Planeta małp - Co nas wk***wia, znaczy się, irytuje
Lis Rudy - 12 Stycznia 2012, 10:24
Siedzę, pracuję i aż mną ciska na lewo i prawo ze złości. Niemożliwie zagotowuje mnie MS WORD i sposób w jaki formatowane są w nim dokumenty.
Kiedy otwiera się je w Open Office, wszystko rozpieprza się w w drobny mak.
I robota głupiego, bo trzeba sprawdzać i porównywać materiał z kopią pliku zapisaną w PDF (dla pewnośći).
SZLAG !
Godzilla - 12 Stycznia 2012, 10:44
Lisie, współczuję głęboko. Po latach pracy w biurze, gdzie obrabialiśmy ogromniaste umowy, które przechodziły po kolei poprawki kilku kolejnych kancelarii (my dla naszego klienta, kancelaria A dla kontrahenta X, kancelaria B dla kontrahenta Y, kancelaria C... itd) - a w każdej kancelarii inne wydanie Winzgrozy, Worda i wszystkiego, miałam ochotę tłuc głową w biurko, jak zmieniałam literkę w akapicie a rozpierniczało się formatowanie na stu stronach. Raz się poryczałam, autentycznie, jak prawnik przyniósł mi "nieduże poprawki, o tutaj zamienić słowo a tam poprawić wcięcie", zaraz przed końcem pracy i wylotem na jakieś umówione spotkanie - dośpiewaj sobie, jak wyglądał ciąg dalszy tych niedużych poprawek. A wierz mi, tempo pracy w Wordzie mam niezłe.
hrabek - 12 Stycznia 2012, 10:52
Najgorsze, że najwięcej problemów z dokumentem przysparzają sami userzy, bo nie potrafią programu prawidłowo obsłużyć. Formatują "spacjami" i enterami, nie stosują nagłówków, itp. Później rzeczywiście kosmetyczna z pozoru zmiana powoduje lawinę, którą ciężko opanować. Też tak miewam czasami.
dzejes - 12 Stycznia 2012, 10:56
Według mnie więcej problemów powoduje brak wstecznej kompatybilności programów pakietu MS Office.
Ilt - 12 Stycznia 2012, 10:56
Ja zawsze formatowanie cudzego dokumentu zaczynam od znajdź dwie spacje -> zamień na jedną spację. Po czym w informacji zwrotnej dodaję sugestię, że ja chętnie nauczę ich korzystać z Worda, OO lub dla zaawansowanych LaTeXa.
Godzilla - 12 Stycznia 2012, 11:00
I to był ten problem. Towarzystwo umie formatować duże dokumenty. Niestety każde biuro ma własny system stylów i nagłówków. Jak to się przemiesza, skutki bywają koszmarne.
Lis Rudy - 12 Stycznia 2012, 11:07
Horror polega na tym że w tym 350 stronnicowym dokumencie JEST WSZYSTKO O CZYM PISZECIE !
Podwójne spacje, odstępy pomiędzy wierszami 150 i 200 %, boldy, kursywy, podwójne ętery i z pińcet sposobów wypunktowania-kropki, kreski, literowe, cyfrowe, cyfrowe z dodatkowymi podpunktami !!!
I na deser jeszcze jest to, że MUSZĘ zachować układ stron i informacji na nich umieszczonych nie ingerując w nie, bo na początku jest spis treści a KNF dostała wersję WORD pliku i zaakceptowała go z takim układem jak jest.
Czuję się jak Syzyf
dzejes - 12 Stycznia 2012, 11:08
O tak, nagłówki to sam miód. Jest z nimi tyle kłopotów, że zakup firmowego papieru lub ustawienie w opcjach drukarki automatycznego dodawania (dla skner) to zdecydowanie dobry pomysł.
Godzilla - 12 Stycznia 2012, 11:11
Ja przez lata byłam uczona (przez proofreaderów zaa Kanału), że po kropce idą dwie spacje. Wewnątrz zdania po jednej. Po latach odmieniło im się i wszędzie kazali stosować po jednej.
Co do dopasowania dokumentu do wydruku, różnica pojawi się już jak zmienisz typ drukarki. Kiedyś w każdym razie tak było. Też się z tym parę razy woziłam, i to w obrębie jednego biura i jednego dokumentu.
Rafał - 12 Stycznia 2012, 11:32
Nauczony doświadczeniem, robię ctrl+a usuwam całe formatowanie, sprowadzam do jednej czcionki, jednej wielkości i wywalam co się da z radosnej twórczości i do całego dokumentu wprowadzam swoje formatowanie od nowa. A i to nie raz i nie dwa zazgrzytam zębami.
mesiash - 12 Stycznia 2012, 11:32
| dzejes napisał/a | | Według mnie więcej problemów powoduje brak wstecznej kompatybilności programów pakietu MS Office. |
Zaprzeczam. Problem dotyczy tylko unikalnych dla danej wersji ustawień / dodatków / makr. Jak dla mnie to zawsze najgorsze jest gdy ktoś formatuje pod daną czcionkę, a potem przy unifikowaniu dokumentu okazuje się że akapity się pogubiły, strona kończy się nazwą rozdziału a tabelki wyglądają na puste.
Lis Rudy, a KNF nie akceptuje treści przypadkiem? Nie wiem, nie konwersowałem z nimi jakoś dużo, ale wydaje mi się że treść>forma w ich przypadku
Zgaga - 12 Stycznia 2012, 12:29
Od początku tygodnia w pracy ponadrabiałam sporo zaelgłości. Skończyłam z myślą, że teraz można już na spokojnie... Godzinę później dostarczono mi dwa zadania i znów jestem w ciemnym lesie....
Lis Rudy - 12 Stycznia 2012, 12:43
| mesiash napisał/a | | KNF nie akceptuje treści przypadkiem? |
Jak dla mnie to raczej oczywista sprawa, ale prawnik (z firmy od dokumentu) z którym współpracuje, jest tak zestrachany, że dość rygorystycznie podchodzi do tej kwestii.
Dla mnie to dodatkowe zajęcie i stres, bo ja to badziewie szykuje pod druk i wolałbym aby składało mi się jakoś płynnie i szybko. A przez jego pomysły idzie mi tak sprawnie jak pływanie kajakiem po pustyni.
Nieważne. Może być jak on chce-i tak płacą od strony a nie za całość
dzejes - 12 Stycznia 2012, 13:28
| mesiash napisał/a | | Zaprzeczam. |
A ja potwierdzam i co mi zrobisz?
mesiash - 12 Stycznia 2012, 14:07
dzejes, a po co ta wrogość? Rzuciłeś tezę, z którą się nie zgadzam, a że na co dzień pracuję w MS Office i jeszcze studiuję używając tychże narzędzi, to znam temat więc się wypowiadam. Jeżeli Tobie akurat coś nie zadziałało, to znaczy że (tak jak napisałem powyżej) użyto jakiejś funkcji tylko z nowej wersji.
shenra - 12 Stycznia 2012, 14:27
Beznadziejna pogoda, na dobrą sprawę człowiekowi nic nie chce się robić.
Rafał - 12 Stycznia 2012, 14:33
E tam, pierwszy raz w tym roku zobaczyłem na ulicy ludzi z nartami na ramionach, to się nazywa optymizm, śniegu ani na lekarstwo, może trochę tylko góry pobielone, a oni z nartami. Pogoda ich tak zakręca, ani chybi
merula - 12 Stycznia 2012, 15:07
ale jeszcze niedużo tego roku było
Martva - 12 Stycznia 2012, 15:14
Słońce mnie zwiodło, to zrobiłam sobie spacer i wróciłam z poczty na piechotę. Okazało się że słońce słońcem ale wieje jak cholera, wyjątkowo zostawiłam nauszniki w domu, przewiało mi uszy i teraz bolą
dzejes - 12 Stycznia 2012, 16:10
| mesiash napisał/a | | dzejes, a po co ta wrogość? |
A tam jest wrogość?
Kasiek - 12 Stycznia 2012, 16:58
Kupiłam tylko kilka rzeczy, a wydałam dużo pieniędzy. Żeby nie było, spożywcze (nie biżuteria, nie ubrania, nie samochód )
Lis Rudy - 12 Stycznia 2012, 17:02
| Kasiek napisał/a | | Kupiłam tylko kilka rzeczy, a wydałam dużo pieniędzy |
Kawior z jesiotra, szampana Dom Perignion i szynkę parmeńską ?
merula - 12 Stycznia 2012, 17:05
i trufle.
Agi - 12 Stycznia 2012, 17:08
Wkurza mnie wścibstwo pań pacjentek, chwilowych współlokatorek Mamy.
Usiłują dowiedzieć się wszystkiego, łącznie z koligacjami rodzinnymi i moim miejscem pracy.
Tej, z którą Mama leżała jeden dzień na bloku pooperacyjnym nie zdzierżyłam i sama zapytałam: A dlaczego pani o to pyta?
Zastopowało ją tylko na chwilę.
nimfa bagienna - 12 Stycznia 2012, 17:11
Uwielbiam takie babska. Zawsze mam ochotę zapytać: słyszałam, że mąż panią tłucze, a syn siedzi w więzieniu. Czy to prawda? Co pani powie?
Lis Rudy - 12 Stycznia 2012, 17:12
| Agi napisał/a | | Usiłują dowiedzieć się wszystkiego, łącznie z koligacjami rodzinnymi i moim miejscem pracy |
A to powiedz im że w zakładzie pogrzebowym pracujesz. Zobaczysz że pytać przestaną
Kasiek - 12 Stycznia 2012, 17:24
| Lis Rudy napisał/a | Kasiek napisał/a:
Kupiłam tylko kilka rzeczy, a wydałam dużo pieniędzy
Kawior z jesiotra, szampana Dom Perignion i szynkę parmeńską ? |
Śmietanę 12%, szynkę z indyka, twarożek, ciastka z jabłuszkiem
| merula napisał/a | i trufle. |
Żeby były... Poluję na pastę truflową, ale w Lublinie nie ma
| Cytat |
Agi napisał/a:
Usiłują dowiedzieć się wszystkiego, łącznie z koligacjami rodzinnymi i moim miejscem pracy
A to powiedz im że w zakładzie pogrzebowym pracujesz. Zobaczysz że pytać przestaną |
Można zapytać czy chcą wizytówkę, bo chyba niedługo się przyda
Agi - 12 Stycznia 2012, 18:09
Ja mieszkam na wsi, a korzystam ze szpitala w małym miasteczku. Tu nie można sobie pozwolić na tego typu numery. Ignoruję pytania, albo odpowiadam lakonicznie, co nie zmienia faktu, że mnie to wkurza.
Lynx - 12 Stycznia 2012, 22:51
Agi <głask>
Z drugiej strony one tam przecież potwornie się nudzą...
Agi - 13 Stycznia 2012, 10:01
| Lynx napisał/a | | Z drugiej strony one tam przecież potwornie się nudzą... |
To niech czytają
|
|
|