To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ


Planeta małp - Co nas wk***wia, znaczy się, irytuje

merula - 23 Grudnia 2011, 10:53

wtedy może ci je zjeść pies. :wink:
Witchma - 23 Grudnia 2011, 10:54

W porywach do dwóch :D
shenra - 23 Grudnia 2011, 11:04

A resztek będziesz szykał w trawie :mrgreen:
Kruk Siwy - 23 Grudnia 2011, 11:13

haha jakie śmieszne.
Pisałem w kajecie trzydzieści lat. Nigdy mu się dysk nie rozwalił, nie padła płyta główna ani nie poszedł z dymem.
Kajety mają to do siebie, że nie płoną. A te dupne kompy...
Moje psy: straszą koty (skutecznie) zjadają chomiki i obsikują trawniki. Słowo pisane mają w cenie i nie postponują go w żaden sposób.

Lis Rudy - 23 Grudnia 2011, 11:19

Kruk Siwy, ale Ty nie masz psów. Ty masz mopsy :mrgreen:
Kruk Siwy - 23 Grudnia 2011, 11:22

Owszem i w tym tajemnica. Bo ja piszę w DUŻYCH kajetach. Potrzeba by naprawdę mordziastego azora żeby to pożarł.
Lis Rudy - 23 Grudnia 2011, 11:23

Kruk Siwy napisał/a
piszę w DUŻYCH kajetach. Potrzeba by naprawdę mordziastego azora żeby to pożarł


Wypożyczyć Ci boksera ?

shenra - 23 Grudnia 2011, 11:25

Kruk Siwy napisał/a
Moje psy: straszą koty (skutecznie) zjadają chomiki i obsikują trawniki.
Ależe niby co to miało znaczyć? :evil:
Kruk Siwy - 23 Grudnia 2011, 11:30

Lis Rudy, a fu! On by mi tfurczość obślinił! (Tak naprawdę bardzo lubię boksery, w porzo stwory) .
shenra, jak jakiś chomik za bardzo gardłuje to go osiem łap mopsich rozdeptuje. Nic mniej i nic więcej.

shenra - 23 Grudnia 2011, 11:34

Kruk Siwy napisał/a
shenra, jak jakiś chomik za bardzo gardłuje to go osiem łap mopsich rozdeptuje. Nic mniej i nic więcej.
:cry: :cry: :cry:
Kruk Siwy - 23 Grudnia 2011, 11:36

Bo to twórca twórcy powinien współczuć jak notatki onże stracił, a nie nabijać się. Mnie nie jest do śmiechu.
Agi - 23 Grudnia 2011, 11:48

Kruku Siwy, ze szczętem szlagg trafił tego blaszaka?
Niemiły prezent na święta.

Kruk Siwy - 23 Grudnia 2011, 11:54

Trup zimny to, lecz może jakieś organa da się uratować. "Jutro o tym pomyślę". Przesiadłem się na wzgardzonego niegdyś laptopa. Pracować się da, choć i tak zamierzam pisać wiecznym piórem w zeszycie. Naprawdę.
kropek - 23 Grudnia 2011, 11:55

To komp padł czy dysk, może jednak się dane da odzyskać ...
Kruk Siwy - 23 Grudnia 2011, 11:59

A nie wiem, bo ja tylko worda umiem obsługiwać, ale objawy miał dziwne a obecnie to już mu windows nawet nie wstaje.
Ale po świętach nagabnę jakiegoś fachowca.

hrabek - 23 Grudnia 2011, 12:01

No i backup, Kruku, backup. Znaczy się kopia zapasowa, ten tego.
Widziałem niedawno pendrive 16GB za 59zł w sklepie, to chyba niewielka cena za bezpieczeństwo danych?
Już nawet nie wspomnę o wynalazkach takich jak Dropbox, które pozwalają trzymać kopie bezpieczeństwa w internecie.

edit: znaczy dysk cały, tylko windows padł. To dane da się odzyskać.

Fidel-F2 - 23 Grudnia 2011, 12:05

hrabek napisał/a
Widziałem niedawno pendrive 16GB za 59zł w sklepie
a do dwustu złotych można już nabyć pokaźny dysk zewnętrzny na którym możesz trzymać dowolną niemal ilość wersji plus mnóstwo materiałów do pracy
Kruk Siwy - 23 Grudnia 2011, 12:08

hrabek, toż wiem że głupota musi być karana. I pędraki w domu są, tylko trzeba znaleźć chęć by ich użyć. Jak masz kilkanaście lub kilkadziesiąt wersji tekstu a nie robisz kopii na bierząco to ci się nie chce...
hrabek - 23 Grudnia 2011, 12:20

Polecam gorąco wykształcenie odruchu zgrywania wszystkiego ważnego do specjalnie utworzonego folderu, bądź drzewa folderów i później przegrywanie np. raz w tygodniu całości na czy to pendrive'a czy dysk zewnętrzny.
A próbowałeś, Kruku, Dropboxa? Instalujesz program na komputerze i on tworzy na dysku specjalny folder, który synchronizuje z ze swoim serwerem w internecie. Automatycznie, przy każdej zmianie, bądź wgraniu nowego pliku. Domyślnie program ten ma synchronizować dane między komputerami, ale kopia jest także trzymana na serwerze, w związku z tym można pracować na folderze Dropbox na komputerze i wtedy każda zmiana będzie automatycznie archiwizowana. Dostęp do tego masz oczywiście tylko Ty (na hasło), więc nie ma problemu z wyciekiem danych.
No i wtedy nie trzeba pamiętać, żeby cokolwiek zgrywać.

Darmowy Dropbox ma 2GB danych co do archiwizacji ulubionych mp3 może nie wystarczyć, ale na 20 nawet wersji powieści i opowiadań wraz z linkami, notatkami i bibliografią w zupełności powinno.

mawete - 23 Grudnia 2011, 12:24

Tomek jak tylko winda padła, to mogę spróbować pomóc. Przy poważniejszych rzeczach też mogę, ale to może kosztować. :/
Kruk Siwy - 23 Grudnia 2011, 12:33

Dzięki panowie. To co hrabek, mówi o Dropboxie jest bardzo interesujące. Co do pomocy to nie będę zawracał d... znaczy głowy. Dam blaszaka na oględziny już tam parę zeta za diagnozę mnie nie doprowadzi do bankrucji. A potem się zobaczy.
mawete - 23 Grudnia 2011, 12:37

ok
shenra - 23 Grudnia 2011, 13:05

Kruk Siwy, ależ ja Ci dramatycznie współczuję, bo samej mi się tak podziało. Ale słyszysz hasło mops i nie jesteś w stanie nie zażartować.
ilcattivo13 - 23 Grudnia 2011, 15:09

mesiash napisał/a
ilcattivo13, o ile nie rozumiem po co tyle roboty papierkowej, o tyle rozumiem fiskus, że chce ściągać podatek od handlu towarem. A to że tym towarem akurat jest węgiel, którzy kupują emeryci to jest mało ważne. Chyba że ja nie rozumiem i to Twoja mama będzie musiała brać takie oświadczenia itd. ?


tu nie chodzi o podatek, tylko o akcyzę, której zażyczyła sobie jakaś "mondra komisarzyna" z UE... A poza tym, skoro już trzeba mieć papier, żeby tej akcyzy nie płacić, to coś takiego można by przecież załatwić jednorazowym oświadczeniem.

A papiery muszą robić obie strony: klient oświadczenie + ksero dowodu, firma zestawienie sprzedaży bezakcyzowej z podpiętymi papierami od klienta.

Żelazny - 23 Grudnia 2011, 17:07

Idiota kierowca jadący z przeciwka, który widząc moje auto stojące przed przejściem dla pieszych oraz pieszych po obydwóch stronach ulicy nie reaguje w normalny i oczywisty sposób, totalnie olewając przepisy ruchu drogowego...
Kasiek - 25 Grudnia 2011, 15:03

Coś nam śmierdzi w kuchni. Taką padliną, jakby jakiś kawałek mięsa, czy sok z mięsa się rozkładał... 25 grudnia, a ja wszystko przesuwałam, myłam, pucowałam... nic nie znalazłam, śmierdzi dalej...
nureczka - 25 Grudnia 2011, 15:23

Kasiek, a może to z rur?
Kruk Siwy - 25 Grudnia 2011, 15:27

Znaczy ze zlewozmywaka. Nieźle potrafi zajechać.
Kasiek - 25 Grudnia 2011, 15:59

Nawet rury przepchałam, znaczy kreta wsypałam, ale dalej... nie wiem. Pojutrze będę szukać jeszcze.
Kruk Siwy - 25 Grudnia 2011, 16:03

Kret może uratować sytuację tylko w początkowych stadiach. Ja niestety muszę rozkręcać rury i dokładnie czyścić. Inaczej zalatuje padliną a potem blokuje się na amen.


Partner forum
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group