Planeta małp - Co nas wk***wia, znaczy się, irytuje
nureczka - 18 Grudnia 2011, 20:19
ihan, rozumiem i współczuję. Na szczęście mam to już za sobą.
W moim mniemaniu prezentem idealnym są książki - bezpieczne i można spersonalizować (że takiego pięknego, staropolskiego terminu użyję).
merula - 18 Grudnia 2011, 20:21
| Witchma napisał/a | | Nie rozumiem problemu, ludzie najczęściej sami mówią, co by chcieli dostać, tylko trzeba ich uważnie słuchać |
zachowując czujność przez cały rok i skrzętnie notując
Witchma - 18 Grudnia 2011, 20:22
Mnie się jakoś samo zapamiętuje. Cóż, może po prostu trzeba lubić dawać prezenty
merula - 18 Grudnia 2011, 20:24
ja zapamiętuję również zazwyczaj, ale czasem przed samym momentem dokonania decyzji prezentowej złośliwie umyka to z dziurawej pamięci.
mBiko - 18 Grudnia 2011, 20:25
merula, potrzebujesz więcej tej, no, jak ona się nazywa?
merula - 18 Grudnia 2011, 20:29
jak nie zapomnę zażyć
ihan - 18 Grudnia 2011, 20:33
Z ludźmi, których widzi się na co dzień nie ma problemu. Ale, rodzina, widziana kilka razy w roku, zarabiająca kilka razy tyle co ja, ergo, wszystko co chcą sami sobie kupują i w dodatku nie czytający książek to jest dramat. Dzieciom zawsze kupuję książki i brak czytelnictwa rodziców mnie nie obchodzi. Pewnie osoby, które chadzają po sklepach mają łatwiej, bo zawsze coś w oczy się rzuci i się skojarzy. Ale ja chodzę tylko do Almy, Lewiatana i ewentualnie do sklepu końskiego i księgarni zajrzę. Przekopane. Pendrive'y to był dobry pomysł, ale jednorazowy, trudno co rok dawać pena.
nureczka - 18 Grudnia 2011, 20:48
ihan, kup każdemu po pejczyku
merula - 18 Grudnia 2011, 20:49
nureczko źle mówisz. co drugiemu pejczyk, innym kajdanki
nureczka - 18 Grudnia 2011, 21:01
| merula napisał/a | nureczko źle mówisz. co drugiemu pejczyk, innym kajdanki |
Kajdanki nie występują w sklepie z akcesoriami dla koniarzy gdzie bywa ihan. To już może lepiej siodło? Tylko to dość drogo wyjdzie.
merula - 18 Grudnia 2011, 21:19
to może samą uprząż? i niech sobie jakoś radzą
Witchma - 19 Grudnia 2011, 10:35
Poczta mi zmasakrowała rogi Pufcia (i odpowiadając na pytanie "Od kiedy Pufcio ma rogi?": od dołu)
Kasiek - 20 Grudnia 2011, 08:58
Po niemal nieprzespanej nocy, zasnęłąm wreszcie tuż przed 7 rano, mając koszmar, że wypadają i wykruszają mi się wszystkie zęby po kolei. I w tym momencie usłyszałam pukanie (na bank moja matka), więc zignorowałam, chcąc spać dalej. Pukanie się powtórzyło. Dalej ignorowałam. Po czym rozległ się dźwięk telefonu... Noż cholera jasna. Zabroniłam wchodzić przed 10 do domu, ale do teraz się zastanawiam, po co mojej matce ręczna maszynka do mielenia (skoro ma elektryczną) i to o 7.30 rano???
Godzilla - 20 Grudnia 2011, 09:26
Chyba jeśli nie op... i nie zabronisz dzwonić o takiej porze, i nie powiesz, że maszynkę to Ty jej możesz zanieść o dziesiątej a teraz śpisz, nie nabierze wyczucia.
Rafał - 20 Grudnia 2011, 10:50
Kasiek, ciesz się, że nie wierzysz w sny
Kasiek - 20 Grudnia 2011, 11:06
Nie wierzę, ale Marcinowi też się sniły zęby kilka dni temu - takie wypadające z krwią i po Twoim poście sprawdziłam znaczenie. Oj. Niezależnie od wiary - paskudny sen i nieprzyjemne uczucie kamieni w zębach mam do teraz ;P
Matkę już opierdzieliłam, zrozumiała chyba (może na dwa dni )
Właśnie się dwiedziałam, ze dwie siostry cioteczne Marcina nie przyjdą na wesele (-4 osoby dorosłe i dziecko). Noż... poważni są ludzie? Kogo teraz zaproszę? A w knajpie mówili, że jak nie będzie 40 osób, to dają nam jedną salę, a druga np. na chrzciny będzie. Wyjdziemy teraz na oszustów...
Godzilla - 20 Grudnia 2011, 11:07
Daj ogłoszenie na forum, na pewno znajdziesz komplet
Kasiek - 20 Grudnia 2011, 11:22
Nie no z nerwów to mnei brzuch zaczął boleć. 4 osoby to niemal 10% gości...
merula - 20 Grudnia 2011, 11:25
Kasiek, ciesz się, ze powiedziały i masz jeszcze czas ewentualnie kogoś zaprosić. mogły nic nie mówić i po prostu nie przyjść.
Gustaw G.Garuga - 20 Grudnia 2011, 11:46
Rozkręcający się sezon hurtowych emaili świątecznych.
Witchma - 20 Grudnia 2011, 11:52
| Gustaw G.Garuga napisał/a | | Rozkręcający się sezon hurtowych emaili świątecznych. |
O to to to...
Adon - 20 Grudnia 2011, 12:01
Przeprowadzka większej części księgozbioru z Polski zostałą zakończona i jak zwykle nie mogło obyć się bez strat. Złapałem się za głowę, gdy zobaczyłem po ile "chodzą" na allegro brakujące ksiązki i komiksy, do niedawna jeszcze całkiem dostępne. Przeprowadzka niby była ubezpieczona, ale - oczywiście - póki co firma przewozowa nie odpowiada na maile. Kurierzy też sprytni - podwykonawcą było dpd. Dostarczyło przesyłki w 3 ratach, a uszkodzone kartony zostawiło nam pod drzwiami, kiedy akurat nikogo nie zastało.
Ilt - 20 Grudnia 2011, 13:17
| Gustaw G.Garuga napisał/a | | Rozkręcający się sezon hurtowych emaili świątecznych. |
Filtr: Nielubięmailizżyczeniami
Od: @
Zawiera słowa: świąt
Usuń (albo oznaczaj jako przeczytane)
I voilà. Filtr prosty i uniwersalny, powinien działać wszędzie, gdzie jest możliwość tworzenia filtrów. ;D
Gustaw G.Garuga - 20 Grudnia 2011, 13:51
To trzeba byłoby poklikać... A tak jest powód do tradycyjnych polskich narzekań
Rafał - 20 Grudnia 2011, 14:11
Dzisiaj dwie rzeczy niesamowicie mnie wkur#@$%$#@ją!:
e-sąd - toż to debilstwo nie do ogarnięcia, od godziny próbuję wnieśc sprzeciw i du-pa blada.
Drugie dużo gorsze i poważniejsze, odbijam się od ścian i ręce mi opadły. Nie chce mi się już.
Niemoc państwa w zakresie wariatów. Mam takiego jednego chorego człowieka, coraz gorzej z nim, a znikąd pomocy. Facet jest niebezpieczny, grozi sąsiadom że ich spali, nosi nóż i grozi ludziom, grozi odkręceniem gazu w całym bloku i nikt mu nic nie jest w stanie zrobić. Policja umywa ręce, że to sprawa pogotowia, pogotowie w drodze łaski, jak będzie miało dobry dzień przyjedzie, zrobi zastrzyk i pojedzie, opieka społeczna kładzie lagę, kuratorzy sądowi takoż, piszę co prawda pozew o leczenie przymusowe albo eksmisję, ale to potrwa dłuuugo, a i skutek niepewny. A wariat rządzi się w najlepsze, obsika przechodnia, nasra pod drzwi jak mu sąsiad się nie spodoba, ludzie boją się z mieszkań wychodzić bo a nuż nożem dźgnie. Dwa lata temu miałem podobnie, sąd nie nakazał leczenia przymusowego w innym przypadku, ale znalazła się jakaś rodzina, która człowieka przygarnęła i wywiozła gdzieś na wieś. A ten wariat z domu dziecka, rodziny żadnej, żona shiza totalna bez kontaktu ze światem, żyje w swoim, mieli dzieciaków narobionych z pięć, to pół roku temu pozabierali im. Facet jak jeszcze kontaktował i nie był groźny robił telefonem porno-zdjęcia żonie i chwalił się obcym ludziom na mieście, normalnie szok. Co za porypane prawo, instytucje i chory system.
feralny por. - 20 Grudnia 2011, 14:12
Właśnie Ilt, twoje zachowanie jest wręcz sapołeczne. Jak można odbierać ludziom taki fajny powód do narzekania? Chociaż w spoiler wstaw, żeby w oczy nie kłuło.
kropek - 20 Grudnia 2011, 17:27
| Rafał napisał/a |
e-sąd - toż to debilstwo nie do ogarnięcia, od godziny próbuję wnieśc sprzeciw i du-pa blada.
|
Ale sprzeciw o ile dobrze pamiętam wnosisz zwykłym trybem do sądu. W czym problem?
A mieszkasz w jakim bloku spółdzielczym czy własnościowym, masz wspólnotę?
Agi - 20 Grudnia 2011, 17:53
| Cytat | | A mieszkasz w jakim bloku spółdzielczym czy własnościowym, masz wspólnotę? |
Rafał ma całą spółdzielnię na głowie.
kropek - 20 Grudnia 2011, 18:03
Jak spółdielnię, to czy taki człowiek nie łamie prawa spółdzielczego? Nie można odebrać mu członkostwa i mieszkania?
AngelsDream - 20 Grudnia 2011, 22:11
Sama siebie zirytowałam pomysłem na wyprawienie Świąt. Zachciało mi się... Cudownie. Masochizm do potęgi.
|
|
|