To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ


Planeta małp - Co nas wk***wia, znaczy się, irytuje

ailiS - 15 Grudnia 2011, 21:57

kicham, prycham i chrycham

o zgrozo! jutro znowu siędzę w domu, a jak z sobotą - wolę nie myśleć...

mBiko - 15 Grudnia 2011, 22:44

merula napisał/a
a półpaśca miałeś?


Grozisz, czy zachęcasz?

Niestety rozczaruję Cię, miałem.

merula - 15 Grudnia 2011, 22:52

ostrzegam.

ale możesz mieć jeszcze raz :wink:

czterdziescidwa - 15 Grudnia 2011, 23:22

Można by założyć takie allegro z zarazkami. Dla koneserów.
merula - 15 Grudnia 2011, 23:27

skoro są chętni na ciąganie dzieci do chorych na ospę wietrzną, żeby się zaraziły, to kto wie, czy pomysł nie ma racji bytu... :wink:
czterdziescidwa - 15 Grudnia 2011, 23:45

bakterielo.pl
albo bardziej światowo:
germello.com

Ilt - 15 Grudnia 2011, 23:55

merula napisał/a
skoro są chętni na ciąganie dzieci do chorych na ospę wietrzną, żeby się zaraziły, to kto wie, czy pomysł nie ma racji bytu...

Na życzenie znajdę odpowiedniego newsa/informację (AFAIR) FBI o nielegalności procederu:
W USA od pewnego czasu istnieje pewien trend (na szczęście nie jakiś niesamowicie wielki) nie szczepienia dzieci na ospę wietrzną a dawanie im lizaków. Specjalnych lizaków. Mianowicie - lizaki te zostały wcześniej wylizane przez chore na ospę wietrzną osoby, zapakowane w paczki i wysłane (nielegalność procederu polega na świadomym przesyłaniu paczek z zarazkami przez granice stanu bez specjalnego transportu i pozwoleń) do rodziców bojących się, że szczepionki sprowadzą Downa na ich dzieci (a to nie zdrowiem psychicznym dzieci powinni się zajmować, o nie). :)

merula - 16 Grudnia 2011, 09:37

Ilt, nie tylko w Stanach. u nas też są rodzice, którzy zaprowadzają w odwiedziny swoje dzieci do zaospionych kolegów i koleżanek.
hrabek - 16 Grudnia 2011, 10:10

Moi znajomi tak robili ze swoimi dzieciakami - dzwonili po swoich znajomych i jak się okazało, że któreś ma ospę, to wpadali z wizytą.
My też tak chcieliśmy zrobić, tylko jak na złość, akurat nikogo nie znaleźliśmy, aż sama do przedszkola przylazła.

Kasiek - 16 Grudnia 2011, 10:15

Stan konta strasznie mnie wkurza. Bardzo. Dziś wydam wszystko co do złotówki obawiam się...
Godzilla - 16 Grudnia 2011, 10:23

Kasiek, tulak.

A cała reszta z ospą i z odrą, moje szkraby zaliczyły ospę parę lat temu i po prostu wysiedziały ją w domu, tym i owym smarowane. Mała właściwie leczona metodą domową, czyli według wskazówek dla Starszego Potwora, który to samo przechodził dwa tygodnie wcześniej. Lekarz albowiem odmówił wizyty domowej twierdząc że nie ma wystarczającego powodu, a wizyty w przychodni odmówiono nam, żebyśmy całej przychodni nie zarazili.

merula - 16 Grudnia 2011, 10:51

wykłócam się ze sklepem o zwrot towaru, a nie gotówkę, bo to co chcę mocno podrożało. jakbym łbem o ścianę waliła. :evil:
dzejes - 16 Grudnia 2011, 13:12

hrabek napisał/a
Moi znajomi tak robili ze swoimi dzieciakami...
My też tak chcieliśmy zrobić...


Ale część z nieszczepieniem także?

Martva - 16 Grudnia 2011, 13:27

Ilt napisał/a
do rodziców bojących się, że szczepionki sprowadzą Downa na ich dzieci


Downa? Ostatnio słyszałam wersję z autyzmem.

Fidel-F2 - 16 Grudnia 2011, 13:34

Jakaś menda przebiła w nocy dwie opony w samochodzie żony. Nie do naprawienia. :evil: FCUK!
Ilt - 16 Grudnia 2011, 15:06

Martva napisał/a
Downa? Ostatnio słyszałam wersję z autyzmem.
Strachów jest kilka, nie kłócę się czy akurat ta szczepionka wg. nich ma sprowadzać deszcz czy grad, ale łącznie w historiach o szczepieniach czytałem o rodzicach posądzających szczepionki o sprowadzanie Downa, autyzmu, bezpłodności, AIDS i raka.
Godzilla - 16 Grudnia 2011, 15:21

Ilt, ja słyszałam tylko o autyzmie. Z Downem rzecz jasna głupota. Jeżeli w tych opowieściach jest choć cień prawdy, to nie dziwię się ludziom, że się boją. U nas pediatra ma obowiązek sprawdzić stan zdrowia dziecka przed szczepieniem i nieraz dopatrzy się czerwonego gardła tam gdzie rodzic nic nie widzi. W Stanach podobno nie jest to wymagane, a terminy cisną personel i rodziców. Daje się szczepionki skojarzone, po kilka chorób w jednej. Jaka może być reakcja dziecka podziębionego, może jeszcze z jakąś alergią? U nas Starszy specjalnie dostał rozdzielone szczepionki, bo pediatra uznała że taka skojarzona to będzie dla niego zbyt wiele.

Za zwalczaniem tego typu "przesądów" są na pewno firmy farmaceutyczne, które z tych szczepionek mają grube pieniądze. Dlatego do historii o autyzmie odnoszę się z dystansem, ale tak samo nie ufam radosnym świergotom, że to kompletna bzdura i całkowicie niemożliwe. No kołtuństwo i ciemnogród.

O układzie odpornościowym jeszcze nie wszystko wiemy i długo nie będziemy wiedzieć, a szczepionki są dużą ingerencją. Jak byłam mała, po prostu przechodziło się różyczkę, ospę, odrę i inne takie. Szczepienia były na gruźlicę, tężec, polio i jeszcze parę paskudztw naprawdę groźnych. Teraz chciałoby się szczepić na wszystko jak leci. A może te tradycyjne choroby wieku dziecięcego lepiej po prostu przechorować i samemu sobie poradzić?

nimfa bagienna - 16 Grudnia 2011, 17:59

Padam na twarz.
<plask>

hijo - 16 Grudnia 2011, 18:04

Szlag, wywaliłem kupę kasy na nowe buty, jak przysłali pierwszy raz nie zdążyłem założyć drugiego buta jak wyskoczyła wada, szybciutko zamienili, pochodziłem około miesiąca i druga para idzie do reklamacji. Szlag by to. Choć Panowie w sklepie są bardzo w porządku i będą naciskali serwis, żeby szybko sprawę załatwili, to i tak będę kilka dni bez jednej pary zimowych butów. Znając moje szczęście jak tylko wyślę buty to kur..a śnieg spadnie i będzie świetnie. :evil:
Godzilla - 16 Grudnia 2011, 18:37

Ja kupiłam buty na jesień i po miesiącu (niecałym) flek zdarł się z mięskiem. To już drugi taki przypadek. Raz już ratowałam u szewca identycznie schodzone czółenka. Po miesiącu zdarłam i ten poprawiony obcas. Teraz wzięłam obie pary i zaniosłam do innego szewca. Nie na bazarku a w głębi osiedla. Popatrzył na te jesienne, popatrzył na te naprawione i zdarte czółenka, spytał kto mi je tak pięknie naprawił, rzucił komentarz, że to zdumiewające jak niektórzy partaczą i dalej mają klientów, pokazał mi materiał jaki zamierza dać na obcas i kazał wywalić zapasowe fleczki z fabryki, bo nie nadają się do niczego. Chodzę w tych jesiennych już kilka tygodni i nic złego się nie dzieje. Na dodatek nie tupią i nie hałasują na korytarzu tak jak przed wymianą fleków.

Żal, że wydałam 20 zeta na naprawę u tamtego partacza, żal że teraz przyszło wydać 40, ale chyba znalazłam właściwy adres.

shenra - 16 Grudnia 2011, 19:14

Masakra, ledwo dzisiaj wstałam. Przez chwilę stojąc na przystanku miałam wrażenie, że zaraz się przewrócę. Ilość siły w członkach -1, ilość woli życia -10. Ledwo dojechałam do dzieciaka, ręce i nogi jak z waty. Wydawało mi się, że czuję każde ścięgno i to beznadziejne uczucie, że jak się zaraz zachłysnę powietrzem to będzie hiperwentylacja i odpłynę.
Wróciłam do domu, wsadziłam się do wyra(nawet przeszło mi przez myśl, że zaraziłam się od Małego). Po 10 minutach dorzuciłam jeszcze jedną kołdrę i termofor(przy centralnym ogrzewaniu w mieszkaniu!) I dopiero w takich cieplarnianych warunkach udało mi się zasnąć. Spałam prawie 5h :shock: Dramat.

Iscariote - 16 Grudnia 2011, 19:26

shenra napisał/a
Spałam prawie 5h
Co to jest. Jakbyś spała 20h to można zacząć się martwić ;P:
shenra - 16 Grudnia 2011, 19:52

Iscariote, ale ja zazwyczaj jak śmignę na drzemkę nie dochodzę do takich godzin.
mBiko - 16 Grudnia 2011, 19:53

shenra, a ile spałaś przez ostatnie trzy, cztery dni? Nie filozuj, tylko postaraj się jeszcze pospać.
Lynx - 16 Grudnia 2011, 19:58

Katar. Kaszel. Gorączka.
Starsze dziecko kaszle. Prycha. Marudzi.

aniol - 16 Grudnia 2011, 21:39

perspektywa soboty i niedzieli w pracy...
SithLady - 16 Grudnia 2011, 21:44

hijo, u mnie w roli zimowych butow wystepuja takie http://www.decathlon.com....-zowe-70219539/ Test bojowy w sniezna zime zdaly znakomicie
shenra - 16 Grudnia 2011, 22:08

mBiko, tak po 3,4h max. Masakra.
hijo - 16 Grudnia 2011, 22:12

SithLady, ja po siedmiu latach w sierra questach z jacka wolfskina postanowiłem zakupić jeszcze raz buty tej marki TE.

Rozważam zmianę modelu.

mBiko - 16 Grudnia 2011, 22:45

shenra, i właśnie dlatego piszę, że powinnaś spróbować jeszcze pospać. Nie ważne w dzień, czy w nocy.


Partner forum
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group