Planeta małp - Co nas wk***wia, znaczy się, irytuje
Kasiek - 25 Listopada 2011, 16:43
Nie wyszedł mi barszcz czerwony. Nie wiem czemu. Do *beep*.
charande - 25 Listopada 2011, 20:46
Kasiek, co mu się stało? Chodzi o zupę czy o taki ukiszony w słoikach?
Godzilla - 26 Listopada 2011, 16:58
Młody jest w nastroju kłótliwo-obrażalskim. Idzie rzecz jasna o lekcje, i o oderwanie go od Minecrafta. Skubany, gada jak najęty i zamiast zrobić co do niego należy, bez końca próbuje negocjować, kiedy znów się dossie do kompa....
Agi - 27 Listopada 2011, 02:23
Śnił mi się taki koszmar, że właściwie to nie wiem, czy jestem wkurzona, że nie śpię, czy cieszę się, że się obudziłam.
Lowenna - 27 Listopada 2011, 10:22
Nie miałam czasu wyleczyć się do końca miesiąc temu to teraz będę cierpieć podwójnie Zostałam pokonana przez własny organizm. Nie lubię tak
Godzilla - 27 Listopada 2011, 12:49
Wkurzyłam się. Był sobie blog prowadzony przez zdolnego 9-latka, pod okiem mamy. Dzieciak bawił się scrappingiem, robił różne cudeńka z papieru, tektury, miał talent. Na blogu zaczęły się pojawiać złośliwe komentarze i pogróżki, potem ktoś go oflagował i to wielokrotnie, że niebezpieczny, a wczoraj administracja Bloggera zamknęła blog nawet nie próbując przyjrzeć się sytuacji.
Korciło mnie, żeby założyć blog, ale teraz już jakby mniej. To nie pierwsza sytuacja z różnymi kłopotami. Sieć jest cierpliwa. Można z zawiści wylewać komuś na głowę regularnie pomyje. Bloggerki nieraz blokują możliwość dodawania komentarzy, bo mają dosyć. Całe blogi bywają przenoszone w nowe miejsca. Ludzka wredota i draństwo nie zna granic.
Martva - 27 Listopada 2011, 12:56
O Kubie czytałam na Fejsie wczoraj, szkoda chłopaka.
Godzilla - 27 Listopada 2011, 12:58
http://www.google.com/sup...2b0c8cfea&hl=pl
To jest petycja o przywrócenie bloga. Dopisałam się.
mawete - 27 Listopada 2011, 13:23
gorączka mi nie spada...
Ziemniak - 27 Listopada 2011, 18:40
Lowenna - 27 Listopada 2011, 19:19
Ziemniak, szkoda stołu
merula - 27 Listopada 2011, 19:38
i nie porozlewałeś?
Kasiek - 29 Listopada 2011, 11:59
Wysłali mi wino bezalkoholowe jakiegoś pana o podobnie brzmiącym nazwisku... Problem w tym, ze jego paczka jest warta kilka razy mniej niż moja i są tam niezamawiane przeze mnie wina :/ Noż... Wyjaśniam to, na sobotę potrzebuję wina, a cholera wie co teraz. Mam odsyłać te co dostałam? I najgorsze że ja mam wszelkie dane osobowe tego pana, a on (prawdopodobnie, bo podejrzewam, ze po prostu zamieniono paczki) moje...
dalambert - 29 Listopada 2011, 12:08
| Kasiek napisał/a | | Wysłali mi wino bezalkoholowe | a co to za cholera
sok jakiś z octem mieszany + chińskie aromata i chemiczne dodatki smakowe
Toż to bardziej trujące może być i to o wiele bardziej niż porządne Egri czy inny Bikaver
Kasiek - 29 Listopada 2011, 12:37
Nie, podobno zwykłe wino, tylko wydestylowali z niego alkohol. Nawet lekarz mi powiedział, że jak mi wina brakuje to mogę to pić, bo smak jest niemal ten sam (tylko bez alkoholowej nutki )
dalambert - 29 Listopada 2011, 12:41
| Kasiek napisał/a | | podobno zwykłe wino, tylko wydestylowali z niego alkohol |
znaczy to co zostaje w aparaturze, jak już KONIAK z winka odparują
Kasiek - 29 Listopada 2011, 12:47
Nie wiem jak się robi koniak, wiem, że z tego wina zabrali to co najlepsze... ale na bezrybiu i rak ryba Smaku wina brakuje mi strasznie, zwłaszcza jak wszyscy dookoła piją, w weekend wieczorem do jakiegoś dobrego jedzonka... Ech... Może będę mieć jakiś zamiennik na te 5 miesięcy i ew. karmienie... A skoro moja pani doktor, która generalnie zabrania mi wszystkiego prócz czytania książek stwierdziła, że mogę, to chyba aż tak szkodliwe być nie może.
nimfa bagienna - 29 Listopada 2011, 12:50
To chyba zależy od nastawienia lekarza. Moja koleżanka niedawno była w ciąży, pani doktor powiedziała jej wprost: jeśli chce się pani napić wina, jeden kieliszek raz na jakiś czas nie zaszkodzi, ale niech się pani dwa razy zastanowi, zanim po niego sięgnie. Chodziło oczywiście o normalne wino z procentami.
Kasiek - 29 Listopada 2011, 13:01
Podobno ordynator szpitala, w którym zamierzam rodzić nakazuje wręcz kieliszeczek wina czerwonego DZIENNIE (za to zabrania jeść bananów). Wiadomo, nie kieliszek półlitrowy tylko lampkę, ale jednak.
Moim zdaniem to jest tak, ze tysiąc kobiet się napije jeden i drugi kieliszek i nic się nie stanie a jedna wypije, trafi na jakiś słabszy czas u małego, a potem resztę życia będzie sobie pluć w brodę, że mogła nie pić. Wolę się powstrzymać, a spróbować przy okazji czegoś nowego.
Sprawa z winami się wyjaśniła - jutro będę mieć moją paczkę, a tę mogę zatrzymać w ramach prezentu na przeprosiny od sklepu. Miło z ich strony 4 wina to sporo, bo ponad 120 złotych, nie licząc przesyłki.
nimfa bagienna - 29 Listopada 2011, 13:14
| Kasiek napisał/a | Podobno ordynator szpitala, w którym zamierzam rodzić nakazuje wręcz kieliszeczek wina czerwonego DZIENNIE (za to zabrania jeść bananów). Wiadomo, nie kieliszek półlitrowy tylko lampkę, ale jednak.
Moim zdaniem to jest tak, ze tysiąc kobiet się napije jeden i drugi kieliszek i nic się nie stanie a jedna wypije, trafi na jakiś słabszy czas u małego, a potem resztę życia będzie sobie pluć w brodę, że mogła nie pić. |
O to, to. Lekarz może pozwolić, może zabronić, ale decyzję i tak podejmuje matka. I osobiście za nią odpowiada. Przed młodym i przed sobą.
Kasiek - 29 Listopada 2011, 13:40
Nie, chyba bym tego psychicznie nie zniosła. Oczywiście, że ostatnio nie wytrzymałam i umoczyłam koniec języka w nalewce z pigwy, bo przecież lata nie doczeka Ale tyle tylko, zeby kropelka dała smak, a nie, żeby się napić. To jednak za duża odpowiedzialność. Póki się odpwiada tylko za swoją wątrobę, to sobie dużo można.
ailiS - 29 Listopada 2011, 18:13
Jakie te ludzie z Warszawa są durne! Jak się cisną do tramwaj na chama!! Jak te motornicze nie mógł zamknąć drzwi i się zablokowały!!! I jak pół tramwaja wysiadło kilka przystanków dalej!!! a mogli podjechać KAŻDYM innym tramwajem. Pfff!
shenra - 29 Listopada 2011, 19:55
I znów jestem bezrobotna. Damn.
merula - 29 Listopada 2011, 20:11
a cóż się stało?
shenra - 29 Listopada 2011, 20:15
Się rozeszło po kościach, a druga oferta nie wypaliła. Trza szukać dalej, fak.
Agi - 29 Listopada 2011, 20:16
shenra, ale chyba nie na długo? Znajdziesz coś lepszego.
shenra - 29 Listopada 2011, 20:22
Mam nadzieję, od jutra znów jadę po ogłoszeniach.
Witchma - 29 Listopada 2011, 20:25
shenra, spokojnie, nienerwowo, będzie dobrze
merula - 29 Listopada 2011, 20:26
shenra, dasz rade, umna z Ciebie dziewczynka.
ilcattivo13 - 29 Listopada 2011, 21:05
| shenra napisał/a | I znów jestem bezrobotna. Damn. |
trzym się. I poszukaj tam, gdzie Ci ostatnio radziłem. Oki?
|
|
|