Planeta małp - Co nas wk***wia, znaczy się, irytuje
nimfa bagienna - 16 Października 2011, 20:44
| charande napisał/a | | (...) ja się odnosiłam do sytuacji częściej spotykanych, a Ty piszesz o czymś, co występuje (na szczęście) rzadko. Wierzę, że takie jednostki istnieją, akurat z opisywanym typem skrajnie biernego wysysacza osobiście się nie zetknęłam. Znam/znałam parę osób z problemami, czasem poważnymi, ale żadna nie jest/była takim jednoznacznym wampirem nastawionym na wykorzystywanie otoczenia, a ich samoocena zdecydowanie nie jest wysoka (...) ale to by znaczyło, że cała depresja takiej osoby jest do pewnego stopnia grą, wystawianiem doczepionego kikuta po to, żeby wyciągnąć od otoczenia współczucie i pomoc. |
Patologie rzucają się w oczy, pozostają w pamięci i robią zły PR tym, którzy pomocy naprawdę potrzebują.
Poznałam w życiu trzy takie osoby. Z jedną pracowałam i - o zgrozo - siedziałam w jednym pokoju. Cztery lata wysłuchiwania narzekań, że nie stać jej na to, żeby pójść do Sheratona na obiad, że świat jest okrutny, nic dobrego już jej w życiu nie spotka, myśli o samobójstwie, nie dostaje podwyżki, bo szefowa zazdrości jej urody. Korek na szosie, kałuża przed domem, srak, który naptał jej na głowę - to wszystko było specjalnie przeciwko niej, bo jest śliczna, wszyscy jej zazdroszczą i dlatego nikt jej nie lubi. Od pewnego momentu zaczęłam nasłuchiwać - może wśród tego całego ubolewania, narzekania i dopraszania się o uwagę będzie JEDNA pozytywna wiadomość. Nie, nie doczekałam się. Przez CZTERY lata.
Panna numer dwa - moja sąsiadka. Biedna, słodka, urocza kicia. Jej charakter doskonale oddaje takie oto wydarzenie: jest listopad, na dworze zero stopni, plucha, deszcz ze śniegiem, wyje wiatr. Ciemno. Panna przychodzi do mnie i pyta, czy idę jeszcze dziś do sklepu (sklep jest po drugiej stronie ulicy). Ja, że nie. Panna zaczyna opowiadać o tym, jakie tam jest pyszne mołdawskie wino, po prostu MUSZĘ go spróbować, i ono już się kończy, więc muszę iść już, na ten tychmiast. A skoro idę (bo jak się nie napiję tego wina, to umrę), to przy okazji mam jej kupić papierosy. Kiedy stanowczo odpowiadam, że NIE, nie idę do sklepu, i niech sobie sama idzie po papierosy, słyszę, że jestem nieużyta, brak mi wrażliwości społecznej, ona jest taka delikatna i nie może pójść, a strrrrrasznie chce się jej zapalić, nikt jej nie kocha, nikt jej nie lubi, nikt jej nie rozumie.
Panna numer trzy: trzydzieści lat, ani jednego dnia w życiu nie pracowała. Nigdy nie szukała pracy. Kilka razy znajomi, jej albo rodziców, coś jej znaleźli. Nic wielkiego, ale na początek dobra i robota w zwykłym biurze. Za każdym razem odpowiadała, że to nie dla niej, bo to nudne. Ale ilekroć spotka kogoś znajomego, buzia jej się nie zamyka od piszczenia, jak to W TYM KRAJU nie ma perspektyw, jak to ona by strasznie chciała, a nie może, jak boli ją, że nie jest jej dane rozwinąć skrzydeł, a przecież tyle ma do powiedzenia, jest taka mądra i inteligentna, chciałaby dokonać czegoś wielkiego. Na pytanie, dlaczego siedzi na tyłku i pozwala się utrzymywać rodzicom - niby nieźle sytuowani, ale bez szału - odpowiada, że jest za ładna, żeby gnić za biurkiem, a poza tym ma swój honor i nie będzie robiła byle czego. Doszło do tego, że ludzie zapraszają ją na imprezy, żeby zadać jej parę pytań, wysłuchać niekończących się jeremiad i "mądrości", a potem nabijać się z niej za plecami.
Aż się boję, kogo spotkam jeszcze.
charande - 16 Października 2011, 21:34
No tak... faktycznie można się bać
ailiS - 16 Października 2011, 21:38
nimfa bagienna, podziwiam za cierpliwość. Ja bym użyła jakiejś pałki...
zadziwiające jak dużo ludzi jest społecznie wypaczonych i egoistycznych! i z drugiej strony - to się toleruje, a jak zwrócisz uwagę takiej osobie to zaraz będą oskarżenia o brak empatii i współczucia, obrazę moralną, zamach na wolność itp.
toksyczni ludzie...
jak można studentom stacjonarnych dać zajęcia o 18.30 albo po 1 wykładzie co 3 godziny?!!!
dlaczego w BUW-ie nie ma porządnego polskiego fantasy, a jest durne Elantris albo inne durne amerykańskie powiastki? pfff
czterdziescidwa - 16 Października 2011, 21:51
| ailiS napisał/a | nimfa bagienna, podziwiam za cierpliwość. Ja bym użyła jakiejś pałki...
zadziwiające jak dużo ludzi jest społecznie wypaczonych i egoistycznych! i z drugiej strony - to się toleruje, a jak zwrócisz uwagę takiej osobie to zaraz będą oskarżenia o brak empatii i współczucia, obrazę moralną, zamach na wolność itp.
toksyczni ludzie...
jak można studentom stacjonarnych dać zajęcia o 18.30 albo po 1 wykładzie co 3 godziny?!!!
dlaczego w BUW-ie nie ma porządnego polskiego fantasy, a jest durne Elantris albo inne durne amerykańskie powiastki? pfff |
Z tego co pamiętam, w BUW w ogóle fantastyki nie wiele, ale jest sporo Philipa k Dicka. Chociaż sczytane do granic wytrzymałości papieru. I łatane z pięć razy
charande - 17 Października 2011, 10:04
A mi srak naptał na świeżo umyte okno.
Widać za czyste było
nimfa bagienna - 17 Października 2011, 10:25
To spisek.
merula - 17 Października 2011, 10:26
ja ostatnim myciem przywołałam deszcz. jak jakiś szaman nieomal
feralny por. - 17 Października 2011, 10:27
merula, żaden szaman, każdy tak umie.
nimfa bagienna - 17 Października 2011, 10:30
A u mnie nieumyte, a deszcz i tak padał.
To spisek!
merula - 17 Października 2011, 10:31
nawet w słoneczny dzień?
dobrze, ze samochodu nie umyłam
czterdziescidwa - 17 Października 2011, 10:33
| nimfa bagienna napisał/a | A u mnie nieumyte, a deszcz i tak padał.
To spisek! |
To ten co merula przywołała
Ilt - 17 Października 2011, 10:33
Podniosłem rolety w sypialni.
Opuściłem rolety w sypialni.
Skoro nie ma różnicy, to po co przepłacać?
Kiedyś je umyję. Tylko tak mi się nie chce...
Godzilla - 18 Października 2011, 15:10
Tworzę tekst reklamowy, czyli samochwalczy. Nienawidzę. Nienawidzę. Jak ja nienawidzę tego robić!
merula - 18 Października 2011, 15:16
Godzilla, dasz radę. w końcu fajna z Ciebie kobitka
Godzilla - 18 Października 2011, 15:19
Kurde. To jak w szkolnym dowcipie o wariacie i wróblach.
Taki wariat siedział w wariatkowie, bo mu się ubzdurało że jest ziarenkiem i wróble go zjedzą. Psychiatrzy wychodzili ze skóry, aby mu uprzytomnić, że jest człowiekiem. Po paru miesiącach gość stwierdza: panie doktorze, jestem zdrowy, ja już wiem, że jestem człowiekiem a nie ziarenkiem. - Doskonale - cieszy się doktor - wobec tego może pan wyjść ze szpitala! - Ale, panie doktorze... - waha się wariat - Ja to wiem, ale czy wróble wiedzą?
Ja zawsze spuszczam na bambus wszystkie reklamy a teraz mam paranoiczny lęk, że inni tak samo spuszczą moją.
Z tego wszystkiego chodzę senna, oczy mi się zamykają i robię koszmarne babole językowe. "Współpracować ze współpracownikami" - minął dobry kwadrans zanim to zauważyłam. Na szczęści jeszcze nie wysłałam. Fajna reklama tłumacza by była!
mBiko - 18 Października 2011, 20:39
Łeb mnie pół dnia nap... wróć, głowa mnie prze pół dnia boli tak, jakby w środku odbywał się festiwal Ludowych Zespołów Murzyński... wróć, Ludowych Zespołów Afro-afrykańskich ze wszystkimi bębnami kontynentu w roli głównej.
Lynx - 19 Października 2011, 10:30
Mam katar
Ziuta - 19 Października 2011, 10:41
Witaj w klubie
Memento - 19 Października 2011, 19:02
Jakaś idiota postanowiła na nowo zdubbingować ostatnią reklamę Oltspajs, i reklama już tak nie śmieszy.
Lis Rudy - 19 Października 2011, 19:43
Sam siebie dzisiaj wqr.....
Jakiś taki rozmemłany jestem, jak nie przymierzając, kogel-mogel...
Kasiek - 20 Października 2011, 11:41
Zatoki. Wczoraj przez ból nawrzeszczałam na Marcina i już nie wytrzymałam - wzięłąm tabletkę. Ulga była taka, ze zasnęłam. Dziś od rana to samo. Nie mogę brać codziennie tabletek przeciwbólowych, ale zaraz zdemoluję pokój.
fealoce - 21 Października 2011, 08:45
Kasiek, pamiętam, że kiedyś było coś takiego co się nazywało maść tygrysia...mojemu tacie i braciom pomagało, a też mieli problemy z zatokami.
Kasiek - 21 Października 2011, 08:49
O, dzięki, zapytam w aptece przy okazji.
ailiS - 21 Października 2011, 08:57
Ciągłe wypadanie nagłych spraw od 3 tygodni mniej więcej!
I z wizytą w Paradoxie muszę poczekać tydzień
hijo - 21 Października 2011, 10:05
Ludzie, którzy musza wszystkim się chwalić jakiej to oni muzyki nie słuchają, wykorzystujący do tego telefony komórkowe z głośnikami w miejscach publicznych Nie wiem czy się popisują czy nie stać ich na słuchawki
Godzilla - 21 Października 2011, 10:10
Najczęściej jest to jakieś "ymc, ymc, ymc", a gęba właściciela świadczy, że między uszami od dawna brak mózgu.
hijo - 21 Października 2011, 10:12
| Godzilla napisał/a | | Najczęściej jest to jakieś ymc, ymc, ymc | ja na nieszczęście trafiam na przedstawicieli miłośników wypaczonego rapu i hip-hop opowiadającego o seksualnych ekscesach lub JPna100%
ilcattivo13 - 21 Października 2011, 15:52
| fealoce napisał/a | | Kasiek, pamiętam, że kiedyś było coś takiego co się nazywało maść tygrysia...mojemu tacie i braciom pomagało, a też mieli problemy z zatokami. |
dokładnie ten sam skutek można osiągnąć przy pomocy kupionej w hurtowni weterynaryjnej maści rozgrzewającej dla koni czy krów. I przynajmniej człowiek jest pewny, że po użyciu tej maści nie będzie świecił w ciemnościach, albo włosy nie wyrosną mu na pośladkach
Edit: i w przeliczeniu na kilogramy, maść dla zwierząt wychodzi taniej.
hijo - 21 Października 2011, 16:00
| ilcattivo13 napisał/a | | albo włosy nie wyrosną mu na pośladkach | a skąd ta pewność
ilcattivo13 - 21 Października 2011, 16:09
sprawdzone organoleptycznie Maści dla krów używałem sporo razy i pupsko mi nie zarosło. Taka maść ma też prawie identyczny składnik z Wickiem. A kosztuje ze 20 razy mniej.
I nie wiem, czy pamiętacie tę aferę sprzed kilku lat - o tym, jak w tv, radiu i gazetach trąbili, że ludzie masowo wykupują te maści weterynaryjne, a one przecież nie są badane, szkodzą i w ogóle? No to je przebadali i wyniki zamknęły paszczę panom Procterowi i Gamblowi
|
|
|