Planeta małp - Co nas wk***wia, znaczy się, irytuje
Fidel-F2 - 7 Września 2011, 21:14
ilcattivo13, przy zwarciu to by Ci się samochód spalił
ilcattivo13 - 7 Września 2011, 22:02
| kropek napisał/a | buu, takie uszkodzenia są najtrudniejsze do znalezienia, ale może? Będzie tanio i szybko? |
niby 35pln samo badanie jakimś komputrem. Ale jak znam życie i suwalską filię Eucaru, to wyjdzie ze dwa tysiące
nureczka - wydaje mi się, że spalone sprzęgło śmierdzi raczej zepsutym jajkiem, niż frytkami. Ale może Twoja fura była jakaś inna
Fidel - niekoniecznie. O wiele częściej występuje samo znikanie "prunda".
Jade Elenne - 7 Września 2011, 22:03
| Nutzz napisał/a | Poszedłem dziś odebrać pracę roczną. Nie zaliczona. W związku z tym jutro muszę składać papiery o przedłużenie sesji egzaminacyjnej, jako że przysługuje mi prawo do powtórnego jej pisania (II wersja).
|
I dlatego od tej pory będziesz chodził na zajęcia ze mną - mam szczęście do trafiania na najlepszych prowadzących. I nie, nie obchodzi mnie, ile przez to będziesz miał okienek.
A poza tym to szczere wyrazy współczucia. Miałam nadzieję, że Ci tę pracę szanowny pan doktor zaliczy. Z przedłużeniem sesji nie powinieneś mieć problemu, ale na wszelki wypadek trzymam kciuki.
Fidel-F2 - 7 Września 2011, 22:10
| ilcattivo13 napisał/a | | Fidel - niekoniecznie. O wiele częściej występuje samo znikanie prunda. | nie spotkałem się, za to kilka razy problem leżał w braku ładowania
ilcattivo13 - 7 Września 2011, 22:20
Fidel - ale to by nie wyszło dopiero teraz, tylko od razu, po lutowej zmianie akumulatora.
Fidel-F2 - 7 Września 2011, 22:31
czemu? może masz kompletnie zaśniedziałe klemy, może sie jakiś drucik przetarł, coś poluzowało, jakiś bezpiecznik padł, może alternator pada, chw co jeszcze
ilcattivo13 - 7 Września 2011, 22:36
Bo tamta zmiana akumulatora była spowodowana identyczną sytuacją - jeśli samochodu nie odpalałem przez więcej niż dwa - trzy dni, to akumulator był rozładowany na amen. Od wymiany miałem spokój, więc to na 100% nie ładowanie. Klemy mam czyściutkie jak pupcia świeżo umytego niemowlaka. Bezpieczniki też są o.k.
I właśnie to te "przetarcie drucika", czyli zwarcie, najprawdopodobniej wchodzi w grę.
Edit: właśnie urwałem kabelek przy słuchawkach Kolejne 7,50 poszło się chlastać
Fidel-F2 - 7 Września 2011, 22:56
| ilcattivo13 napisał/a | | Od wymiany miałem spokój, więc to na 100% nie ładowanie. | niekoniecznie, może alternator ładuje zbyt małym prądem, może regulator działa wadliwie i akumulator stopniowo się rozładowuje, powoli zasiarcza i po kilku miesiącach jest w takim stanie, ze wystarcza mu trzy dni bez ładowania, żeby zdechł
ilcattivo13 - 7 Września 2011, 22:59
w sumie... Ech, po niedzieli wizyta u speca i będzie wszystko jasne.
Fidel-F2 - 7 Września 2011, 23:08
jeszcze jedno, jeździsz regularnie dzień w dzien czy sporadycznie i przerwy są długie?
ilcattivo13 - 7 Września 2011, 23:12
tak jak pisałem - średnio ze dwa razy w tygodniu. Poza kwietniem i lipcem, kiedy zrobiłem ponad 3 tysiące.
Fidel-F2 - 7 Września 2011, 23:18
no to nie powinno mieć specjalnego wpływu, ale jeśli trafia się, że nie odpalasz go przez 3-4, albo więcej tygodni, to może być coś na rzeczy
ilcattivo13 - 7 Września 2011, 23:30
tygodni to zdecydowanie nie. Teraz stał pięć dni, ale to tylko dlatego, że w Lidlu arbuzów nie ma.
kropek - 8 Września 2011, 12:30
No tak do Lidla, to masz strasznie daleko i arbuzy takie ciężkie . A wracjąc do MisioMobile, to przy tej temperaturze to mimo wszystko dziwne. Może jest rzeczywiście tak jak Fidel pisze i masz za mały prąd ładowania? A akumulator po rozładowaniu, przez jaki czas ładujesz efektywnie?
shenra - 8 Września 2011, 13:01
Pogoda za oknem, która powoduje, że odechciewa mi się dzisiaj zrobić coś konstruktywnego.
dalambert - 8 Września 2011, 13:19
shenra, Chomik to spamuj sobie wesoło, to poprawia nastrój, acz modów wkurza, więc bedziesz miała dwa w jednym
ilcattivo13 - 8 Września 2011, 13:49
| kropek napisał/a | No tak do Lidla, to masz strasznie daleko i arbuzy takie ciężkie . A wracjąc do MisioMobile, to przy tej temperaturze to mimo wszystko dziwne. Może jest rzeczywiście tak jak Fidel pisze i masz za mały prąd ładowania? A akumulator po rozładowaniu, przez jaki czas ładujesz efektywnie? |
no wiesz, jak się tak dobre arbuzy trafiają jak ostatnio, to bez dwóch czy trzech "dziesiątaków" nie wychodzę
Nowego akumulatora jeszcze ani razu nie musiałem ładować. A brat dopiero szuka po ludziach swojego prostownika
Kai - 8 Września 2011, 19:53
Wyładowywanie na mnie złego humoru.
Godzilla - 8 Września 2011, 19:56
Kolega dzieciaków, który przychodzi do nas bawić się i trzeba mu długo tłumaczyć, że już pora iść do domu. Nie uczyli mnie wypraszać ludzi, ale też nigdy nie mieliśmy gości bez wyczucia. Chyba zbyt dawno byłam dzieckiem, bo wtedy wystarczało jedno słowo.
Ozzborn - 8 Września 2011, 22:55
coś mnie katar bierze, akurat przed wyjazdem do madrytu - a hardy koncert jutro zapewne mi nie pomoże
kropek - 8 Września 2011, 23:00
| Godzilla napisał/a | | Kolega dzieciaków, który przychodzi do nas bawić się i trzeba mu długo tłumaczyć, że już pora iść do domu. Nie uczyli mnie wypraszać ludzi, ale też nigdy nie mieliśmy gości bez wyczucia. Chyba zbyt dawno byłam dzieckiem, bo wtedy wystarczało jedno słowo. |
W przypadku kolegów i koleżanek moich synów działa stanowcze do widzenia, na wszelkie pytania odpowiadam, że o tej godzinie chłopcy idą spać... W naszym przypadku działa...
shenra - 9 Września 2011, 10:03
Czasami brak ogranizacji i pomyślunku w pracy doprowadza mnie do szału. Muszę pojechać do roboty znacznie wcześniej niż powinnam, żeby zabrać ze sobą firmowe rzeczy i móc się udać na spotkanie, które odbędzie się rzut beretem od mojego domu. Szit
kropek, ale Ty masz bardzo stanowcze "do widzenia"
ilcattivo13 - 9 Września 2011, 14:10
jeśli te "stanowczo-kropkowe do widzenia" jest wypowiadane takim tonem, jak uwagi przy grze ze mną w 3-5-8, to dzieciaki na 100% wieją skulone, zygzakując i zakrywając sobie głowy rękami
nimfa bagienna - 9 Września 2011, 14:53
Stanowcze "do widzenia" działa również na świadków Jehowy i wszelkiej maści akwizytorów oraz agitatorów.
Lubię go używać.
ilcattivo13 - 9 Września 2011, 14:58
| nimfa bagienna napisał/a | Stanowcze do widzenia działa również na świadków Jehowy i wszelkiej maści akwizytorów oraz agitatorów.
|
a wcale bo nie, najlepiej działa wyryczane przez spienione usta i podparte trzymanym w ręku trzonkiem do siekiery "trójki", "WON!!!"
Godzilla - 9 Września 2011, 15:04
U męża w pracy zawisła kiedyś na korytarzu tabliczka:
"AKWIZYTORZE! STÓJ!
Zastanów się!
Przed tobą trzy wysokie piętra i betonowy chodnik!"
Lis Rudy - 9 Września 2011, 15:11
ilcattivo13, NIE DZIAŁA !!!
Siekiery nie mam, ale ryczałem już na Jehowych niczym jakaś Godzilla i nie minęło kilka dni jak wrócili.
Grzeczni jak sprzedawcy dewocjonaliów.
ilcattivo13 - 9 Września 2011, 15:17
Lisie, a czy ja niewyraźnie piszę? Trzonek siekiery jest potrzebny, nie siekiera. A poza tym, masz zdecydowanie zbyt łagodną twarz, żeby zadziałało. Nawet z trzonkiem
Lis Rudy - 9 Września 2011, 15:20
| ilcattivo13 napisał/a | | masz zdecydowanie zbyt łagodną twarz | Tiaaa.
Bo ja ogólnie jestem dobry człowiek, tylko mam słabe nerwy
ilcattivo13 - 9 Września 2011, 15:22
uff, a już myślałem, że mam do czynienia z niespotykanie spokojnym człowiekiem
|
|
|