Planeta małp - Co nas wk***wia, znaczy się, irytuje
ilcattivo13 - 31 Sierpnia 2011, 20:26
ketyow, ja też miałem tak, że mnie przez rok czy dwa łeb bolał dzień w dzień. Ale operacja zatok pomogła i teraz boli rzadziej. A poza tym, ja narzekam np. tylko wtedy, kiedy mnie boli tak mocno, że się w nocy z tego bólu obudzę. Bo azaliż niedźwiedź twardym musi być, a nie mientkim
Godzilla - 31 Sierpnia 2011, 20:28
Koleżanka miała migreny, czasem nawet zwalniała się w pracy (a my tam też tacy bardziej twardzi niż miętcy byliśmy). Podobno pomogła akupunktura.
ilcattivo13 - 31 Sierpnia 2011, 20:40
przestałem wierzyć w akupunkturę, jak koleżanka pół dnia przełaziła (wliczając w to autobusową podróż międzymiastową) z igłą wbitą w czaszkę
ketyow - 31 Sierpnia 2011, 20:51
Nad akupunkturą myślałem. U mnie ból jest migrenowy raczej, nie zatokowy, więc leku nie ma. I do lżejszego po prostu już przywykłem, ale np. wczoraj w miejscu nie mogłem usiedzieć, czasami po prostu mnie wyłącza całkowicie ze wszelkich czynności.
ilcattivo13 - 31 Sierpnia 2011, 21:01
| ketyow napisał/a | | Nad akupunkturą myślałem |
pal licho... zrobiłem kumpeli, to mogę i Tobie. Wpadaj i tylko weź ze sobą jakiś spiryt, żeby można się było czym "poodkażać"
Lis Rudy - 31 Sierpnia 2011, 21:02
| ketyow napisał/a | | Nad akupunkturą myślałem. U mnie ból jest migrenowy raczej, nie zatokowy, więc leku nie ma. I do lżejszego po prostu już przywykłem, ale np. wczoraj w miejscu nie mogłem usiedzieć, czasami po prostu mnie wyłącza całkowicie ze wszelkich czynności. |
Keytow, w skrajnym przypadku kontakt z neurologiem. To może być jakiś objaw zmian w obrębie czaszki. Warto strzelić jakieś USG czy inne tego typu badanie.
Ja sam jestem meteopatą, jak są zmiany pogody, ciśnienia czy przechodzą fronty nad Polską, potrafię z bólu pożreć kilka Apapów (rekord ??? to 12 w ciągu dnia). Mam wtedy takie mroczki czy jakieś inne "pizdrygałki" przed oczami. Zawęża mi sie pole widzenia a kiedy na coś patrze to jakbym oglądał to coś przez odwrotna stronę lornetki. Robiłem badanie na ciśnienie dna oka, ogólne ciśnieniowe... Baniak mi zeskanowali i nic.
Po prostu tak mam i nie poradzi się nic.
Są momenty że z powodu migreny jestem gotów (ekskjuzemła) żygać jak kot. Mam wtedy obniżoną temperaturę, dreszcze....
Ale jestem spokojny bo wiem po badaniach, że w bańce nic się nie dzieje.
W skrajnych przpadkach, kiedy nie sprawdziłeś tego na badaniach, może nawet dojść do wylewu wewnątrz czaszkowego z powodu pęknięcia jakiegoś naczynka.
Sorry, wiem że nie pocieszam. Chcę tylko Cię wygnać do lekarza.
Agi - 31 Sierpnia 2011, 21:32
| Lis Rudy napisał/a | | potrafię z bólu pożreć kilka Apapów (rekord ??? to 12 w ciągu dnia). |
Masz jeszcze wątrobę?
ketyow - 31 Sierpnia 2011, 21:37
Lis Rudy, mam to samo co Ty, tzn. z oczami nie wiem czy zawęża mi się pole widzenia i widzę na odwrót, ale kończy się strasznym światłowstrętem, rozmyciem przed oczami i dziwnym kontrastem widzianego otoczenia; w kwestii rzygania, to ja jeszcze do tego etapu nie doszedłem (jest mi bardzo niedobrze, ale kończy się bez tego), ale moja mamuśka też początkowo nie wymiotowała, a teraz już tak miewa, więc się chyba z wiekiem pogarsza. Ona to już ketonal dożylnie sobie wstrzykuje. U neurologa byłem 6 czy 7 lat temu, oczywiście nic negatywnego nie wykryli, zwykłe migreny, łykaj pan drogie tabletki przez całe życie, to będziesz pan miał rzadziej. Ibuprofen mam 60 piguł za jakieś 7 zł, to obstaję przy tym. Ketonal ograniczam. Co zrobić, chyba nie ma skutecznej rady. Wczoraj rano mnie nie bolała, ale zjadłem śledzia w śmietanie i z cebulą surową i już do końca dnia czułem się przez to jak szmata. Czasami po jednym piwie łeb mnie nawala, że też się do niczego nie nadaję. Ale czekolady już ograniczyć nie umiem, a też nie powinno się jeść.
Właściwie, jak często czegoś zażywam i to wtedy rzadziej powoduje to ból głowy. Bywa, że jem codziennie wafelka a łeb nie boli mnie 3 tygodnie (tylko ostatni raz tak miałem parę mies. temu, odkąd się zaczęło "lato", zaczęło się piekło). Jak studiowałem informę i co drugi dzień piłem piwo, to mnie łeb od tego nie bolał. Teraz jak wypiję sporadycznie to jest słabo.
Lis Rudy - 31 Sierpnia 2011, 21:40
| Agi napisał/a | | Masz jeszcze wątrobę? |
To było przerażające doświadczenie. Miałem temp. gdzieś na poziomie 35 stopni, lał się ze mnie ZIMNY pot (w lato-na zewnątrz ok. 38 stopni), a skupić potrafiłem się na sekundę.
Wiesz co jest najgorsze ?
Ból nie przeszedł
Łeb nawalał mnie przez okrągły tydzień. Bo jakiś front uparł się coby sobie pokrążyć nad warszawą.
A propos wątroby-bardziej niż Apap szkodzi mi Saridon.
Agi - 31 Sierpnia 2011, 21:43
Lisie Rudy, znam problem, też miewam migreny, czasem kilka dni z rzędu.
Przestrzegam Cię jednak przed przekraczaniem dobowej dawki paracetamolu powyżej 8 tabletek, naprawdę może się źle skończyć.
| Lis Rudy napisał/a | | A propos wątroby-bardziej niż Apap szkodzi mi Saridon. |
Bo tam jest propyfenazon.
Ostatnio pani w aptece poleciła mi Cefalgin, też z propyfenazonem, jeszcze w życiu mnie tak żołądek nie bolał, jak po tym świństwie.
Martva - 31 Sierpnia 2011, 21:49
Próbowaliście złocienia maruna albo jakichś preparatów z niego? Podobno czasem pomaga, a zaszkodzić nie zaszkodzi, więc może warto spróbować?
Cieszę się że coś migrenopodobnego mam rzadko, tak ze dwa razy w roku i mija szybko (dopada mnie ból głowy, światłowstręt, zimno mi, jak jest na tyle źle że biorę pigułkę to po góra kwadransie biegnę do łazienki porozmawiać z tygrysem i od tego czasu mi się robi lepiej). Mój ojciec ma migreny jak mu cukier spada i wyjada pół cukierniczki przy pierwszych objawach, ale na mnie nie działa.
Przedawkowanie leków jak ból jest nie do wytrzymania rozumiem, zdarzyło mi się kiedyś, też paracetamol, w różnych środkach. Człowiek jakos traci cały rozsądek. A chwila kiedy ketonal nie zadziałał, była jedną z gorszych w moim życiu, a już się czułam taka bezpieczna.
Ilt - 31 Sierpnia 2011, 21:54
| Martva napisał/a | | Próbowaliście złocienia maruna albo jakichś preparatów z niego? |
Jak zioła, to czemu by nie spróbować z nie opium? Legalne w celach medycznych. Tylko, że drogie.
e: precyzja.
ilcattivo13 - 31 Sierpnia 2011, 21:55
| Lis Rudy napisał/a | | Keytow, w skrajnym przypadku kontakt z neurologiem. To może być jakiś objaw zmian w obrębie czaszki. Warto strzelić jakieś USG czy inne tego typu badanie. |
| Cytat | | Robiłem badanie na ciśnienie dna oka, ogólne ciśnieniowe... Baniak mi zeskanowali i nic. |
badanie naczyń krwionośnych w czaszce też robiłeś? Nie wiem, jak to się fachowo nazywa, ale mało gdzie w Polsce wykonują ten zabieg. Sprawdzają, czy nie ma mikrowylewów i takie tam. Bo to tez może być powód uporczywych bólów głowy.
Lis Rudy - 31 Sierpnia 2011, 21:58
| Agi napisał/a | | Przestrzegam Cię jednak przed przekraczaniem dobowej dawki paracetamolu powyżej 8 tabletek, naprawdę może się źle skończyć. |
Teraz używam co najwyżej 4 tabletek na dobę. A jak nie działa to trudno. Wtedy znieczuam się piwem i idę na siłę spać. Zresztą Apap to jedyny środek p. bólowy który używam.
Aaaa i jeszcze zapomniałem o światłowstręcie
Martva - 31 Sierpnia 2011, 22:00
| Ilt napisał/a | | Jak zioła, to czemu by nie spróbować z nie opium? Legalne w celach medycznych. Tylko, że drogie. |
Maruna wydaje mi się jednak ciut bezpieczniejsza na początek.
ilcattivo13 - 31 Sierpnia 2011, 22:10
| Lis Rudy napisał/a | | Teraz używam co najwyżej 4 tabletek na dobę. A jak nie działa to trudno. Wtedy znieczuam się piwem i idę na siłę spać. |
no to jesteś na dobrej drodze, żeby skończyć tak jak John Belushi. Raz jeden w życiu popiłem piwem dwa paracetamole i więcej tego błędu nie zrobię...
Lynx - 31 Sierpnia 2011, 22:15
Lis Rudy, zimne okłady, sen, przyciemnione światło, cisza i, o ile to możliwe, bezruch.
Ilt - 31 Sierpnia 2011, 22:17
| Lynx napisał/a | | zimne okłady, sen, przyciemnione światło, cisza i, o ile to możliwe, bezruch. |
Trumna w chłodni z przeciekającym dachem zdaje się być do tego idealna.
Nie mogłem się powstrzymać.
Lynx - 31 Sierpnia 2011, 22:32
któregoś dnia nie pomogły mi żadne leki p/bólowe, nie miał mnie kto zawieźć na pogotowie, dzięki bogom mam niegłupią córkę. Nikomu nie życzę takiego bólu...
ketyow - 31 Sierpnia 2011, 22:50
Często mieszam ibuprom z piwem. Właśnie z tego powodu, że czasem jest impreza, jest piwo, a po jednym łeb mi już pęka. Paracetamolu za to się boję. Naczytałem się o nekrolizie naskórka
ilcattivo, miałem kontrast, rezonansu niet, ale nie jestem pewien o co konkretnie Tobie chodzi. Tak czy owak bóle określone jako naczynioruchowe, no i wszystko na to wskazuje, zupełnie typowe dla migreny objawy.
Ozzborn - 1 Września 2011, 00:11
Ja np. jestem zatokowiec... prawie non stop mnie naparzają zatoki. Ale normalnie jakoś z tym żyję, choć kiedyś przy takim potężnym bólu wytarczył 1 ibuprom zatoki, teraz muszą być 2. A jak już tak naprawdę mi łeb pęka to łykam ketonal - 15minut i po sprawie
fealoce - 1 Września 2011, 05:36
| Agi napisał/a | Lisie Rudy, znam problem, też miewam migreny, czasem kilka dni z rzędu.
Przestrzegam Cię jednak przed przekraczaniem dobowej dawki paracetamolu powyżej 8 tabletek, naprawdę może się źle skończyć. |
Kiedyś jak byłam mała, to zżarłam na raz 8 tabletek scorbolamidu i nic mi się nie stało
Agi - 1 Września 2011, 06:25
| fealoce napisał/a | Kiedyś jak byłam mała, to zżarłam na raz 8 tabletek scorbolamidu i nic mi się nie stało |
fealoce, w scorbolamidzie nie ma paracetamolu:
| Cytat | | Zobacz ulotkę leku Scorbolamid (Salicylamidum, Acidum ascorbicum, Rutosidum). |
fealoce - 1 Września 2011, 06:37
No tak, to wiele tłumaczy
charande - 1 Września 2011, 07:19
Agi słusznie ostrzega przed przekraczaniem zalecanej dobowej dawki paracetamolu i mieszaniem go z alkoholem. Paracetamol wcale nie jest bezpiecznym lekiem, może poważnie uszkodzić wątrobę, a dawka toksyczna zależy od indywidualnej wrażliwości - czyli co jednego nie ruszy, drugiemu może nie wyjść na zdrowie.
Co do migren, też znam te atrakcje. Ojciec do 40. roku życia męczył się okropnie, ja miewam lżejsze. Z doświadczenia naszego i znajomych, migrenę wywołuje zazwyczaj połączenie czynników - niedospanie, pogorszenie pogody (spadek ciśnienia), niski poziom cukru we krwi, odwodnienie, u kobiet hormony podczas okresu. Czyli jeśli to możliwe, to trzeba się pilnować i np. nie szaleć z niedoborami snu. Mi paracetamol nie pomaga na ból głowy, natomiast wmuszenie w siebie jedzenia potrafi pomóc (tak jak w przypadku ojca Martvej), pomaga też zaśnięcie (o ile uda się zasnąć). U niektórych osób triggerem mogą być pokarmy, np. żółty ser, czekolada, u innych nie.
BTW znajoma męczyła się ze straszliwymi, zatruwającymi życie migrenami, które zaczęły się dopiero po 30. urodzinach, i okazało się, że przyczyną jest prawdopodobnie niedoczynność tarczycy, więc jeśli jest bardzo źle, to warto pójść do neurologa i endokrynologa.
Edit: Istnieją leki, które mogą przerwać atak migreny (tryptany) i leki, które zapobiegają nawrotom (betablokery, antydepresanty). Bóle głowy pojawiające się częściej niż 2x w miesiącu i/lub poważnie utrudniające funkcjonowanie są wskazaniem do konsultacji z łapiduchem.
ilcattivo13 - 1 Września 2011, 14:38
ketyow - "naczynioruchowe" choróbska, to był kiedyś najlepszy sposób na kat. D Nawet lepszy niż "dwa jajka w jednej torbie" Nikt nie wie co to jest i sprawdzić nie może.
Na szczęście miałem wystarczająco dużo papierów z leczenia szpitalnego, żeby nie uciekać się do takich "myków"
BTW. mój pierwszy laryngolog stwierdził u mnie "naczynioruchowy nieżyt nosa na tle pozaalergicznym". Mój drugi laryngolog (ten co mnie leczył w szpitalu) prawie zszedł, jak mu pokazałem to na piśmie
feralny por. - 1 Września 2011, 14:49
Bo to jest chyba taki inteligentny sposób na napisani "ani dudu nie wiem co mu jest".
Unicorn - 1 Września 2011, 14:54
co do laryngologów to nie mam słów.. od kilku lat mam problemy z zatokami... generalnie z uszami, które mi się zatykają i mam wrażenie, jakby cały czas mi w tych uszach siedziało... jakby woda mi się nalała i nie chciała wylecieć. Chodziłam do kilku lekarzy i tylko jeden z nich wpadł na pomysł, żeby mi zrobić tomografie zatok... okazało się, że mam coś z nosem, komorą nosową czy jak to tam się nazywa... No i muszę zrobić operacje... ciekawe, że po 4 latach tylko jeden lekarz na to wpadł. Normalnie żałosne.
A dziś mnie wkurza wspaniałe tłumaczenie do mojego licencjatu! Na początku było spoko.. ale jak zobaczyłam w jednym zdaniu konia.. gwiazdę... ratować... bezlitosny... i inside out wyczesywać to zwariowałam
Jak tu nie kochać języka mongolskiego!
ilcattivo13 - 1 Września 2011, 15:19
feralny - dokładnie tak
Unicorn - pewnie masz krzywą przegrodę nosową. Standard. Prawie połowa ludzi to ma, ale lekarze leczą tylko 1/1000 przypadków (bo nie daliby rady się wyrobić).
Z drugiej strony, zatykające się uszy to może też być nieumiejętność użycia patyczków, albo nieprawidłowe smarkanie (przez dwie dziurki na raz)... Nic dziwnego, że tak późno któryś lekarz zwrócił uwagę na Twoją przegrodę nosową.
Unicorn - 1 Września 2011, 15:35
ilcattivo13, krzywą przegrodę mam - też.. ale również mam nieżyt komory prawej nosa i przerost czegoś przynosowego nie znam się ale zdjęcia z tomografa wyglądają przerażająco... jak złamany kalafior
a propos zmian pogody i ciśnienia... jak ma być burza to 5 minut przed "zawala" mi zatoki i głowa boli strasznie..
|
|
|