To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ


Planeta małp - Co nas wk***wia, znaczy się, irytuje

merula - 25 Sierpnia 2011, 21:32

jak ja kocham PKP... no jak ja je kocham... :evil:
ketyow - 25 Sierpnia 2011, 21:33

Oni chyba z takiego założenia wychodzą. W każdym mailu coś na temat jakichś nowych obowiązków i pierdoły, tak że kiedy czytam ostatni, to już nie wiem o czym było w 10 pierwszych. W nosie z tym.
Kasiek - 26 Sierpnia 2011, 07:53

mBiko napisał/a
Kasiek, przez najbliższe miesiące to Ty tu nawet nie zaglądaj.

To se ne da.
Właśnie dostałam wiadomość na facebooku od mamy (przez moją siostrę) zaczynającą się od "Kasiu córeczko kochana". No proszę, wystarczyło się trzy tygodnie nie odzywać.
I wkurza mnie DPD.

Zamówiłam przesyłkę (przez DPD niestety) na jutro. Wczoraj dostaję SMS od DPD że przesyłka będzie dostarczona do mnie dziś. Dzwonię na infolinię i co słyszę? Taki dialog: "Dzień dobry, tu DPD, będziemy z przesyłeczką za godzinę. - Ale mnie nie ma w domu! -No co pani, kolega ze szklanej kuli wywróżył, że pani będzie! - DPD Polska. My nie zgadujemy, która pora na doręczenie jest dla ciebie odpowiednia..." Ironia losu to się chyba nazywa. Poza tym tekst "Mam przesyłeczkę, będę za godzinę" powtarza się przy każdym telefonie od kuriera, więc rzetelnie tę rozmowę odtworzyli, z tym, że każdy kto miał tę nieprzyjemność zamawiać coś przez nich jak coś takiego słyszy, to dostaje piany na ustach...
Ze dwie godziny później odebrałam telefon: Dzień dobry, pani Katarzyna Kasperek? Tu Kurier DPD, mam dla pani przesyłeczkę, będę za godzinę, może być? Noż...

dalambert - 26 Sierpnia 2011, 07:59

Kasiek, a ten uroczy tekścik to z automatu czy z życia ?
Moze jakbyś se jakoś nagrała odpowiedź " Ja Jak słyszę przsyłeczka , to mnie trafia cholereczka" to by pomogło :wink:

Matrim - 26 Sierpnia 2011, 10:49

Z rodziną najlepiej wychodzi się na zdjęciu... Najlepiej jak najrzadziej. A jeśli w grę wchodzi jeszcze wspólna firma, to już w ogóle - nie zaczynać wcale. Bo jak jest ciężko, to każdy jest kochany, wyrozumiały, nie wtrąca się. Ale gdy pojawiają się pieniądze (lub choćby perspektywa), to budzą się demony. Do *beep* taki świat. Szkoda, że jedyny.
nureczka - 26 Sierpnia 2011, 19:30

Poziom zmęczenie owocujący przejawami skrajnego zidiocenia.
Siedział dobre pięć minut kombinując "Jak się nazywa karoseria czołgu?" Zdecydowanie czas wyłączyć komputer.

Kai - 26 Sierpnia 2011, 21:30

"Kotek, bo tu jest coś takiego wielkiego i z rogami!"
Jakiś owad.
Wzięłam przez serwetkę i razem z serwetką wywaliłam. Ciężko?

qbard - 27 Sierpnia 2011, 13:40

Upały dobijają. Masakra i przegięcie. Niech już jesień przychodzi.
ilcattivo13 - 27 Sierpnia 2011, 14:44

qbard napisał/a
Upały dobijają. Masakra i przegięcie. Niech już jesień przychodzi.


+ 1000000 :|

Wyszedłem z domu po zakupy i jakby mnie kto w łeb czymś ciężkim walnął. A na dodatek całkiem mocno wieje, więc za oknami mam piekarnik z termoobiegiem.

I jeszcze w związku z tym tematem - wnerwiła mnie mamuśka. W południe mieliśmy w domu sensowne temperatury (22 - 24'C), ale zrobiła mega przeciąg i po godzinie wszędzie już było po 27'C... ARGH!!!

Nutzz - 27 Sierpnia 2011, 14:51

Ilcattivo, u mnie dokładnie to samo. A tłumaczyłem jak wołu, nie otwierajcie tych okien... :roll:
ilcattivo13 - 27 Sierpnia 2011, 15:01

mało tego - od południowego zachodu mam całą ścianę oszkloną i wszędzie na oknach rolety, które odbijają światło i ciepło na zewnątrz. Oczywiście wszystko od samego rana poodsłaniane, bo "słoneczko tak ładnie świeci" i żal do domu nie wpuszczać. Tylko po jakiego wuja płaciliśmy prawie pięć patyków na te rolety, skoro się ich nie używa?
Ziemniak - 27 Sierpnia 2011, 15:05

Żeby sąsiedzi zazdrościli :P
ilcattivo13 - 27 Sierpnia 2011, 15:16

jak są zwinięte i kiedy ich nie widać? :? Ech...
mBiko - 27 Sierpnia 2011, 19:16

Sąsiedzi już swoje wiedzą.
ketyow - 27 Sierpnia 2011, 21:07

Jak już przy upałach. Kurde, marzę o jeziorku, a kiedy jest gorąco to jestem w pracy (plus ostatnio dwa dni w pociągu). W poniedziałek jadę na Mazury i założę się, że znowu pogoda się spartoli. Dziś miałem w pracy piekarnik, 100 telewizorów grzeje z każdej strony, klima na takim sklepie ledwo działa i nic nie daje, masakra. Czuję się jak po całym dniu opalania.
Iscariote - 28 Sierpnia 2011, 08:48

Do mojej babci przyjechała jakaś dalsza rodzina. W życiu ludzi na oczy nie widziałem. Teraz babcia dzwoni, że o 12 wpadną sobie w odwiedziny do nas.
Po co? :shock: Nieznani mi ludzie przyjadą oglądać jak mieszkam, bez żadnej zapowiedzi.
Nie rozumiem. I tak, jestem niegościnny, bo właśnie muszę wstać z łóżka i moja sielankowa niedziela poszła się.... na spacer poszła :(

Godzilla - 28 Sierpnia 2011, 22:33

Hyyy... Ode mnie chyba by szybko uciekli i więcej nie wrócili. Od dawna w***wia mnie stopień zabałaganienia mieszkania, ilość gratów, początek roku szkolnego, porządki w szpargałach u dzieciaków i inne takie p*erdoły, których efekty nie rzucają się w oczy, a kosztują mnóstwo sił i czasu.
Ziemniak - 29 Sierpnia 2011, 12:32

Wyłączająca się karta wi-fi :evil:
Kai - 29 Sierpnia 2011, 12:45

Godzilla, +1
Ale ja się chyba jednak mniej przejmuję.

Holter mnie wq**ia, o!

Godzilla - 29 Sierpnia 2011, 12:47

Chyba najgorzej z tym spać. W dzień jeszcze jakoś się pod ubraniem zmieści, ale w nocy musi być irytujące. Ja jeszcze nie miałam tej przyjemności... ale już sobie wyobrażam, bo zasadniczo śpię na brzuchu.
Kai - 29 Sierpnia 2011, 12:52

Sercowy jest ok. Dyskretny. Ale ciśnieniowy... rękaw na ręce, dwie rury jak wodociąg przez szyję i mierzy Ci co godzinę, w nocy co dwie. Już się cieszę, a wyglądam jak robocop. Będzie mnie budził pompowaniem i ściskaniem. Wrrrr....
merula - 29 Sierpnia 2011, 13:56

głowa mnie dzisiaj "pieści" przeokrutnie, półprzytomna jestem, a właśnie w drodze jest rzygające, najprawdopodobniej chore dziecię. :evil:
Ozzborn - 29 Sierpnia 2011, 16:04

jutro poprawka, a mi jeszcze zostało 70 długich i nudnych stron PIERWSZEGO czytania ksiażki p.prof.Wiedźmy... masakra.
ilcattivo13 - 29 Sierpnia 2011, 16:10

Ozzborn napisał/a
jutro poprawka, a mi jeszcze zostało 70 długich i nudnych stron PIERWSZEGO czytania ksiażki p.prof.Wiedźmy... masakra.


przesłałem p. prof. linka do Twojego posta. Już nie musisz czytać dalej! Cieszysz się? ;P:

Ozzborn - 29 Sierpnia 2011, 16:13

ilcattivo13, zawsze można Ciebie liczyć... :mrgreen:
niestety nie ma to znaczenia, gdyż p.prof.Wiedźma ma tak doskonałą pamięć i wzrok, że 5 min po tym jak postawiła mi 2, wyszła z sali, podeszła do mnie i koleżanki i spytała czy my też do niej na egzamin :lol:

ilcattivo13 - 29 Sierpnia 2011, 16:25

Powiedziałeś "tak"?
Ozzborn - 29 Sierpnia 2011, 17:01

niestety dwója była już wpisana... chociaż teraz jak o tym myślę, to może nie rozpoznałaby własnego podpisu :P
Godzilla - 29 Sierpnia 2011, 17:53

Jaki przedmiot?
Ozzborn - 29 Sierpnia 2011, 17:58

Historia Osmańska z Madeyską :evil:
Lis Rudy - 29 Sierpnia 2011, 18:35

a mnie na wczorajszym spacerze zmiksowanym z grzybobraniem osłabił i zabił na śmierć gościu, (na oko z 50 kilka lat mający) który JEŹDZIŁ PO LESIE NA SKUTERZE i zbierał w ten sposób grzyby zatrzymując się to tu, to tam, to siam....

Chore to jakieś :evil:



Partner forum
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group