Planeta małp - Co nas wk***wia, znaczy się, irytuje
shenra - 24 Sierpnia 2011, 09:47
Mhm. Bo wtedy najlepiej je słychać.
Ziemniak - 24 Sierpnia 2011, 11:09
| merula napisał/a | | czy najgłośniejsze roboty na budowie muszą się odbywać z rana? |
Muszą, majstra trzeba obudzić
Rafał - 24 Sierpnia 2011, 11:55
A bo to jest tak: rano każdy to ma jeszcze werwę do roboty, trzeba poszturchać wiadra, poprzestawiać drabiny, wywiercić kilkanaście dziur w ścianach, no, i ogólnie, przygotować front robót na następny dzień (postawić wiadra z powrotem, poukładać drabiny i zalepić dziury w ścianach). A tak od 10 to już jest późno i nikomu się robić nie chce, wiadomo, życie męczy
Lis Rudy - 24 Sierpnia 2011, 12:58
Robienie po dwa razy tego samego
A zwłaszcza łamanie parostronnicowego artykułu, bo ktoś go przepisał z formatu Doc`owego na RTF`a i w międzyczasie diabli wzięli przypisy. Efekt ?
Łamię artykuł po raz drugi doklejając zaginione przepisy. W plecy ze 20 tysięcy znaków i 3 godziny pracy.
Matrim - 24 Sierpnia 2011, 12:59
Bimbam sobie od rana...
Agi - 24 Sierpnia 2011, 13:15
| Matrim napisał/a | Bimbam sobie od rana... |
Matrim, to raczej powód do radości.
dalambert - 24 Sierpnia 2011, 13:19
Agi, może Matrim, usiłuje się gdzieś dodzwonić w ważnej sprawie! A tu gucio
Matrim - 24 Sierpnia 2011, 13:20
Agi, zależy jak na to popatrzeć. Jeśli w tym czasie powinno się robić Ważne Rzeczy, to jest to irytujące, że się nie chce
Godzilla - 24 Sierpnia 2011, 13:47
Kompletuję CEDIG. Zamierzam zanieść do urzędu. Boję się. Kuffa, ja tylko chcę dłubać pomału i spokojnie własną działalność, a czuję się jak owieczka wybierająca się do wilczej jamy.
Martva - 24 Sierpnia 2011, 14:22
Godzilla, trzymam kciuki
ilcattivo13 - 24 Sierpnia 2011, 14:31
Godzilla, powodzenia
Lis Rudy - 24 Sierpnia 2011, 14:55
Godzilla, nie lękajcie się
To nic strasznego. Tu papierki, tam papierki...
Potem ZUS, Skarbówka, GUS, otwarcie rachunku w banku....
Ja załatwiłem WSZYSTKO w miesiąc jak mnie przyparło.
Fidel-F2 - 24 Sierpnia 2011, 15:00
Lis Rudy, a ja w kilka dni
Godzilla - 24 Sierpnia 2011, 15:01
Zmiany były, jest to jedno okienko, ale ZUS i tak trzeba odwiedzić. Inaczej chlasną mnie pełnym wymiarem składek, a ja chcę mieć niższe jak długo się da.
Lis Rudy - 24 Sierpnia 2011, 15:12
Fidel-F2, ale ja to robiłem 11 lat temu. To była jak jazda na diabelskim młynie
Wiem że teraz jest 1 okno, dobrze nowym, nawet dofinansowanie dostają na rozpoczęcie. Szczerze gratuluję.
Tutaj jest coś o składkach dla nowych: http://www.prawnik-online...ych-dzialalnosc
Martva - 24 Sierpnia 2011, 15:13
| Lis Rudy napisał/a | | nawet dofinansowanie dostają na rozpoczęcie |
Albo i nie.
Lis Rudy - 24 Sierpnia 2011, 15:24
Martva, wszedzie widzisz jakieś czarne barwy
No jakbyś Martva była
Godzilla - 24 Sierpnia 2011, 15:25
Na razie wszystko mam przygotowane, ale doczytuję ustawę o VAT-cie (pikuś, jedyne 199 stron). Może uda mi się wyłowić krótką informację, czy płatnikiem VAT mogę zostać dopiero jak zarobię 20.000 na tłumaczeniach, czy natychmiast, jeżeli w zakresie działalności podam biżuterię (to miało być gdzieś w ogonie, na wszelki wypadek). Bo jest rozjazd: w centralnej informacji podatkowej powiedzieli, że niezależenie co mam wpisane w zakresie działalności, VATowcem powinnam zostać przed dokonaniem pierwszej sprzedaży czegoś z posrebrzanym drucikiem. Natomiast paniusie w urzędzie skarbowym warknęły, że natychmiast po rozpoczęciu jakiejkolwiek działalności, jeżeli tylko w zakresie działalności pojawi się taki punkt (zupełnie na papierze, na razie bez jakiejkolwiek sprzedaży).
Lisie Rudy, bo Martvej te czarne barwy dostarczył urząd. Całą jej artystyczną produkcję potraktowali jako handel (niczym pietruszką na bazarze), a na handel dofinansowanie nie należy się.
Edit: i ja tej biżuterii nie wpiszę do działalności. Głupich nie ma. Ewentualnie mogę wpisać sztuczną. Piszą, że od razu kasę fiskalną mają mieć podatnicy "dokonujący dostaw wyrobów z metali szlachetnych lub z udziałem tych metali". Ale jak zinterpretuje to urząd skarbowy, tego nie wiem. A na korowody z urzędasami nie mam ochoty.
Martva - 24 Sierpnia 2011, 15:44
| Lis Rudy napisał/a | wszedzie widzisz jakieś czarne barwy |
Z dofinansowaniem to akurat wiem z doświadczenia, ale tu dużo zależy od miasta.
Godzilla, zapytam na forum biżuteryjnym jak to jest.
EDIT: nie że się na handel nie należy, tylko w pierwszej kolejności premiują produkcję i usługi, a mnie uznali za handel, a nie za produkcję. Czyli wszystko im jedno czy dłubie sama czy sprowadzam z Chin i sprzedaje dalej z marżą.
Godzilla - 24 Sierpnia 2011, 16:00
Martva, zdaje się, że jest tak, jak sobie lokalny urząd skarbowy zinterpretuje. Dlatego Kraków swoje, a Warszawa swoje.
Dawno temu na kursie prawa jazdy instruktor zapytał mnie, jak to jest z jakimiś tam obowiązkami podatkowymi związanymi z prowadzeniem domu. On zaczyna budowę i nie wie, w którym momencie coś tam może sobie odliczyć. Podobno ma takie prawo odkąd zostanie zbudowane 20% stanu surowego (zresztą nie pamiętam dokładnie pytania, rzecz się działa ponad 10 lat temu). Ja mu powiedziałam, że w zasadzie to się nie znam, ale myślę, że musi zapytać w swoim urzędzie, bo każdy urząd miewa swoje zwyczaje. I to mi potwierdziła prawniczka, powiedziała, że jeden urząd za to 20% stanu surowego uzna wylane fundamenty, a drugi zakupione dwa worki cementu.
ilcattivo13 - 24 Sierpnia 2011, 19:56
| Martva napisał/a | | EDIT: nie że się na handel nie należy, tylko w pierwszej kolejności premiują produkcję i usługi, a mnie uznali za handel, a nie za produkcję. Czyli wszystko im jedno czy dłubie sama czy sprowadzam z Chin i sprzedaje dalej z marżą. |
u mnie jest odwrotnie - handel na pierwszym miejscu, usługi na drugim, a produkcja jest nierealna... Z dofinansowania z u. pracy, to chyba tylko biżu można robić, albo jakie landszafty na "dykcie" malować
| Godzilla napisał/a | | Dawno temu na kursie prawa jazdy instruktor zapytał mnie, jak to jest z jakimiś tam obowiązkami podatkowymi związanymi z prowadzeniem domu. On zaczyna budowę i nie wie, w którym momencie coś tam może sobie odliczyć. Podobno ma takie prawo odkąd zostanie zbudowane 20% stanu surowego (zresztą nie pamiętam dokładnie pytania, rzecz się działa ponad 10 lat temu). Ja mu powiedziałam, że w zasadzie to się nie znam, ale myślę, że musi zapytać w swoim urzędzie, bo każdy urząd miewa swoje zwyczaje. I to mi potwierdziła prawniczka, powiedziała, że jeden urząd za to 20% stanu surowego uzna wylane fundamenty, a drugi zakupione dwa worki cementu. |
jeśli chodzi Ci o tę starą ulgę budowlaną, to za rozpoczęcie budowy uznawali wykopanie dołu pod fundamenty, a przynajmniej tak było w orzecznictwie Min. Finansów. Pytanie się o cokolwiek pań w urzędowo-skarbowych okienkach to zdawanie się na widzimisię tychże pań - obejdziesz trzy okienka i w każdym dostaniesz inną odpowiedź. Dlatego ja się nie pitoliłem i słałem zapytania bezpośrednio do Ministerstwa A później z wielką łaską pozwalałem paniom w uesie na kserowanie odpowiedzi z MFu BTW. żeby nie jedno takie zapytanie, w sprawie cesji praw do Kasy Mieszkaniowej i rozliczenia tegoż przy obliczaniu ulgi budowlanej, ues wydupcył by mnie przynajmniej na kilkanaście tysięcy złotych
Martva - 24 Sierpnia 2011, 20:30
| ilcattivo13 napisał/a | | u mnie jest odwrotnie - handel na pierwszym miejscu, usługi na drugim, a produkcja jest nierealna... |
No więc mówię że w każdym mieście jest inaczej. W niektórych rozdzielają kasę tak żeby jak najwięcej ludzi dostało, mniej niż wnioskowali ale w ogóle, w Krakowie nie ma szans na coś takiego, 180 miejsc, a chętnych... To duże miasto jest
Wkurzyli mnie swoją drogą z tym podejściem, dwa razy na trzy dostałam tę wersję odpowiedzi, nie wyobrażam sobie jak miałaby wyglądać produkcja bez żadnej sprzedazy, przecież to chyba raczej normalne że jak się coś w firmie wytwarza to się tego potem pozbywa i niekoniecznie za darmo.
ilcattivo13 - 24 Sierpnia 2011, 20:34
u nas kasę dostanie 13 osób, a chętnych też pewnie będzie parę setek... Tylko ilu z tych chętnych rzeczywiście chce pracować, a ilu tylko wyrwać kasę :/
Adon - 24 Sierpnia 2011, 20:50
| Fidel-F2 napisał/a | | Lis Rudy, a ja w kilka dni |
Ja w 20 minut.
nimfa bagienna - 25 Sierpnia 2011, 09:48
Od rana się wjawnogrzeszniczam - i nie wiem dlaczego i po co.
dalambert - 25 Sierpnia 2011, 09:54
| nimfa bagienna napisał/a | | Od rana się wjawnogrzeszniczam - i nie wiem dlaczego i po co. |
Znaczy , bez przyjemności Biedna nimfa bagienna,
Kasiek - 25 Sierpnia 2011, 11:04
| Cytat | | I pani ddoktor, która na moją próbę porozmawiania o tym, że chyba mój nastrój nie jest związany z PMSem, bo trudno mieć PMS od dwóch miesięcy, stwierdziła, ze teraz każdy wymyśla depresję, że każdy ma stresujące życie i żebym kupiła wino i się oddołowała. |
Co do tej sytuacji, pani doktor, która kazała mi się upić i tym samym odstresować, dziękuję za radę. Dobrze, że wypiłam pół kieliszka, a nie butelkę...
| ketyow napisał/a | | Kasiek, myślisz że coś zrobią? Nie widzę, żeby ten bus coś blokował na trawniku. |
Nieważne, czy coś blokują, nie wolno parkować na chodniku, mandat dostali, busów do tej pory w okolicy nie ma.
| Kai napisał/a | Kasiek napisał/a:
Białe półsłodkie z chile.
To tak, jakby kac w opakowaniu przewiązany różową wstążeczką, przynajmniej dla mnie. |
Nie wierzę w kaca Na szczęście i on nie wierzy we mnie
mBiko - 25 Sierpnia 2011, 20:05
Kasiek, przez najbliższe miesiące to Ty tu nawet nie zaglądaj.
ketyow - 25 Sierpnia 2011, 21:19
14 maili od szefostwa przez moje 3 dni nieobecności na skrzynce...
feralny por. - 25 Sierpnia 2011, 21:22
Było nie schodzić ze skrzynki.
|
|
|