Planeta małp - Co nas wk***wia, znaczy się, irytuje
Ozzborn - 15 Sierpnia 2011, 16:30
mamusia kompletnie nie ogarnia idei klimatyzacji, dzięki czemu, kisimy się w 27 stopniach na poddaszu, a maszynka za ciężkie talary, montowana w mozole, z kuciem ścian i rwaniem boazerii wisi i się kurzy przez większość czasu... ale za to "jest przewiew"
ivaine - 15 Sierpnia 2011, 16:52
| Ozzborn napisał/a | | kisimy się w 27 stopniach na poddaszu, |
Ozzborn, skąd ja to znam . Niestety o klimatyzacji mogę jedynie pomarzyć .
ketyow - 15 Sierpnia 2011, 16:55
Ozzborn, 27 stopni? W tym samym kraju mieszkamy?
Rafał - 15 Sierpnia 2011, 17:51
Kuźwa, oblałem się zbukiem
Ozzborn - 15 Sierpnia 2011, 19:43
ketyow, kiedy od słoneczka oddziela Cię tylko dach (ocieplany, z blachą na wierzchu) to mieszkanie o wysokości 3 m działa jak piekarnik ;]
fealoce - 15 Sierpnia 2011, 20:13
| Lowenna napisał/a | feralny por., chciałam zobaczyć reakcję Może kiedyś będę mogła powiedzieć to z przekonaniem i na podstawie odpowiednich badań |
ekhem...
po moim trupie!
qbard - 15 Sierpnia 2011, 20:32
| Ozzborn napisał/a | | ketyow, kiedy od słoneczka oddziela Cię tylko dach (ocieplany, z blachą na wierzchu) to mieszkanie o wysokości 3 m działa jak piekarnik ;] |
Czy to rodzaj stodoły?
merula - 15 Sierpnia 2011, 20:35
| Ozzborn napisał/a | | ... ale za to jest przewiew |
wiem, ze zboczona jestem, ale jestem w stanie to zrozumieć. choć nie do końca.
Ozzborn - 15 Sierpnia 2011, 20:41
qbard, Wyjątkowo ciasnej ;] Poza tym porypało mi się, strop jest teraz 2,40m
merula, niby coś tam zawiewa, ale powietrze jest gęste jak w dżungli. z klimą przynajmniej znośna temperatura. I cicho bo okna pozamykane.
edytka: była
czamataja - 15 Sierpnia 2011, 20:44
Ozzborn, najpierw 3m, teraz 2.40m... szybko ziemia opada
merula - 15 Sierpnia 2011, 20:44
Ozzborn, ja to rozumiem, bo sama miewam czasem fiksację, że "powietrze stoi i mi duszno". racjonalnie tego nie wytłumaczysz.
Ozzborn - 15 Sierpnia 2011, 20:59
czamataja, ojtam ojtam. Chciałem napisać, że 2,5 ale coś mi się wydawało mało, więc napisałem zgrubnie 3. Ale upewniwszy się u rodziciela, odkryłem, że wręcz 2,4m po dwieszeniu sufitu parę lat temu.
ketyow - 15 Sierpnia 2011, 22:47
| Ozzborn napisał/a | | ketyow, kiedy od słoneczka oddziela Cię tylko dach...] |
Od CZEGO? Mnie od słoneczka oddziela cała jednostka astronomiczna i jeszcze jakieś szlajające się po różnych częściach atmosfery zbiorniki wodne. Z pierwszej chwili nie mogłem sobie przypomnieć co to jest to słońce, tak dawno nie widziałem.
ilcattivo13 - 15 Sierpnia 2011, 22:50
| ketyow napisał/a | | Od CZEGO? Mnie od słoneczka oddziela cała jednostka astronomiczna i jeszcze jakieś szlajające się po różnych częściach atmosfery zbiorniki wodne. Z pierwszej chwili nie mogłem sobie przypomnieć co to jest to słońce, tak dawno nie widziałem. |
gadasz... W Gdańsku dziś świeciło słońce...
ketyow - 15 Sierpnia 2011, 22:57
Byłem w Gdańsku, padał deszcz
ilcattivo13 - 15 Sierpnia 2011, 23:01
siut...
Ozzborn - 16 Sierpnia 2011, 03:18
Co chwilę i na każdym kroku uświadamiam sobie jak masakrycznie bolesne będzie przekroczenie 26 wiosny (jesieni właściwie). Tak wiele moich planów rozbiło się do tej pory o ograniczenia finansowe związane z tą smutną datą (głównie utrata zniżki PKP/PKS oraz podatkowych) - przeklęte po stokroć niech będzie jej imię - że zaczynam poważnie przypuszczać, iż może być to jeden z najgorszych dni w moim życiu
Kasiek - 16 Sierpnia 2011, 03:51
Zacznij oddawać krew, po iluś litrach masz darmowe przejazdy PKP i MPK czy co tam śmiga po mieście
Mnie irytuje, że o 4.30 jest już ciemno, co oznacza, ze jesień tuż tuż, A potem wredna zima. Brrr
Rafał - 16 Sierpnia 2011, 07:14
Wczoraj miałem doprawdy e.... irytujący momentami dzień. Nie dość, że się oblałem zbukiem (na głowie, talent jestem nie ma co ), to jeszcze wcześniej skasowałem facetowi jakieś 1/4 auta na parkingu, uparłem się żeby cofać centralnie w bok innego auta, a jak poczułem opór to pomyślałem, że to krawężnik i trzeba mocniej. Jak już wiecie, to nie był krawężnik. Szczęściem, że sam nie mam nawet najmniejszej ryski. Talent jestem, nie ma co. Kuźwa, pierwszy raz w życiu stłuczkę zrobiłem
merula - 16 Sierpnia 2011, 07:15
Rafał, głask. po piątej już człowiek tak nie przeżywa
Rafał - 16 Sierpnia 2011, 07:37
merula, nie strasz, właśnie wczoraj straciłem dziewictwo w tym zakresie , nie tak szybko
Agi - 16 Sierpnia 2011, 08:16
E tam, pierwsze lusterko urwałam facetowi dwa dni po otrzymaniu prawa jazdy (za ciasno go wyprzedzałam).
czamataja - 16 Sierpnia 2011, 08:35
Rafał, najważniejsze to nie tracić zimnej krwi!
Mam prawo jazdy, ale od jego otrzymania, nie prowadziłam sama. I gdzie tu sens?
czterdziescidwa - 16 Sierpnia 2011, 08:40
| Agi napisał/a | E tam, pierwsze lusterko urwałam facetowi dwa dni po otrzymaniu prawa jazdy (za ciasno go wyprzedzałam). |
Heh, to ja na egzaminie. No dobra, nie urwałem, ale przestawiłem swoim lusterkiem... To nie był ostatni egzamin
merula - 16 Sierpnia 2011, 08:49
ja trzy dni po odebraniu prawka, wyjeżdżając z parkingu, przejechałam się sąsiadowi po całym boku.
a potem robiłam już szkody prawie wyłącznie swojemu samochodowi.
Lowenna - 16 Sierpnia 2011, 08:52
Wciągu 3 dni porysowałam 2 samochody na parkingach... Ale ja jestem ślepa. Nie widzę głębi i dla mnie nie robi różnicy czy jest 5 cm czy 50
czamataja - 16 Sierpnia 2011, 09:07
Lowenna,
będzie lepiej!
czterdziescidwa - 16 Sierpnia 2011, 09:30
Będzie tak: http://www.ted.com/talks/...erless_car.html
Lowenna - 16 Sierpnia 2011, 09:37
czamataja, gorzej już być nie może
czterdziescidwa, dzięki za przypomnienie o TEDzie A pomysł świetny
ketyow - 16 Sierpnia 2011, 09:56
| Kasiek napisał/a | Zacznij oddawać krew, po iluś litrach masz darmowe przejazdy PKP i MPK czy co tam śmiga po mieście
|
PKP? Z tego co wiem, nie.
Wawa chce oddanych 18 litrów krwi. To jest prawie 7 lat regularnego (co 2 mies.) oddawania krwi. A taki np. Radom - tam trzeba oddać 50l krwi, żeby pojeździć za darmo. W niektórych miastach po 25l. To nie ma sensu.
|
|
|