Planeta małp - Co nas wk***wia, znaczy się, irytuje
charande - 13 Sierpnia 2011, 17:24
| Cytat | | i jestem prawie pewna, że jest cała masa takich, co to uznają ją za grubą. |
Chyba tylko dziewczyny promujące pro-ana jako styl życia. Jeśli to nie miała być ironia, to może autorka demota jest pro-ana.
nureczka - 13 Sierpnia 2011, 17:26
charande, popatrz jakie modelki biegają po wybiegach. Kto je wybiera? Na pewno nie dziewczyny pro-ana.
A w końcu to modelki promują ideał piękna.
PS. Jeśli o modelkach mowa. Czy ktoś mi wytłumaczy dlaczego Anja Rubik jest ładna? serio pytam, bo nie pojmuję.
Edit: literówka
merula - 13 Sierpnia 2011, 17:36
| charande napisał/a | | Chyba tylko dziewczyny promujące pro-ana jako styl życia. Jeśli to nie miała być ironia, to może autorka demota jest pro-ana. |
poczytaj sobie komentarze pod fotkami na różnych portalach, a przekonasz się, że absolutnie nie są to tylko dziewczęta pro-ana. i jak wielu chłopców/mężczyzn też tak myśli.
a to, co wrzuciłam niestety wpisuje się w ten trend. pomimo "przewrotnej" treści.
Kai - 13 Sierpnia 2011, 20:13
Z jednej skrajności w drugą, zwłaszcza u nastolatek. Jedne martwią się zwykłą mechaniczną fałdką skóry, drugiej nie przeszkadzają wylewające się z za ciasnych spodni "boczki". C'est la vie. Przestałam nawet udawać, że rozumiem, o co chodzi w tym wszystkim.
Martva - 13 Sierpnia 2011, 20:48
Od boczków, zwłaszcza spowodowanych za ciasnymi spodniami, się nie umiera. Od anoreksji i skrajnego wyniszczenia organizmu - owszem.
Ilt - 13 Sierpnia 2011, 21:00
O przepraszam, ale jak wchodzimy w skrajności, to skrajna otyłość też jest śmiertelna. Serce, zatory, otłuszczenie organów, te sprawy.
Martva - 13 Sierpnia 2011, 21:01
No to się doczekałam. Kuźwa, niech mnie ktoś przytrzyma, bo naprawdę będę gryzła.
nureczka - 13 Sierpnia 2011, 21:07
Ilt, od boczków do skrajnej otyłości droga daleka.
Kai - 13 Sierpnia 2011, 21:23
Martva, nie rozumiem Twojej reakcji. Czemu chcesz gryźć?
nureczka, jak już są "boczki" to znaczy, że jest co najmniej nadwaga. A to już jest groźne dla zdrowia. Zawsze.
ketyow - 13 Sierpnia 2011, 21:38
Przecież nie chodziło Kai o kwestie zdrowotne nawet, tylko o to, że jedne dziewczyny się wychudzają, bo myślą że są wtedy atrakcyjniejsze, a inne otyłe wciskają się w mini z których się wylewają wyciągając stringi pod same łopatki, też myśląc, że są piękniejsze wtedy. A jedno i drugie jest obrzydliwe.
Kai - 13 Sierpnia 2011, 21:45
ketyow, co kto myśli, to jego sprawa i naprawdę nie masz na to wpływu. Nie mamy, tak ogólnie. Nie zaczniesz anorektyczki karmić jak gęś na tuczenie, nie zaczniesz odchudzać tej tęższej. Po prostu nie rozumiem, po co to roztrząsać. Jako osoba uczulona na wszelkie wałeczki, boczki i sadełka staram się po prostu tego nie widzieć i na to nie patrzeć, wystarczy mi moje własne. I oby każdy tak miał.
mBiko - 13 Sierpnia 2011, 22:51
| Martva napisał/a | | a to są dobrzy? |
Pytania są tendencyjne.
Kasiek - 14 Sierpnia 2011, 05:37
Dzisiaj chrzest córki mojej przyjaciółki. Wychodzimy wczoraj do kościoła (spowiedź, i nawet dostałam rozgrzeszenie, ha!), msza, wracamy do niej do domu. A u jej mamy dwie przyjaciółki do pomocy. Jedna siedzi w kuchni i pali peta za petem do kawy (w domu taki dym, że nożem powietrze można kroić) smrodząc to co się gotuje, druga biega w koszuli nocnej (bo zalała sukienkę sokiem) i niańczy wyjące dziecko (nie, nie mojej przyjaciółki, jakieś z rodziny przywlokła, takie ok. roku mające). Jest godzina 20, co one robią? Pani Hania o mało nie wyszła z siebie, chciała w spokoju dokończyć gotowanie na dziś, a te robią taki chaos w domu. Zaryzykowałam utratę stanowiska matki chrzestnej i powiedziałam głośno i dobitnie co o tym sądzę. I nagle dwie kobitki w 5 minut spakowały się, ubrały dziecko i wyszły, a ja dostałam jeszcze kawał pysznego ciacha na drogę do domu. No ale żeby nie wiedzieć co się robi? 5 minut w tym dymie i przy wyjącym dziecku i miałam ochotę wyrzucić je przez balkon. Ludzie nie potrafią się zachować. Zaznaczę też, że obie przyszły pomóc w gotowaniu...
A co do demota to ja też jestem za gruba ale ciastka są takie pyszne...
nureczka - 14 Sierpnia 2011, 07:57
| Kai napisał/a | | nureczka, jak już są boczki to znaczy, że jest co najmniej nadwaga. A to już jest groźne dla zdrowia. Zawsze. |
Niekoniecznie. Wystarczą źle dobrane spodnie. Wg wszelkich norm mam idealne BMI (raczej zbliżone do dolnej granicy), a w biodrówkach wałeczki mi się robią
Kai - 14 Sierpnia 2011, 08:14
Wałeczki to nie boczki, litości Och, te dziewczyny, przecież skóra też ma swoją grubość i jak się spodnie wrzynają, to coś widać, coś się fałduje. Ale jest różnica pomiędzy wrzynającymi się w skórę spodniami a zwisającymi fałdkami.
Ale co racja, to racja, w dobrze dobranych spodniach nawet puszysta dziewczyna będzie wyglądać OK.
Btw - nie całkiem wiem, jak się trzymają biodrówki, ja mam w tym miejscu minus, więc muszę korzystać z paska. Jak nie są obcisłe to od razu chyba spadają, nie?
Martva - 14 Sierpnia 2011, 08:53
| Cytat | | Martva, nie rozumiem Twojej reakcji. Czemu chcesz gryźć? |
A czytałaś w ogóle poprzednią stronę? Widziałaś tego demota i podpis? Przecież ostrzegałam że będę gryzła jak ktoś palnie coś gupiego.
| Kai napisał/a | | nureczka, jak już są boczki to znaczy, że jest co najmniej nadwaga. |
Nie.
| nureczka napisał/a | | Niekoniecznie. Wystarczą źle dobrane spodnie. |
A jak się takie źle dobrane spodnie nosi dłuugo, to one się utrwalają. Nawet u szczupłych dziewczyn, znaczy przepraszam, nieotyłych.
| nureczka napisał/a | | Wg wszelkich norm mam idealne BMI (raczej zbliżone do dolnej granicy), a w biodrówkach wałeczki mi się robią |
Mam jakieś fałdki i boczki nawet bez ubrania. Jak włożę za ciasne spodnie (o ile mi się uda je przepchnąć przez biodra) to wylewam się na wszystkie strony. Żeby mieć dolną granicę otyłości ważąc tyle ile ważę, musiałabym mieć jakieś 132cm wzrostu. Nie jestem aż tak mała. Nawet się na nadwagę nie łapię.
Co nie zmienia faktu, że od linkowanej pani jestem duuużo szersza. Mam tłuszcz tu i ówdzie. Ona, żeby schudnąć, musiałaby się pozbyć cycków i mięśni brzucha. I nikt tu, do jasnej cholery, nie pisze że anoreksja jest niezdrowa a otyłość owszem, natomiast promowanie wychudzenia jest niebezpieczne.
| Kasiek napisał/a | A co do demota to ja też jestem za gruba ale ciastka są takie pyszne... |
Chyba Cie kopnę, psiamać. Za gruba. Chyba w oczach.
nureczka - 14 Sierpnia 2011, 09:15
Tak w temacie. Ona też była za gruba wg gazety!
http://www.pudelek.pl/art...udzilismy_kate/
| Cytat | | Stwierdził również, że... szczuplejsza Middleton wygląda seksowniej i nie rozumie oburzenia rodziny królewskiej oraz mediów |
Kai - 14 Sierpnia 2011, 10:02
Może gdyby zrobili to bardziej profesjonalnie, a nie tak ordynarnie, że trzeba być ślepym, żeby nie widzieć tych uciętych fragmentów, to nie byłoby sprawy. Ale (IMHO oczywiście) retusz jest na poziomie ucznia szkoły podstawowej, który interesuje się PS.
| Martva napisał/a | | A czytałaś w ogóle poprzednią stronę? Widziałaś tego demota i podpis? Przecież ostrzegałam że będę gryzła jak ktoś palnie coś gupiego. |
So what? Oczywiście, że czytałam. Dziewczyna jest bardzo zgrabna i seksowna, a demot zwyczajnie nietrafiony. Nie wiem, po co przypisywać ideologię do czyjegoś nieudanego dowcipu.
I jakoś mnie to Twoje gryzienie nie przekonuje, wybacz
merula - 14 Sierpnia 2011, 10:09
Kai, problemem nie jest retusz, ale motywy stojące za potrzebą jego zrobienia.
Kai - 14 Sierpnia 2011, 10:13
merula, chcieli się przylizać, a wyszło koszmarnie. Nadgorliwość to kolejna droga do piekła
BTW naprawdę nie widzę, czemu musieli jej podciąć z boków, wygląda naprawdę ślicznie.
Jak znajdę pewien mistrzowski przykład PS, to go wstawię. Ale to może potrwać.
merula - 14 Sierpnia 2011, 10:16
właśnie niekoniecznie o nadgorliwość tu chodziło, tylko uznali, że "odchudzona" będzie wyglądać lepiej. taką mają wizję ideału "w oczach".
Kai - 14 Sierpnia 2011, 10:26
merula, przesadzasz. Nawet jeśli gdzieś tam jest pęd do szkieletorów, to naprawdę nie ma się czym przejmować. Człowiek po prostu musi się dobrze czuć w swojej skórze.
A swoją drogą, gościa bym pociągnęła za odpowiedzialność tak, żeby mu się odechciało amatorszczyzny.
merula - 14 Sierpnia 2011, 10:28
nie wiem, gdzie rośnie odpowiedzialność, ale może lepiej za nią nie ciągnąć.
Kai - 14 Sierpnia 2011, 10:49
merula, od razu urwać
Nie wiem jak Ty, ale ja muszę czuć się dobrze wychodząc z domu. I nie obchodzi mnie, co myślą inni, czy uważają mnie za powaloną, czy zakręconą, czy jeszcze co innego. Ja chcę wyglądać tak i tak, a gdyby mi jakiś koleś zrobił tego typu "prezent" obraziłabym się na serio, bo to nie jest jego sprawa. Może ja nie chcę wyglądać szczuplej? Albo młodziej? Może mi pasuje to, co osiągnęłam (2 rozmiary mniej) i lubię moje zmarchy? Dziwne, nie? Wkurza mnie, kiedy ktoś za mnie próbuje decydować, jak mam wyglądać, kim być, jaki przyjąć styl. Za to potrafię zagryźć.
A jeszcze wkurza mnie to, że jutro wolny dzień, a we wtorek mam szansę posiedzieć w pracy do rana. Strasznie mi żal tego dnia...
mBiko - 14 Sierpnia 2011, 10:56
| Kasiek napisał/a | | ja też jestem za gruba |
| Martva napisał/a | | Mam tłuszcz tu i ówdzie |
Dziewczyny litość, ja Was parę razy widziałem.
Kai - 14 Sierpnia 2011, 11:03
mBiko, nie przekonasz, że są fajne i atrakcyjne. Zapomnij temat
mBiko - 14 Sierpnia 2011, 11:06
Nie będę przekonywał, ale niech nie obrażają mojego poczucia estetyki. Doprowadzony do ostateczności opublikuję cały dostępny w moich archiwach materiał dowodowy.
Kai - 14 Sierpnia 2011, 11:07
mBiko, to brzmi groźnie. Już bym się bała, ale na szczęście nie ma materialu dowodowego
Martva - 14 Sierpnia 2011, 11:09
| Kai napisał/a | | Nawet jeśli gdzieś tam jest pęd do szkieletorów, to naprawdę nie ma się czym przejmować. |
Demagogicznie będzie, ale: powtórzyłabyś to rodzicom którzy mają córkę anorektyczkę? Albo chociaż wiecznie się odchudzającą, chociaż nie ma z czego? Ten pęd nie jest gdzieś tam, on się zakorzenił we współczesnej kulturze i to diablo mocno, i ja uważam że problem jest poważny.
mBiko, to że mam tłuszcz, nie oznacza że uważam się za grubą (znaczy jasne że mogłabym zrzucić ze dwa kilo, ale nie zależy mi aż tak bardzo żeby się tym zająć). Na rany Bogini, tłuszcz w ciele kobiecym jest naturalny w paru miejscach, a jak % tkanki tłuszczowej w ciele spada poniżej jakiegoś tam poziomu, to jest po prostu niezdrowe.
Ale jak zgrabne dziewczę stwierdza że jest za grube, to mnie szlag trafia.
Matrim - 14 Sierpnia 2011, 11:10
Też jestem gruby. A na dodatek blady
|
|
|