Zadomowienie - powitania na forum - Dzień dobry, cześć i czołem...
gorat - 23 Czerwca 2007, 16:24
Jak przyszedłem, to na forum jedynie Rafał był jak ta palma na rondzie.
Czołem wszy.
elam - 23 Czerwca 2007, 16:29
a ja to co????
Adanedhel - 23 Czerwca 2007, 16:31
Ciebie bał sie wymienić
Gwynhwar - 23 Czerwca 2007, 16:39
Dzieńdoberek słodziaski
gorat - 23 Czerwca 2007, 16:40
Nie byłaś wymieniona na liście. Tak. Pisało: "1 zalogowany, 0 ukrytych, 5 gości". Chyba tak. Może na chwilę poszłaś i dlatego znikłaś z listy. Nie wiem. Podaję to, co widziałem.
Adanedhel - 23 Czerwca 2007, 16:42
Gwynhwar, całuję rączki Nareszcie będzie można z kimś pospamować
Gwynhwar - 23 Czerwca 2007, 16:42
Mraf *_* Jaki faJny dzień, zaliczyłam komunikację, zjadłam kluski, pracuje tylko 6 godzin. Żyć nie umierać!
edit:
gorat - 23 Czerwca 2007, 16:44
Fajny chyba?
Adanedhel - 23 Czerwca 2007, 16:44
dziewczyno Kolejny przedmiot zalicznony. Następnym razem nie próbuj mi mówić, że nie mam racji wierząc w Ciebie
mBiko - 23 Czerwca 2007, 16:47
Gwyn to dzisiaj nie umierasz
Gwynhwar - 23 Czerwca 2007, 16:48
Yeah!
Naturalnie nie przyznam się na jak żałosną ocenę zaliczyłam
Adanedhel - 23 Czerwca 2007, 16:49
Dziś (nie) jest dobry dzień na umieranie
I mniej ważne na jaką zaliczyłaś. Ważny jest sam fakt
elam - 23 Czerwca 2007, 16:52
nadchodzi wielka, czaaaaarna chmura. zaraz gruchnie i lunie
Gwynhwar - 23 Czerwca 2007, 16:58
Nie umieram, dziś żyję
Adanedhel - 23 Czerwca 2007, 16:59
I just wanna live
Don't really care about the things that they say
Don't really care about what happens to me
I just wanna live
elam - 23 Czerwca 2007, 17:02
ja umieram...
nawalnica....
Gwynhwar - 23 Czerwca 2007, 17:06
Adanedhel, sweeeeeeeeet
elam, przytulę Cię! Nie umieraj! *tulka*
Adanedhel - 23 Czerwca 2007, 17:07
Przeżyjesz Chciałbym mieć nawałnicę u siebie. Poprawiłaby mi humor
elam - 23 Czerwca 2007, 17:08
a zakrecisz chmury?
elam - 23 Czerwca 2007, 17:10
moze chcialbys miec burze z piorunami, ale nie TO
Adanedhel - 23 Czerwca 2007, 17:13
Kiedyś znalazłem się w środku nawałnicy, przy której nie było widać nic dalej niż na pięć metrów (akurat jak trochę mniej padało). Coś takiego dopiero by mnie uszczęśliwiło
elam - 23 Czerwca 2007, 17:15
lubie burze. lubie blyskawice, nie boje sie, o nie.
ale jak litr wody na minute mi sie przelewa przez parapet do pokoju (ech te stare, drewniane okna ) - to wcale nie jest przyjemne
Adanedhel - 23 Czerwca 2007, 17:17
Aha. Teraz w końcu rozumiem o co chodzi...
Gwynhwar - 23 Czerwca 2007, 17:24
Uwaga, każdy w czynie społecznym bierze ręcznik i jazda do elam !
elam - 23 Czerwca 2007, 17:28
alez niebo ma piekny kolor... jak brud pod paznokciem...
pierwsza fala przeszla. gdzies swieci kawalek slonca, ale widze, ze na horyzoncie buduje sie juz drugi czarny mur...
a mnie sie tak chce spaaaaac ...
gorat - 23 Czerwca 2007, 17:32
Wybacz, że Cię tak trzymam na nogach
Gwynhwar - 23 Czerwca 2007, 17:33
elam, fajna metafora... Taka mięsista
Adanedhel - 23 Czerwca 2007, 17:35
elam, chciałbym sie teraz znaleźć gdzieś w Twojej okolicy z aparatem...
elam - 23 Czerwca 2007, 17:37
nie ty gorat mnie trzymasz na nogach, tylko skoki cisnienia i koniecznosc sprzatania
gorat - 23 Czerwca 2007, 17:46
Sprzątanie? Współczuję - bałagan u mnie Czuję, że i mnie czeka
|
|
|