To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ


Planeta małp - Co nas wk***wia, znaczy się, irytuje

Martva - 31 Lipca 2011, 11:14

Deszcz.
Kasiek - 31 Lipca 2011, 18:34

Kończący się urlop. I to, że jak na chwilę pojawiło się słońce, pojawiły się też muchy. A komary w ogóle się nie chowały.
Godzilla - 31 Lipca 2011, 20:13

Ślimaczy mi się jakaś bakteryjna infekcja gardła. Nie chce przejść. Po zeszłorocznych doświadczeniach nie chcę antybiotyków. Tak sobie snuję się i kaszlę.
Kai - 31 Lipca 2011, 20:56

Godzilla, ale na bakterie antybiotyki to akurat
Godzilla - 31 Lipca 2011, 20:58

Kai, na dwóch nietrafionych antybiotykach rozwinęło mi się śliczne zapalenie płuc, nawet z dusznościami (chociaż uwierzyłam w to dopiero po rentgenie, bo myślałam że od tego kaszlu mam jakieś nerwowe tiki, że nie mogę w nocy oddychać). Dopiero trzeci i czwarty antybiotyk utłukły gada. Nie wiem jaki szczep w tej chwili we mnie siedzi i na co jest po tym wszystkim odporny. Rok jeszcze nie minął.
Jedenastka - 31 Lipca 2011, 21:01

Godzillo, czosnek do wszystkiego :wink: Jeśli dasz radę.
Zwykle ratuje mnie przed nawrotami zapalenia tchawicy.

Ziemniak - 31 Lipca 2011, 21:34

Godzilla, Zmolestuj lekarza, żeby ci zrobili antybiogram, będziesz wiedziała co i jak.
Kai - 31 Lipca 2011, 21:54

Godzilla, antybiogram? Aaaa, Ziemniak mnie uprzedził. No niestety teraz szczepy są diabelnie odporne.
Godzilla - 31 Lipca 2011, 21:56

Zżeram czosnek i piję czosnek. Jak nie pomoże, będę szukać dalej. A wtedy zmolestuję o ten antybiogram, bo nie chcę powtórki z rozrywki.
Kai - 31 Lipca 2011, 22:02

Godzilla, mnie bardzo, ale to bardzo pomaga Doxycyklina. Nie twierdzę, że Tobie pomoże, ale mnie wyleczyła na kilka lat.

Co do Twoich dolegliwości, śmiem twierdzić, że przydałoby się leczenie antyalergiczne. Tak sądzę po objawach, bo miałam to samo.

Kasiek - 1 Sierpnia 2011, 11:25

Zdecydowaliśmy, że kupujemy półki. Trzeba wreszcie wyrzucić regał, który jest (miejscowo) bardzo nieekonomiczny. Książki pójdą na półki. Jeszcze tylko przekonać Marcina do komody, bo jednak gdzieś te skarpetki i moje nici i igły trzeba trzymać... :P
ketyow - 1 Sierpnia 2011, 11:37

Deszcz leje. W te wakacje nie dane mi było skorzystać z ANI JEDNEGO ciepłego słonecznego dnia. Nienawidzę pomorza, już nawet w Suwałkach było ciepło :evil:
Lowenna - 1 Sierpnia 2011, 11:43

Kasiek napisał/a
Zdecydowaliśmy, że kupujemy półki. Trzeba wreszcie wyrzucić regał, który jest (miejscowo) bardzo nieekonomiczny. Książki pójdą na półki. Jeszcze tylko przekonać Marcina do komody, bo jednak gdzieś te skarpetki i moje nici i igły trzeba trzymać... :P
Zakupy Cię tak wkurzają? :wink:

Edytka:
:cry: :cry: Kilka godzin temu chwaliłam się nowym szkłem. I tak bardzo się cieszyłam. I tak dokładnie myłam. I tak z uczuciem wycierałam. I tak pieczołowicie polerowałam. Aż zbiłam :? Już nie mam kompletu pięknych kieliszków do czerwonego wina :roll:

Kai - 1 Sierpnia 2011, 18:14

Lowenna, ja w ogóle nie podejmuję się mycia szkła, bo mi pęka w rękach.
mBiko - 1 Sierpnia 2011, 18:25

Lowenna, a nie można uzupełnić strat?
Kai - 1 Sierpnia 2011, 18:27

Lowenna, dokup komplet i będziesz miała zapas.
I zainwestuj w zmywarkę, ja z moimi łapami nawet sie za szkło nie biorę.

Ozzborn - 1 Sierpnia 2011, 19:12

Oj niech będzie błogosławiona zmywarka! Szczególnie jak się nie ma nawyku zmywania od razu po posiłku... od dwóch tygodni pomieszkuję u kumpla, oczywiście w akademiku nie ma takich luksusów i każde zmywanie to katorga. :P niestety nawet dla facetów każdy talerz ma określoną ilość użyć po których trzeba go umyć :P
Kai - 1 Sierpnia 2011, 19:39

Ozzborn, może jednorazowe? :D
Jedenastka - 1 Sierpnia 2011, 19:48

To może być jakaś nieuchwytna siła... pole energetyczne, tajemnicze energie... :wink:
Myjesz, wycierasz, polerujesz a tu nagle trzask!

Kai - 1 Sierpnia 2011, 19:53

Jedenastka, u mnie to solidny trening siłowy... wszystko pęka i tyle.
Kasiek - 1 Sierpnia 2011, 19:58

Lowenna napisał/a

Kasiek napisał/a:
Zdecydowaliśmy, że kupujemy półki. Trzeba wreszcie wyrzucić regał, który jest (miejscowo) bardzo nieekonomiczny. Książki pójdą na półki. Jeszcze tylko przekonać Marcina do komody, bo jednak gdzieś te skarpetki i moje nici i igły trzeba trzymać... :P
Zakupy Cię tak wkurzają? :wink:


Tak, bo albo nie ma tego czego chcę, albo mają, ale w tak kosmicznych cenach, że zastanawiam się o co kaman. I dlaczego okleina w kolorze wenge jest dwa razy droższa niż ta w kolorze buku, olchy czy sosny?

Oczywiście, nic nie kupiliśmy na razie... Znów zajmie to trzy miesiące, miesiąc czekania na zamówienie, pół roku zanim Marcin zamontuje :P :evil: :evil: :evil:

Lowenna - 1 Sierpnia 2011, 20:03

mBiko, jutro będę próbowała :)
Kai napisał/a
I zainwestuj w zmywarkę,
Aktualnie wynajmuję mieszkanie i mam mocne postanowienie już więcej nie inwestować w nie :? Ale potwierdzam. Zmywarka to błogosławieństwo. Szczególnie gdy ma się ośmioosobową rodzinę :D
mBiko - 1 Sierpnia 2011, 20:14

Po południu pozmywałem, a teraz znów jest pełno gratów, zmywarka to na prawdę znakomity wynalazek.
Lowenna - 1 Sierpnia 2011, 20:15

Kasiek, już rozumiem <przytul>
Matrim - 1 Sierpnia 2011, 21:13

Lowenna napisał/a
Zmywarka to błogosławieństwo. Szczególnie gdy ma się ośmioosobową rodzinę :D

Wtedy błogosławieństwem są dwie zmywarki ;)

Kai - 2 Sierpnia 2011, 11:04

Lowenna napisał/a
Zmywarka to błogosławieństwo. Szczególnie gdy ma się ośmioosobową rodzinę :D
Askont :) Są nawet takie malutkie, na blat.

W*** mnie niemiłosiernie Kurdepoloń. Od rana miasto sparaliżowane, kłusować z buta z końca na koniec owszem można, ale też trzeba się liczyć z blokadami i obejściami, tramwaje nie jeżdżą, autobusy startują z miejsc niewyobrażalnych, no i dzisiaj żal mi autentycznie było tych gorzej poinformowanych (a raczej chyba nieprzytomnych, bo informacjami walili jak młotem) zasuwających kilka przystanków (moje 2 to nic, ale już do Siemianowic to przykro było) na ...nastocentymetrowych obcasach. O starszych ludziach, którzy akurat na tej trasie bardzo często się przemieszczają, nie wspomnę.

Rafał - 2 Sierpnia 2011, 11:28

Przeżywam jakiś atak naciągaczy ze śląska. Już en-ta firemka telemarketingowa w ciągu dwóch dni, obraża się na mnie bo nie chcę skorzystać z funduszy europejskich = kup pan płytkę bez etykiety za 189 zł netto. Jakaś kuź... plaga? Ale dlaczego uwzięły się na mnie tylko naciągacze z Tych, Sosnowca, Katowic i okolic? Jakaś zmowa?
Kai - 2 Sierpnia 2011, 11:34

Rafał, a nie miałeś żadnych interesów z jakąś całkiem legalną i normalną firmą stąd? Na przykład sklep internetowy? Poza tym u nas już wszyscy ich znają i wiedzą, że należy rozbujać nogę i... Może szukają nowych rynków?
Rafał - 2 Sierpnia 2011, 11:46

Kai, a chgw, interesów to i owszem, co rusz, ale ja z natury uosobienie taktu, kultury, i w ogóle to łagodny jak baranek jestem i nie umiem od razu panienki z kopa, nawet przez telefon :wink:
Kai - 2 Sierpnia 2011, 12:30

Rafał, no i widzisz, aż miło Cię ponękać :mrgreen:


Partner forum
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group