Zadomowienie - powitania na forum - Dzień dobry, cześć i czołem...
Adanedhel - 21 Czerwca 2007, 12:59
Chyba nie o to chodziło. Chyba chodziło po prostu o to, że czasem czuje, że kogoś... potrzebuje (nie wiem, czy to dobre słowo).
Falka Valiarde - 21 Czerwca 2007, 13:05
Dzieńdoberek ^.^
| Pako napisał/a | Bry.
Kolos o14, o 11 już wyjechać trzeba, o korki są w Rybniku taaaaaaakie, że sie stoi po półtorej godziny... argh..
trzymajcie kciuki, kto ile może, przyda się. |
Jak o 14 to jeszcze zdąże ^.^
A ja już dzisiaj po egzaminie... ehh... ciekawe czy uda się to zdać >.<
agnieszka_ask - 21 Czerwca 2007, 13:07
Człowiek potrzebuje bliskości drugiej osoby. To kosztuje wiele wyrzeczeń, ale też daje wiele szczęścia. Jedni po prostu trafiają na swoje połówki, inni muszą sporo wycierpieć zanim znajdą to, czego szukali. Ale nigdy nie należy się poddawać, ani chować przed światem i zamykać za szczelnymi murami swojego strachy, przed kolejna porażką.
Adanedhel - 21 Czerwca 2007, 13:11
Za murami strachu, ale też obojętności, wściekłości, nienawiści... i pewnie wielu innych rzeczy. A to wszystko dlatego, że nie chcę już kiedykolwiek zostać zranionym. To wszystko chroni mnie przed światem, ale też przed zwariowaniem.
agnieszka_ask - 21 Czerwca 2007, 13:14
Nieprawda, to tylko złudzenie. Odporności i dystansu nabierasz kiedy pokonujesz kolejne przeszkody, a nie kiedy zakładasz coraz grubszy pancerz.
agnieszka_ask - 21 Czerwca 2007, 13:24
Chciałam się tymczasowo pożegnać. U mnie tak wali piorunami, że chyba muszę kompa wyłączyć. Już mi jedną płytę spaliło. Nie chce się narażać na zakup kolejnej.
Do zobaczenia po burzy.
Adanedhel - 21 Czerwca 2007, 13:24
Wiesz, jak ciężko przyjać takie zdanie, gdy sam czuję, że uczucia czynią mnie słabym? Są ludzie, którzy myślą inaczej, pewnie jest ich nawet zdecydowana większość. Ale nie ja...
Martva - 21 Czerwca 2007, 13:31
'Kiedy nie będe kochać nie zdołasz nigdy zranić mnie' - to ONA było?
agnieszka_ask - 21 Czerwca 2007, 14:13
Świat jest dokładnie taki, jakim chcemy go widzieć. Jeśli będziecie chcieli w nim widzieć tylko negatywy, to będzie ich coraz więcej dookoła was.
Martva - 21 Czerwca 2007, 14:18
Ale ja nie chcę widzieć negatywów. I nie widzę. Umiem się cieszyć pewnymi rzeczami (jedzenie ) ale unikam angażowania się i wieję przed Uczuciami (przez duże U). I tyle.
Adanedhel - 21 Czerwca 2007, 14:20
Spóźniłem się... Ale co tam, znów wypada mi się zgodzić z Martvą.
agnieszka_ask - 21 Czerwca 2007, 14:20
Jeszcze Cię znajdzie ten, przed który nie uciekniesz - bo nie będziesz już chciała uciekać
Edit: facetów też się to tyczy
Martva - 21 Czerwca 2007, 15:03
Ależ oczywiście, że ucieknę - chyba że on zdąży uciec pierwszy. A jak nie ucieknie, to zrobię mu taką krzywdę że już nie będzie miał siły uciekać.
Bleh, wychodzi na to ze moja związkofobia jest na wyższym stopniu zaawansowania, kto by pomyślał
Dobrze, kończę offtopa chwilowo, idę posiedzieć w kolejce u ginekologa
Azirafal - 21 Czerwca 2007, 16:49
I tam. Prawda jest taka, że wszyscy pragniemy ciepła owego wspomnianego przez Martvą. Świadomie, czy pod, każdy z nas tego pragnie i o tym marzy. Możemy ewentualnie się pozakrywać, ponakrywać i pouszczelniać, ale prędzej czy później i w Was pier... uderzy Tyle że mi się to zdarza częściej niż rzadziej.
Nie żałuję żadnej z rzeczy jakie w życiu (uczuciowym przynajmniej) zrobiłem (oprócz jednej, ale o tym gadał nie będę ). Każdy związek coś we mnie, w moje życie wniósł, dał wspomnienia, doświadczenie, świadomość pewnych rzeczy. Jedyne co żałuję, to że większość za krótko trwała. ALbo poszła w złym kierunku i musiały sieskończyć. A szkoda tym większa, że z niektórych mogło byc naprawdę coś pieknego
A ból i cierpienie są nieodłączną częścią życia. I bardzo... edukacyjną Można zamknąć oczy i udawać, że tego nie ma - ale zawsze będzie. Ha! wolę przeżyć kilka tygodni, czy dni nawet szczęścia, a potem cierpieć miesiąc czy dwa, niż niczego nie czuć i udawać głaz
Martva - 21 Czerwca 2007, 16:57
Ja tracę głowę dla mężczyzn, którzy mnie nie zauważają. A nie zdarzyło mi się żeby dla mnie stracił głowę ktoś, z kim chciałabym być. Więc nie mam co mówić o przeżywaniu tygodnia szczęścia
A ciepło? Jak już mówiłam, mam kilku znajomych do których mogę się przytulić jeśli potrzebuję przytulenia. Zdarzają się sytuacje kiedy potrzebuję się przytulić i trafia na nie-kumpla który przyjmuje wszystko nie tak jak powinien i wtedy jest problem.
Poza tym bycie singlem fajne jest. W sumie.
Azirafal - 21 Czerwca 2007, 17:14
Nie jest. Nie dla mnie. Choć singluję z przerwami na związki ostatnie 1,5 roku, to ja jestem stworzony do bycia z kimś. Z ludźmi, z tą drugą osobą... Ja się duszę sam - muszę mieć ludzi dookoła, gwar, tłum, znajomi, rozmowa, muzyka. Coś się dzieje i ja tam w środku, wśród wszystkich Tak, to właśnie ja. A i zmysłowe sam na sam - to co wszystkie tygryski lubią, a czy bardziej czy mniej, to już zupełnie inna sprawa
Dobra - starczy tych wynurzeń i psychoanalizy. Spadam z roboty, idę na beforek, potem do Parku, a potem pić i tańczyć, i bawić się, i zapominać, zapominać, zapominać...
Martva - 21 Czerwca 2007, 17:34
Bycie singlem =/= bycie samotnym. Tez bym zwariowała bez ludzi wokoło, bez flirtowania z facetami - uwielbiam flirt. Ale związki? Brrr!
Gwynhwar - 21 Czerwca 2007, 17:42
Uch, jaka rozmowa mnie omineła... Lepiej się wtrącać nie będe.
Adashi - 21 Czerwca 2007, 17:57
O Dżizas! Ja pierniczę! No cóż, życie to nie je bajka
A tak w ogóle to: Ahoj dziobaski!
Ixolite - 21 Czerwca 2007, 18:02
Puci puci?
Adashi - 21 Czerwca 2007, 18:04
A godosz Ty po naszemu?
Gwynhwar - 21 Czerwca 2007, 18:06
Adashi, Ixolite, w ten wysublimowany sposób chciał zasygnalizować nam fakt, iż przejmuje się dziurą ozonową, globalnym ociepleniem i pokojem na świecie...
Men...
Azirafal - 21 Czerwca 2007, 18:07
Yyy... jestem tutej? Ano. ?
Jakoś tak po pyrskiemu będzie
I naprawdę już spadam pic,... choć przyznaję, że picie za darmo, lekko tylko zwietrzałego piwa na koszt firmy, za biurkiem, przy pracy i muzyce własnej lecącej z głośników ma swoje plusy
Gwynhwar - 21 Czerwca 2007, 18:08
| Azirafal napisał/a | | Yyy... jestem tutej? Ano. ? |
Co w tym pyrskiego było tej o.o
Ixolite - 21 Czerwca 2007, 18:11
Jakoś mi się z dziobaskami skojarzyło Nie było w tym żadnej głębi, chyba że bezdenna
Adashi - 21 Czerwca 2007, 18:14
Ixi: aha
Gwyn: tutej?
Gwynhwar - 21 Czerwca 2007, 18:20
Jatej Adashi
Azirafal - 21 Czerwca 2007, 18:21
Kurr... mieli mnie pocieszać i bawić, a zamiast tego się ze mnie śmieją
Widać marudzenie też jest sztuką, że wystarczy iż Gwyn jest gorąco a 20 muszkieterów jej leci na pomoc, a jak ja rzucę, że mnie kolejna miłość mego życia (mej rzyci?) rzuca, to tylko zapoczątkowuję offtopa i ledwo kto się zainteresuje, nikt nie pocieszy.
Ech, chyba nastał czas na wychodowanie sobie cycków
Adashi - 21 Czerwca 2007, 18:21
Gwyn: Czuję się doceniony
Azirafal: Transformers
20 muszkieterów - no nieźle, Gwyn
Gwynhwar - 21 Czerwca 2007, 18:23
Azirafal, nie każdy jest tak uroczo bezbronnie kochany jak mua o.o
|
|
|