Zadomowienie - powitania na forum - Dzień dobry, cześć i czołem...
elam - 20 Czerwca 2007, 23:30
to ja cichutko powiem dobranoc...
Agi - 20 Czerwca 2007, 23:31
Dobranoc gorat, dobranoc elam, ja nie mogę zasnąć
agnieszka_ask - 20 Czerwca 2007, 23:36
Lecę do łóżeczka, bo tam czeka na mnie książeczka Dobranoc wszystkim.
elam - 20 Czerwca 2007, 23:37
Agi !! a potem przez Ciebie ja o malo nie spozniam sie do pracy!!
sio, do lozeczka, i snimy o czyms milym.
proponuje:
- jestesmy ksiezniczkami amazonek, i w jakiejs zagubionej na pustyni oazie podczas burzy piaskowej nasz oddzial zwiadowczy natrafia na oddzial, hmm, calkiem nieamazonski...
Agi - 20 Czerwca 2007, 23:40
Dobry pomysł szczególnie w kontekście czytanych akurat Łez Nemezis :P
elam, nie interesuje Cię, co mam dla Ciebie?
Ixolite - 20 Czerwca 2007, 23:43
Branoc Panie i Panowie.
Agi - 21 Czerwca 2007, 06:22
Cześć Nie zaspałam
Indy - 21 Czerwca 2007, 06:26
Czołgiem
elam - 21 Czerwca 2007, 06:36
tez nie zaspalam, ale kestem taaka niewyspana....
milego dzionka wszystkim
hjeniu - 21 Czerwca 2007, 08:03
Helloł
agnieszka_ask - 21 Czerwca 2007, 08:56
dzień dobry (i pracowity dzisiaj)
Pako - 21 Czerwca 2007, 08:59
Bry.
Kolos o14, o 11 już wyjechać trzeba, o korki są w Rybniku taaaaaaakie, że sie stoi po półtorej godziny... argh..
trzymajcie kciuki, kto ile może, przyda się.
Adanedhel - 21 Czerwca 2007, 09:08
Witam. Na chwilę wpadłem.
| gorat napisał/a | | Gwyn, co masz Adanedhela wysilać, idź do rafałowego wątku |
Gorat, nie zrozumiałeś. Podszedłbym te 300 metrów, spytałbym o część czwartą, po czym wprosiłbym się do Kosików na kolację i piwo
Godzilla - 21 Czerwca 2007, 09:14
Witajcie.
Lump Kałmuk - 21 Czerwca 2007, 10:45
cześć. dawno mnie nie było. Ech, człowiek taki zalatany
Gwynhwar - 21 Czerwca 2007, 10:51
Witam, wpadłam, uczę się o.o
Ixolite - 21 Czerwca 2007, 11:09
Gwynhwar - 21 Czerwca 2007, 11:16
o.o
Adanedhel - 21 Czerwca 2007, 11:54
Co "o.o" Gwyn?
Azirafal - 21 Czerwca 2007, 12:07
Oi.
Żyję i wierzgam, ale co to za wierzganie... Na razie dobrze jest, że idę do Parku. A na sobotę impreza się szykuje. Podleczę trochę połamane organy (serce, na przykład) i pobawię się
Ych, kobiety. Z nimi średnio często bywa, ale bez nich - taka pustka
Martva - 21 Czerwca 2007, 12:16
Czeeeeeść.
Z kobietami średnio bywa? To co ja mam o facetach powiedzieć?
Azirafal - 21 Czerwca 2007, 12:31
A tego to już nie wiem - może rozwinąć wypowiedź? Generalnie - wygląda to tak, jakby kobiety, pomijając wszelkie ostrzeżenia jakie stworzyła natura i/lub społeczeństwo, wybierały zawsze totalnych skur***ynów Najlepsze jest to, że zazwyczaj ich bronią, mimo całkiem niszczących dla nich faktów
I to nawet nie mówię w perspektywie ostatniej dziewczyny mej (u niej był stan post-skur***yński, i po prostu nie chciała się jednak wiązać na poważnie), ani nawet poprzedniej (to samo mniej więcej - jakaś seria mi się trafiła ) - ogólne wrażenie stworzone na podstawie obserwacji i licznych rozmów
Martva - 21 Czerwca 2007, 12:35
No bo tak niestety jest, że zimni dranie są niesamowicie pociągający.
No... przynajmniej dla mnie.
Niektórzy.
Ale nie mogę powiedzieć, że bez nich jest pustka. To znaczy najbardziej lubię, jak nie zależy mi na nikim, bo wtedy jestem silna i nikt mnie nie skaleczy.
Będę amebą w następnym życiu, tralalalala.
Adanedhel - 21 Czerwca 2007, 12:38
Martva, dobrze mówisz, tylko nie zawsze się tak da. Każdy pancerz może pęknąć, choćby przypadkiem... A może zwłaszcza przez przypadek.
Martva - 21 Czerwca 2007, 12:42
No może. W sumie jak się patrzę na moje życie przez ostatnie parę lat, to widac że staram się nie angażować. A jak dla kogos stracę głowę, to głupieję, cierpię i robię strasznie głupie rzeczy, których potem żałuję.
Wolę być zimna.
A jak się chcę do kogoś przytulić, to mam paru takich kolegów do przytulenia.
I tak jest łatwiej - chociaż... chociaż tak, pusto. Niech będzie
Adanedhel - 21 Czerwca 2007, 12:44
Martva, czuję dokładnie to samo... Tylko, że ja nie żałuję rzeczy, które zrobiłem.
agnieszka_ask - 21 Czerwca 2007, 12:48
Czasem nie warto zamykać się w skorupie jak żółw. Może unikniecie cierpień, ale przegapicie też te dobre chwile.
Martva - 21 Czerwca 2007, 12:50
Ja żałuję, bo jak tracę głowę dla kogoś to potrzebuję ciepła i zdarza mi się je wziąć od kogoś innego, a potem przez tydzień klnę na siebie.
Przegapię dobre chwile? Jakie dobre chwile?
Adanedhel - 21 Czerwca 2007, 12:52
Zeby mnie zmienić potrzaba by dobrego psychologa. Z pełną premedytacją, po tym, co przeżyłem, odciąłem się od świata i od wszystkiego dobrego, co potrafię czuć. Za bardzo boję się cierpienia, żeby zrzucić wszystkie bariery, którymi się otoczyłem... a mimo to zrobiłem to. Raz. I nie wiem, czy dam radę po raz drugi...
agnieszka_ask - 21 Czerwca 2007, 12:53
Edit: kasuje zapytanie, bo było natury zbyt intymnej
|
|
|