To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ


Planeta małp - Co nas wk***wia, znaczy się, irytuje

fealoce - 19 Lipca 2011, 10:42

Właśnie się dowiedziałam, że zabrali nam urlop na godziny :( Kurcze, to była przydatna sprawa jak trzeba było np do lekarza iść...
No ale w związku z tym muszę wybrać te resztki urlopu więc może w piątek wpadnę na Avę.

mBiko - 19 Lipca 2011, 14:47

Jakie może, wpadaj i już.
merula - 19 Lipca 2011, 15:55

zachciało mi się asfaltem jeździć, a nie podleśnymi wertepami. no to opona załatwiona na dziurze na amen, ponad godzinne oczekiwanie na pięciominutowe tetate z policją, z którego zapewne nic nie wyniknie i ogólna obsuwa całego planu dnia. na domiar nieszczęścia nie wzięłam dziś ze sobą nic "rozrywkowego", ani książki, ani gazety, ani nawet mp3, bo zachciało mi się "na luźno" pojechać, bez tobołów :evil:

i prowizja znacznie niższa od przewidywanej, do tego w całości pochłonięta na koszty :evil:

i złamany paznokieć. :wink:

Agi - 19 Lipca 2011, 16:02

merula napisał/a
zachciało mi się asfaltem jeździć, a nie podleśnymi wertepami. no to opona załatwiona na dziurze na amen, ponad godzinne oczekiwanie na pięciominutowe tetate z policją, z którego zapewne nic nie wyniknie

Uzyskaj notatkę od policji i wnoś o odszkodowanie do zarządcy drogi.

merula - 19 Lipca 2011, 16:38

tak właśnie mam zamiar zrobić, dlatego czekałam na policjanta.
fealoce - 19 Lipca 2011, 16:41

mBiko napisał/a
Jakie może, wpadaj i już.


Jeśli tylko kolega nie weźmie dnia wolnego(chyba coś kombinować zaczyna), to będę.

Kai - 19 Lipca 2011, 18:10

Bule w plecach promieniujące do klatki piersiowej. Mam nadzieję, że w braku innych objawów, to tylko przemęczony kręgosłup się buntuje.
Jedenastka - 19 Lipca 2011, 18:49

Kai, moje zdanie jest skrajnie subiektywne (czytaj: przesadzone :wink: ) ale nie określam dolegliwości kręgosłupa słowem tylko.
merula - 19 Lipca 2011, 19:13

moje akurat promieniują do nogi i mnie aktualnie ***, ale powoli chyba się przyzwyczajam.
Kai - 19 Lipca 2011, 20:31

A mnie się ciągle wydaje, że mam zawał, tylko jakoś nadal żyję :twisted:
Nienawidzę tego ucisku, czasem jest, czasem go nie ma, ostatnio po przeciążeniu mnie zabija. Po prostu nie umiem normalnie chodzić.

Ból umiejscowiony pomiędzy łopatkami, czasem promieniuje w przód.

Agi - 19 Lipca 2011, 20:48

Kai, mnie tak boli od kręgosłupa.
merula - 19 Lipca 2011, 21:02

a sprawdzałaś, czy nie masz w tym odcinku "dziobów" na kręgosłupie?
ilcattivo13 - 19 Lipca 2011, 22:10

shenra - biorąc po uwagę, że pogoda u Was będzie "ździebko" dziadowska przynajmniej do końca tygodnia, to może wybierzesz się na Avę? :wink:
Martva - 20 Lipca 2011, 09:37

W nocy była burza za burzą, nad ranem wstałam do piszczącego psa, ale okazało się że za późno, jak posprzątałam, wróciłam do łóżka i udało mi się zasnąć, to między siódmą a dziewiątą coś do mnie dzwoniło z pięć razy - biuro obsługi byłej Ery i nieznany mi numer. Chyba o*beep*ieli jak im się wydaje że będę z nimi rozmawiać o tej porze.
Muszę się nauczyć wyciszać telefon na noc.

Taselchof - 22 Lipca 2011, 17:21

Brak forum przez dłuuugi czas :wink:
ketyow - 22 Lipca 2011, 21:18

Stosunki damsko-męskie. Te na odległość szczególnie.

PS. Martva mi przypomniała, że mnie też niemożliwie wnerwia, że od ponad 2 tygodni codziennie rano budzi mnie wiercenie ściany u jakiegoś sąsiada, które trwa po kilka godzin. Miałem remont ze dwa czy trzy razy i nie mam pierdzielonego pojęcia, co do diaska można wiercić przez ponad dwa tygodnie...

Kai - 23 Lipca 2011, 16:47

merula, zawsze jest kolejne zlecenie... :oops: Nie sprawdzałam. Obiecałam Mackom, że wezmę się za swoje ciśnienie, mogę obiecać i tu, że coś z tym zrobię.

IMHO to taka moja forma depresji, nie chce się człowiekowi nic ze sobą zrobić, bo mnóstwo zewnętrznych czynników zabija. Ale teraz to mi chyba właśnie przeszło. :)

Kai - 24 Lipca 2011, 20:26

Koleś mi o tę lodówkę zrobił scenę. Normalnie nie rozumiem zazdrości o rzeczy, przedmioty, to jest dla mnie abstrakcja.
Godzilla - 24 Lipca 2011, 20:29

Fetyszysta jakiś? A wywieś sobie transparent "Kocham moją lodówkę" ;P: Odrobina sadystycznych skłonności.
Martva - 25 Lipca 2011, 18:41

Nie było mnie przez weekend, to pies nie dostawał lekarstw :evil: A mówiłam chyba z sześc razy, żeby chodzili na psacery i pamiętali o pigułkach, uch.
Kai - 25 Lipca 2011, 19:33

Godzilla, wystarczy, że mu powiedziałam, ile kosztowała. Gość ma obsesję na tym punkcie. :D

A że ją kocham, to fakt! O!

Ziemniak - 25 Lipca 2011, 19:46

Kai, a co to za ósmy cud, że wzbudza aż taką zazdrość?
shenra - 25 Lipca 2011, 20:11

Zależy, co z nią robi :mrgreen:
Martva - 26 Lipca 2011, 12:43

Przesiedziałam mnóstwo czasu nad naszyjnikiem i wygląda świetnie na płasko, a jak się go włoży na szyję to kicha. Nienoszalny. Jestem wściekła.
mBiko - 26 Lipca 2011, 12:49

Głask, głask.
ketyow - 26 Lipca 2011, 14:15

Wyłączyli prąd i od półtorej godziny nie mogę włączyć kompa stacjonarnego. Znaczy prąd już jest. Wczoraj było to samo i już myślałem, że szlag go trafił, ale gdzieś na oko po dwóch godzinach i siedmiuset tysiącach uruchomień w końcu się włączył. Dochodzi do ekranu biosu i staje. Dual BIOS nie reaguje, nie zasilania dla myszki i klawiatury. A ch*j by to strzelił. Znaczy strzelił.
Kai - 26 Lipca 2011, 20:10

Zmień zasilacz. Poważnie.
ketyow - 26 Lipca 2011, 20:50

To nie zasilacz, to płyta. Kupę czasu miałem tandetnego Asusa na AM2, przesiadłem się na AM2+ z porządną płytą Gigabyte'a z Dual BIOSem, który działa tylko w instrukcji. Wychwalona pod niebiosa na labie a guzik warta.
Kai - 26 Lipca 2011, 21:04

ketyow, UPS w pewnym sensie załatwia sprawę, tj bierze na siebie inrush current i co tam jeszcze się w sieci generuje. Faktem jest, że jeden z moich kompów też tak poległ, ale to był zdecydowanie zasilacz, bo po wymianie działał normalnie. Nie zdarzyło mi się, aby wyłączenie napięcia uszkodziło płytę.
ketyow - 26 Lipca 2011, 23:34

To raczej akurat niefart, że płyta czasem nie wstaje po odcięciu od niej zasilania, UPS mam w domu, ale nie korzystam, bo i tak na noc wyłączam listwę - i przeważnie wstaje. Teraz działa, ale znów ponad 2h było czekania aż się "przestoi". Jestem ciekaw co się stanie jak kupię Phenoma (podkręcam) - czy będzie lepiej, bo opuszczę taktowanie szyny, czy gorzej, bo będzie pracować na wyższym napięciu.


Partner forum
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group