To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ


Planeta małp - Co nas wk***wia, znaczy się, irytuje

Godzilla - 13 Lipca 2011, 14:50

Tfu, tfu, na psa urok.
nimfa bagienna - 13 Lipca 2011, 15:57

Odgłos pracującej pod oknami piły(?) do betonu. Kolejny dzień.
Znowu. Znowu. :mrgreen:

Witchma - 13 Lipca 2011, 17:11

nimfa, do betonu są przecinarki i nie mówimy o tym więcej ;)
Kai - 13 Lipca 2011, 18:58

Witchma, piły też, na przykład diamentowe. A jeszcze ciekawsze jest cięcie strumieniem wody. Właściwie prawie nie umiem sobie tego wyobrazić.
feralny por. - 13 Lipca 2011, 19:00

http://www.youtube.com/watch?v=7ki8QC0xkoE

;P:

Witchma - 13 Lipca 2011, 19:03

Kai, bardzo możliwe, ale akurat ostatni tydzień miałam pod znakiem pilarki jezdnej (z diamentowymi tarczami zresztą) i jestem przeczulona ;)
Kai - 13 Lipca 2011, 19:03

feralny por., ja wiem. Po prostu mi się to w czapie nie mieści. Tak samo jak pewna metoda stawiania kominów, tylko nazwy nie pamiętam.
Lis Rudy - 13 Lipca 2011, 20:22

Kai napisał/a
Witchma, piły też, na przykład diamentowe. A jeszcze ciekawsze jest cięcie strumieniem wody. Właściwie prawie nie umiem sobie tego wyobrazić.


To nie woda-to zawiesina drobnych cząsteczk piasku w wodzie rozpędzona do dużej prędkości/ciśnienia. W takiej sytuacji owe drobinki piasku pełnią rolę ścierniwa i dlatego taki strumień tnie niemal wszystko.

ilcattivo13 - 13 Lipca 2011, 22:56

Kai, w tej wodzie jest mnóstwo maciupeńkich drobinek metalu. Wydaje mi się, że nawet w Suwałkach była (albo i jeszcze jest) maszynka do cięcia wodą (bo do cięcia laserem mamy przynajmniej kilka).
Pucek - 14 Lipca 2011, 09:14

Wkurza mnie dość przyziemne zjawisko: kilogramy pieczarek trawnikowych pod nogami.
dalambert - 14 Lipca 2011, 09:23

Pucek, Ty się nie wkurzaj! Ty zbieraj - zrobimy marynowane ołowianki ;P:
Godzilla - 14 Lipca 2011, 09:24

Pucek, wczoraj widziałam taaaaakie pieczarki przy samej Jagiellońskiej na wysokości FSO. Kapelusze chyba jak moja dłoń, i całe poletko rosło!

Edit: Dalambert, ale one dość wysokooktanowe bywają.

Pucek - 14 Lipca 2011, 09:31

dalambert, słoneczko, komuś źle życzysz?

ed:
W sobotę jadę na kurki. Wkurzę się, jak ich nie będzie.

Zgaga - 14 Lipca 2011, 10:33

Zgaga napisał/a
Ludzie typu: Jakiego mnie Panie Boże stworzyłeś, takiego mnie masz.

Ciąg dalszy.
I dawno mi się nie zdarzyło kogoś tak szybko i dogłębnie znielubić. Żeby choć jakaś iskra w tym człowieku, jakiś przebłysk myśli.
Wrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr :evil:

Kai - 14 Lipca 2011, 11:17

Lis Rudy, ilcattivo13, dzięki, jakoś nigdy mi nie przyszło do głowy pogooglać, jak to działa :oops: może dlatego, że nie miewam do czynienia z tą maszynerią.

Zgaga, chwilami mam wrażenie, że pracujesz gdzieś baaaaardzo blisko ;) bo mnie też nieraz noga swędzi, żeby kopa podrzucić, może by nabrał ten i ów rozpędu. Czoło myślą nieskażone, wzrok szklisty, mina plugawa...

Witchma, język techniczny też podlega regionalizacji, specjalizacji i rozmaitym wariacjom w zależności od osoby, która nim mówi. Dlatego tak dobrze mi się współpracuje z jednym klientem, bo znam już jego nazewnictwo, skróty myślowe itp.

Ontopowo: Mam coraz więcej roboty, a coraz mniej mi się chce i jestem wściekła na siebie, bo powinnam się cieszyć. Normalnie w łeb zdzielić, bo mi się pod kopułą przewraca :evil:

Godzilla - 14 Lipca 2011, 11:36

Kai, też mam ochotę w łeb się zdzielić, i akurat nikt mi żadnej pracy nie podrzuca, i wściekam się.
Kai - 14 Lipca 2011, 11:48

A tu jeszcze sucha burza, grzmi, ale ani kropli deszczu, zaczyna normalnie brakować tlenu. Wrrr...

Godzilla, rozbyczyłam się przez okres, kiedy nie miałam zleceń. Już zapomniałam, jak to jest nie wychylić nosa z domu przez cały weekend, serwować obiad z zamrażarki i nie wiedzieć, co się dzieje za oknem. :evil:

Godzilla - 14 Lipca 2011, 16:06

No, mi nareszcie przysłali brakującą część, jeszcze jutro abstrakt. Będę miała co robić, może mi dołek przejdzie.
Kai - 14 Lipca 2011, 16:13

Godzilla, głask na wszelki wypadek.

Ludzie są czasem bezczelni, naprawdę chwilami nie wiem, jak się zachować, brakuje mi języka w gębie.

Godzilla - 14 Lipca 2011, 16:33

I wiesz, chyba mam to co Ty, rozbestwiłam się nieróbstwem. Będę teraz godzinami mordować pierwsze dwa zdania :evil:
Kai - 14 Lipca 2011, 16:44

Robię 15 stronę i idę do domu. Mam po kokardę, jak mawia Agi. Analfabeci nie powinni pisać specyfikacji, dla nich "terminal bushing" i "bushing terminal" to wsio ryba.
Godzilla - 14 Lipca 2011, 17:01

15 stron w jeden dzień?! Ekspres!
Kai - 14 Lipca 2011, 19:42

Godzilla, mój rekord to 40 stron. Ale potem leżałam jak flak przez 2 dni. Przetargi mają takie wściekłe terminy, ja się na nie zgadzam, a oni rozumieją, że są literówki. Za to kocham mojego klienta.
Godzilla - 15 Lipca 2011, 12:40

Komórka leży, chyba coś się z zasięgiem porobiło. Zawsze było pięć kresek, teraz jedna i nie można się dodzwonić. Na dodatek wywalił się e-mail, a czekam na wiadomość.
Kai - 15 Lipca 2011, 13:04

zabrałam się za następny tekst, tym razem angielszczyzna niemiecka :twisted:

I jeśli ktoś myśli, że na bazie starej znajomości może sobie ze mną w kulki pogrywać, to się chyba z... gwoździem na głowy zamienił. Gwoździem wbitym ciężkim młotem. :evil: :evil: :evil:

ketyow - 15 Lipca 2011, 21:53

Steam :evil: Jak zawsze kiedy chcę pograć w Fallouta...
nureczka - 16 Lipca 2011, 08:28

Popływać mi się zachciało. W basenie. Basen może nie olimpijski, ale da radę. Od dawna chciałam popracować nad kraulem, bo mi lewa ręka rytm gubi. No, jednym słowem lekki obciach.
Odziałam więc kostium kąpielowy, czepeczek i drepczę. A tam czeka mnie przykra niespodzianka: stado panienek plastic-fantastic podskakuje z gąbkowymi makaronami w rękach. Pech, trafiłam akurat na aqua-aerobic. Nic nie mam przeciw, kiedyś nawet, podczas kolejnej akcji odchudzania, sama uczęszczałam, ale tym razem nie miałam ochoty. Pływać chciałam.
No nic, podchodzę cichutko do Pana Ratownika i pytam nienachalnie kiedy się owe zajęcia skończą. Pan popatrzył na mnie i rzecze "Proszę się nie krępować i dołączyć do ćwiczących". Ja grzecznie dziękuję, bo fikanie kończynami w wodzie mnie nie kręci. Pływać chcę!
Podziękowałam Panu i zaczęłam się oddalać. A Pan za mną potupał i protekcjonalnym głosem zapewnia "Proszę się nie bać. Tutaj jest płytko, wszędzie można nogami dotknąć do dna."
Osz ty! No wkurzył mnie.

ketyow - 16 Lipca 2011, 08:35

ty!

;P:

nureczka - 16 Lipca 2011, 08:46

Oszszszsz! To było bardzo syczące "oż". :)
ketyow - 16 Lipca 2011, 09:14

Wpadaj na basen Akademii Morskiej, tu miły ratownik poinstruuje Cię: "matko boska! jak ty pływasz! zaraz się utopisz, nie mogę na to patrzeć! tragedia! nogi szerzej! wężej! wyżej! niżej! źle! jeszcze gorzej! skąd cię wzięli?! współczuję twojej rodzinie!" ;P:


Partner forum
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group