To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ


Planeta małp - Co nas wk***wia, znaczy się, irytuje

merula - 8 Lipca 2011, 14:45

to idźcie w cholerę, niech się tłumaczy sam.

mój dzisiejszy stan psychofizyczny nieco mnie irytuje.

Kai - 8 Lipca 2011, 18:56

merula, ja mam pewne... metody nacisku. Wszyscy się panicznie boją prezesa :)

Nie przejmuj się, to ten front, czy cóś...

mBiko - 8 Lipca 2011, 22:29

Wkurza mnie jak ktoś późnym wieczorem (23) wysyła mi sms'a, który tak naprawdę nie niesie ze sobą żadnych informacji, a ma chyba tylko podnieść mi ciśnienie, bo jakakolwiek dyskusja a danym temacie przed poniedziałkiem w ogóle nie ma sensu.
ketyow - 9 Lipca 2011, 08:27

Mam kaszel morderczy, jak mnie złapie taki atak to potrafi kilka minut nie puszczać. I jak ja mam dziś pracować, kurna.
Kai - 9 Lipca 2011, 09:55

Napar z majeranku, syrop z cebuli, na szybko Drosetoux dla dorosłych.
Lis Rudy - 9 Lipca 2011, 10:02

a mi podnosi ciśnienie taki jeden klient. Derektór we własnej firmie, gość z ambicjami plastycznymi. Cholerny artysta. Mam przez niego masę dodatkowej, bezsensownej i za słabo płatnej roboty !!! :evil:
Żelazny - 9 Lipca 2011, 16:49

Wk****a mnie wypłata na raty - niestety dla niektórych pracodawców to norma :evil:
merula - 9 Lipca 2011, 17:20

morderczy ból głowy. po trzech Ibupromach leciuteńko odpuścił.
Kai - 9 Lipca 2011, 17:33

Lis Rudy, no nie mów że pracujesz w moim dziale :evil:
Lis Rudy - 9 Lipca 2011, 18:56

Kai napisał/a
Lis Rudy, no nie mów że pracujesz w moim dziale


Kai, ja od dawna jestem sam swoim działem koncepcji i działem produkcji. A ów Derektór to od samego mojego początku mój Klient. Ino upierdliwy do imentu. I czasochłonny. Alu kuźwa płaci mi faktury, więc "zlać" go nie mogę. I to też mnie wqufia :evil:

fealoce - 10 Lipca 2011, 09:22

Wkurza mnie WBK, bo coś dranie kombinują i pewnie nie da się tego odkręcić... A poza tym mocno się obawiam, że jutro będę musiała zostać dłużej w pracy - tym bardziej, że pełnia się zbliża więc można spodziewać się wszystkiego najgorszego.
Kai - 10 Lipca 2011, 11:29

Jutro oferta do Doniecka - ciekawostka, żądają 2 oryginały i jedna kopia po rosyjsku i jeden oryginał po angielsku. Co oni zrobią, jak pójdę na emeryturę? :twisted: :twisted: :twisted:
joe_cool - 11 Lipca 2011, 22:16

Niby Milla to duży sklep z bielizną, niby ą ę ten tego, a kurczę czynny od 10 do 18. A w soboty od 10 do 14. Pfffff. :roll: I kiedy ja tam mam pójść, ja się gromkim głosem pytam? A Avocado w Renomie to też wic - nawet nie mają pełnej rozmiarówki swoich wyrobów... Pfffff. :roll: Pewnie jeszcze nie robią przeróbek bielizny niezakupionej u nich - albo nawet i w ogóle. Pffffff. :roll:

Dobffa, ffpadam, bo ffię zapowietffę tutaj ;P:

Martva - 11 Lipca 2011, 22:33

Sprawdziłam OnlyHer, ale mają tak samo :( Boję się że jak większość sklepów wszędzie.
Kai - 12 Lipca 2011, 15:59

Dwa rozdziały po hiszpańsku w angielskiej dokumentacji, jeśli nie doślą w porę, będę musiała się z nimi zmierzyć, a hiszpański znam bardzo, bardzo z widzenia. :evil:

I to, że mam lenia. Powinnam stukać w klawiaturę, a siedzę na forum, wrrrrrrr....

Lis Rudy - 12 Lipca 2011, 19:48

Kai napisał/a
Powinnam stukać w klawiaturę, a siedzę na forum


No dobrze że siedzisz. Widok tego spojrzenia Wojowniczki ;P:
I ten żelazny stanik...Mlask :mrgreen:

Ja ODWALIŁEM swój ostatni dzień, i dziś od 17 jestem na urlopie. Ale nawiązując do wątku, wk.... mnie to, że do ostatniej godziny miałem mnóstwo roboty, i to takiej która mogłaby poczekać na mój powrót z nowymi siłami. :evil:
Ale nie, Lis idzie na urlop, to jeszcze mu dowalmy w ostatni dzień do pieca, bo najpewniej nie wróci !
WRRRR........

Kai - 12 Lipca 2011, 20:13

Lisie,to norma. Przyzwyczaj się :D

A niedługo pewnie zmienię, bo Vallejo uwielbiam bezkrytycznie. Ale kataną umiem władać naprawdę :P


Ontopowo: uwielbiam, jak niepracujący tatuś obiecuje dziecku dopłatę do pianina cyfrowego c.a. 1500 zł a na bieżąco 120 na struny. Uczę dzieciaka zapracowywać na siebie, to tak źle? Wiecznie ktoś musi mi się wp***?

merula - 12 Lipca 2011, 20:33

a źle, że może ewentualnie przeznaczyć tę kasę na coś innego, skoro znalazł się sponsor? za dużo kasy macie? w razie czego podzielicie "ulgę" po równo :wink:

dobrze, że się tatuś poczuwa. takie gest należy pielęgnować. tzn. ja tak uważam.

Kai - 12 Lipca 2011, 20:39

merula, jako niepracujący to nie bardzo, nie? Cała kasa idzie ode mnie, póki co 2500 czynszu zaległości plus ok 1000 na inne. NIech się ku... odwali, bo staram się jakoś pozbierać, ale to jest cholernie trudne, jak ktoś obiecuje w moim imieniu.

BTW umówiliśmy się z Młodym, uzbiera z występów połowę, ja dołożę drugą. 2500 to nie jest mała kasa. A wiem, że to kolejny krok do CZEGOŚ. Nie wiem, kariery do kotleta czy coś więcej.

merula - 12 Lipca 2011, 20:56

nie no, jak obiecuje w twoim imieniu to nie jest za fajne. jakby ze swojego portfela, to co Cię obchodzi, skąd na to weźmie.
Kai - 12 Lipca 2011, 21:17

merula, ano właśnie, w MOIM imieniu. A potem ja odkręcam zdroworozsądkowymi rozmowami - no, jak dadzą premię, to czemu nie? Pół na pół, zarób i Ci dołożę.

Sorry, 2500 to nie jest mała kwota. Nawet na pół.

Zgaga - 13 Lipca 2011, 12:54

Ludzie typu: "Jakiego mnie Panie Boże stworzyłeś, takiego mnie masz".
Jak mam z kimś takim współpracować....

Kai - 13 Lipca 2011, 12:57

Cytat
Jak mam z kimś takim współpracować....

Zaprzyj się. Jak się gość przekona, że sam ze sobą też musi żyć, to może się zniechęci.

Nie wiem, czy się śmiać, czy płakać. Pani powiedziała, że nie dostanę tych rozdziałów po angielsku. Przyjdzie dukać. :twisted:

Godzilla - 13 Lipca 2011, 13:09

No tak. Szef mi czasem podrzucał jakieś pisemko od klienta po ukraińsku, ale to na zasadzie: weź mi powiedz, co oni tu piszą. Wiedział, że ukraiński to ja rozumiem z zamiłowania i w błysku geniuszu, bo nigdy się go naprawdę nie uczyłam. Dostać serio tłumaczenie z nieznanego języka, fajnie :roll:
Kai - 13 Lipca 2011, 13:12

Godzilla, kiedyś trochę uczyłam się hiszpańskiego, a tematykę tekstu znam na tyle, że mogę go sama napisać z pamięci :D Pewnie się pozłoszczę, ale powinnam sobie poradzić. Ale pogodę ducha tej pani podziwiam, no naprawdę.

Ontopowo: ciekawe, czy ktoś w ogóle wpadł na to, że "Osoba do kontaktów" w piśmie przewodnim nie jest podana dla eleganckiego zamknięcia tekstu, tylko po to, żeby kontaktować się z nią, a nie z osobą jedynie wysyłającą daną korespondencję.

Godzilla - 13 Lipca 2011, 13:19

Bo to by trzeba czytać ze zrozumieniem, a to ciężka praca.
Kai - 13 Lipca 2011, 13:58

Uff, pierwsze starcie z hiszpańskim za mną. Potknęłam się tylko na słowie "aparamento". Przydałby się słownik techniczny. Ale pomału :D

Z tym odpowiadaniem jest o tyle problem, że odpowiedź, często poufna, trafia do osoby, która nie ma z nią wiele wspólnego, może jej w ogóle nie być i wtedy nieprędko trafi do adresata.

Zgaga - 13 Lipca 2011, 14:33

Kai napisał/a
... Ontopowo: ciekawe, czy ktoś w ogóle wpadł na to, że Osoba do kontaktów w piśmie przewodnim nie jest podana dla eleganckiego zamknięcia tekstu, tylko po to, żeby kontaktować się z nią, a nie z osobą jedynie wysyłającą daną korespondencję.


Bo to zazwyczaj odbywa się prostym kliknięciem "odpowiedz". Też to "kocham". Zwłaszcza kiedy później muszę odpowiedzieć na dziesiątki maili na zasadzie: "W tej sprawie proszę się kontaktować z....".

Godzilla - 13 Lipca 2011, 14:46

A ja się nie mogę doczekać drugiej części artykułu do tłumaczenia. Czemu oni się tak ociągają. Na urlop nie chcą iść?
Zgaga - 13 Lipca 2011, 14:48

Godzilla, może już poszli, a artykuł mają w głębokim poważaniu.


Partner forum
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group