To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ


Planeta małp - Co nas wk***wia, znaczy się, irytuje

Agi - 19 Czerwca 2011, 20:56

shenra napisał/a
Nie dość, że mnie stopy bolą i płakają od odcisków, to jeszcze zarypałam w drzwi od tarasu palcem i mnie teraz tak pulsuje, że mam ochotę go odciąć. :evil:

Wymocz w ciepłej wodzie z dużą ilością mydła, zwykłego.

shenra - 19 Czerwca 2011, 21:08

Agi, zaraz tak zrobię. Dobrze, że sobie paznokcia nie wyrwałam :mrgreen: Przestało mnie to bawić w wieku 11 lat :mrgreen:
ketyow - 19 Czerwca 2011, 21:25

shenra, mamy rozumieć, że przez 11 lat bawiło Cię wyrywanie sobie paznokci? ;P:
Jedenastka - 20 Czerwca 2011, 06:14

Albo do 11 roku życia bawiła się w moczenie w wodzie z mydłem? :D
Lynx - 20 Czerwca 2011, 09:43

Nieprzewidziane wydatki i dziura w budżecie.
Rafał - 20 Czerwca 2011, 10:45

Pieprzony ZUS, nic nie jest tak proste jak mogło by być, muszę pisać pozew do sądu o zapłatę (zwrot własnych zagrabionych przemocą pieniędzy).
shenra - 20 Czerwca 2011, 10:48

ketyow napisał/a
mamy rozumieć, że przez 11 lat bawiło Cię wyrywanie sobie paznokci?


ketyow, to ma głębszy sens i szerszy kontekst, ale to nie jest miejsce potemu by go rozwijać. Musisz wziąć to na wiarę :wink:
Rafał, z półobrotu ich!

Rafał - 20 Czerwca 2011, 10:59

shenra, kurde bele, muszę prawnika zaangażować. Im to łatwo, bo mają zastępstwo procesowe za free, wliczone w koszty, ja wprost przeciwnie, muszę mieć na 99% pewność wygranej. uRrrrwał nać :twisted:
shenra - 20 Czerwca 2011, 11:08

Rafał, to Ty z półobrotu, prawnik poprawi z czółka, a jakby jeszcze fikali, daj znać wyślę armię chomików :twisted:
Rafał - 20 Czerwca 2011, 11:11

:D Armia chomików - to jest myśl! Zachomikujemy ich, a co :lol:
shenra - 20 Czerwca 2011, 11:17

Rafał, jak coś wiesz, gdzie mnie szukać 8)
Kai - 20 Czerwca 2011, 12:55

Opowiadanie czarnych kawałów o katastrofie Smoleńskiej i wyjaśnianie ich słuchaczom zaraz potem :evil:

Okazuje się, że jestem jedyną osobą w dziale, która może pracować w języku rosyjskim :evil:

Godzilla - 20 Czerwca 2011, 15:15

Kai, uch ty, wot koszmar.

A na opowiadacza spuśćmy zasłonę miłosierdzia. Możliwie ciężką i solidną.

ailiS - 20 Czerwca 2011, 15:36

22.00-4.00 koty albo menty monopolowe
5.30 śmieciarka1
6.00 śmieciarka2
7.00 budowa
7.30 śmieciarka3
8.00 remonty w mieszkaniach
9.00-12.00 alarm u kogoś w samochodzie
= początek sezonu letniego w mieście :evil:

Taselchof - 20 Czerwca 2011, 16:17

perspektywa powtarzania V roku :evil: a jeszcze bardziej jej koszt :(
Kai - 20 Czerwca 2011, 20:28

Godzilla napisał/a
Możliwie ciężką i solidną.
Ołowianą.
Obiecuję.

Ten gość jest po.... nie wiem co. Właściwie nie wiem. Podobno sprawny jako makler, podobno udało mu się dziecko spłodzić, a zachowuje się jak niedorozwinięty. A za Smoleńsk usłyszał to samo co zawsze "nie powtarzaj, to się nie rozprzestrzeni. Ciebie to naprawdę śmieszy?"

fealoce - 21 Czerwca 2011, 19:49

Trzeba być mną, żeby sobie rozwalić palec o suszarkę..
Godzilla - 21 Czerwca 2011, 20:03

Kai, czego trzeba do spłodzenia dziecka, to wiemy ;P: i inteligencja nie jest tu czynnikiem koniecznym. A makler... może on nawet nie może być zanadto myślący? Ma być wyrachowany, bezczelny, ma dobrze liczyć i być odporny na stres. Może być subtelny jak klucz francuski.
merula - 21 Czerwca 2011, 23:11

co i rusz wywala mi dziś grę. rzadko gram, a tu jeszcze takie kłody pod nogi :evil:
czterdziescidwa - 22 Czerwca 2011, 00:11

A w co grasz?
Witchma - 22 Czerwca 2011, 11:27

Nie mogę znaleźć jednej książki, która jest mi akurat niezbędna :evil:
merula - 22 Czerwca 2011, 11:50

w pierwszego Dragon Age'a.
fealoce - 23 Czerwca 2011, 10:03

Pierwszy raz jechałam bez biletu i oczywiście miałam spotkanie pierwszego stopnia z kanarzycą... :evil:
czterdziescidwa - 23 Czerwca 2011, 13:43

Ech, mnie oni tak $&*(^&$^ że staram się już z nimi nie jeździć. Ja zawsze kupuję bilety. Nawet jak jadę jedną stację. Nawet jak wiem że mnie nie sprawdzą bo np. jest środek nocy. No, prawie zawsze: jak pociąg już rusza i nie mam czasu do kosy, to wskakuję i idę kupić u konduktora.

Dwa razy mi się tak zdarzyło, że po drodze dopadł mnie &^%*^&% z renomy. Żadnej rozmowy, żadnego przekonywania tylko mandat.

W Kolejach Mazowieckich, w pociągu kible są brudne i rozlewają się na wagony, lampy w przedziałach świecą się średnio może ze trzy, szyby myte są raz na dekadę - pewnie właśnie w wigilię tego świątecznego dnia, kiedy skład ma się nie spóźnić. Często nikomu nie chce się ruszyć ^%^& żeby zaktualizować rozkład jazdy na peronie. Nikt nigdy nie pomyśli, że może fajnie było by gdyby podróżny mógł zobaczyć rozkłady różnych przewoźników w jednym miejscu, nie koniecznie na jednym wykazie, ale chociaż na tablicach oddalonych od siebie mniej niż 50 metrów. Nikt nie wpadnie na to, że jak jest kolejka przed kasą i pociąg zaraz odjedzie, to może da się tą przerwę na kawę opóźnić o 5 minut.

W KM nic dobrze nie działa, poza sprawdzaniem biletów. Może jakby renomę zatrudnili do czyszczenia toalet, to toalety były by czyste, a panowie od sprawdzania biletów mieli by pracę nie wymagającą kontaktów z ludźmi: taka bardziej pasowała by do ich charakterów.

Od pewnego czasu jak planuję podróż pociągiem, to specjalnie wybieram tak, żeby nie jechać KM. Innym tez odradzam. Niech ich sprywatyzują. Niech wymienią całość zarządu i połowę załogi. Albo niech zakopią cały ten bajzel trzysta metrów pod ziemią i zaleją grubą warstwą betonu, bo nic dobrego się już z tego nie zrobi.

Kai - 23 Czerwca 2011, 15:16

No i po imprezie.
Właśnie miałam pichcić Ratatouille i oglądać odpowiedni film, kiedy telefon - w bliskiej rodzinie atak serca, Kai się pakuje i na szczęście trzeźwy gospodarz jeszcze zdążył ją odwieźć, dowieźć, zawieźć gdzie trzeba.

W sumie nie wiem, czy śmiać się czy płakać. Wczoraj wchodząc do kumpla pomyślałam "zapowiada się fajny weekend, chyba już nic się nie zj...".A jednak. Chociaż grill się udał, burza potem była przepiękna i Sherlock Holmes też mi podszedł :)

No to dzisiaj będzie szpital, potem CSI w TV i cieszę się, że nie muszę jutro iść do pracy.

mBiko - 24 Czerwca 2011, 20:19

Upalona karta graficzna. Chociaż dobrze, że było skąd wziąć zastępczą, bo Madelka ma pilne zlecenie.
ketyow - 24 Czerwca 2011, 20:53

ailiS, co jak co, ale z tymi śmieciarkami to jest plaga. W Olsztynie na moje osiedle przyjeżdżały w jakichś rozsądnych godzinach, a zarówno w Warszawie, gdzie mieszkałem rok temu, jak i tutaj w Gdyni po prostu masakra. Albo spanie przy zamkniętym oknie i duszenie się, bo gorąco, albo śmieciarka 3 godziny przed budzikiem.
Żelazny - 25 Czerwca 2011, 18:10

Małostkowość, olewcze i przedmiotowe podejście do swojego klienta niektórych firm ubezpieczeniowych :evil:
Jedenastka - 25 Czerwca 2011, 19:54

Żelazny napisał/a
Małostkowość, olewcze i przedmiotowe podejście do swojego klienta niektórych firm ubezpieczeniowych :evil:
A wiesz, to ciekawe, bo przepracowałam w firmach ubezpieczeniowych kilkanaście lat. Może byś tak myśl rozwinął? Trafiłeś na złych ludzi czy procedury?
ketyow - 25 Czerwca 2011, 21:38

Jeżeli potrzebuję być w Warszawie na godzinę 20:30, to z Gdyni muszę wyjechać o 7:08 :shock: PKP :evil:


Partner forum
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group