Planeta małp - Co nas wk***wia, znaczy się, irytuje
Kruk Siwy - 16 Czerwca 2011, 07:24
Postaci powinny świecić i mieć długie kły. A woda koniecznie w kolorze krwiiii.
Kai - 16 Czerwca 2011, 08:26
Nie świeciły. Byłoby to chyba zbyt praktycznie
Może ktoś (Ozzi?) próbował zmienić wodę w fontannie w cabernet sauvignon i utknął w połowie
Iscariote - 16 Czerwca 2011, 08:26
| Kai napisał/a | | Ktoś wymyślił, że przystanek tramwajowy na Rondzie będzie ośrodkiem kulturalnym, | No właśnie odwala niektórym widzę z powodu tego nominowania do ESK. Ale to tylko taki mój mały hejting w związku z tym, że Katowice wypchnęły Łódź z konkursu imo bezpodstawnie. I nie przemawia przeze mnie akurat lokalny patriotyzm. No może tak w 10% przemawia.
A ontopicznie: Komar, który skutecznie obudził mnie o 3 w nocy i nie dał spać do jakiejś 5...
Taselchof - 16 Czerwca 2011, 11:32
w pewnym wieku już się chyba systematyczności nie da nauczyć
Agi - 16 Czerwca 2011, 11:44
nimfa bagienna, przepis przenoszę do wątku kulinarnego.
Kai - 16 Czerwca 2011, 11:58
Muszę przyznać, że ostatnio niełatwo mnie wkurzyć tak naprawdę. Ale jednemu koledze udaje się to niezmiennie.
Fidel-F2 - 16 Czerwca 2011, 12:51
nic nie zrobiłem
Agi - 16 Czerwca 2011, 12:55
| Fidel-F2 napisał/a | | nic nie zrobiłem |
Komu?
Fidel-F2 - 16 Czerwca 2011, 12:57
Kai
shenra - 16 Czerwca 2011, 12:57
| Fidel-F2 napisał/a | | nic nie zrobiłem | Wzruszyłam się
Agi - 16 Czerwca 2011, 12:59
Fidel-F2, a skąd pomysł, że powinieneś?
Fidel-F2 - 16 Czerwca 2011, 13:01
oj Agi, słabszy dzień masz
shenra - 16 Czerwca 2011, 13:02
| Fidel-F2 napisał/a | | oj Agi, słabszy dzień masz | Właśnie nic już nie chciałam mówić.
Agi - 16 Czerwca 2011, 13:04
| Fidel-F2 napisał/a | | oj Agi, słabszy dzień masz |
Droczę się z Tobą, bez emotek nie widać?
Kai - 16 Czerwca 2011, 13:06
Uderz w stół...
Koleś z pracy. Niestety. A wyjście z klasycznym trzaśnięciem drzwi niestety nie jest najlepszym pomysłem.
Nie pomaga uciszanie, prośba o opanowanie się. Nieustanne wciąganie do rozmowy, zagadywanie, głośne - bardzo głośne - rozmowy przez telefon na temat zjawiska, jakim jest Nasza Klasa czy innego równie interesującego tematu - i tak przez cały czas. Równoważnik przebywania w pobliżu głośno pracującej młockarni przez 8 godzin.
shenra - 16 Czerwca 2011, 13:07
| Kai napisał/a | | A wyjście z klasycznym trzaśnięciem drzwi niestety nie jest najlepszym pomysłem. | Pogryź mu nogi od krzesła, tego nie przewidzi
Kai - 16 Czerwca 2011, 13:10
Udławię się kółkiem
Edyta: Nie wytrzymałam, wstałam, wygarnęłam, że najnowsze wiadomości polityczne mam na onecie, który czytam PO Pracy.
Pomogło.
Na 10 minut "Ile jest kawy w kawie, bo podobno ta kawa to nie jest kawa w 100%"...
fealoce - 16 Czerwca 2011, 16:53
Taaak, też mam takiego kolegę w pracy.... nawet dwóch
Na szczęście siedzą w innym pokoju więc widuję ich tylko na korytarzu/w łazience (pracują u nas niemal same kobiety więc niestety mamy łazienkę koedukacyjną).
ontopic: jak dziś rano jechałam windą, to autentycznie żałowałam, że nie miałam maski gazowej Ja rozumiem - perfumy są fajne i w ogóle ale nie w takim stężeniu, że człowiekowi zaczynają oczy łzawić...
Kai - 16 Czerwca 2011, 18:00
fealoce, a wolisz pot? Bo ja nie
A kolega jest strasznie uciążliwy - przynosi ogromne ilości jedzenia i sieje reklamówkami po wszystkich wolnych krzesłach. Każda jego robota to 150 dB najmniej. Plus westchnienia storturowanej duszy...
Godzilla - 16 Czerwca 2011, 18:03
Kai, u męża był kiedyś taki w robocie, który gubił kolegom po krzesłach i biurkach sprzęt i złom różnej maści - dział informatyczny, więc tu kabelek, tam stacja dyskietek i inne takie. Kiedyś się wkurzyli, zebrali te jego zguby i wszystkie mu wysypali na biurko. Oj, jakie joby poleciały, gdy zobaczył tę stertę!
Agi - 16 Czerwca 2011, 18:04
Kai, współczuję. Od lat pracuję sama w pokoju, nie bardzo wyobrażam sobie inną sytuację.
Godzilla - 16 Czerwca 2011, 18:05
Ja całe życie siedziałam na ołpen spejsie.
Kai - 16 Czerwca 2011, 18:12
Ja jestem zdecydowanie bardzo odporna; ale gość mnie słabi, po 5 latach pracy w dziale nie umie nagrać CD? Jedyny zdolny, który całe opracowanie umieścił jako spis treści? Dzisiaj gdyby nie przytomność kolegi, wysłałby tłumaczenie w Wingdigsach, a jak po raz setny słyszę pytanie "A woda sieciowa to jak będzie?" to tęsknię za glockiem.
Agi - 16 Czerwca 2011, 18:14
Kai, zrób sobie procę i użyj jej.
Godzilla - 16 Czerwca 2011, 18:16
Web water jak nic.
Kai - 16 Czerwca 2011, 18:27
Agi, on jest totalnie odporny. Wczoraj z kolegą laliśmy z niego tak, że każdy normalny by się obraził, a on nic. Sądzę, że nawet maczugą w łeb by nie pomogło.
fealoce - 16 Czerwca 2011, 21:15
| Kai napisał/a | fealoce, a wolisz pot? Bo ja nie |
Nie, ale nie popadajmy w skrajności : jeśli ktoś się tak wypsika perfumami, że zostawia za sobą smugę zapachową długą na kilometr, to chyba coś jest nie tak
Godzilla - 16 Czerwca 2011, 21:17
fealoce, można się tylko cieszyć, że w dzisiejszych czasach nie są to radzieckie "duchi", typu "Russkij lies" albo "Westchnienie Lenina". To był zapach co się zowie!
fealoce - 16 Czerwca 2011, 21:30
"Westchnienie Lenina"? Cudna nazwa!
Kai - 17 Czerwca 2011, 07:54
Wrrr... od rana tematy kto jest gejem i wszelkie plotki z internetu. Moje stwierdzenie, że głupoty się nie rozprzestrzeniają, jeśli się ich nie powtarza na prawo i lewo, padło w próżnię...
fealoce, zbyt intensywne perfumy bywają uciążliwe, ale musisz sobie zdać sprawę, że osoba, która je "nosi" kompletnie ich nie czuje. Wiem po sobie. U nas niestety w windzie raczej perfum nie uświadczysz, za to czasem tak capi potem, że nie wchodzę, bo jeszcze kto pomyśli, że ode mnie. No i papierosami.
|
|
|