Planeta małp - Co nas wk***wia, znaczy się, irytuje
Kai - 14 Czerwca 2011, 14:07
Znowu podchody z okazji piątku po Bożym Ciele.
Oenanthe - 14 Czerwca 2011, 14:35
| Cytat | | I opętała mnie przed jutrzejszym egzaminem istota zwana leniem |
Ciebie ta istota opętała, a ja się z nią przyjaźnię. Straszna to przyjaźń. Nie znoszę jej!
Fidel-F2 - 14 Czerwca 2011, 15:41
Oenanthe, supermarkety pełne są gotowych dań, z czym masz problem?
Oenanthe - 14 Czerwca 2011, 15:55
A fuu! Nie znoszę gotowych dań, denerwują mnie Jedzenie powinno być wynikiem kreatywnego działania i powinno smakować, a nie tylko się nazywać jak coś jadalnego.
Fidel-F2 - 14 Czerwca 2011, 15:57
gdybym nie wiedział, że jesteś kobietą to już bym wiedział
Martva - 14 Czerwca 2011, 16:00
Oenanthe, jest taka fajna rzecz, nazywa się kanapka. Gotować nie trzeba, robi się samodzielnie i kreatywnie, smakuje. Polecam.
Oenanthe - 14 Czerwca 2011, 16:05
Czy ja wiem? Moje twórcze wynalazki nie każdemu smakują, trzeba mieć odpowiednio zahartowane kubki smakowe by docenić moją kuchnię
Jednak przyznam uczciwie, że takie istoty istnieją, czasem przyłażą nieproszone i chcą aby ugotować to co kiedyś-tam udało mi się wytworzyć, jednak najczęściej nie pamiętam co wtedy dodałam do 'tego czegoś'. A właśnie, wracając do tematu... denerwuje mnie moja krótka i wybiórcza pamięć Skaranie boskie
Agi - 14 Czerwca 2011, 16:07
Właśnie objadłam się po kokardę własnoręcznie i kreatywnie przygotowanymi plackami ziemniaczanymi. Nie mogę się ruszać.
nimfa bagienna - 14 Czerwca 2011, 16:11
Kreatywny kurczak w kreatywnym mleczku kokosowym z dodatkiem kreatywnych pomidorów jest jak najbardziej OK.
Kurczak jak kurczak, ale ten sos... i pomyśleć, że dopiero teraz wypróbowałam przepis. A poznałam go miesiąc temu.
Przez ten miesiąc moje życie było ubogie i sama o tym nie wiedziałam.
I to ostatnie mnie wku***a, żeby było on topic.
Fidel-F2 - 14 Czerwca 2011, 16:12
Agi, opowiedz o tej kreatywności w aspekcie placków ziemniaczanych
Kruk Siwy - 14 Czerwca 2011, 16:12
Poznać kurczaka to marzenie wielu nimf.
Fidel-F2 - 14 Czerwca 2011, 16:13
nimfa bagienna, podziel sie tym przepisem
Martva - 14 Czerwca 2011, 16:14
Oenanthe, przecież to Ty jesteś głodna a nie jakiś każdy, i tylko siebie musisz nakarmić, w czym problem, bo nadal nie czaję?
Agi, plaaacki ziemniaczane? dostałam ślinotoku, a jadłam obiad całkiem niedawno... hmm, może to powód do irytacji?
Oenanthe - 14 Czerwca 2011, 16:19
Martva to z żołądkiem mam problem, gdyby go nie było to moje życie byłoby prostsze, przyjemniejsze........ ech i na pewno bardzo krótkie
Agi - 14 Czerwca 2011, 16:21
Przenieśmy się z dyskusją do wątku kulinarnego, bo jeszcze ktoś się zirytuje na nas.
Oenanthe - 14 Czerwca 2011, 16:35
Och, czyli idealnie wpasowałam się w ten wątek. Co nas wk***wia, znaczy się, irytuje: panierowana Oenanthe
I do tego zasolona... a fuu
Kai - 14 Czerwca 2011, 17:24
Agi, to teraz sobie wyobraź moją mękę, bo zrobiłam całą masę takich ślicznych, rumianych, do tego gulasz węgierski... a sama zasuwam warzywka z owocami morza
Młoda kapustka popakowana, pomrożona, zaraz i ten gulasz obrobię, choć jeszcze mam nadzieję, że Młody przyjdzie na czas...
Ontopowo: Spotkanie o 10.00, kręcą teraz! Curly Heads w "Mam Talent". Noż cho.... mam nadzieję, że choć coś dali im zjeść. Młody miał kawę, to choć ta ulga, ale czy naprawdę nie można było ustawić wykonawców na przedziały godzinowe?
merula - 14 Czerwca 2011, 19:43
Kai, to by było za proste. i ludźfriendly.
a ontopicznie, taka jestem rolazła i niepozbierana, że mnie to już *** jak w temacie.
ketyow - 14 Czerwca 2011, 23:14
Egzamin ustny z obwodów był podzielony na 2 terminy, jeden dziś i jeden za tydzień. Oczywiście ja nie mogłem dziś iść, bo facet od ćwiczeń przez miesiąc sprawdzał kolokwia i nie wiedziałem jeszcze czy jestem dopuszczony czy nie. I na egzaminie mało ludzi było dziś, to gość odwołał drugą część, tę za tydzień i wszyscy mamy 2 i od razu termin poprawkowy. Super. Przez czyjeś lenistwo kolejny raz będę miał mniej naukowego. Ta uczelnia to jakaś paranoja, wszystkim się wydaje, że są tacy ważni, że ja pie*dolę.
merula - 15 Czerwca 2011, 07:35
trzeba było iść i tak, a nuż by nie zapytał o zaliczenie
ketyow - 15 Czerwca 2011, 10:14
merula, tylko mija się z celem iść na egzamin zupełnie bez nauki (bo od 2 miesięcy ciągle jest coś innego do wykucia), jak można iść tydzień później obcykanym. Za spadek średniej o 0,1 zapłacę więcej niż za warunek i powtarzanie przedmiotu. Z tymże warunek dostaje się za głupotę i swoje lenistwo, a tutaj płacę za czyjeś...
Martva - 15 Czerwca 2011, 15:38
Znalazłam w skrzynce awizo z poniedziałkową datą, wczoraj po południu jeszcze go nie było. Uch. Moja koleżanka mieszkająca pod Krakowem dostała paczuszkę z tego samego źródła w poniedziałek, do rąk własnych, a ja dostaję awizo z adnotacją 'D' czyli niby duże. Rozumiem że pięć kilogramów szkła to jest duża przesyłka, ale kopertka bąbelkowa a4, niecałe pół kilo? Pfff.
ketyow - 15 Czerwca 2011, 16:01
Martva, kot ostatnio nie podrapał listonosza? Ja po 2 tygodniach oczekiwania na przesyłkę poszedłem na pocztę, awizo nie dostałem a na paczce dwie daty "awizowano". Ponoć mnie nie zastali. Portiernia czynna 24h Poczta, kurierzy - w tym kraju nigdy nie może człek być pewny co się stanie z przesyłką Albo mój aparat fotograficzny - kurier dostarczył sąsiadowi z góry, którego na oczy nigdy nie widziałem - szczęście, że facet był uczciwy.
blazenada - 15 Czerwca 2011, 16:47
To mnie nie denerwuje ani nie irytuje. Raczej jestem po prostu zestresowana - jutro mam pierwsze w zyciu wystapienie publiczne na konferencji naukowej. Staram sie o tym nie myslec ale w glowie mam juz sytuacje, w ktorej ktos zadaje mi pytanie a ja nie potrafie na nie odpowiedziec. Albo ze sie zaczne jakac. Albo ze wszystko wszystko wszystko wyleci mi z glowy i nie bedzie niczego (jak to mawial Kononowicz :P). Albo, ze to co powiem to sie okaza jakies straszne glupoty i byzydurry zdaniem jakiegos profesora, ktory siedzi w temacie od miliona lat.
Ech.
feralny por. - 15 Czerwca 2011, 17:39
blazenada, czym Ty się przejmujesz?
Kruk Siwy - 15 Czerwca 2011, 17:42
Debiutem. To zdrowe i naturalne mon general.
blazenada - 15 Czerwca 2011, 19:13
feralny por.,
| Kruk Siwy napisał/a | | Debiutem. To zdrowe i naturalne mon general. |
Dokladnie :)
feralny por. - 15 Czerwca 2011, 19:38
Z doświadczenia mogę poradzić: nie przejmuj się.
blazenada - 15 Czerwca 2011, 19:44
| feralny por. napisał/a | | Z doświadczenia mogę poradzić: nie przejmuj się. |
Robie wszystko co moge :)
Kai - 16 Czerwca 2011, 07:21
Opowiedz, jak było. Swoją drogą, jak występowałam z własnymi materiałami, to nie było tak źle, bo siedziałam w temacie, ale raz mnie wypchnęli w zastępstwie, w sumie do "odczytania". Brrrr...
A teraz sama nie wiem, gdzie to umieścić, jestem chyba wkurzona, ale może bardziej zniesmaczona? Wiem, że są ludzie w Katowicach, którzy uważają, że każdy pomysł jest dobry, ale zafarbowanie wody w fontannie na bordowo wydaje mi się wyjątkowo durnowaty. Ktoś wymyślił, że przystanek tramwajowy na Rondzie będzie ośrodkiem kulturalnym, w związku z czym mamy tam galerię, kawiarnię i ciągle coś wymyślają. Kiedyś były to naturalnej wielkości sylwetki ludzi poprzyklejane do ścianki pod przystankiem - wrażenie upiorne, jakby rzeczywiście byli wciśnięci pod płytę - potem żarówiaste kwiatki na jezdni, a teraz buraczkowa woda. Ekologicznie, nie ma co
|
|
|