Planeta małp - Co nas wk***wia, znaczy się, irytuje
Fidel-F2 - 1 Czerwca 2011, 07:51
| Memento napisał/a | | W finansach i języku? | to weź sie do roboty a języka się naucz, gdzie tu problem?
shenra - 1 Czerwca 2011, 07:58
Kicham ostatnio jakby to jakieś zawody były. Wkurza mnie to.
merula - 1 Czerwca 2011, 09:54
telefon mi się rozłazi
Agi - 1 Czerwca 2011, 10:52
Zaczyna się migrena, a dziś sesja absolutoryjna i powinnam być sprawna umysłowo.
Witchma - 1 Czerwca 2011, 10:53
Agi, oj, znam ten ból. Trzymaj się!
nimfa bagienna - 1 Czerwca 2011, 10:54
Na pohybel migrenie.
merula - 1 Czerwca 2011, 10:55
zdarzyło sie dziwne cóś, mam jakby zajady na powiekach. cholernie upierdliwe i ciężkie w "pielęgnacji".
Taselchof - 1 Czerwca 2011, 10:56
| Cytat | Jak to miło mieszkać na wsi i dowiedzieć się, że Koleje Mazowieckie rozpoczynają wakacje od 1 czerwca. Mogę sobie pojechać pociągiem... tylko do Warszawy Zachodniej
A akurat dzisiaj potrzebuję do Wschodniej... |
tja mi tez Ursus odcięło jak zwykle od centrum
Kai - 1 Czerwca 2011, 18:02
Memento, wybierz inny kraj, szczerze Ci radzę.
Ontop:
NIENAWIDZĘ polityki sprzedawania, kiedy pani zza lady na konkretne i sprecyzowane życzenie "proszę o tę parasolkę z kotami", proponuje mi parasolkę z kwiatkiem, ustami, trybalem, żeby tylko nie dźwignąć odwłoka i nie zdjąć mi z wystawy parasolki z kotami.
"Proszę o majonez Winiary", "Nie ma, ale mamy majonez XXX", "Ale ja pytam o Winiary". Konsternacja.
"Proszę o Sophię Chardonnay", "Nie mamy, ale mamy Pamid" (proszę o wytrawną białą, proponują mi czerwoną, bodajże słodką).
nureczka - 1 Czerwca 2011, 19:47
Kai, pamiętam, jak w odpowiedzi na pytanie o muzykę średniowieczną zaproponowano mi barokową z komentarzem "to też stare".
nimfa bagienna - 1 Czerwca 2011, 19:52
- Czy ty, Anno Kowalska, pragniesz pojąć za męża Mariana Wiśniewskiego?
- Nie, pragnę pojąć za męża Stanisława Wiśniewskiego.
- A może Marian też się nada?
NMSP
Kruk Siwy - 1 Czerwca 2011, 19:52
Czy jest papier toaletowy?
Nie. Ale mamy ścierny.
Ziemniak - 1 Czerwca 2011, 21:39
Każdemu według potrzeb, Kruku
nureczka - 2 Czerwca 2011, 10:07
Ludzka bezczelność i mentalność Kalego.
Po raz kolejny dałam się wrobić i zaprzyjaźniłam się z kimś, z kim muszę zawodowo współpracować. Osoba owa wlazła mi na głowę, pozwalając sobie na numery, których "obcym" by nie zrobiła. A gdy raz ja coś od niej potrzebowałam to się ciężko obraziła.
Mam nauczkę, powinno być zero kontaktów prywatnych z ludźmi, z którymi się pracuje.
Gorzej, że czasem się nie da, bo środowisko małe, najpierw kogoś poznajesz, a potem okazuje się, że trzeba z tą osobą współpracować.
To nie praca jest karą za grzech pierworodny, to współpracownicy.
Kai - 2 Czerwca 2011, 20:41
nureczka, otóż to, niuanse umykają.
Czy mogę się wkur**********************ić ogrzewaniem włączonym w autobusie? Mogę!
| Cytat | To nie praca jest karą za grzech pierworodny, to współpracownicy. |
Oooo tak! Szef dzieli dzisiaj zadania - to dla Oli J (czyli mnie), to dla Oli M, to dla mnie (czyli szefa), a Sławcio? Znów kolejny dzień na Parkiecie, znów kręcenie się wokół własnego ogona...
Ice - 2 Czerwca 2011, 20:47
| Kai napisał/a |
Proszę o Sophię Chardonnay, Nie mamy, ale mamy Pamid (proszę o wytrawną białą, proponują mi czerwoną, bodajże słodką). |
Może w tej klasie zachodzi pełna zamienność
mBiko - 2 Czerwca 2011, 21:41
Zmęczenie. Takie, że się nosem podpieram. W ciągu dwu ostatnich dni spędziłem w pracy 24 godziny.
ketyow - 2 Czerwca 2011, 22:09
A czym się zajmujesz? Nas w jewro katowali czasami całkami dwa dni pod rząd 13h. Tak ze dwa razy w miesiącu wychodziło, choć niejeden raz się okazało, że ktoś nie przyjdzie, albo dziura w grafiku i trzeci dzień trzynastogodzinny gratis. Tylko w moim systemie, wolalem już to a potem dzień wolnego niż zamiast tego robić od 7 do 15 i nic nie zarobić, bo wtedy klientów nie ma. Ale taki system pracy. Kumpel za to pływa na offshorze, 7 dni w tygodniu po 12h i to naprawdę niezłego zapierdzielu. No życie. Też mnie to czeka. Tylko jaki teraz ma wybór student, jeśli chce pewną dobrą robotę?
Godzilla - 2 Czerwca 2011, 22:11
Najwyraźniej weekendowy wyjazd idzie się kochać. Nagle okazuje się, że ktoś, kto miał zająć się Potworami, nie skojarzył daty i zapisał się na wycieczkę. A Potwór Starszy jest na najlepszej drodze do infekcji. Szlag.
merula - 3 Czerwca 2011, 17:47
głowa mnie ćmiąco "nawala" i mam ochotę udać sie w jakieś mocno zaciszne miejsce. a się nie da.
ketyow - 4 Czerwca 2011, 11:33
Muszę się uczyć a przed moim blokiem koncert.
Easy - 4 Czerwca 2011, 16:13
Pierwsze zaliczenie w semestrze i już do tyłu. Doprawdy, rozkoszny początek sesji.
Chal-Chenet - 4 Czerwca 2011, 16:28
Dziwisz się, skoro się nie uczysz?
Easy - 4 Czerwca 2011, 16:44
Pfff! Tak to wygląda z twojej perspektywy, ale wiedz, że jesteś w błędzie!
ketyow - 4 Czerwca 2011, 17:22
Easy, dzielę z Tobą ból. Choć nie znam wyniku żadnego z kolokwiów od miesiąca (!), opie*dalają się ze sprawdzaniem, a potem będzie jak w poprzedniej sesji - w dniu egzaminu były wyniki i dowiadywałeś się, że jednak Ty też masz egzamin.
Lynx - 4 Czerwca 2011, 17:32
Żołądek
Kai - 5 Czerwca 2011, 17:05
| Ice napisał/a | | Kai napisał/a |
Proszę o Sophię Chardonnay, Nie mamy, ale mamy Pamid (proszę o wytrawną białą, proponują mi czerwoną, bodajże słodką). |
Może w tej klasie zachodzi pełna zamienność |
Nope, dokładnie wiem, po której jest mi niesmacznie, a po której nie.
Lynx. całusy, trzym się!
Lynx - 5 Czerwca 2011, 19:25
Image shack. Nie chce, drań, współpracować.
shenra - 6 Czerwca 2011, 07:54
Po 19h popierniczania i zapychania, dzień wolnego wyglądał jak rozlazła kupa i jeszcze niby miałam z rozstrojem całego jestestwa się czegoś nauczyć. Jak dzisiaj szefowa wpadnie na genialny pomysł, żeby mnie zapytać, to ją chyba wyśmieję.
Matrim - 6 Czerwca 2011, 09:12
Odzwyczaiłem się od pracy przez kilka dni i taaaak mi się strasznie nie chce za nic zabrać I gorąco jest. To znaczy zaczyna być.
|
|
|