Planeta małp - Co nas wk***wia, znaczy się, irytuje
Fidel-F2 - 24 Maj 2011, 20:40
ale spodziewasz się, że jak go jutro naładujesz to wytrzyma tydzień czy jutro również zamierzasz sie wkurwiać, że zdechł po wyjściu z próg?
Virgo C. - 24 Maj 2011, 20:47
Jak jutro zdechnie po wyjściu z mieszkania to bateria skończy w odpowiednim koszu w Biedronce, a jakiś sklep zarobi na mnie. Ale czułbym się miło zaskoczony, gdyby jednak bateria wytrzymała tydzień
Fidel-F2 - 24 Maj 2011, 20:49
przyznam, że nie całkiem kumam, ale nie czuję potrzeby drążenia
merula - 24 Maj 2011, 21:57
pogryzły mnie w weekend małe latające paskudy, nie będące komarami, i teraz cholernie swędzą mnie stopy. potwornie. i wiem, ze jak tylko zacznę się drapać, to rozoram sobie to do mięcha, wiem to, ale to tak cholernie swędzi.... cholernie
Agi - 25 Maj 2011, 04:08
merula, fenistil pomaga na takie swędzenie. U nas meszki ostatnio trochę odpuściły, pewnie poleciały do Ciebie.
ketyow - 25 Maj 2011, 17:06
Złodzieje Kradnący Mamonę w Gdyni odrzucili kolejne moje odwołanie od mandatu.
fealoce - 25 Maj 2011, 18:38
Przekopywanie się przez pocztę z 3 dni boli! na gmailu 40 maili, na yahoo 20... całe szczęście, że w większości spam
Nie wiem co z o2, bo zapomniałam hasło, ale znając życie też spam
Memento - 26 Maj 2011, 13:42
| Matrim w inszym wątku napisał/a | | Nie przestaje mnie dziwić młodzieżowa moda na chodzenie po ulicy przy muzyce puszczanej z telefonu komórkowego. Trzeszczy to, szumi, nic normalnego nie słychać. Że to dla lansu tak? |
A mnie to strasznie wk*rwia. Nie tylko dlatego, że zawsze puszczają chłam. To jest po prostu niekulturalne. Nigdy - NIGDY - nie słyszałem puszczanego z telefonu metalu albo rocka.
I niech ktoś mi teraz powie, że metalowcy są niewychowani.
| merula napisał/a | pogryzły mnie w weekend małe latające paskudy, nie będące komarami, i teraz cholernie swędzą mnie stopy. potwornie. i wiem, ze jak tylko zacznę się drapać, to rozoram sobie to do mięcha, wiem to, ale to tak cholernie swędzi.... cholernie |
Zawsze tak robię, ulga warta kilku kropli krwi.
hrabek - 26 Maj 2011, 14:42
| Memento napisał/a |
A mnie to strasznie wk*rwia. Nie tylko dlatego, że zawsze puszczają chłam. |
| Memento napisał/a |
Nigdy - NIGDY - nie słyszałem puszczanego z telefonu metalu albo rocka. |
No to jak w końcu. Zawsze puszczają chłam, czy nigdy chłamu nie słyszałeś? Bo nie rozumiem.
ketyow - 26 Maj 2011, 15:18
Ale to jednak w mentalność typowego hiphopowca wpisany jest brak kultury.
Memento - 26 Maj 2011, 15:46
| hrabek napisał/a | | Memento napisał/a |
A mnie to strasznie wk*rwia. Nie tylko dlatego, że zawsze puszczają chłam. |
| Memento napisał/a |
Nigdy - NIGDY - nie słyszałem puszczanego z telefonu metalu albo rocka. |
No to jak w końcu. Zawsze puszczają chłam, czy nigdy chłamu nie słyszałeś? Bo nie rozumiem. |
Próbujesz zasugerować, że rock i metal to chłam? Low-bow, muchacho. Ale dla jasności zaznaczę, że dla mnie 98,5% techno, house'u i pokrewnej elektroniki oraz hip-hop/rap to chłam.
Kai - 26 Maj 2011, 19:11
| Memento napisał/a | A mnie to strasznie wk*rwia. Nie tylko dlatego, że zawsze puszczają chłam. To jest po prostu niekulturalne. Nigdy - NIGDY - nie słyszałem puszczanego z telefonu metalu albo rocka.
I niech ktoś mi teraz powie, że metalowcy są niewychowani. |
Znajdź mi normalnego metalowca, który chciałby słuchać metalu z takiego pipcyka, jaki jest w najlepszym nawet telefonie.
A HH da się słuchać w takiej jakości, to co się dziwisz?
Metalowcy na pewno nie są niewychowani. Wiem, bo jako stara krypa często bywam na koncertach, spotkaniach itp i wcale nie odbieram ich jako chamstwo. Pomimo, że mam staromodne standardy. BTW - moja koleżanka z pracy też jest zachwycona "metalami" choć była tylko na jednym koncercie Acid Drinkers.
Iscariote - 26 Maj 2011, 19:52
Co nie znaczy, że pośród metali nie znajdzie się i chamówy trochę. Zdarzają się i takie przypadki.
Chal-Chenet - 26 Maj 2011, 19:55
Nie no, wiadomo. Wszędzie znajdzie się czarny Litar, tfu, owca.
Kai - 26 Maj 2011, 19:56
Iscariote, ale to jest normalny odsetek, zaręczam Ci, że wśród fanów muzyki klasycznej znajdzie się ich tyle samo. I wśród fanów latino, i wszystkich innych nurtów. Problem w tym, że HH są bardziej widoczni.
Iscariote - 26 Maj 2011, 19:58
| Kai napisał/a | | Problem w tym, że HH są bardziej widoczni. |
Bo to jest wpisane w ich styl życia. Wynoszą to z ulicy, wychowanie w blokowisku bla bla ba
Kai - 26 Maj 2011, 20:01
Możliwe. Czasem mam ochotę podsunąć takiemu mój telefon z propozycją przesłuchania teraz mojej muzyki, ale wiem, że IM niestety nie daje rady nawet na najlepszych głośnikach telefonu, więc wypada się zatkać słuchawkami i siedzieć cicho.
Tantal - 26 Maj 2011, 20:48
Ale co dokładnie rozumiecie przez słowo "metale" ? Gości wystrojonych w skórę i glany, czy również fanów gatunku, którzy nie przejawiają potrzeby, żeby się afiszować?
No i fakty są takie, że osiedlowi grajkowie to prawie tylko HH. Ewentualnie fani największego chłamu, znaczy techno i pokrewnych.
Memento - 26 Maj 2011, 21:04
Tantal, tacy popylający przez miasto w szmacie Selera tudzież Wiadera tudzież w czarnej bezwzorkowej (vide ja), i tacy się nie afiszujący.
Fidel-F2 - 26 Maj 2011, 21:55
albo nie wiedzą co czynią albo zasługują na bicz boży na gołą *beep*
fealoce - 27 Maj 2011, 06:03
Od kiedy mamy w pokoju nowego kolegę, bardzo skomplikował mi się dojazd do pracy Normalnie wyjeżdżałam autobusem o 6.48, byłam na miejscu nieco po 7, w pracy jadłam spokojnie śniadanie i zaczynałam już coś robić...No ale kolega też niestety przyjeżdża koło 7 a ja wybitnie nie mam ochoty na dodatkowe kontakty z nim. Mogę też oczywiście zjeść śniadanie w domu i jechać późniejszym autobusem, ale wtedy narażam się na spotkanie z koleżanką z pracy. Ona jest miła, ale strasznie dużo gada a ja rano naprawdę nie mam ochoty na pogaduszki... Po prostu z deszczu pod rynnę
Jedenastka - 27 Maj 2011, 07:15
Miałam kiedyś w pracy, w tym samym dziale, koleżankę peplę - dziewczę miłe i zabawne - i na tym kończyły się jej zalety. Gdy gadała bez ładu i składu myślałam o swoich przyszłych wcieleniach. Obym w żadnym z nich nie była podobna do niej
Kruk Siwy - 27 Maj 2011, 07:23
| fealoce napisał/a | | ale wtedy narażam się na spotkanie z koleżanką z pracy. | | fealoce napisał/a | | kolega też niestety przyjeżdża koło 7 a ja wybitnie nie mam ochoty na dodatkowe kontakty z nim. |
Matko bosko, a lubisz kogoś z pracy? Nie mówię tego złośliwe, ale może trzeba postarać się o home working?
Fidel-F2 - 27 Maj 2011, 08:24
albo zrób chociaż kurs asertywności czy cóś
nureczka - 27 Maj 2011, 08:32
Ja żadnego prezydenta nie zapraszałam i zapraszać nie zamierzam. Niech ten co zaprosił blokuje sobie ulice wokół własnego domu, a nie tam gdzie ja jeżdżę! Wrrrrr...
Fidel-F2 - 27 Maj 2011, 08:34
nureczka, głosowałaś?
nureczka - 27 Maj 2011, 09:48
| Fidel-F2 napisał/a | | nureczka, głosowałaś? |
Na Obamę? Nie.
dalambert - 27 Maj 2011, 09:51
Na gajowego
Fidel-F2 - 27 Maj 2011, 10:17
| nureczka napisał/a | | Na Obamę? Nie. | a na kogo?
shenra - 27 Maj 2011, 10:24
Ja pier... 17h w pracy, bo nikt kur... nie wpadł na genialny pomysł, by grill i nasiadówka miały jednak ograniczenia.
|
|
|