To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ


Planeta małp - Co nas wk***wia, znaczy się, irytuje

Arya - 19 Maj 2011, 18:57

Jak w 2 klasie gimnazjum można nie wiedzieć, kto napisał Alicję w Krainie Czarów i pierwszy raz w życiu słyszeć o Tomku Sawyerze?!
Iscariote - 19 Maj 2011, 19:04

Arya, są pewnie i tacy, co w liceum nie wiedzą i pewnie do końca życia się nie dowiedzą. Nie ma co się denerwować. :)
Arya - 19 Maj 2011, 19:11

Iscariote, tylko że ja jestem z nimi w jednej klasie...
joe_cool - 19 Maj 2011, 19:13

feralny por. napisał/a
joe_cool, rany kota! Czemu nie dałaś żadnego ostrzeżenia, albo cuś?

Ke? Znaczy się, przed czym?

feralny por. - 19 Maj 2011, 19:17

joe_cool, przed
Spoiler:

Godzilla - 19 Maj 2011, 19:30

Arya, zależy od domu i od rodziców (ewentualnie wujków, cioć i znajomych). Mój jeszcze-nie-gimnazjalista Tomka Sawyera dotąd nie zna, choć być może to już czas aby poznał. Ja Tomka po prostu pożarłam, a potem Hucka Finna. Alicję podsunął mi tata, lecz tego już za bardzo nie kochałam. Za to dotąd mam sentyment do "Stalky & Co" Kiplinga, rzeczy mało znanej. Czytałam w 8 klasie i turlałam się po podłodze ze śmiechu. Potem udało mi się to przeczytać w oryginale. Niestety nie udało mi się nigdy dostać wersji angielskiej do własnej biblioteczki (tamta była pożyczona).

Jakbym poprzestała na lekturach szkolnych, to bym znała Janka Muzykanta, Anielkę i Wilczęta z Czarnego Podwórza. No, jeszcze Łyska i Naszą Szkapę.

Edit: Ale ten Tomek Sawyer to może w rozsądnej odległości od Felixa, Neta i Niki, bo obecnie nie miałby szans.

Kai - 19 Maj 2011, 19:45

Arya, a kto zna pełną bibliografię Kinga? Weź nie dramatyzuj, czasy się zmieniają, ci gimnazjaliści dotrą do Twaina pewnie nieco później, może około 30, ale dotrą. Dla mnie cenne jest to, że w ogóle czytają, rozumieją, analizują.

Młody odczuwa dziwny pociąg do "Upiora w Operze". Sawyera nie zna.

Iscariote - 19 Maj 2011, 19:50

Ja Sawyera znam i nie lubiłem nigdy. Gust to gust. Z wiekiem się zmienia, ale od niego nie uciekniesz i to co ktoś uważa za kanon nie musi wcale się wszystkim podobać i nie każdy musi mieć ochotę czytać :) Ale podstawowa wiedza z zakresu literatury jest mile widziana.
joe_cool - 19 Maj 2011, 20:09

feralny por., mam adblockera, więc nic takiego nie widziałam...
Godzilla - 19 Maj 2011, 20:15

Kiedy za kanon można uznawać bardzo różne rzeczy. Dla kogoś w muzyce będzie kanonem Metallica albo Pink Floyd. Skoro tak, to nie znam kanonu, bo z Metalliki znam tylko "Nothing Else Matters", reszty nie jestem w stanie dosłuchać do końca, a Floydów pewnie coś znam, ale nie jestem pewna czy to co mi się wydaje jest rzeczywiście ich.

A Puszkin, Lermontow, Turgieniew? Trochę czytałam, byłam pod wrażeniem.

A "Jeździec w tygrysiej skórze"?

Iscariote - 19 Maj 2011, 20:22

Godzilla, no to też piszę, że każdy definiuje swój i widać delikwent wspominany przez Aryę w swoim nie zawiera Sawyera :wink:
Zgaga - 20 Maj 2011, 15:12

joe_cool, to jest wątek co nas wkurza, a nie co nas śmieszy....
Bosz... Dobrze chociaż, że telewizorni nie posiadam.

Kai - 20 Maj 2011, 18:02

Godzilla napisał/a
Skoro tak, to nie znam kanonu, bo z Metalliki znam tylko Nothing Else Matters, reszty nie jestem w stanie dosłuchać do końca, a Floydów pewnie coś znam, ale nie jestem pewna czy to co mi się wydaje jest rzeczywiście ich.

Wiesz, mimo, że znam teksty na pamięć, doskonale Cię rozumiem. Mam podobnie z innymi twórcami, mimo, że są świetni, po prostu nie zaskoczyli u mnie i nie zaskoczą...

Godzilla napisał/a
A Puszkin, Lermontow, Turgieniew? Trochę czytałam, byłam pod wrażeniem.

Uwielbiam od zawsze. Choć nie zapomnę, jak pani od rosyjskiego próbowała "Samotny biały żagiel" wytłumaczyć jako obraz robotnika walczącego o swoje prawa...

Jak chcesz trochę współcześniejszej literatury, polecam Grina.

Ontopicznie: siedziała dzisiaj obok mnie starsza pani i cała drogę ŚPIEWAŁA, no właściwie nuciła tym specyficznym "kościelnym" tonem. Chciałam wstać, nie dała mi "Ja też wysiadam" - odpowiedziałam z głębi serca - ale ja od Pani uciekam, wysiadanie to inna sprawa.

fealoce - 20 Maj 2011, 18:08

Mam proste nazwisko, więc czemu wszyscy je przekręcają? :? No naprawdę, wściec się można....
nureczka - 20 Maj 2011, 18:10

fealoce, ja ma dwuczłonowe i z niewiadomych przyczyn, wszyscy mylą się w pierwszej, bynajmniej nieskomplikowanej części. Człon drugi, lekko dziwny, jest zazwyczaj pisany bez błędów (aczkolwiek wymowa bywa przeróżna).
Widać takie prawo przyrody - stopień skomplikowania nazwiska nie przekłada się nijak na ilość popełnianych błędów.

Agi - 20 Maj 2011, 18:13

M I G R E N A
fealoce - 20 Maj 2011, 18:15

Hmm, sugerujesz, żebym zmieniła na bardziej skomplikowane? :wink:
btw, przypomniał mi się skecz Kabaretu Limo o zmianie nazwiska...

Witchma - 20 Maj 2011, 18:16

Mnie uparcie dzielą nazwisko na dwie części i bardzo często zostaję Sarą.
Chyba najbardziej w Zawoi podoba mi się właśnie to, że nikomu nie muszę dwa razy powtarzać, jak się nazywam, tam to bardzo popularne nazwisko.

Agi, trzymaj sie. Dzisiaj fatalny dzień dla migrenowców.

illianna - 20 Maj 2011, 18:16

nureczka, ja miałam tkie co przekręcali, zmieniłam, wydawało mi się, że nowe jest proste dopóki ktoś nie napisał go przez Poz zamiast Uz, teraz mówię od razu, że przez U, to się dziwnie patrzą co niektórzy i odburkują, że przecież słyszeli :mrgreen:
nureczka - 20 Maj 2011, 19:25

To ja sobie pozwolę przytoczyć anegdotkę, opowiedzianą kiedyś przez Paulinę Braiter, której nazwisko też wiecznie przekręcają. Otóż pewien tłumacz udzielił wywiadu lokalnej gazecie, tyle tylko, że w nieco nietypowy sposób - przez telefon.
Jakież było jego zdumienie, gdy zobaczył swe imię i nazwisko w owej gazecie. Wyglądało tak:

Spoiler:

Martva - 20 Maj 2011, 19:38

Boskie! :mrgreen:
Lynx - 20 Maj 2011, 20:18

Lekarze. Sterta skierowań na badania, bo od tygodnia mam zawroty głowy. I w aptece stówka poleciała, bo " może pomoże".

I sąsiadki.

joe_cool - 20 Maj 2011, 21:26

Zaprosiłam rodziców na sushi jutro, żeby się zmobilizować do porządków. No i d*pa, ze sprzątaniem jestem w lesie. I do tego zapomniałam kupić ocet ryżowy... Damn. :roll:
Iscariote - 21 Maj 2011, 00:05

Ja jak napiszę swoje nazwisko, to dość często nie potrafią go poprawnie przeczytać, co dopiero napisać. A nie jest wcale trudne moim zdaniem.

A wkurza mnie jak ktoś zaprasza na spotkanie, a potem ma cię głęboko gdzieś w trakcie. A spotkanie małe, bo 4 osobowe, więc dużą ilością ludzi zasłaniać się nie można. :roll: niefajne.

fealoce - 21 Maj 2011, 07:48

Hmm, jak dla mnie bez sensu - jeśli nie chcę się z kimś spotkać, to po prostu nie umawiam się i tyle.
Godzilla - 23 Maj 2011, 09:04

Regularnie mam zawaloną skrzynkę przez oferty kredytów hipotecznych. Banki jeden przez drugiego kredyty chcą mi dawać.
Agi - 23 Maj 2011, 09:15

Godzilla, w narzędziach masz opcję "zablokuj nadawcę", zaczęłam ją stosować, bo też miałam skrzynkę zapchaną spamem.
Virgo C. - 23 Maj 2011, 18:49

Dowiedziałem się dzisiaj, że w piątek mamy jakaś imprezę integracyjną w firmie, a w sobotę wszyscy pracownicy biorą udział w paintballu. Wszyscy, poza mną, który będzie w tym czasie siedział w oddziale i pracował :evil:
Ozzborn - 23 Maj 2011, 19:07

Od czwartku rozłożyło mnie totalnie... oczywiście akurat jak mam mnóstwo fajnych imprez i mega dużo rzeczy do załatwienia ;]
Virgo C. - 24 Maj 2011, 20:37

Trzeci dzień dzisiaj ładuje telefon. Wieczorem naładowałem go na full, to z rana piszczał, że bateria słaba. Naładowałem znowu, to padł gdy byłem w mieście. Teraz znów ładuje i mam nadzieje, że z rana nie będzie krzyczał o jeszcze :evil:


Partner forum
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group