To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ


Planeta małp - Co nas wk***wia, znaczy się, irytuje

merula - 6 Maj 2011, 12:04

nie chce mi sie nawet dopisywać do tej listy :mrgreen:
ketyow - 6 Maj 2011, 18:22

http://literalubicyfre.pl...sie-na-francje/

Zakaz obniżek cen książek, w celu podniesienia poziomu czytelnictwa w Polsce. Wow, rozwalają mnie.

mBiko - 6 Maj 2011, 18:52

Godzilla, mięśniowy. Szyja, kark, cała prawa strona pleców.

merula, dzięki. Na szczęście dziś już lepiej.

shenra - 7 Maj 2011, 07:50

Padam na pysk, całą noc spać nie mogłam i jestem zła. Zła, zła, zła. :evil:
Witchma - 7 Maj 2011, 09:56

shenra, po pierwsze: masz czas do skofy, żeby się ogarnąć. Po drugie: aż żal tylu negatywnych emocji nie wykorzystać twórczo :P
Jedenastka - 7 Maj 2011, 10:15

shenra napisał/a
Padam na pysk, całą noc spać nie mogłam i jestem zła. Zła, zła, zła. :evil:
Straszne, zły moderator, ojej, ojej...
Agi - 7 Maj 2011, 10:17

Jedenastka napisał/a
shenra napisał/a:
Padam na pysk, całą noc spać nie mogłam i jestem zła. Zła, zła, zła. :evil:
Straszne, zły moderator, ojej, ojej...

Jedenastka, wkurza Cię to?

Jedenastka - 7 Maj 2011, 10:19

Witchma napisał/a
aż żal tylu negatywnych emocji nie wykorzystać twórczo

Witchmo, co racja, to racja, twórczo sadzę pelargonie :twisted: :wink:

shenra - 7 Maj 2011, 12:09

Post mi się skasował, a ponarzekałam w nim trochę na wujowość ostatnich 24h(z wyjątkami). Mam dzisiaj mułowe nastawienie :evil:
Kai - 7 Maj 2011, 21:39

shenra napisał/a
Padam na pysk, całą noc spać nie mogłam i jestem zła. Zła, zła, zła. :evil:

U mnie to ostatnio norma, 2.30 i jestem jakby... pozbawiona snu. Bezwstydnie wyspana i świeża, po czym o 5 nosem mogę orać glebę...

Ale mnie to już nawet nie wkurza, uczę się z tym żyć.

nureczka - 7 Maj 2011, 21:46

Wczoraj wypisano mojego Tatę ze szpitala, sam fakt, oczywiści mnie nie wkurza, wkurza mnie natomiast to, że:
Spoiler:

ilcattivo13 - 7 Maj 2011, 22:47

nureczko - moją babcię leczyli w Dąbrowie Białostockiej na chore nerki, choć jak się potem w suwalskim szpitalu okazało, miała w dwóch czy trzech miejscach pęknięty kręgosłup. I też jej robili w tej Dąbrowie różne badania (m.in. USG), za które płaciliśmy z własnej kieszeni, a jak babcię zabieraliśmy do Suwałk, to się okazało, że żadnych badań nie zrobili, bo albo sprzęt od ponad roku była zepsuty, albo w ogóle nie mieli odpowiedniego sprzętu, żeby konkretne badanie zrobić :evil:
Matrim - 7 Maj 2011, 22:57

nureczka, to chyba jest tradycja. W listopadzie miałem jeden nocleg na okulistyce w Bytomiu i potem na wypisie wynik badania krwi. Jakiej? Czyjej? Nie mam pojęcia. Chyba, że po nocy ktoś przylazł i upuścił :)
Ellaine - 8 Maj 2011, 07:39

... to, że niektórzy ludzie potrafią chlać od wpół do siódmej. Rano. W niedzielę. Albo jakikolwiek inny dzień tygodnia. Jestem zła, niewyspana, a do tego powinnam pracować nad kolejnym rozdziałem magisterki. I jeśli ojciec jeszcze raz zapyta mnie, dlaczego nic nie robię i czemu uważam, że nie obronię się w czerwcu, to chyba rzucę w niego czymś ciężkim. Na przykład kompem. Mam dwa, więc jednego nie będzie szkoda.
hijo - 8 Maj 2011, 08:29

Ellaine, spokój, weź głęboki oddech i się pohamuj - komputera jednak będzie szkoda :wink: Głowa do góry :) jak nie w czerwcu to w lipcu się obronisz :roll: mój kolega do obrony zbierał się półtorej roku i w końcu obronił się 23 grudnia :twisted:

Edit: na 3 dni przed obroną mojego kolegi spadł śnieg, na dwa dni przed obroną postanowili zrobić kulig (czyli samochód + nartosanki) co skończyło się urazem kolana i na obronę szedł kulawy :mrgreen:

nureczka - 8 Maj 2011, 11:50

Spoko,
Mnie pracę dyplomową przywoził od recenzenta małżonek, gdy ja sterczałam już w korytarzu. Dobrze, że tego dnia broniło się pięć osób, więc trzy przepuściłam i jakoś się udało.
A że z takim trudem zdobyty tytuł mgr inż. nigdy do niczego mi się nie przydał, to już innsza inszoćś.

ketyow - 8 Maj 2011, 14:49

Ku*wa mać, na kolokwium jutro (to już poprawkowe) będą 4 typy zadań, 1 nie robiliśmy w ogóle, 2 zaczęliśmy na zajęciach, ale nie skończyliśmy nigdy i przez 3 tygodnie bezsensownie napie*dalaliśmy jeden typ zadania. Nie pomogły prośby, żeby przerobić tamte inne. I metodą oczkową rozwalam wszystko jak popadnie, a całej reszty nie umiem i za nic nie mogę zrobić. Za pierwszym podejściem nie zaliczyło 20 osób z 23, jutro znów to samo będzie. Fuck!
Kai - 8 Maj 2011, 16:30

nureczka napisał/a
A że z takim trudem zdobyty tytuł mgr inż. nigdy do niczego mi się nie przydał, to już innsza inszoćś.

Jako jedna z trzech dziewczyn w grupie, a jedyna, która się obroniła, potwierdzam. No, może mam lepszą kategorię zaszeregowania w pracy, a wiadomości czasem się przydają przy tłumaczeniach, ale to by było na tyle... A jaka specjalność, jeśli można zapytowywać?

hijo - 8 Maj 2011, 20:37

Jak tu sobie ponarzekać, kiedy nie można nic powiedzieć/napisać - jak mnie to wq...a :evil:
nureczka - 8 Maj 2011, 20:53

Kai napisał/a
A jaka specjalność, jeśli można zapytowywać?

Można. Mechanika. Obrabiarki sterowane numerycznie.

Zgaga - 9 Maj 2011, 10:40

Mam ciernie i ogień w gardle. Nie jest to fajne.
Niektórzy się cieszą, że nie mogę krzyczeć.

Martva - 9 Maj 2011, 10:47

Podano lokalizację Krakonu i będzie wściekle daleko od cywilizacji. Bez sensu.
Ziemniak - 9 Maj 2011, 10:53

Martva, najgorsze, że daleko od przyzwoitych knajp :D Za to do domu będę miał blisko :mrgreen:
Chal-Chenet - 9 Maj 2011, 10:58

Martva napisał/a
Podano lokalizację Krakonu i będzie wściekle daleko od cywilizacji. Bez sensu.

Przynajmniej nie musisz tułać się 8h w pociągu. ;)

Martva - 9 Maj 2011, 11:14

Przynajmniej nie uwierzę jak mi ktoś powie 'to chodźmy do knajpy w centrum, na piechotę, to blisko' ;P:
terebka - 9 Maj 2011, 11:16

Mieszkanie po sąsiedzkoo z ludźmi, dla których fajna majowa pogoda to pretekst by się dzielić radością z innymi puszczaniem na pełny regulator disko polo :twisted: Zaraz wyjdę z siebie i stanę obok :twisted:
shenra - 9 Maj 2011, 11:17

Ziemniak napisał/a
najgorsze, że daleko od przyzwoitych knajp
No właśnie, jeszcze się okaże, że knajpa konwentowa będzie jakąś mordownią. Do bani.
Chal-Chenet - 9 Maj 2011, 11:21

Martva napisał/a
Przynajmniej nie uwierzę jak mi ktoś powie 'to chodźmy do knajpy w centrum, na piechotę, to blisko' ;P:

Nie rozumiem o co Ci chodzi. ;P:

Zgaga - 9 Maj 2011, 11:23

Martva napisał/a
Podano lokalizację Krakonu i będzie wściekle daleko od cywilizacji. Bez sensu.

To chyba jakaś ogólna tendencja. AVA też na drugim końcu miasta. Chociaż podobno jakieś sensowne knajpki wokół są.
Ale ja będę się musiała tam przepychać przez całą Warszawę. Jakieś 1,5 godz. w jedną stronę w dzień.

Godzilla - 9 Maj 2011, 11:31

terebka, mogę tylko współczuć. To rąbanka, nie muzyka.


Partner forum
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group