To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ


Planeta małp - Co nas wk***wia, znaczy się, irytuje

Martva - 10 Kwietnia 2011, 10:10

Kolczyk odmówił współpracy, jak nie przepchnę tej cholernej igły albo mi rurka strzeli to jestem ponad dwie godziny plecenia do tyłu :evil:
Kasiek - 11 Kwietnia 2011, 04:47

Martva - i jak? :/

Wkurza mnie całkowicie przespana soota - z gorączką i bólem gardła. Szlag by to.

Lowenna - 11 Kwietnia 2011, 07:15

Zepsuło mi się spanie :|
Martva - 11 Kwietnia 2011, 09:38

Kasiek napisał/a
i jak? :/


Nadkruszyła się. Potem przez dobry kwadrans kłóciłam się z ojcem który mi wmawiał że to się da naprawić, jak się ją usunie do końca i zamieni na inną. No to wzięłam szczypce, skruszyłam, zaprezentowałam nitki które były w rurce i zapytałam jak je teraz schować jego zdaniem i dołożyć inną rurkę. Wygrałam.
I musiałam dłubać od początku :( Ale teraz odwracam kolejność czynności, plotę najpierw frędzle a potem górną część, żeby w razie czego być mniej do tyłu.

nimfa bagienna - 11 Kwietnia 2011, 09:51

Moje wory pod oczami swymi rozmiarami przypominają sfałdowanie hercyńskie.
:mrgreen:

shenra - 11 Kwietnia 2011, 10:19

nimfa bagienna napisał/a
Moje wory pod oczami swymi rozmiarami przypominają sfałdowanie hercyńskie.
Nimfa zabiłaś mnie :mrgreen:
Kasiek - 11 Kwietnia 2011, 17:00

Moje też. Przybij pionę, jak się kiedyś mówiło...

Dobiła mnie awaria 3G...

charande - 12 Kwietnia 2011, 09:01

Dobija mnie szowinista, z którym muszę współpracować.
Anonymous - 12 Kwietnia 2011, 09:29

Kasiek napisał/a
Wkurza mnie całkowicie przespana soota - z gorączką i bólem gardła. Szlag by to.


To jakaś plaga? Mnie gardło nie boli, ale w nocy wypruwam sobie flaki, kaszląc. Taki nieprzyjemny, suchy kaszel, dręczy od kilku dni, głównie w nocy. Do tego jestem niewyspany. *beep*. Przynajmniej robota (i parę innych rzeczy) odciąga mnie od użalania się nad sobą.

charande - 12 Kwietnia 2011, 11:04

Żerań, wyrazy współczucia, u mnie przeziębienia często się kończą takim kaszlem...
Kasiek - 12 Kwietnia 2011, 15:30

Głupota ludzka mnie wku*wia. Niemożebnie, zawsze i wszędzie.
Godzilla - 12 Kwietnia 2011, 20:44

Zapalenie spojówek. Dawno mi tak powieki nie spuchły.
merula - 12 Kwietnia 2011, 21:26

trachnięty paznokieć i "połamanie plecowe".
Virgo C. - 13 Kwietnia 2011, 11:27

Orange. Odkąd zmienili mi taryfę co chwilę jakieś problemy :evil:
Lynx - 13 Kwietnia 2011, 11:30

Spać mi się chce.
Kasiek - 13 Kwietnia 2011, 11:58

Virgo C. napisał/a
Orange. Odkąd zmienili mi taryfę co chwilę jakieś problemy


Khem, khem, zamiast narzekać, daj znać, dokonam niemożliwego ;)

po raz pierwszy - nie-wiem-czy-przyszła-teściowa. Nie wiem, czy to, co usłyszałam, jest prawdą, jeśli tak - to ma ktoś do wynajęcia pokój w Lubliniena szybko? :evil: :evil: :evil:

shenra - 13 Kwietnia 2011, 12:00

Kasiek, a konkretnie?
Sauron - 13 Kwietnia 2011, 12:06

Wymienianie tapicerki na oparciu krzesła :evil: siedzę tymczasowo na innym, o złej wysokości i bez podpórki na łokieć! Niby nic, a jak wkurza.
Cóż... przynajmniej można się na nim bujać :lol:

blazenada - 13 Kwietnia 2011, 13:08

Wkurzaja mnie wszystkie kobiety, mlodsze i starsze, ktore uwazaja, ze wszystkie inne kobiety chca im ukrasc faceta. Wkurza mnie, ze nawet jesli wiedza, ze
a) ich facet je kocha
b) ta druga kobieta ma pewne zasady i facet zajety dla niej nie istnieje
to i tak czuja sie zagrozone!
No prosze! Odizolujmy sie, k****, wszyscy w swoich parach by nikt inny nam nie zabral faceta/dziewczyny! A single wystrzelac! Albo w obowiazkowe zwiazki poupychac coby zagrozenia niepotrzebnego nie stanowily i stresu nie przysparzaly tym kobietom, ktore nie robia nic innego jak tylko boja sie, ze WSZYSTKIE inne kobiety poluja na ich wybranka!
Ja *beep*!

Kasiek - 13 Kwietnia 2011, 13:17

blazenada, znam to. Niestety, mnie tez to wkurza. Jakby zajęty facet nie mógł być dobrym kumplem, TYLKO kumplem...
Rafał - 13 Kwietnia 2011, 13:46

blazenada napisał/a
Wkurza mnie, ze nawet jesli wiedza, ze
a) ich facet je kocha
b) ta druga kobieta ma pewne zasady i facet zajety dla niej nie istnieje
to i tak czuja sie zagrozone!
Pewnie mają rację :wink:
Kasiek napisał/a
Jakby zajęty facet nie mógł być dobrym kumplem, TYLKO kumplem...
Nie da rady, po co zresztą wystawiać ludzi na ciężkie próby ponad ich siły? :wink: :lol:
Kasiek - 13 Kwietnia 2011, 13:52

To byś się zdziwił, ale generalnie wolę towarzystwo facetów. Są bardziej konkretni, można na nich liczyć (jak się okazuje tylko ci, którzy nie są twoim własnym facetem, ale mniejsza o większość :P ). I dla mnie są tylko kumplami, a ja dla nich tylko kumpelą. I fajnie.
Matrim - 13 Kwietnia 2011, 13:56

Kasiek napisał/a
a ja dla nich tylko kumpelą.


A tego nie wiesz ;)

Lowenna - 13 Kwietnia 2011, 13:57

Kasiek, jeszcze rok bym Ci przyklasnęłam. Dziś przyznaję rację Rafałowi :roll:
Rafał - 13 Kwietnia 2011, 13:58

Kasiek napisał/a
I dla mnie są tylko kumplami, a ja dla nich tylko kumpelą. I fajnie.
A dasz głowę, że żaden z nich nie śnił o tobie? Że żaden nigdy nie pomyślał o tobie w kategoriach erotycznych? Ja tam bym nie dał :lol:

Edit: Lowenna, luz, żartujemy sobie, ten jeden jedyny, wyjątkowy, ten szczególny dla ciebie, poza tobą świata nie będzie widział, serio, za to dam głowę.

Kasiek - 13 Kwietnia 2011, 14:06

Rafał napisał/a
Kasiek napisał/a:
I dla mnie są tylko kumplami, a ja dla nich tylko kumpelą. I fajnie.
A dasz głowę, że żaden z nich nie śnił o tobie? Że żaden nigdy nie pomyślał o tobie w kategoriach erotycznych? Ja tam bym nie dał


Nie, ja tez czasem o nich myślę: kurcze, szczęściara z niej, fajne ciacho, fajnie mi się z nim gada, fajnie tańczy, chciałabym tak na stałe ;) Tak samo jak o jakimś facecie, który idzie ulicą, poznanym gdzieś na imprezie czy coś. Ale mimo, że przeleci mi taka myśl porzez głowę, chodzi raczej o pewien typ zachowania czy urody, czy myślenie, a nie o tego konkretnego faceta, że już lezę z łapami i sobie zabieram. Nic z tego, facet innej jest nietykalny i już.

Rafał - 13 Kwietnia 2011, 14:15

Kasiek napisał/a
Nic z tego, facet innej jest nietykalny i już.
Wydaje mi się, że kobieta innego to już taka niedotykalna nie jest, ale zastrzegam się - statystycznie rzecz biorąc - czyli w tłumie licząc będzie więcej facetów mających mniej oporów, niż kobiet z oporami. A z prawa Ohma wiemy, że opór rośnie proporcjonalnie do odległości, więc te koleżanki z postu otwierającego temat przynajmniej odrobiły tę lekcję :wink: (w sensie trzymania swoich facetów na odległość)
Lowenna - 13 Kwietnia 2011, 14:17

Rafał napisał/a
Lowenna, luz, żartujemy sobie, ten jeden jedyny, wyjątkowy, ten szczególny dla ciebie, poza tobą świata nie będzie widział, serio, za to dam głowę.
Ale ja nie mówię, że jestem zazdrosna o mojego faceta i nie ma on prawa rozmawiać z innymi kobietami/dziewczynami. Mówię, że sama przyjaźnię się z mężczyznami. 3/4 moich list kontaktowych to mężczyźni. Jesteście bardziej konkretni, interesują was ciekawsze rzeczy. Wolę porozmawiać o mundurach Wehrmachtu niż nowych trendach w makijażach gwiazd :roll: Podobnie, jak Kasiek, przez wiele lat uważałam, że jesteśmy świetnymi kumplami, dogadujemy się na każdym poziomie, bez podtekstów seksualnych. Wydarzenia ostatnich tygodni zmusiły mnie do zweryfikowania tej teorii.
Rafał - 13 Kwietnia 2011, 14:21

Lowenna napisał/a
Wydarzenia ostatnich tygodni zmusiły mnie do zweryfikowania tej teorii.
Aha. No właśnie. I nic dodać nic ująć.
Kasiek - 13 Kwietnia 2011, 14:26

No jak się ma takie doświadczenia...

Ja miałam. Dobry kumpel powiedział, że mu się podobam(wtedy byłam sama), ale potrafiliśmy się dogadać, ze nic z tego nie będzie, dziś jest moim najlepszym kumplem, ma inną dziewczynę (a miał od tamtego czasu kilka), jest dobrze. Jak będzie nadal - nie wiem, ale na razie jakoś to idzie ;)



Partner forum
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group