To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ


Planeta małp - Co nas wk***wia, znaczy się, irytuje

Iscariote - 8 Kwietnia 2011, 12:22

Pogoda. Zdecydowanie pogoda ostatnio irytuje mnie najbardziej.
shenra - 8 Kwietnia 2011, 12:25

Iscariote napisał/a
Pogoda. Zdecydowanie pogoda ostatnio irytuje mnie najbardziej.
+1
Agi - 8 Kwietnia 2011, 12:31

Czwarty dzień z rzędu boli mnie głowa, tabletki niespecjalnie pomagają. Jestem zmęczona i wściekła.
shenra - 8 Kwietnia 2011, 12:33

Agi, tuli. :)
Matrim - 8 Kwietnia 2011, 12:51

Godzilla napisał/a
Szlag mnie trafi. Jakiś kretyn wyprowadził pieska, a piesek zrobił mi g*** na moje rośliny, pod samym moim balkonem! Dajcie mi dwururkę!


Eh, "Dzień Świra" ;)

A w temacie... umieeeeeeeram.

shenra - 8 Kwietnia 2011, 12:51

beep beeep? :mrgreen:
Godzilla - 8 Kwietnia 2011, 13:00

Ech. Tych roślin nie jest tak dużo, i g*** niestety widać. Jest w eksponowanym miejscu. Właśnie mi kwitną hiacynty i żonkile, a tu taki kwiatek. Ludzie są okropni. Tyle się mówi o sprzątaniu po pieskach, na każdej klatce leżą do wzięcia torebki na takie paskudztwa, ale kto by sobie ręce brudził. I żeby to wyprowadziło chociaż zwierzaka w chaszcze za płotem, ale tak komuś pod oknami? Jak ja to posprzątam? Jeszcze mi rośliny wypali, już kiedyś tak miałam. Jak ktoś jest nieodpowiedzialny, niech nie trzyma psa!
shenra - 8 Kwietnia 2011, 13:04

Wkurza mnie odechcenie się wszystkiego przy tej pogodzie i jeszcze mnie łeb zaczyna trącać. Ech :|
Matrim - 8 Kwietnia 2011, 13:08

shenra napisał/a
beep beeep? :mrgreen:


Ale że jak? Że mi się już flatline zrobił na EKG? ;)

shenra, poczytaj książkę, obejrzyj film. Po co się stresować, że nic się nie chce? Lepiej to zaakceptować ;)

Godzilla, a to już jest sprawa której się nie przeskoczy. Ja z Białym chodzę na spacery uzbrojony w woreczki śniadaniowe i staram się udawać, że świat jest od tego lepszy. A przynajmniej ja w nic nie wdepnę :)

shenra - 8 Kwietnia 2011, 13:15

Matrim napisał/a
Ale że jak? Że mi się już flatline zrobił na EKG?
To był cytat z Dnia Świra, taki co go Adaś namiętnie powtarzał :wink:

Matrim napisał/a
poczytaj książkę, obejrzyj film.
To później.
Matrim napisał/a
Po co się stresować, że nic się nie chce? Lepiej to zaakceptować
A zrobisz za mnie? :mrgreen:
Matrim - 8 Kwietnia 2011, 13:27

To ja w tym beep beep się nie rozeznałem, bo mi różne konfiguracje pasowały ;)

shenra napisał/a
A zrobisz za mnie? :mrgreen:


Ale ja już zaakceptowałem swoje niechcenie przynajmniej na najbliższe cztery godziny, po tym jak w któryś piśmie z rzędu próbowałem przekonać świat, że mamy rok 2101.

shenra - 8 Kwietnia 2011, 13:31

Matrim napisał/a
po tym jak w któryś piśmie z rzędu próbowałem przekonać świat, że mamy rok 2101.
Jak na fantastę przystało :wink:
Matrim - 8 Kwietnia 2011, 13:40

No to jestem pocieszony, bo wydawało mi się, że to przez pogodę ;)
merula - 8 Kwietnia 2011, 14:36

zgubiłam pasek od bluzki. w hipermarkecie na dalekich rubieżach :evil:
Taselchof - 8 Kwietnia 2011, 15:05

zmokłem :evil:
Martva - 8 Kwietnia 2011, 15:08

Oparzyłam się w paluszek :(
Chal-Chenet - 8 Kwietnia 2011, 15:18

Siano jeszcze nie doszło. :(
Fidel-F2 - 8 Kwietnia 2011, 17:18

spróbuj owsa
Chal-Chenet - 8 Kwietnia 2011, 17:41

Fidel-F2 napisał/a
spróbuj owsa
Obawiam się, że mnie nie stać, a konia nie ma na podorędziu. :(

Wciąż nie doszło, co znaczy, że już nie będzie. :evil:
Weekend na oparach. :evil:

Hubert - 9 Kwietnia 2011, 00:04

Chu_jowo jest. :(
shenra - 9 Kwietnia 2011, 13:01

Sosnechristo napisał/a
Chu_jowo jest.
+1 i do tego denna pogoda, kolejny dzień myślę i nic nie robię, a zwięczeniem wszystkiego jest ponowny ból głowy. :|
Kruk Siwy - 9 Kwietnia 2011, 13:02

Uwielbiam takie sformułowania:
shenra napisał/a
myślę i nic nie robię,
albowiem myślenie to jest nic. Dopiero jak się rowy kopie to jest cuś! Grrrrr!
shenra - 9 Kwietnia 2011, 13:04

Kruk Siwy, nie o to chodzi. Mam koncept, rozkminiam go już na 10 stronę i ni cholery nie mogę siąść do pisania, bo niemal apopleksji dostaję. Co mnie drażni niepomiernie, bo w ten deseń nigdy nie skończę tekstu. Myślenie to dużo, ale nie przekłada się na przyrost literek.
Kruk Siwy - 9 Kwietnia 2011, 13:12

A masz fragmencik, który aż kusi żeby sobie ech! popisać? Jeśli tak to zrób to nawet gdyby był ze środka albo końca. Przełamiesz się.

Siedzę w powieści, ale to ciężka robota, ostatnio ciach bach rąbnąłem opowiadanko co to mi już ponad pół roku siedziało we łbie.
I powieść ruszyła.

shenra - 9 Kwietnia 2011, 13:20

Kruk Siwy, no właśnie ja już zbliżam się do końca. Nie mam już fragmencików ze środka :mrgreen: Opowiadania chwilowo całkowicie olałam. A przelotem w głowie siedzą mi jakieś perwersje, jak je wyjmę ze środka, to mi komputer sam na siebie cenzurę założy :mrgreen: Liczę jeszcze na popołudniowe rozluźnienie.
Kruk Siwy - 9 Kwietnia 2011, 13:22

W czasie takiego rozluźnienia to co najwyżej można hm... zrobić. Hihihi. Rzeczywiście ktoś ci radził zdaje się - do kina marsz, na randkę albo na babskie pogaduchy. I będzie ok.
Fidel-F2 - 9 Kwietnia 2011, 13:22

o Kruku, piszesz, to miło

właśnie skończyłem Wredną i zacząłem Bogów

shenra - 9 Kwietnia 2011, 13:26

Kruk Siwy, dzianks :wink:
Hubert - 9 Kwietnia 2011, 14:29

A mnie na przeszkodzie staje opór materii. Kiedy tylko myślę, że zdążę sobie, k... popisać, dzwoni babcia/ciocia/ojciec/kumpel z powieszeniem firanek/murowaniem/prezentacją. Dlatego ostatnio zacząłem znów brać zeszyt na uniwerek, to chociaż stronicę na ćwiczeniach/wykładzie machnę.
shenra - 9 Kwietnia 2011, 19:46

Kruk Siwy napisał/a
Rzeczywiście ktoś ci radził zdaje się - do kina
m WyKrukałeś :mrgreen: Się wybieram. :mrgreen:


Partner forum
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group