To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ


Zadomowienie - powitania na forum - Dzień dobry, cześć i czołem...

elam - 5 Czerwca 2007, 18:44

a po co?? :twisted: :mrgreen:
Agi - 5 Czerwca 2007, 18:44

Tomcich, zgadza się :mrgreen:
elam, żeby do rycerza się dobrać :mrgreen:

Adanedhel - 5 Czerwca 2007, 18:45

mawete napisał/a
Tomcich: chcesz otwieracz do konserw? :mrgreen:


Najpierw musiałby się zbliżyć :twisted: :mrgreen:

Tomcich - 5 Czerwca 2007, 18:45

elam nie jesteś ciekawa co rycerz ma w środku? :mrgreen:
mawete - 5 Czerwca 2007, 18:47

I tam... to nie jest specjalny problem.... pojedyńczy rycerz wbrew pozorom nie jest specjalnie groźnym przeciwnikiem... :D
Adanedhel - 5 Czerwca 2007, 18:48

mawete, zależy od oporządzenia i wyszkolenia :D
mawete - 5 Czerwca 2007, 18:52

Adanedhel: to weź się ubierz w te wszystkie zbroje, złap w garść "szczyzoryk", a ja założe spodnie i t-shirt i wezme zwykły nóż (moze być kuchenny :mrgreen: ). Zobaczymy kto wygra... :mrgreen:
1. zawsze bedziesz wolniejszy,
2. bardzo łatwo bedzie wytrącić Cię z równowagi,
3. a jak już się przewrócisz to chyba zdajesz sobie sprawę, że cudów nie ma...

Adanedhel - 5 Czerwca 2007, 18:54

mawete, sęk w tym, że rycerz niekoniecznie ubiera zbroję :D Z jegomościem w kolczudze to już inna zabawa :mrgreen:
mawete - 5 Czerwca 2007, 18:58

Bardzo podobna, jak chcesz to ci kiedyś pokażę... popatrz dlaczego jednostki specjalne nie uzywają ciężkich kamizelek kuloodpornych mimo, ze sa bezpieczniejsze - chodzi po prostu o szybkość reakcji.
Adanedhel - 5 Czerwca 2007, 19:00

Jednak nie. Swoboda poruszania się w kolczudze jest nieporównanie lepsza niż w jakimkolwiek pancerzu - sprawdziłem empirycznie. O ile gościa w puszce pokonałbyś dość łatwo, to takiego - przykładowo - wikinga w kolczudze już raczej nie :)
mawete - 5 Czerwca 2007, 19:02

Wiem, ale przy podobnym wyszkoleniu (przyjąłem takie załozenie :mrgreen: ) zawsze wygra szybszy. Od tej zasady nie ma wyjątków.
Adanedhel - 5 Czerwca 2007, 19:03

Albo większy zasięg - a ty wziąłeś nóż kuchenny :mrgreen:
mawete - 5 Czerwca 2007, 19:05

Zanim rozmachsz ten szczyzoryk to dam radę Cię 3 razy zabić... :D celowo wziąłem nóż - lubie i umiem walczyć w zwarciu. zauważ, że jak do ciebie podejdę,a podejdę to długa broń traci rację bytu.
Adanedhel - 5 Czerwca 2007, 19:07

Z tym, że najpierw musisz podejść. Ale tu z kolei dochodzi inna sprawa - czy będę używał ciężkiego i nieporęcznego miecza? :wink: :mrgreen: Ale tak moglibyśmy się spierać dłuugo :)
mawete - 5 Czerwca 2007, 19:08

Adanedhel: zawsze możemy sprawdzić... na spokojnie z treningowymi zabawkami - pokażę Ci jak to realnie wyglada.
Tomcich - 5 Czerwca 2007, 19:10

Tak, urządzimy sparing - Adanedhel vs mawete. :mrgreen:

A ja przyjmuję zakłady kto wygra. :mrgreen:

mawete - 5 Czerwca 2007, 19:10

Tomcich: my też możemy stawiać? :mrgreen: :twisted: :mrgreen:

//edit: zrób ankietę w oftopach - rycerz (Ad...) contra bandyta (mawete) a jak się spotkamy to sprawdzimy trafność przewidywań :mrgreen:

Adanedhel - 5 Czerwca 2007, 19:12

Widzisz mawete, chętnie bym sprawdził, ale walka byłaby zapewne z góry nierówna. Otóż w przeciwieństwie do Ciebie nie mam przygotowania. Ale gdybyś znalazł kogoś, kto potrafi się posługiwać jak należy bronią białą, chętnie popatrzę. No, chyba, że w końcu nauczę się jak należy używać tego miecza :)

EDIT: to ja stawiam na mawete :mrgreen: Wolę walkę na pewien dystans - łuki i te sprawy :mrgreen:

mawete - 5 Czerwca 2007, 19:13

Adanedhel: ej... no nie mów, ze nie dasz rady :D
Adanedhel - 5 Czerwca 2007, 19:15

Jak chcesz, to proszę bardzo :mrgreen: Tylko skombinuj mi kolczugę i daj toporek, bo w tej chwili nie mam na składzie :mrgreen:

EDIT: to co, na Polconie? :D

Tomcich - 5 Czerwca 2007, 19:16

Kurcze, a taki się fajny biznes zapowiadał. :|

:bravo Adanedhel. To się nazywa duch. :mrgreen:

mawete - 5 Czerwca 2007, 19:17

Adanedhel: no nie no.. o sprzęt kazdy troszczy się sam :mrgreen: chociaz toporek mogę Ci pozyczyć :D

//edit: Tomcich: namawiaj Go :D

Adanedhel - 5 Czerwca 2007, 19:19

Cóż, jak uda mi się zrobić do września kolczugę, to poinformuję :D W ostateczności możemy zrobić ten pojedynek "młodość" vs. "doświadczenie" :mrgreen: Przegrany stawia piwo? :mrgreen:
mawete - 5 Czerwca 2007, 19:20

Adanedhel: ustal zasady - ja się dostosuję. :D
Adanedhel - 5 Czerwca 2007, 19:23

Zasady? Hmm... Chyba najlepsze będą zasady jak przy szabli, oczywiście nieco zmodyfikowane, co? :)

Tak przy okazji - przy poprzedniej zadymie chciałem Ci coś puścić - niech horda z Lublina lepiej przygotuje się na ciężką walkę :mrgreen:
http://www.youtube.com/watch?v=Ah0NkYbZNiE

Selithira - 5 Czerwca 2007, 19:24

Tak sobie myślałam, że się przywitam, ale chyba się boję... :mrgreen:
Cóż... Może nie trafi mnie żaden nóż ani tym bardziej toporek, cześć!
<ucieka w stronę innych tematów>

mawete - 5 Czerwca 2007, 19:26

hehehe... się wystraszyłem.... a tak szczerze to bawią mniewszelkie pozy w czasie walki - idziesz i robisz za co Ci płacą.
Zasady - znaczy kto przezył ten wygrał? Tylko kto wtedy piwo postawi? :mrgreen:

Tomcich - 5 Czerwca 2007, 19:29

Piwo opłacimy zwycięzcy z kasy z zakładów. :wink:
Adanedhel - 5 Czerwca 2007, 19:30

Jak to kto? Zmarłego przecież obrabia się z pieniędzy :mrgreen:
I nie mówiłem o żadnych pozach - jakby co chciałem tylko wyznaczyć pola trafienia :D Skoro walka miałaby być pokazowa - jak sam zresztą zaproponowałeś... :D

mawete - 5 Czerwca 2007, 19:32

Nie pokazowa, ale miekka czyli bez ostrej broni - a polem trafirnia jest całe ciało... chyba chcesz cachować odrobinę realizmu... Walki pokazowe sa najczęściej reżyserowane, a chyba nie o to nam chodzi :D


Partner forum
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group