Planeta małp - Co nas wk***wia, znaczy się, irytuje
merula - 13 Marca 2011, 11:58
jeszcze jedno. albo mi ostatnio znowu stopy urosły, albo coś się dzieje z rozmiarówkami obuwia, bo ostatnio, nie dość, że rozmiar ciężko uświadczyć, to jeszcze, co mierzę, to ciasne
robert70r. - 13 Marca 2011, 12:08
| merula napisał/a | | albo mi ostatnio znowu stopy urosły, albo coś się dzieje z rozmiarówkami obuwia |
Nie chcę cię martwić, ale chyba ciągle rośniesz...
Martva - 13 Marca 2011, 12:09
Wczoraj przymierzyłam moje szpilki (kupione w kwietniu zeszłego roku), bo postanowiłam się nauczyć w nich chodzić. Po niecałej minucie zrezygnowałam z pomysłu, z tyłu mi latają, a z przodu za ciasno A takie ładne są, i fioletowe
robert70r. - 13 Marca 2011, 12:10
Martva, a jak kupowałaś - dobre były?
Martva - 13 Marca 2011, 12:22
Nie, ale jak je zmierzyłam w sklepie i tata mnie zobaczył, to powiedział że mi kupi, bo ładne i dobrze mi w nich (na szczęście przytomnie kupiłam sobie balerinki, dzięki czemu nie wracałam z imprezy bez butów). A ja naiwnie myślałam że się przyzwyczaję, ale chyba jednak nic z tego.
Będę chodzić w glanach już zawsze. Albo boso.
Kai - 13 Marca 2011, 12:22
Bob1970r, nie, właśnie w środku, trzeba było wiedzieć, że tę listwę się wyjmuje, teraz już wiem. Ja rozumiem, że serwisant niechętnie zdradza swoje sekrety, ale zawsze pytam, bo gdybym wiedziała o tej listwie, nie byłoby pół dnia bez kombajnu.
Ja kupuję buty wyłącznie takie, które mi pasują. Aczkolwiek czasem i tak zdarzają się takie, które po jakimś czasie zaczynają dokuczać. Mam zbyt delikatne stopy.
robert70r. - 13 Marca 2011, 12:40
Ciekawe, ja miałem właśnie taki sam problem raz i obyło się na szczęście bez wizyty serwisanta. Po prostu w pomocy do drukarki było czarno na białym napisane podle obrazka co i jak robić. A też najpierw nie wiedziałem co mam zrobić.
Kai - 13 Marca 2011, 13:06
Bob1970r, to była naprawdę nowa forma integracji, papier tak sprasowany, że oczy mam do dzisiaj na wierzchu Ale kazałam sobie pokazać i teraz wiem gdzie szukać, kiedy nic nie widać.
shenra - 13 Marca 2011, 19:22
Odechciało mi się
Matrim - 13 Marca 2011, 19:24
shenra, wyprzyj to!
shenra - 13 Marca 2011, 19:29
Matrim, staram się, bo miało mi się dzisiaj chcieć.
Matrim - 13 Marca 2011, 19:33
Pociesz się tym, że miałem dziś podobne plany i mam podobne skutki Wczoraj pełen werwy, weny i wielkich zamiarów, a dziś dwóch zdań nie potrafię sklecić. To chyba zły wpływ księżyca, burz słonecznych, czy o czym to tam NURS linkował
merula - 13 Marca 2011, 20:19
raczej nie-dzieli. jak sama nazwa wskazuje, nie robi się wtedy nic
joe_cool - 13 Marca 2011, 21:25
| Matrim napisał/a | | To chyba zły wpływ księżyca, burz słonecznych, |
Na mnie chyba to też działa, bo coś mi treningi nie idą. A za dwa tygodnie start. AAAAAAAAAAAA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!11111111111111111111111oneoneone
blazenada - 13 Marca 2011, 21:26
Mialam taaaaakie plany na dzisiaj :/
ketyow - 13 Marca 2011, 21:47
Haha, ja też miliona rzeczy dziś nie zrobiłem, choć wczoraj dzielnie szedłem ze swym planem. Ale ja znam przyczynę. To nie burze słoneczne. To...
rybieudka - 13 Marca 2011, 22:02
Pilipiuk mnie wk***wia.... ale się obraził i sobie poszedł. Tyle będzie spokoju
Fidel-F2 - 14 Marca 2011, 00:50
Już go kiedyś wyrzuciłem z forum, ale wrócił, może tym razem sie uda
Taselchof - 14 Marca 2011, 01:22
spowodujesz tym odpływ od forum zakochanych w nim młodych z pod flagi UPRu
baranek - 14 Marca 2011, 05:55
Którzy przecież tak aktywnie udzielają się w tematach nie związanych z Andrzejem, polityką i religią...
dalambert - 14 Marca 2011, 09:00
| Fidel-F2 napisał/a | | Już go kiedyś wyrzuciłem z forum, ale wrócił, może tym razem sie uda |
Może jeszcze za pisanie się weźmiesz i Go przeskoczysz, bo na razie to za cyngla aroganctwa i podpuchy lewackiej tu robisz , z paroma cwaniakami do spółki .
Rafał - 14 Marca 2011, 09:05
Kumpel chodzi załamany, od czwartku ratuje psa, ośmioletniego ON-a, fajny, ułożony, wspaniały dla dzieciaków piesek. Pies cały czas na kroplówkach, prochach, wyniki ma paskudne - weterynarze zgodnie mówią, że ktoś go otruł. Teraz właśnie podejmują decyzje czy go uśpić czy jeszcze próbować ratować, bo z tego co kumpla zrozumiałem nerek lub wątroby psina już praktycznie nie ma. Szkoda i psa i rodziny kolegi, ma trójkę bąbli bardzo z psem zżytych. Ech, dorwać sukinsyna, co komu pies szkodzi na własnych ogrodzonych hektarach?
ketyow - 14 Marca 2011, 09:09
Mi sąsiedzi kiedyś kota otruli. Małego jeszcze na dodatek, dla zasady, nie przeszkadzał im, ale nie lubią kotów.
Fidel-F2 - 14 Marca 2011, 09:14
ketyow, podpaliłeś im przynajmniej samochód?
Agi - 14 Marca 2011, 09:15
Fidel-F2, pogorszyło Ci się od rana?
Fidel-F2 - 14 Marca 2011, 09:16
dalambert, ja pisać nie umiem, po co ma się za to brać? A co do Pilipiukowych nakładów, to wiesz w jakich ilościach sprzedawało się disco-polo?
Fidel-F2 - 14 Marca 2011, 09:17
Agi, za kotami nie przepadam, ale bydlaków trzeba tępić ogniem i mieczem
ketyow - 14 Marca 2011, 09:17
Nie mieli samochodu. Patologia, alkoholizm, typowi ludzie prawdziwiej wsi, gdzie nie ma jezdni i dwa razy dziennie przez całą jej długość przechodzą krowy. Krótko tam mieszkałem, a w zasadzie przyjeżdżałem od czasu do czasu, bo to było już jak wyprowadziłem się z domu i sam mieszkałem w Olsztynie. O kocie dowiedziałem się sporo po fakcie i mama nie chciała powiedzieć kogo dokładnie podejrzewa, żebym się nie wdawał w zatargi. A poza jednymi dobrymi sąsiadami to cała reszta pasowała do opisu. Tyle dobrego, że nie byłem jakoś do niego przywiązany jeszcze.
Fidel-F2 - 14 Marca 2011, 09:19
to przynajmniej można było z wieczora obić ryja ale wiem, wiem, spirala itd
Agi - 14 Marca 2011, 09:21
Fidel-F2, nie propaguj przemocy, bardzo proszę.
|
|
|