Zadomowienie - powitania na forum - Dzień dobry, cześć i czołem...
Ixolite - 1 Czerwca 2007, 11:17
Gwyn - ucz się ucz...
Adanedhel - 1 Czerwca 2007, 11:22
Witam.
Gwyn, nie polegaj na podpowiedziach Aziego ani Ixiego
Azirafal - 1 Czerwca 2007, 11:24
Cichaj. Ona i tak właśnie rusza w moje ślady...
Adashi - 1 Czerwca 2007, 11:25
Idę zrobić sobie kawę, ktoś chce? A potem może zerknę do opowiadanka
Adanedhel - 1 Czerwca 2007, 11:26
Nie, dziękuję Adashi, na mnie kawa i tak nie działa
Azirafal, już ja się postaram, żeby poszła swoją drogą
Gwynhwar - 1 Czerwca 2007, 11:30
Fajnie, że wszyscy wiecie co jest dla mnie dobre o.O
hjeniu - 1 Czerwca 2007, 11:30
Helloł
Adashi - 1 Czerwca 2007, 11:31
| Adanedhel napisał/a | już ja się postaram, żeby poszła swoją drogą |
Tak mi się przypomniała taka mądrość ludowa:
"Grzeczne dziewczynki idą do nieba,
a niegrzeczne tam gdzie chcą!"
Ale Gwyn nie poddawaj się, walcz!
Gwynhwar - 1 Czerwca 2007, 11:37
Może jestem za głupia na studia, po prostu.
Azirafal - 1 Czerwca 2007, 11:37
Nic nie wspominałem, że każę jej gdzieś iść. Czy że naśladuje mnie pod przymusem Piszę tylko, że "idzie w moje ślady" (czyt. "tak jak ja niedawno uczyniłem - rzuca studia").
Which part of "no decaf" didn't you understand, boy?
Adanedhel - 1 Czerwca 2007, 11:39
Gwynhwar, co to to nie! Głupia na pewno nie jesteś!
Gwynhwar - 1 Czerwca 2007, 11:42
Azik, spokojnie. Wszyscy wiemy o co chodziło.
Adanedhel, gdybym była mądra, to bym sobie poradziła.
agnieszka_ask - 1 Czerwca 2007, 11:45
Tak się troszeczkę wbiję w waszą rozmowę.
Na "znalezionych w sieci", zostawiłam linka do pajacykowej akcji firefoksa, ale mam wątpliwości, czy ktoś tam po mnie zajrzał, więc pozwalam sobie na taki mały off top i zachęcam do dołączenia się do akcji.
Adanedhel - 1 Czerwca 2007, 11:50
Gwynhwar, są problemy, które nawet geniuszy przerastają. Nie, Gwyn, nie masz racji. Jesteś mądra, bo zdajesz sobie sprawę ze swoich problemów i próbujesz je rozwiązać. Co to jest, jak nie mądrość?
hrabek - 1 Czerwca 2007, 11:52
W ktoryms watku byla dawno temu wymiana japonskich zwrotow i tym podobnych rzeczy. Ktos pamieta, w ktorym? Pracuje teraz w japonskiej firmie i chetnie bym sie poduczyl kilku zwrotow, to taki watek bylby idealny, tylko nie pamietam, ktory to byl.
Adashi - 1 Czerwca 2007, 11:53
Dżizas!!! Ładujcie baterie!
Interactive - Tell me when
P.S. Hrabio Ty pracujesz w zaibatsu
hrabek - 1 Czerwca 2007, 11:56
w "*beep*" powiadasz? E tam, tak ciezko nie jest
Gwynhwar - 1 Czerwca 2007, 11:58
Dobra, już nie smęce.
Adashi, o czym ty mówisz o.o
Ixolite - 1 Czerwca 2007, 12:00
count, czy masz na myśli wykład Marcina Przybyłka?
Adashi - 1 Czerwca 2007, 12:01
Gwyn: Pracuję na formą, treść sobie dopowiedz, takie podejście a'la "artycha", a co mi tam!
Gwynhwar - 1 Czerwca 2007, 12:14
Aphrfium o.o
hrabek - 1 Czerwca 2007, 12:21
Ixi, nie. Chodzilo mi o wymiane postow hmm... tego forumowicza co zna dobrze japonski (Argael chyba) z bodajze Anko. Pare innych osob tez sie tam wypowiadalo. Pisali znaczkami i fonetycznie, do wymowy.
Adashi - 1 Czerwca 2007, 12:24
Część tego na pewno było w "Podpisach", hrabio drogi.
Kruk Siwy - 1 Czerwca 2007, 12:27
count, zaatakuj poprostu Argaela. Najprościej będzie. Wakarimasu?
gorim1 - 1 Czerwca 2007, 12:32
siemka wszystkim
kocham ztm od dzisiaj mam jeden autobus do roboty i w końcu nocny do domu
Anonymous - 1 Czerwca 2007, 12:37
I ja też mam nocne! Hura! Nie będę już wychodzić pierwsza ze SKOFY.
Azirafal - 1 Czerwca 2007, 12:40
Ja zawsze mam nocne A jak nie ma nocnych, to się na piechote chodzi, a jak!
A ZTM nienawidzę Dzisiaj przez tych %&*#$ spóźniłem się prawie pół godziny do roboty Ale i tak pozostaję wiecznym pieszym
gorim1 - 1 Czerwca 2007, 12:44
Azirafal, mi skrócili czas jazdy z i do roboty o 20-25 minut dziennie to ja ich nadal kocham
Adanedhel - 1 Czerwca 2007, 12:48
Ja tam nie martwię się nocnymi. Jakby co znowu zabiorę się z państwem Kosików
Anonymous - 1 Czerwca 2007, 12:59
| Adanedhel napisał/a | | Jakby co znowu zabiorę się z państwem Kosików |
Znaczy, metrem? Fajnie macie z tym metrem...
| Azirafal napisał/a | | A jak nie ma nocnych, to się na piechote chodzi, a jak! |
Obawiam się, że trochę by mi to zajęło. Zapewne zdecydowałabym się na spanie w przydrożnym rowie.
|
|
|