To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ


Zadomowienie - powitania na forum - Dzień dobry, cześć i czołem...

Godzilla - 1 Czerwca 2007, 10:06

Ja zaliczyłam dwa typy imprez:


- obiadokolacja w dobrym lokalu (yyy, dobre jedzenie i pięć godzin siedzenia na tyłku za stołem)
- ganianie po poligonie z bywszymi wojskowymi z formacji specjalnej; nawet fajnie się strzela z ostrej broni :twisted:

Wolę to drugie. A piknik jest chyba pośrodku?

Azirafal - 1 Czerwca 2007, 10:07

Gwynhwar napisał/a
Azirafal, :shock:


Co? :P Ja po rączkach nei całuję ;P:

Kruk Siwy - 1 Czerwca 2007, 10:09

Tłumy nadętych Vipów z branży informatycznej. Gadanie slangiem computrowym. Nadymanie się gdzie kto mieszka i czym jeździ. Wrzask dzieci (nie trawię!) i płatne piwo. Wszystko to na za...piu.
Niestety nureczka jest tyż "menagment" i musi bo ją uduszą. Ale najgorzej będzie miał Lichtenstein. Ja to sobie choć to piwo kupię...

Godzilla - 1 Czerwca 2007, 10:13

Cóż, u mnie naczalstwo (może z oszczędności, może z przekonania) większość imprez organizuje zgodnie z hasłem "najlepsza integracja jest bez małżowin". Coś w tym jest, bo jak ktoś przyjdzie z żoną / dziewczyną / mężem / chłopakiem itd, to się z nim trzyma przez większość czasu, a z firmą integruje słabo.
Kruk Siwy - 1 Czerwca 2007, 10:14

Firma jest amerykańska. I żywcem przeszczepia wzorce z buszlandii. Szczęśliwe rodziny w szczęście dającej firmie...
A tfu!

Godzilla - 1 Czerwca 2007, 10:15

No tak. A informatyków i ich pogawędki znam jak zły szeląg :roll: ;P:
Adashi - 1 Czerwca 2007, 10:16

Ech, kapitaliści :twisted:

Od rana brzmi DUNE - Are You Ready To Fly :mrgreen:

hrabek - 1 Czerwca 2007, 10:19

Godzilla, Kruk: Nie wiem, czy teraz mam sie wstydzic za kolegow po fachu, czy wkurzac na was za to generalizowanie...
Azirafal - 1 Czerwca 2007, 10:23

Wstydzić. Też znam informatyków. Nieźle się z nimi pije, ale generalnie kontakt bywa urywany :P

Chociaż przyznam, że nie ma to jak pogaduchy ludu z działów IT wszelakich. Bluzgi jakie latają przy wyłączonym mikrofonie/odłożonej słuchawce - bezcenne! :mrgreen:

Kruk Siwy - 1 Czerwca 2007, 10:24

To nie generalizowanie. To smutna rzeczywistość, której doświadczę już w niedzielę. I nie ma co się wstydzić. Prawnicy są jeszcze gorsi...
Godzilla - 1 Czerwca 2007, 10:26

No czego chcesz? Przetrenowałam już pogawędki:
- informatyków (bebechy komputerowe i oprogramowanie, wzdłuż, wszerz i w poprzek)
- medyków (bebechy ludzkie, niam niam, smacznego :mrgreen: )
- prawników (paragrafy + polityka)
- żeglarzy (kto komu i kiedy puścił pawia na plecy).
Ja też zapewne jestem nudziarą :wink:

Słowik - 1 Czerwca 2007, 10:27

Cześć i czołem. A co.
Gwynhwar - 1 Czerwca 2007, 10:27

Azirafal, wiem ty już się o mnie nie starasz...
Kruk Siwy - 1 Czerwca 2007, 10:28

Bywam dorocznie na imprezce u prawników, którzy jednocześnie są żeglarzami.
Raz do roku spijam się jak nieboskie stworzenie...

dzejes - 1 Czerwca 2007, 10:28

Godzilla napisał/a

- żeglarzy (kto komu i kiedy puścił pawia na plecy).


O! Studenci mają tak samo!

Ixolite - 1 Czerwca 2007, 10:34

A student informatyk? :roll:
Studnia - 1 Czerwca 2007, 10:35

Ixolite napisał/a
A student informatyk? :roll:


No właśnie Ix, powiedz nam...

Godzilla - 1 Czerwca 2007, 10:36

No co ty, Kruku, to znaczy, że umieją się bawić! Co prawda, to pewnie nie jest Impreza Integracyjna :twisted:
Lump Kałmuk - 1 Czerwca 2007, 10:41

a jak my z kolegami z zakładu zbrojeniowego idziemy na wutke, to zawsze jest bombowa impreza :mrgreen:
Kruk Siwy - 1 Czerwca 2007, 10:43

To znaczy, że ja żeby przetrwać piję nadmiernie... po drugiej flaszce 20 letniego Bushmils: "do serca przytul papugie, weź na na kolana programistkę, popatrz medyk daj spokój to tyż istota".
Gwynhwar - 1 Czerwca 2007, 10:46

A my mamy krówki na dzień dziecka o.o Zapraszam do Empiku!
Godzilla - 1 Czerwca 2007, 10:46

Czyli metoda przetrwania? :mrgreen:
Kruk Siwy - 1 Czerwca 2007, 10:49

Właśnie. I dlatego tak mnie wzburzyło to płatne piwo...
Dobra. Czas popracować.

Gwynhwar - 1 Czerwca 2007, 10:53

Niech ktoś odpowie „tak” lub „nie”

edit: No kaman, to ma być szybka decyzja o.o

Azirafal - 1 Czerwca 2007, 11:09

Nie wiem.
Gwynhwar - 1 Czerwca 2007, 11:13

Wredota o.o
Ixolite - 1 Czerwca 2007, 11:14

tak

EDIT: zwykle wszystkiemu zaprzeczam, ale dzis jakos jestem pozytywnie nastawiony do swiata

EDIT EDIT: umm... czy to aby było pozytywne tak?

Gwynhwar - 1 Czerwca 2007, 11:15

Ixolite, dziękuję. Rzucam studia, zanim one rzucą mnie o.o
Azirafal - 1 Czerwca 2007, 11:15

:mrgreen:

Ewentualnie może i "tak", ale tylko jeśli, w drodze eliminacji, usuniesz "tak" a także, w pewnych specjalnych okolicznościach kiedy powiesz "nie", "nie", a potem wpadniesz w przyziemne dywagacje dotyczące wyższości "nie" nad "tak", a obydwu poprzednich nad "być może", to wtedy jednak chyba "nie".

Gwynhwar - 1 Czerwca 2007, 11:16

:shock:


Partner forum
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group