To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ


Planeta małp - Co nas wk***wia, znaczy się, irytuje

feralny por. - 8 Marca 2011, 21:03

Nie pozostaje nic innego jak podawanie gdzie się tylko da fałszywych danych i niech się system udławi.
Kai - 8 Marca 2011, 21:05

Urocze to. Uwielbiam podawać mój numer telefonu, adres i wszelkie inne dane kontaktowe. Oczywiście twórczo wymyślone. A niech się bawią :D
Witchma - 8 Marca 2011, 21:05

Godzilla, też w ramach walki z systemem zignorowałam próby zmuszenia mnie do utworzenia profilu :)
Godzilla - 8 Marca 2011, 21:06

Jak jeszcze raz wpadną na taki pomysł, może i ja się zabawię.
Matrim - 8 Marca 2011, 21:07

Godzilla napisał/a
Inna dziwaczna rzecz to było mleko w proszku dla niemowląt,

Godzilla, polecam Humanę 1 (kiedyś była 0, lepsza ;) ) jakieś 20 złotych, bez recepty. A można jeść i jeść... i jeść :)

Kai - 8 Marca 2011, 21:11

OMG Wam to naprawdę smakuje? :shock: Nienawidziłam od zawsze sztucznego mleka, choć normalnie uwielbiałam.

I ontop: czy ja naprawdę nie mogę być gdziekolwiek SAMA?

Godzilla - 8 Marca 2011, 21:14

Kai, bo to było specyficzne i bardzo się różniło od zwykłego mleka w proszku. Zwykłe jest paskudne i zakleja.
Matrim - 8 Marca 2011, 21:14

Kai, na sypko to nie jest mleko, tylko smakołyk ;)
Kai - 8 Marca 2011, 21:17

Rozumiem, ja tak uwielbiam smak kawy zbożowej, najgorszej. I wszelkiego rodzaju kaszki, kleiki, zupki mleczne, byle nie na słodko.
fealoce - 8 Marca 2011, 21:19

Ja też uwielbiam kawę zbożową :D
ilcattivo13 - 8 Marca 2011, 21:25

dostałem kupon do internetowego sklepu Cenegi: wirtualna kasa + 30% rabatu na wszystko od zaraz. Nawet Fallout NV zaczął mi się podobać i już wszedłem na stronę sklepu, już kliknąłem rejestrację i ... po 15 sekundach zamknąłem stronę sklepu. Bo chcieli wiedzieć o mnie więcej, niż wie moja mamuśka, proboszcz, moja ulubiona "płatna nałożnica" i związany z jej usługami dermatolog :wink: ... Jeszcze nigdy w żadnym sklepie internetowym nie musiałem podawać miejsca urodzenia, serii i numeru dowodu osobistego, peselu i tym podobnych danych.

Gdyby nie to, że kupon siedział sobie w zafoliowanym pudełku z grą wydaną przez Cenegę, to pomyślałbym, że ktoś tu wyłudza dane osobowe. Ale chyba wygląda na to, że Cenega po prostu chce sobie tymi danymi dorobić na boku, tzn. sprzedać je jakiejś firmie reklamowej, albo coś w tym guście. Prawo tego nie zabrania, więc korzystają jak mogą.

Tylko czy to ma sens? Na pewno nie jestem jedynym potencjalnym klientem, którego odstraszyli od zakupów.

merula - 8 Marca 2011, 21:51

granulowane mleko w proszku mogę zjadać jak deser :D
terebka - 8 Marca 2011, 21:56

ilcattivo13, już zostałeś namierzony ;P:

A w temacie: niby dzień wolny, ale, w mordę jeża, będę go musiał odpracować w sobotę :twisted:

ilcattivo13 - 8 Marca 2011, 22:23

terebka - a to akurat jedyna rzecz, która mi wisi :mrgreen:
terebka - 8 Marca 2011, 23:47

A, to winszuję :mrgreen:
charande - 9 Marca 2011, 10:20

Wkurzają mnie sąsiedzi palący w piecach... nie wiem czym. Śmieciami? Oponami? Zdechłym ptactwem? Brykietami made in Mordor? Wywietrzyć mieszkania, psia krówka, nie można, bo z komina w domu obok walą kłęby dymu śmierdzącego jak nieszczęście.
Godzilla - 9 Marca 2011, 11:32

Dzwoni telefon. Odbieram.
- Dzień dobry, mówi Anna Iksińska, czy dodzwoniłam się do państwa Y?
- Chwileczkę, w jakiej sprawie pani dzwoni?
- Ale czy dodzwoniłam się do państwa Y?
- Proszę pani, ja pani nie udzielam informacji, ja od pani chcę informacji.
Przerwane połączenie.
Zamorduję te call centery.

terebka - 9 Marca 2011, 12:12

Fajny dialog. Jakże by mi się przydał w wielu podobnych sytuacjach. Będę musiał zapamiętać.
gauss - 9 Marca 2011, 12:15

Zmieniam pracę, czekam na ważny telefon od menedżera z innej firmy, miał dzwonić dziś.

A ta cholerna Nokia padła!!!

Godzilla - 9 Marca 2011, 12:30

terebka, mam takie głupie przekonanie, że jeżeli ktoś do mnie dzwoni z uczciwą sprawą, przedstawia się imieniem i nazwiskiem oraz nazwą firmy, i bez problemów powie w jakiej sprawie dzwoni. Jeżeli dzwoni nieznana mi osoba i rzuca samo nazwisko, po pierwsze podejrzewam, że jest to jakiś idiotyczny call center chcący mi wcisnąć garnki po okazyjnej cenie pięć razy większej niż w sklepie. Drugie przypuszczenie, że jest to złodziejski wywiad, choć może to jest niezbyt prawdopodobne.
terebka - 9 Marca 2011, 12:35

Jak najbardziej słuszne przekonanie, Godzilla.
Hubert - 9 Marca 2011, 12:55

Piąty dzień jestem chory, do wczoraj miałem 38 na liczniku i ogólnie wrr.
Godzilla - 9 Marca 2011, 12:58

Sosnechristo, wyrazy współczucia, w grudniu to przerabiałam. Nie daj się wmanewrować tak jak ja, dwa tygodnie mnie trzymali na nieskutecznych antybiotykach. Skutki żałosne.
Lowenna - 9 Marca 2011, 13:04

Jeżu, *beep*, ja *beep* :evil:
Muszę jechać do Tarnowa. Na chwilę. Samochód wziął Motyl, więc jestem skazana na pociąg. Sprawdzam rozkład. Połowa pociągów zlikwidowana. OK. Damy radę tymi, które są. Sprawdzam cenę. No dobra, wszystko podrożało. Sprawdzam czas przejazdu. *beep*, jego *beep* mać. 260 km. Przez kilkanaście lat jazdy na tej trasie czas przejazdu mieścił się w 4 godzinach. Teraz 6 godzin. SZEŚĆ GODZIN :!:
Jadę w piątek do Szczecina, 457 km w 6,5 h.
Jak można wydłużyć czas przejazdu o 50% :?: :?: :?: :shock:

Fidel-F2 - 9 Marca 2011, 13:10

może remontuja trkację albo wybrałaś osobowy albo z przesiadką
Lowenna - 9 Marca 2011, 13:36

Pospieszny bez przesiadki.
Hubert - 9 Marca 2011, 13:37

Godzilla, dzięki. Już zaczynam się czuć lepiej. Lekarkę mam w porządku, najpierw dała mi coś lekkiego antywirusowego,, bo myślała, że się nie rozwinie, ale kiedy zobaczyła mnie na następnej wizycie, dorzuciła antybiotyk. I w sumie opłaciło się :)
Przynajmniej mogę sobie pograć, poczytać, pooglądać w spokoju. :wink:

Kai - 9 Marca 2011, 18:51

Pewien bank. W ciągu godziny 12 telefonów z zastrzeżonego, zwykle odrzucam, ale kiedy odbieram wreszcie, w tle cisza. Kolejne 4 telefony, nagranie na sekretarkę. Odsłuchuję. Cisza, a właściwie rozmowy i chichoty w tle.

Kolejny raz odebrałam i mi się ulało. Oczywiście najpierw spytałam, czy rozmowa jest rejestrowana. Była. Opisałam całą sytuację ze szczegółami, pani się zaklinała, że dzwoniła tylko dwa razy. Kiedy spytałam, czy wobec tego mam to zgłosić na policję jako nękanie ze strony nieznanego abonenta, wymiękła.

Sauron - 9 Marca 2011, 19:01

Do mnie dzwonili bez przerwy z sieci. W końcu odebrałam, powiedziałam "seven days..." i się rozłączyłam.
Poskutkowało.

Chal-Chenet - 9 Marca 2011, 23:19

A do mnie już nie tylko smsy przychodzą o wygranych w konkursie, ostatnio dostałem telefon z nagraną wiadomością, że taki sms zaraz przyjdzie. :shock:


Partner forum
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group