To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ


Planeta małp - Co nas wk***wia, znaczy się, irytuje

dalambert - 2 Marca 2011, 09:43

Witchma, Kicia trzym się , Kochamy Cię, będzie lepiej :D
Adon - 2 Marca 2011, 09:43

Witchma, dasz radę, zobaczysz!
Witchma - 2 Marca 2011, 09:54

Dziękuję, jesteście kochani :)
shenra - 2 Marca 2011, 11:09

Dożartość sądu nie w tych kwestiach, co trzeba. :evil: Fak.
Godzilla - 2 Marca 2011, 11:35

Witchma, przytulam, szkoda że nie mogę siły przez kabel dodać.

shenra, współczuję, zdążyłam już zasmakować i ciekawa jestem czy i kiedy będzie dogrywka. Fak.

shenra - 2 Marca 2011, 11:37

Godzilla, mnie się czepiają, ale drugiej strony, która ewidentnie przekręty zrobiła to nie. I jak tu wierzyć w jakąkolwiek sprawiedliwość systemu... Dno i wodorosty.
Godzilla - 2 Marca 2011, 11:39

Mam tak samo - uczciwy człowiek musi się tłumaczyć przed szumowiną. I denerwuję się, choć w tej historii brałam zupełnie mikry udział.
nimfa bagienna - 2 Marca 2011, 11:43

Niepomiernie wku*wiam sama siebie - i to mnie wku*wia.
:mrgreen:

shenra - 2 Marca 2011, 11:44

Też raz w takiej sprawie brałam udział. Najdziwniejsze w tym było to, że musiałam gadać o trawie(dosłownie). Masakra. Teraz jestem jedną "z", ale i tak mam mega trudności z udowodnieniem przekrętu strony przeciwnej, który nota bene widać gołym okiem i każdy głupi by zaczaił, ale niestety litera prawa musi mieć niepodważalne dowody... Suks!
Fidel-F2 - 2 Marca 2011, 11:44

@ nimfa

cóż za bogata osobowość

nimfa bagienna - 2 Marca 2011, 11:47

Taaa. Aż za bardzo. :mrgreen:
Kruk Siwy - 2 Marca 2011, 11:47

Siedem zasłon.
Godzilla - 2 Marca 2011, 11:49

Forum się dziwnie wyświetla. Wam też?
Fidel-F2 - 2 Marca 2011, 11:49

nie, póki co
shenra - 2 Marca 2011, 11:54

U mnie na razie też ok.
ilcattivo13 - 2 Marca 2011, 19:25

Zamówiłem w ASO akumulator do mojej ciut-fury. Jak się okazało, mają Vartę taniej niż najtańszy sklep na Ceneo, a w Gordonie (jedna z większych sieci hurtowni motoryzacyjnych) mają taki sam 50pln drożej. Jako, że fura jest wybitnie koreańska, więc i akumulator musi być do takich właśnie samochodów przystosowany, czyli "plus" z lewej, a góra akumulatora musi być płaska - bez tłoczeń. Poza tym, musi mieć 68-72 Ah i 640 - 700 na rozruchu.

I teraz zaczynają się schody. Tydzień temu, we wtorek, dzwoniłem z pytaniem, czy właśnie taki akumulator mają - powiedzieli, że mają. Nawet podałem model i rocznik swojej ciut-fury. Pojechałem w piątek - mają, ale w centrali i muszą ściągać. Ściągną na sobotę. O.k., ściągajcie (przy okazji zostawiłem stary akumulator brata na wymianę, żeby nie płacić kary - swój oddałem jemu, bo stwierdził, że on "go wskrzesi").

W sobotę pracowałem i miałem tylko godzinę, żeby z roboty dotrzeć do domu, wziąć furę mamuśki i dojechać nią do ASO. Dotarłem z kilkuminutowym zapasem. Akumulator mieli, ale do wozów europejskich (z pogiętym "deklem", a nie płaskim) i na taki nie zamontuję skrzynki rozprowadzającej prund na furę. Jeszcze dwa razy tłumaczyłem facetowi, jaki konkretnie muszę mieć akumulator. Zadzwonił do centrali - mają 72Ah/680 z płaskim deklem. Na pewno mają? Mają. To proszę go ściągnąć. O.K. W poniedziałek zadzwonię około 10:00 i powiem, czy będzie tego dnia, czy we wtorek.

We wtorek po południu odechciało mi się czekać i sam zadzwoniłem. Jak się okazuje - inaczej się umawialiśmy z tym dzwonieniem. Ale skoro już dzwoniłem, to jeszcze się raz upewniłem, że akumulator będzie właśnie taki, jaki potrzebuję.

Dziś facet przyjeżdża do mnie do firmy i przywozi akumulator. Varta jak najbardziej. Dekiel płaski jak klaty niektórych dziewczyn z goratowych avików. Ino, że 60Ah i 540 na rozruchu. Wyszła mi żyła na czole i zaczęła pulsować. A facet mi mówi, że on sprawdzał w specyfikacji Getza i że w Getzie właśnie taki akumulator powinien siedzieć i on nie wie, skąd ja w ogóle wziąłem te swoje wymagania. Aż mnie zastanowiło. Może rzeczywiście mam jakieś omamy i w ogóle. W końcu trochę stresu przez ostatnie tygodnie przeżyłem i mogło mi paść na mózg. Że o daktylach pod "miodziankę" nie wspomnę. Ale na wszelki wypadek przeszedłem się do warsztatu brata (sąsiednia firma, 50 metrów od mojego magazynu) i sprawdziłem ten swój stary akumulator. Delkor Hyundai - 68AH i 640 na rozruchu. W dodatku sporo większy od tego "malucha", który przywiózł mi facet. A przy okazji stwierdziłem, że przywieziona "dla mnie" Varta nie ma kryzy, za którą się mocuje akumulator w samochodzie... Facet pojechał z Vartą do siebie. Na odjezdnym obiecał, że ściągnie dokładnie taki akumulator, jaki mi trzeba...

Wk*rwiony jak wk*rwiony. Bardziej boję się jutra... I kolejnego spotkania z panem z ASO :|

Kasiek - 3 Marca 2011, 19:20

Mam wrażenie że ten pan pracował wcześniej w Lublinie w Leroy Merlin na dziale drzwi i sprzedał jedne koledze z pracy (sześć razy do niego przyjeżdżali, zanim zgrali drzwi z futrynami itd.

Boli mnie głowa i robi mi się niedobrze na myśl o ludziach o umysłowości mrówki (choć to pewnie obraza dla mrówek), z którymi przyjdzie mi jutro rozmawiać.

Kai - 3 Marca 2011, 19:44

Uleję z siebie trochę.
Nie wiem, kto projektował te wszystkie autobusy i tramwaje, ale mam DOŚĆ podpychania osób starszych, niezbyt sprawnych, otyłych, po całkowicie nieżyciowych stopniach wysokich jak diabli, wysuwanych w niewielkim stopniu i ogólnie całkowicie dołujących nawet dla sprawnej osoby, za jaką się uważam. Nienawidzę autobusów, w których są siedzenia na 20-cm stopniach, nie z mojego powodu, ale kiedyś też taka będę i już się boję, że nie wsiądę... PKP funduje na niektórych przystankach perony tak niskie, że wsiadanie odbywa się na poziom ok 50-60 cm. Czy oni wszyscy są totalnie bez wyobraźni? Chwalą się podjazdami dla wózków a co się robi dla tych, którzy mają czelność jeszcze się poruszać, choćby o kulach?

ilcattivo13 - 3 Marca 2011, 20:17

Kasiek - nie będzie "do sześciu razy sztuka". Jeśli tym razem akumulator nie będzie taki jak powinien, to niech się facet pocałuje w...
Ellaine - 3 Marca 2011, 20:17

Jak ja mam mieszkać z tym człowiekiem jeszcze przez parę miesięcy? A może ponad pół roku?
Dopiero, co wrócił ze szpitala, a ja już mam ochotę go wysłać tam z powrotem. Ewentualnie prosto do kostnicy... Co za... (autocenzura) kret! Bo, że jemu światło niepotrzebne to wykręcił korki. No, żesz... (autocenzura). Normalnie nic tylko go (autocenzura)!
A jak mu powiedziałam, że ja nie chcę siedzieć w ciemnościach to stwierdził, że mam iść spać. (normalnie, albo jego zastrzelić, albo siebie... chyba rzeczywiście pojadę w poniedziałek do Gdańska, bo i tak nic nowego nie napisałam w magisterce mojej... :/ a tutaj to dostaję tylko (autocenzura) )
Dawno mnie tak nie ... zirytował.

merula - 3 Marca 2011, 21:02

diagnoza - diametralna zmiana diety :evil:
ketyow - 3 Marca 2011, 22:01

Ellaine, idź do pracy, wyprowadź się, a jemu wytocz sprawę o alimenty. To chyba nie ma sensu tak żyć, nawet jeśli to "tylko" pół roku. Na pokoje do wynajęcia najlepszy moment właśnie teraz, po przerzedzeniu studentów sesją.

Mnie natomiast nieludzko napierdziela łeb.

shenra - 4 Marca 2011, 11:57

merula, przeżyjesz?
Godzilla - 4 Marca 2011, 12:59

Dostaję piany. Wypełniam Bardzo Ważny Internetowy Formularz do Bardzo Ważnego Biura. Zależy mi. Wpisuję tam różne takie dane, ściubolę, dodaję rubryczki, zabawa na całego. Formularz ma kilka stron, jest klawisz "Dalej" i "Wstecz". I bez naciskania klawisza "Wstecz" już drugi raz zostałam cofnięta do pierwszej strony, przy czym skasowała mi się pracowicie wypełniona strona druga. Nie wiem co wcisnęłam że tak się stało. Wywaliło mi dane, i dostałam piękny komunikat, że jest coś nie tak z hasłem do konta, jakie podałam na stronie pierwszej. AAAAAA!

Edit: zaczynam się domyślać. To chyba te klawisze skrótów w Operze. Wracam do Liska.

ketyow - 4 Marca 2011, 13:09

Nie ma słońca. Wczoraj było, ale się zmyło. Zdążyłem już zaplanować obspacerowanie wszystkiego dookoła w ten week, bo jak dotąd mi się nigdzie nie chciało wychodzić przez brzydką pogodę. To miasto jest jakieś powalone, jak ludzie tu wytrzymują? To jakiś cud, że nie wpadłem jeszcze w potężną depresję, ale jak przez kilka miesięcy dni słoneczne mogę policzyć na palcach jednej ręki to autentycznie wariuję. Chyba zacznę dni ze słońcem w kalendarzu zaznaczać, bo to naprawdę wielkie wydarzenie tu chyba jest.
Godzilla - 4 Marca 2011, 14:03

Ledwie się tam zarejestrowałam, już mnie namawiają na ubezpieczenie. Zaczynam czuć się jak na polu minowym.
merula - 4 Marca 2011, 20:55

shenra, owszem, ale co to za życie... :roll:

ketyow, uroki klimatu nadmorskiego :wink:

Rafał - 7 Marca 2011, 13:28

Nawet nie przypuszczałem jak tragiczna jest sytuacja na rynku pracy. Robię kasting na dziewczynę do przyjmowania telefonów, załatwiania drobnych spraw, kontaktów z klientem - takie tam popierdółki na pół etatu za parę groszy. Zgłosiło się ze 30 osób, z czego połowa po studiach, w tym dwóch prawników i kilka osób po zarządzaniu :shock:
Kai - 7 Marca 2011, 19:32

To ja już ani nie pisnę na temat pewnej firmy, która unieważniła przetarg 18 lutego, po czym 23 lutego zwróciła się do oferentów o uzupełnienie dokumentów o te nie wymagane w specyfikacji przetargowej (Agi! To naprawdę jest przetarg wg PZP!)
Agi - 7 Marca 2011, 22:33

Kai, pierwszy raz czytam o takim pomyśle, a zamówieniami zajmuję się od 15 lat.
Jutro jadę na trzydniowe szkolenie z PZP, prowadzi mój ulubiony trener i wcale mnie to nie wkurza. :D



Partner forum
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group