Planeta małp - Co nas wk***wia, znaczy się, irytuje
ilcattivo13 - 24 Lutego 2011, 08:40
| fealoce napisał/a | ilcattivo13 , widzę że z Ciebie bratnia dusza |
a no taki już ze mnie "pająk Chwat, wszystkich brat"
Kruk Siwy - 24 Lutego 2011, 08:47
Szczęściem nie mój. Absolutnie nie jestem za gołębiocaustem. Owszem są brudne, owszem jest ich za dużo. Ale ze mnie prażanin z dziada pradziada i zawsze były tu gołębie. Bez nich to już nie mój świat. Natomiast bez niedźwiedzi się obejdę, choć nie nawołuję do polowania na te dranie. Nawet w okolicach Suwałk.
ilcattivo13 - 24 Lutego 2011, 08:53
oj, bo zniszczysz moją wiarę w ludzkość
Rafał - 24 Lutego 2011, 08:58
ilcattivo13, rozumiesz, Praga Pragą, a rozchodzi się naprawdę o banalną jedność jajek, bo wszystkie ptaszki to jedna rodzina, siwe czy sierpowe, gołąb czy kruczyna
ilcattivo13 - 24 Lutego 2011, 09:00
a wiesz... prawie gadasz, dać Ci wódki!
Kruk Siwy - 24 Lutego 2011, 09:02
Chyba tu komuś po jajkach trza przyłabudać... hihihi
ilcattivo13 - 24 Lutego 2011, 09:08
| Kruk Siwy napisał/a | | hihihi |
ten wymuszony, niepewny i niewesoły chichot tylko upewnia mnie w przekonaniu, że Rafał trafił w sedno
Kruk Siwy - 24 Lutego 2011, 09:12
ilcattivo13, ty znawco gołębi (w krótkim sosie) i hihotów a może nawet chichotów bracia mniejsi owszem są moją rodziną, Rafał tu nie nadwyrężył swego światłego umysłu.
Homosapy besserwiserzy też jakoś tam krewni są. A szkoda bo stary dryling się kurzy na ścianie...
Rafał - 24 Lutego 2011, 09:18
I tymże sposobem poprawił mi się humor z rana
Kruk Siwy - 24 Lutego 2011, 09:20
A wiesz? To mnie jakoś nie wkurza.
Natomiast remont w domu i owszem.
Rafał - 24 Lutego 2011, 09:23
Lubie remonty, to moja żona ich nie lubi jak się już zaczną, chociaż namiętnie planuje co by tu jeszcze ... poprawić
Kruk Siwy - 24 Lutego 2011, 09:27
Ech, u nas developer zainstalował pancerne drzwi w pokojach. No i po dziesięciu latach zaczęły obrywać zawiasy. Nie chcę myśleć co by było gdyby takie drzwi spadły na kogoś.
No i oczywiście są "nieładne". Ale to już druga sprawa.
Agi - 24 Lutego 2011, 09:36
Musimy w trzy tygodnie zrobić remont wstępnie planowany na dwa miesiące.
Do zrobienia łazienka, garderoba, malowanie pokoju, kuchni i klatki schodowej z dwoma korytarzami.
Kruk Siwy - 24 Lutego 2011, 09:42
Czy jest tajemnicą dlaczegóż takie przyspieszenie?
Agi - 24 Lutego 2011, 09:45
Od połowy marca Driver znowu zaczyna jeździć na zagraniczne trasy, a remont planowaliśmy zrobić własnymi siłami.
Kruk Siwy - 24 Lutego 2011, 09:47
To nie wiem czy cieszyć się czy raczej martwić.
Jednakowoż z mojego doświadczenia wynika że remont który ma trwać tydzień trwa trzy tygodnie. A taki co miał być zrobiony w dwa miesiące... oj jezusmaryjatochybarok.
Ale trzymam kciuki. Serio.
Lynx - 24 Lutego 2011, 09:53
Agi, cała łazienka? Bo pomalowanie to jakiś tydzień.
Agi - 24 Lutego 2011, 09:55
| Kruk Siwy napisał/a | | Ale trzymam kciuki. Serio. |
Wczoraj wieczorem wynieśliśmy garderobę z garderoby, dziś Driver zdemontuje stare półki, jutro przy okazji mojego służbowego wyjazdu do Poznania (po szkoleniu) zrobimy zakupy w Ikei (zabudowa garderoby) i w znalezionym internetowo "salonie łazienek" (fajny potworek językowy), tam z kolei kabina prysznicowa z hydromasażem i inne niezbędne utensylia. Od soboty kucie, skrobanie, malowanie i montaż. Dobrze, że Driver się na tym zna, a ja też mam zaprawę w pracach remontowych.
To jest do zrobienia, tylko to wariackie tempo mnie przeraża.
merula - 24 Lutego 2011, 10:33
ja coraz poważniej dojrzewam do pomalowania wreszcie łazienki i dokończenie duperołów. trzeba tylko jednoosobową komisję budżetowa do tego przekonać.
Godzilla - 24 Lutego 2011, 11:10
Nawet mi nie przypominajcie. Ściany wrzeszczą o pomalowanie, a w naszym zagraceniu i zagęszczeniu nawet boję się myśleć, jak to w ogóle zrobić.
shenra - 24 Lutego 2011, 11:20
Znów mam mnóstwo rzeczy do zrobienia, które bynajmniej nie są związane z tym, co powinnam zrobić.
Martva - 24 Lutego 2011, 11:27
Mama wczoraj wpuściła do domu babę podającą się za ankieterkę, niby robiła ankietę o grach hazardowych i innych totolotkach, ale wymagała takiej ilości danych (w tym osobowych ) że jesteśmy coraz bardziej z ojcem przekonani że to jakaś złodziejska forpoczta.
SithLady - 25 Lutego 2011, 22:05
Popsuta ulubiona gra facebookowa.
Rafał - 25 Lutego 2011, 23:49
Tak jakby czasu mi brakuje. Kupiłem dni temu kilka nasz ulubiony miesięcznik, a do dzisiaj przeczytałem tylko wstępniak Np. teraz zamiast robić to i owo, siedzę nad planem gospodarczym na ten rok. W kolejce jest zlecenie sądu w Kłodzku na opinię, jakieś chałupy do zrobienia odbioru, jakieś problemy u helmutów do rozwiązania, jakieś sprawy sądowe. Czasami marzy mi się piznięcie tego wszystkiego w cholerę i pojechanie na jakąś budowę. Ostatnio czytałem ogłoszenie, że szukają kierownika budowy koło Przemyśla na jakąś obwodnicę, szczere pole, zero cywilizacji, płacić chcą 12 koła na miesiąc, żyć nie umierać
Ech, fajnie pomarzyć
Chal-Chenet - 26 Lutego 2011, 09:14
Kurwisz, od czwartku nie mogę się zalogować do gadu. Ktoś wie o co może chodzić lub ma podobnie?
Memento - 26 Lutego 2011, 13:47
Nie wiem, od kilku(nastu?) miesięcy używam wyłącznie AQQ. Czasem sfiksuje i czyści listę kontaktów, ale nie jest pamięciożerny (co dla mojego rzęcha ma znaczenie) czy wypchany reklamami. A mobilne GG działa cały czas be zarzutu.
Mnie wykańcza katar, a mojego wujka przerzuty do płuc. Peachy. :F
Ziemniak - 26 Lutego 2011, 13:55
Chal-Chenet, próbowałeś z innego kompa? Albo z innego programu? Proponuję Pidgina albo AQQ
Chal-Chenet - 26 Lutego 2011, 14:07
Na AQQ też się nie loguje. A gadu już przeinstalowałem i też nic. Poza tym net śmiga.
Ziemniak - 26 Lutego 2011, 14:41
Spróbuj na innym kompie albo tutaj.
Chal-Chenet - 26 Lutego 2011, 14:44
Poszukałem na forum gadu, ponoć to wina Inei w niektórych rejonach Poznania. Ludzie doradzali instalację Gadu 8, zamiast korzystanie z nowego, tak też zrobiłem i teraz o dziwo działa.
Ps. Thx za chęć pomocy.
|
|
|