To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ


Planeta małp - Co nas wk***wia, znaczy się, irytuje

nimfa bagienna - 13 Lutego 2011, 16:55

Jeśli o mnie chodzi, nie lubię być manipulowaną, a u pewnego rodzaju kobiet owa słodycz (tak wyrachowana, że aż prawie naturalna!) jest bardzo wydajnym czynnikiem manipulowania ludźmi. Taka postawa mnie brzydzi. Ale rozumiem, że u facetów odbiór wygląda inaczej. :mrgreen:
ketyow - 13 Lutego 2011, 17:01

Wolę zrobić to co ona chce, bo ślicznie zamrugała do mnie oczami, niż zrobić to co chce, bo przez 20 minut zrzędziła, aż zrobiłem to dla świętego spokoju :mrgreen:
nimfa bagienna - 13 Lutego 2011, 17:04

Wami łatwo manipulować. :lol: I lubicie to. :lol: O tym, jak się z was potem nabijają za plecami, nie chcecie wiedzieć.
I dobrze. Dzięki temu wszyscy są zachwyceni. ;P:

ketyow - 13 Lutego 2011, 17:06

Ostatecznie na kobietę do domu, tudzież żonę, i tak wybiera się te zrzędzące ;P:
nimfa bagienna - 13 Lutego 2011, 17:07

Nie wiem, nigdy nie miałam żony. I nie sądzę, bym kiedykolwiek chciała mieć. :lol: :lol: :lol: :lol:
Agi - 13 Lutego 2011, 17:11

Adon napisał/a
A to, że zwykle postraszenie sprzedawcy prawem skutkowało. Jeśli nie, to rezygnowałem z zakupów i nie kupowałem w takim badziewnym miejscu nigdy więcej.

W sklepie, gdzie kupuję najlepsze w promieniu wielu kilometrów pieczywo (mają własną piekarnię przy sklepie), można płacić kartą od kwoty 50 zł. Jak się obrażę i przestanę tam kupować, to zrobię krzywdę sobie, bo oni mają tylu klientów, że się nie przejmują.
Wkurza mnie to niepomiernie.
Co do osób o głęboko ukrytej inteligencji, waham się między irytacją a współczuciem.

Adon - 13 Lutego 2011, 17:34

A to już w ogóle kosmiczny limit. :shock: Sprzedawcy powinni się zdecydować i już lepiej wcale nie akceptować płatności kartą, niż wyznaczać jakieś bzdurne, niezgodne z prawem limity. W przypadku tej piekarni, Agi, jeśli jest tak dobra, jak mówisz, pewnie też bym się ugiął (zależnie też od obsługi, zwykle bywała z góry obrażona, kiedy się chciało płacić za coś drobnego kartą), ale nie zmienia to faktu braku poszanowania dla prawa.
Agi - 13 Lutego 2011, 17:38

Obsługa jest bardzo miła, one są pracownicami, zasady i limit ustalił właściciel.
Uznał widocznie, że nie opłaca mu się dzielić dochodem z firmami wydającymi karty płatnicze, skoro klienci i tak przyjdą. Początkowo zresztą nie było limitu, później 20 zł, a 50 od niedawna.
Cóż, dopóki ktoś się nie uprze, żeby wyegzekwować prawo, tak się będzie działo.

nimfa bagienna - 13 Lutego 2011, 17:57

Ja się kiedyś uparłam. W Hali Marymonckiej jest limit od 20 zł w górę.
Poprosiłam o pokazanie mi aktu prawnego regulującego płatność kartą, stanowiącego o takiej a nie innej wysokości limitu. Dostałam zarządzenie kierownika sklepu. Powtórnie poprosiłam o akt prawny. I tak parę razy. Byłam miła, uśmiechnięta i grzeczna. Rzecz jasna, aktu nie dostałam, bo niby i skąd mieliby go wziąć.
W końcu przyszła jakaś wściekła baba i odebrała ode mnie zapłatę kartą poniżej limitu.
Ale tego dnia byłam w bojowym nastroju.

shenra - 13 Lutego 2011, 18:13

nimfa bagienna, :mrgreen: :mrgreen: Jakimś dziwnym tafem, potrafię sobie to wyobrazić :mrgreen:
nimfa bagienna - 13 Lutego 2011, 18:14

A to cieeeemu? Ty przecież nie widziałaś mojej akcji przy okienku kasowym na Dworcu Chaosu. Ty wtedy poszłaś na fajka. To tylko dalambercik widział. :mrgreen:
Witchma - 13 Lutego 2011, 18:16

nimfa bagienna napisał/a
To tylko dalambercik widział. :mrgreen:


I nawet w piątek mi o tym opowiadał ;P: A to znaczy, że pozostawiło to trwały ślad na jego psychice :D

shenra - 13 Lutego 2011, 18:32

nimfa bagienna, ale wierz mi Twoje plecy, a potem mina były bardzo sugestywne, a ja mam wyobraźnię :mrgreen:
nimfa bagienna - 13 Lutego 2011, 18:34

Hm. Sugestywne plecy. Brzmi nieźle! :idea: :lol: :lol: :lol:
Kasiek - 13 Lutego 2011, 19:28

Wczoraj byliśmy na kolacji walentynkowo-rocznicowej. Przy okazji udało się trafić na dobrą okazję zjedzenia w czterogwiazdkowej restauracji hotelu za niewielkie pieniądze, więc skorzystaliśmy. Kiedy weszliśmy wprowadzeni przez kelnera, doznaliśmy szoku. Ludzie w dżinsach i zapinanych na suwaki swetrach, dziewczyny w koszulach w kratkę, szortach i rajstopach-kabaretkach, chłopak w bluzie z polaru... Ja rozumiem, że nie trzeba od razu fraka z muszką, ale miejsce chyba do czegoś zobowiązuje? Tak samo w teatrze ostatnio widziałam ludzi ubranych w dżinsy i bluzy. Nie wiem, czy ja pochodzę z jakiegoś innego świata, w którym obowiązuje szacunek dla artysty wyrażany również poprzez wygląd?
ketyow - 13 Lutego 2011, 19:56

A co za artysta występował w tej restauracji?
Kasiek - 13 Lutego 2011, 20:16

Nasz kelner był artystą w swoim zawodzie. Był rewelacyjny w opisach potraw i w serwowaniu. :D
Fidel-F2 - 13 Lutego 2011, 23:37

nimfa bagienna napisał/a
Ja się kiedyś uparłam. W Hali Marymonckiej jest limit od 20 zł w górę.
Poprosiłam o pokazanie mi aktu prawnego regulującego płatność kartą, stanowiącego o takiej a nie innej wysokości limitu. Dostałam zarządzenie kierownika sklepu. Powtórnie poprosiłam o akt prawny. I tak parę razy. Byłam miła, uśmiechnięta i grzeczna. Rzecz jasna, aktu nie dostałam, bo niby i skąd mieliby go wziąć.
W końcu przyszła jakaś wściekła baba i odebrała ode mnie zapłatę kartą poniżej limitu.
Ale tego dnia byłam w bojowym nastroju.
Adon napisał/a
Z tego co pamiętam, według polskiego, albo unijnego (co na jedno wychodzi) prawa, mają przyjąć płatność kartą, choćbyś chciała zapłacić za paczkę zapałek.
a jest jakiś akt prawny mówiący, że sprzedawca ma obowiązek honorować karty płatnicze?
Adon - 14 Lutego 2011, 00:19

Tego nie wiem, wiem, że jest taki, który reguluje te sprawy, jak już je honoruje.

Ale czekałem, aż zadasz jakieś pytanie. :mrgreen:

Fidel-F2 - 14 Lutego 2011, 00:32

Adon napisał/a
Tego nie wiem, wiem, że jest taki, który reguluje te sprawy, jak już je honoruje.
czyli...
Adon - 14 Lutego 2011, 00:54

Jeśli liczysz na to, że zacytuję ustawę wraz z numerem, przypisami i zmianami, to się przeliczysz - pisałem, że szczegółów nie pamiętam i pamiętać nie muszę - nie jestem prawnikiem. Przyjmij do wiadomości, że takowa istnieje, a jeśli chcesz, to sam poszukaj.
nimfa bagienna - 14 Lutego 2011, 03:16

Fidel-F2 napisał/a
a jest jakiś akt prawny mówiący, że sprzedawca ma obowiązek honorować karty płatnicze?

Są sklepy, gdzie płaci się wyłącznie gotówką - i to jest jasne. Ale skoro sprzedawca podjął decyzję o doposażenie się w terminal do opłat kartą, kwestię zapłat za pośrednictwem tegoż reguluje któreś zarządzenie ogłoszone w Monitorze Polskim, ale numeru ci nie podam, a szukać mi się nie chce. Kiedyś interesowałam się tym, szukałam po źródłach, bo o tym pisałam, ale sklerozja zobowiązuje. W każdym razie nie ma tam nic o limitach. Wszelkie regulacje tego typu (powyżej 20 zł itp.) pochodzą od właścicieli sklepów i są niezgodne z prawem.
Oczywiście sprzedawca może ci powiedzieć, żebyś się bujał, a ty się będziesz bujał, bo nie masz innego wyjścia. Tylko tenże sprzedawca nigdy do końca nie wie, czy jesteś prywatnym człowiekiem, czy tajemniczym panem z bliżej nieokreślonej kontroli. Za to świetnie wie, że za odmowę możesz go porządnie skubnąć za d*pę, bo prawo jest po twojej stronie.

Fidel-F2 - 14 Lutego 2011, 03:31

nimfa bagienna napisał/a
Kiedyś interesowałam się tym, szukałam po źródłach, bo o tym pisałam, ale sklerozja zobowiązuje. W każdym razie nie ma tam nic o limitach.
nimfa bagienna napisał/a
Wszelkie regulacje tego typu (powyżej 20 zł itp.) pochodzą od właścicieli sklepów i są niezgodne z prawem.
te dwa stwierdzenia się wykluczają
nimfa bagienna - 14 Lutego 2011, 10:02

O, widzę, że mąż nad męże jest dziś w swoim zwykłym nastroju. :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:
Fidel-F2 - 14 Lutego 2011, 10:05

nimfa bagienna, ciekawy po prostu jestem, bo nie do końca mi tu gra
nureczka - 14 Lutego 2011, 10:07

Nie bedę się upierać, bo artykuł czytałam dawano i mogłam coś pokręcić, ale sens był mniej więcej taki, że jedynym pawnym środkiem płatniczym są pieniądze. Inne formy płatności mogą być przez sprzedawcę uznawane lub nie, edle jego uznania.
Fidel-F2 - 14 Lutego 2011, 10:08

teraz by mi grało
Rafał - 14 Lutego 2011, 12:32

Jedenastka napisał/a
Ciekawe, co będzie dalej. Wiele zależy od formy złożonej reklamacji.
Sprawa Orlenu właśnie się załatwiła. Spotkałem się z kierownikiem, dość sympatyczny człowiek, podaliśmy sobie na koniec ręce, wyjechałem zatankowany po uszy i gra.
feralny por. - 14 Lutego 2011, 12:35

:bravo
Witchma - 14 Lutego 2011, 12:36

Rafał, no to fajnie :)


Partner forum
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group