Planeta małp - Co nas wk***wia, znaczy się, irytuje
Kai - 12 Lutego 2011, 13:22
Ano.
Miałam kiedyś taką starutką antologię poezji polskiej. Uwielbiałam ją.
Fidel-F2 - 12 Lutego 2011, 13:22
Kai, Jedenastka, facepalm
Jedenastka - 12 Lutego 2011, 13:27
Mi oczywiście chodziło o inne trzymanie
Och i ach jaka jestem zdenerwowana!
Kai - 12 Lutego 2011, 13:36
Fidel-F2, i niech Ci tak zostanie
Martva - 12 Lutego 2011, 15:44
| Kai napisał/a | | A próbowałaś? |
Tak, rzuciłam słodycze, jadłam mniej, ruszałam się, piłam jakieś świństwa dodawane do wody żeby jej wypić dużo i w ogóle. L-karnitynę nawet jadłam przed treningami, bo coś tam miała przyspieszać. Może to działa na ludzi którzy się żywią pączkami i jak zamiast tego zjedzą marchewkę to wow, nagle chudną, ale ja się na ogół odżywiam raczej zdrowo i próby narzucenia sobie lekkiego reżimu były całkowicie nieudane. Znaczy, nie skutkowały. Doszłam więc do wniosku że jestem zaprogramowana na taką sylwetkę jaką mam i kupiłam sobie gorset
| Fidel-F2 napisał/a | | czego chcesz? |
Od Ciebie nic, jesteś inteligentniejszy od paczki chrupek
Wieje strasznie. Pół nocy nie spałam, bo wyło, a potem obudziłam się z kacem. Normalnie magia
merula - 12 Lutego 2011, 16:59
| Kai napisał/a | | Wystarczy sobie narzucić lekki reżim i waga leci. |
Nadal chcę wrócić do tej wypowiedzi.
Jak ja kocham takie teksty. Po prostu nic, tylko czuć się winnym lenistwa, gnuśności i braku wyobraźni. Są szczęśliwcy, którym rzeczywiście wystarczy niewiele, ale czasem może warto zużyć nieco większą dawkę empatii i powstrzymać się przed takimi tekstami, bo nigdy się nie wie, czy przypadkiem nie dociera to do tych mniej fartownych. I może sprawić przykrość.
joe_cool - 12 Lutego 2011, 17:18
merula, +1
Godzilla - 12 Lutego 2011, 17:27
Nienawidzę Opery. Zwłaszcza na laptopie z małą klawiaturą
Kai - 12 Lutego 2011, 18:09
| merula napisał/a | | I może sprawić przykrość. |
Poważnie? Osoby, którym waga po narzuceniu sobie lekkiego reżimu nie leci, powinny się skontaktować z lekarzem Bo wtedy to nie jest problem żywieniowy i nie ma o co być przykro. To wtedy taka sama choroba jak każda inna i trzeba próbować ją leczyć. Akurat wiem coś na ten temat.
A na temat: bankomaty. Po prostu mam tego dość. W promieniu 2 km nie ma bankomatu akceptującego karty chipowe, telefony do ING nie pomagają wszystkich to g... obchodzi a człowiek nie może nawet zapłacić kartą, bo sklepy sobie wymyśliły, że od 25 zł.
merula - 12 Lutego 2011, 18:39
Kai, a wiesz jak często takie osoby słyszą, ze same sobie winny i powinny sie wziąć w garść i zrobić ze sobą porządek?
A trafienie na lekarza, który dobrze się tym zajmie nie jest łatwe. Do tego kosztuje.
Dodatkowo dalece nie wszyscy mają świadomość, że to problem medyczny i na pewno im takie gadanie nastroju nie poprawia.
Jedenastka - 12 Lutego 2011, 19:08
Dodam w tym temacie (ale nie w związku z rozmową Kai z merulą ), że nadgorliwość jest gorsza od wojny.
Kai - 12 Lutego 2011, 19:13
merula, a to już jest problem naszej służby zdrowia. Mnie też notoryczną opuchliznę łydek i koszmarną wysypkę próbowano leczyć insuliną, ale się nie dało. Nic z tym nie zrobisz, przykro mi.
Rozróżnij - bo ja rozróżniam - odchudzanie kosmetyczne, w celu zaspokojenia czyjejś próżności, a odchudzanie zdrowotne, służące po prostu polepszeniu czyjegoś życia. Schudłam 13 kilo i widzę różnicę, ale wcześniej nie byłam w stanie, bo... to jest ten okres w życiu. Ale widzę też dwa przyklady: młodą, śliczną dziewczynę, która IMHO osiągnęła już 100, ale usłyszała od swojego lekarza "będziesz gruba i będziesz miała dzieci, albo będziesz szczupła i nic z tego". IMHO (znowu) bzdura, ale ja się na tym nie znam I jest druga osoba, której wystarczy zrezygnować z pieczywa, aby przestała wyglądać, jakby miała zaraz urodzić kolejne dziecko, ale tego nie robi.
joe_cool - 12 Lutego 2011, 19:59
Kai, dlatego rzucanie na forum tesktów typu "wystarczy lekki reżim" jest, hm, lekkomyślne, nieprzemyślane, niedelikatne.
merula - 12 Lutego 2011, 20:00
joe_cool, +1
Lynx - 13 Lutego 2011, 01:20
No.
Grypa w domu. Junior po wizycie na pogotowiu i w szpitalu.
Alfość i omegość. Mnie irytuje. Nawet bardzo.
Godzilla - 13 Lutego 2011, 07:22
Lynx, współczuję. U nas co chwila ktoś chory, a w***wiają terminy u internistów. Takiego tłoku chyba jeszcze nie było.
Alfość i omegość? Żebym jeszcze miała trochę wiary, że mnie na nią stać, i żeby co chwila ktoś jej ode mnie nie wymagał.
Adon - 13 Lutego 2011, 07:47
| Kai napisał/a | | a człowiek nie może nawet zapłacić kartą, bo sklepy sobie wymyśliły, że od 25 zł. |
Z tego co pamiętam, według polskiego, albo unijnego (co na jedno wychodzi) prawa, mają przyjąć płatność kartą, choćbyś chciała zapłacić za paczkę zapałek.
dalambert - 13 Lutego 2011, 09:50
Adon, i co z tego, u mnie w okolicy każda sumę karta to jeno apteki przyjmują i NOWO otwarte spożywcze . Stare to maja granice na 20 i 10 zł .
Lynx - 13 Lutego 2011, 10:13
Godzilla, dzięki Najwyższemu, nie moja alfość i... Ja jestem jedynie prochem, niedoskonałym tworem Jego. Inaczej moje ego przygniotłoby mnie swoim ciężarem.
Godzilla - 13 Lutego 2011, 15:04
Ja się plasuję raczej gdzieś między gammą i deltą, niestety, a może na szczęście.
Zgaga - 13 Lutego 2011, 15:28
Nie tyle wkurzają, co wzbudzają zdziwienie, czasami irytują: słodkie idiotki wsadzające nos wszędzie i mające strasznie dużo do powiedzenia. Na dodatek potrafią być tak sympatyczne, że człowiek nie potrafi zareagować ostro. Zresztą - po co?
Godzilla - 13 Lutego 2011, 15:39
Ze mnie takie osoby robią prawdziwą mistrzynię slalomu. Co ja się naomijam.
nimfa bagienna - 13 Lutego 2011, 16:19
| Zgaga napisał/a | | słodkie idiotki wsadzające nos wszędzie i mające strasznie dużo do powiedzenia |
Ale jedyne, co je interesuje, to rozmowa na swój temat, każda inna jest mało interesująca (i skręcają szybciutko na rozmowę o sobie). I jeszcze dodatkowo uważają cały świat za swoją grupę wsparcia, bo przecież są TAKIE SŁODZIUTKO SŁABE.
Nóż mi się w kieszeni otwiera.
Adon - 13 Lutego 2011, 16:34
| dalambert napisał/a | | Adon, i co z tego, u mnie w okolicy każda sumę karta to jeno apteki przyjmują i NOWO otwarte spożywcze . Stare to maja granice na 20 i 10 zł . |
A to, że zwykle postraszenie sprzedawcy prawem skutkowało. Jeśli nie, to rezygnowałem z zakupów i nie kupowałem w takim badziewnym miejscu nigdy więcej.
ketyow - 13 Lutego 2011, 16:34
Ja to już nie wiem na co narzekać, jak od paru stron dziewczyny to narzekają na facetów, a to zaraz na inne dziewczyny W sumie to tak mnie to bawi, że przestaję pamiętać o tym co miałem napisać w tym wątku
Zgaga - 13 Lutego 2011, 16:36
Ponarzekaj z nami na słodkie panienki.
nimfa bagienna - 13 Lutego 2011, 16:40
| ketyow napisał/a | Ja to już nie wiem na co narzekać, jak od paru stron dziewczyny to narzekają na facetów, a to zaraz na inne dziewczyny |
O przepraszam, ja na facetów nie narzekam. Na kobiety też nie. Wyłącznie na słodkie idiotki (hmmmmm, teraz panuje polityczna poprawność i musimy używać określeń omownych, więc może zamiast "słodkie idiotki" powinnam napisać "bezradne istoty wymagające opieki").
ketyow - 13 Lutego 2011, 16:44
W moim poprzednim poście nadal edytuje mi się literówka, to mnie wkurza. Forum ledwo chodzi i nikt nawet nie napisze słowa czy można coś w temacie zrobić. Natomiast jeśli chodzi o słodkie idiotki to nie mam styczności. Z idiotkami owszem, ale na tę przyjemność trafienia na słodką, dawno nie miałem sposobności Generalnie jednak może nie ma wokół mnie wielu kobiet, ale są tylko te zaufane i te które lubię. A o tych co zirytują na ulicy czy w sklepie, zapominam nim dojdę do domu.
nimfa bagienna - 13 Lutego 2011, 16:47
| ketyow napisał/a | Z idiotkami owszem, ale na tę przyjemność trafienia na słodką, dawno nie miałem sposobności |
Skoro uważasz to za przyjemność... nie mam więcej uwag.
ketyow - 13 Lutego 2011, 16:50
Jak mówiłem, rzadko mam z jakimiś idiotkami do czynienia, ale jak już, to zawsze trafiam na te, co są upierdliwe, złośliwe i myślą, że są najmądrzejsze na świecie. Dlatego tak, słodka idiotka to skarb.
|
|
|