Zadomowienie - powitania na forum - Dzień dobry, cześć i czołem...
mawete - 26 Maj 2007, 18:45
Adanedhel: ja serio wkur..ny jestem.
Studnia - 26 Maj 2007, 18:53
Kruk Siwy, ja mieszkam na terenie Wolnego Księstwa Muranów. A o meczu wiem od znajomej policjantki co ma przyjemność obstawiać ten meczyk...
mawete, proszę bardzo. Ty będziesz SPRITE a oni pragnienie...
Edit: A tak w ogóle to ja powiem tymczasowo Dowidzenia bo idę do pubu, albo na bilard. Byle dalej od Łazienkowskiej...
mawete - 26 Maj 2007, 18:59
Studnia: i niech im bozia w dzieciach wynagrodzi...
Ixolite - 26 Maj 2007, 19:25
No, było, popadało, pare pierunów strzeliło, temperatura, jako Kruk rzekł, o 10 stopni spadła. Śmierdzi tera mokrym kurzem i zgniłym zielskiem
Gwynhwar - 26 Maj 2007, 19:55
Howgh! o.o Sandałki mnie bolą!
Adanedhel - 26 Maj 2007, 20:03
Cześć Gwyn
gorim1 - 26 Maj 2007, 20:05
meldunki z marek odcięcie od prądu naprawione Stop burza była mała i skromna Stop Piorun walnął w stację trafo Stop Zdążyłem zwiać z nad jeziora stop.
Ciemne chmury nad Warszawą widzę stop. lekkie drżenie gruntu co jakiś czs odczuwalne STOP burza stanęła i dalej nie idzie.
Studnia to jeziorko jest zabawne stare torfowe powoli zamienia się w bagno poszedłem poleżyć w lesie w cieniu ew. wykąpać się w tak zwanej torfówce
Adanedhel - 26 Maj 2007, 20:10
I jak, zdążyłeś się wykąpać?
Chmury też widzę. Są nad Bielanami niemal cały czas.
gorim1 - 26 Maj 2007, 20:12
Nad Markami też stwierdzam obecność chmur
wykąpać się dałem radę popływałam 20 minut
mawete - 26 Maj 2007, 20:22
"Czarne chmury nad kołchozem wiszą, za kołchozem wiszą Wania z Griszą...."
Pamięta to ktoś?
Adanedhel - 26 Maj 2007, 20:23
Tja, tu, na Bielanach, mógłbym co najwyżej wykąpać się w jednym z kilku zatęchłych jeziorek albo kanałków. Paskudztwo.
elam - 26 Maj 2007, 20:43
witam
wlasnie z asiontkiem wrocilysmy z jaskin slowackich.
uuuch ale napaslysmy oczy !!!!
Adanedhel - 26 Maj 2007, 20:46
Zobaczyłyście perskiego księcia?
elam - 26 Maj 2007, 20:51
nie
ale wspaniale stalaktyty, stalagmity i stalagnaty.... jaskinie Lodowa i Jaskinie Svobody - polecam !!
Ixolite - 26 Maj 2007, 21:42
Lodowa to niedaleko Słowackiego Raju?
Iscariote - 26 Maj 2007, 23:43
Dobranoc.
Agi - 26 Maj 2007, 23:48
Dobranoc. Idę spać z nadzieją, że nie obudzę się o 5-tej. Kolorowych snów.
Adashi - 26 Maj 2007, 23:53
Ahoj Świat nabiera barw
Studnia - 27 Maj 2007, 01:44
Kurcze ale fajnie jest teraz na zewnątrz... Przyjemny chłodny wiaterek i w ogóle... Tylko czemu wszystko się buja?
mawete - 27 Maj 2007, 08:23
Cześć... teściowa nadciąga... byle do poniedziałku...
Adanedhel - 27 Maj 2007, 08:33
Witam.
mawete, to z tego powodu byłeś wczoraj zły?
mawete - 27 Maj 2007, 08:35
Nie... dopiero dzisiaj się objawiła...
hjeniu - 27 Maj 2007, 09:17
Helloł
Studnia - 27 Maj 2007, 09:41
Bry... I znowu gorąco. A w nocy było tak przyjemnie...
elam - 27 Maj 2007, 09:50
no....
May - 27 Maj 2007, 09:59
Witajcie!
Ziiimno!!! I pada!!!!!!!!!!!!!!! A mialam jechac do Kornwalii
Zamiast tego pewnie poczytam...
Martva - 27 Maj 2007, 10:00
Dzińdybry wszystkim..
Deszcz wisi w powietrzu, nie wiem co ze sobą zrobić
May - 27 Maj 2007, 10:08
Jak cie znam to pewnie spedzisz caly dzien przed kompem
A ja chyba wezme parasol, Kat i pojde do kosciola...
Gwynhwar - 27 Maj 2007, 10:12
27 maja 2007, temperatura powietrza pozwała na powolną egzystencję organizmów wielokomórkowych. Joanna miała problem z podniesieniem się z łóżka. Reumatyzm?- Pomyślała. Stópki nadal ją bolały po bliskim obcowaniu z masochistycznymi sandałkami, jednak humor mimo pewnych minusów miała wręcz dobry. Pogoda zapowiadała się mrocznie i gotycko, co pozwalało wierzyć, że dzień może nie być zwyczajowo pokopany. Po standardowych ablucjach, i pokrzepieniu ciała i duszy płatkami śniadaniowymi z niskoprocentowym mlekiem, udała się do ukochanej pracy. W duchu liczyła, na mały ruch. Pogoda i niedzielny ranek działały na jej korzyść, taką przynajmniej miała nadzieję.
O godzinie 10.00 dotarła na ulicę Ratajczaka, przebrała się w swój czerwony strój roboczy, który zdecydowanie nie podkreślał jej niezwykłej urody. Sic transit gloria mundi, na zewnątrz mogło być chłodniej, Empik bez klimatyzacji oferował inna strefę klimatyczną i muzykę disco emitowaną dla sprzątaczek, które w takich rytmach ścierały kurz i ludzki naskórek z półek. Joanna rozpoczęła kolejny dzień pracy- niedziela.
edit: Mało nas
Martva - 27 Maj 2007, 10:16
| May napisał/a |
A ja chyba wezme parasol, Kat i pojde do kosciola... |
Nie zapomnij beretu
|
|
|