To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ


Planeta małp - Co nas wk***wia, znaczy się, irytuje

ketyow - 22 Stycznia 2011, 11:55

Boli mnie głowa, nie mam już recept na ibuprofen a do wyjazdu do domu jeszcze dwa tygodnie co najmniej. Hellllllll!
Fidel-F2 - 22 Stycznia 2011, 11:58

ketyow napisał/a
nie mam już recept na ibuprofen
recepta na ibuprofen???
merula - 22 Stycznia 2011, 12:02

może jakieś większe stężenia, albo z dodatkami. Efferalgan z kodeiną też jest na receptę.
ketyow - 22 Stycznia 2011, 12:30

Ale efferalgan jest na paracetamolu, a paracetamolu nie można spożywać długotrwale, bo uszkadza wątrobę. A ibuprofen-pabi, to to samo co ibuprom, tylko że refundowany się zdaje, a co za tym idzie 60 tabletek w cenie chyba koło 6 zł. Dlatego na receptę.
Kasiek - 23 Stycznia 2011, 08:51

O, dobrze wiedzieć, bo mi by się przydało coś takiego na bóle brzucha (teraz koleżanka po operacji daje mi ketonal).

Wkurza mnie nadal chrapanie, od dwóch tygodni śpię po 3 godziny, a Marcin ma pretensje, ze go budzę, albo kopię, albo szturcham... Dziś wracam do domu z pracy o 24 i znów pewnie o 3 wstanę, a potem znów do pracy i tak do soboty włącznie. Szlag mnie trafi

Jedenastka - 23 Stycznia 2011, 09:09

merula napisał/a
Efferalgan z kodeiną też jest na receptę.

Jeden z moich ulubionych. Szkoda, że po jakimś czasie przestaje działać.

Kasiek, ketonal jest be.

ketyow - 23 Stycznia 2011, 11:10

Ibuprom jest najbezpieczniejszy przy długotrwałym stosowaniu. Jest zły dla żołądka i należy spożywać po jedzeniu (do czego często się nie stosuję i jem na początek dnia do kawy), ale nadal jest o wiele delikatniejszy niż kwasy acetylosalicylowe (aspiryna, polopiryna, etopiryna - tę ostatnią z tego co wiem wycofali ze szpitali ze względu na to, że jest zbyt be), które doprowadzają do krwawienia przewodu pokarmowego i powodują wrzody żołądka, powodują brak krzepliwości, za żadne skarby nie wolno podawać dzieciom i kobietom w ciąży - nie wolno łączyć z alkoholem (ibuprom niejeden raz do alko brałem i póki co konsekwencji niet, ale też oczywiście nie wolno). Paracetamolu (efferalgan, upsarin, gripex, apap) w ogóle nie wolno przewlekle stosować, bo uszkadza wątrobę, i tego już absolutnie nie można łączyć z alkoholem. Metamizole (pyralgina, scolpolan, spasmalgon) mogą natomiast zniszczyć system odpornościowy, badania nie są jednoznaczne i jedne wykazują, że jest to mało prawdopodobne, inne mówią że nawet co ok. 1500 pacjent może się do tego stanu doprowadzić, co jest bardzo niebezpieczne. Dlatego też w wielu krajach metamizole są całkowicie zakazane, w USA np. blisko od 40 lat. Jako człowiek, który żyje non stop na lekach musiałem zrobić dokładne rozeznanie - no i ibuprom jest wedle wszelkich rozpatrywań najlepszą opcją. Do tego spożywam kofeinę w postaci kawy. Kiedyś bardzo dobrze mi pomagał jeszcze efferalgan z kodeiną, ale przestałem go stosować ze względu na paracetamol i skuteczność ibupromu.

Aha, a ketonal to wyłącznie w ostateczności, to nie jest taki lek od tak sobie. Ja nie biorę praktycznie nigdy, ibuprom zwykle wystarcza, a moja mama po ketonal sięga jedynie jak już wymiotuje (ja np. aż takiego bólu głowy nie miałem nigdy), i od razu w zastrzykach. Ketonal może mieć nawet śmiertelne konsekwencje (oczywiście naprawdę sporadycznie). Wszystko szkodzi w nadmiarze, wiadomo, ale kiedy trzeba coś w nadmiarze stosować, bo inaczej się nie da żyć, to też trzeba wiedzieć co.

Jedenastka - 23 Stycznia 2011, 11:21

ketyow, jesteś encyklopedią :wink:

Z leków bez recepty czasem pomaga mi ALEVE.

ketyow - 23 Stycznia 2011, 11:30

Jedenastka, nie, encyklopedią w dziedzinie leków i chorób jest dopiero moja mama ;P:

Aleve - zainteresowałaś mnie, bo tego nie znam. Ale z tego co pobieżnie popatrzyłem, to może dlatego, że nie dotyczą mnie bóle menstruacyjne :wink:

Martva - 23 Stycznia 2011, 12:58

Jedenastka napisał/a
Kasiek, ketonal jest be.


Ale pomaga. Czasem, ja się uodporniłam po paru miesiącach, teraz biorę tylko jak mi się coś migrenopodobnego dzieje z głową, łykałam też po operacji.
Jak boli tak że nie jesteś w stanie wytrzymać, to naprawdę czy lek jest be, czy nie jest be to przestaje być ważne. Ważne jest czy działa.

Kasiek napisał/a
O, dobrze wiedzieć, bo mi by się przydało coś takiego na bóle brzucha


Kasiek, jeśli to jest ta babska część brzucha, to u lekarza byłaś? Może ma powody żeby boleć.

Jedenastka - 23 Stycznia 2011, 13:08

ketyow napisał/a
Aleve - zainteresowałaś mnie, bo tego nie znam. Ale z tego co pobieżnie popatrzyłem, to może dlatego, że nie dotyczą mnie bóle menstruacyjne :wink:

Mnie także nie dotyczą. ALEVE pomaga mi na bóle kostne i stawów.

Martva napisał/a
Jak boli tak że nie jesteś w stanie wytrzymać, to naprawdę czy lek jest be, czy nie jest be to przestaje być ważne. Ważne jest czy działa.

Na mnie ketonal nie działa. Niedawno testowałam ADAMON (to taki nowszy tramal). Generalnie jestem zadowolona bo nie występują skutki uboczne ale i tak na mnie... nie bardzo działa.

Kai - 23 Stycznia 2011, 15:03

Moi sąsiedzi.
Sąsiadka, która mnie zna od urodzenia, wpadła do mnie z pretensjami o stukanie steppera (jakieś 6 lat temu). Dzisiaj w nocy obudziło mnie marne, ale głośne dicho zza ściany. Sąsiadka O Wrażliwych Uszach ani nie miauknęła. Dicho trwało do 4 rano potem już tylko efekty dźwiękowe. Krótko mówiąc nie wyspałam się i jestem zła!

Kasiek - 23 Stycznia 2011, 17:22

Ludzie, którzy do mnie dzwonią i są na tyle głupi, że nie potrafią zrozumieć, co się do nich mówi. Przed sprzedażą telefonu powinno się robić jakieś testy IQ, albo coś w tym stylu. Naprawdę.
Przed chwilą babka wywrzeszczała, że ją oszukaliśmy, bo przecież ona miała mieć rachunki po 70 zł brutto, a ma 170. To, że wydzwoniła więcej jej nie interesuje, nie rozumie pojęcia "abonament" i "450 minut w ramach opłaty abonamnetowej, a po wykorzystaniu płatne po 27 gr brutto".

shenra - 23 Stycznia 2011, 17:27

Kasiek, dobrze, że nie brała takiego na kartę, bo jeszcze pan/pani w kiosku by oberwali za "oszukane" karty doładowujące :mrgreen:
Kasiek - 23 Stycznia 2011, 17:36

Weź... ja czasami białej gorączki dostaję. Np dzwoni dziewczyna, młoda, rocznik 82 (znaczy mniej więcej powinna czaić co się do niej mówi), a ona do mnie z mordą, że ona nie będzie płacić za SMSy w konkursie "darmowy sms", co jej naliczyliśmy, bo jesteśmy złodzieje a te SMSy są darmowe, słyszy pani, DARMOWE!!! Tłumaczę jej że tak, pierwszy, a jeśli odpowiadała na te, które przychodziły, to w każdym smsie jest podana kwota jaką się płaci za wysłanie kolejnych smsów, np 3 czy 4 zł. To ona z mordą, że ja też uczestniczę w tym oszustwie i jestem złodziejką na równi z tą złodziejską firmą i że zrywa z nami umowę. Naprawdę, to jak mieć pretensje do kelnera, że się musi zapłacić za obiad, który podał.
shenra - 23 Stycznia 2011, 17:40

Kasiek napisał/a
Naprawdę, to jak mieć pretensje do kelnera, że się musi zapłacić za obiad, który podał.
Bo tak najprościej. Ludzie som jakie som i nic nie zrobisz. Jakby do każdego smsa miała bilboard przyczepiony też by nie zajarzyła. Głupota nie wybiera, ale że miała odwagę się tak zbłaźnić :mrgreen: Jak nie nagrywacie rozmów, to weź sobie kiedyś ulżyj, przecież przez telefon nie Cię nie poznają :mrgreen:
Kasiek - 23 Stycznia 2011, 17:45

Nie mogę ulżyć. Nagrywają - to raz. W każdym miesiącu trzy rozmowy wybiera losowo i ocenia kierownik. To dwa. Ponadto mamy tzw. "falę" :P czyli losowo wybrane rozmowy są oddzwaniane do klienta i klient ocenia konsultanta na kilku polach - jak coś jest nie tak, to się taką rozmowę ocenia przy kierowniku działu i wszystkich kierownikach grup. To trzy. Cztery, że po każdej rozmowie klient dostaje smsa z naszą wizytówką - imieniem i nazwiskiem. jakaś laska kiedyś "kurw*ęła" przez telefon 9nie zauważyła, że klient się nie rozłączył, albo że nie ma wyciszacza włączonego), klient zadzwonił do kierownika i pół godziny później już ją wyprowadzali z budynku z wypowiedzeniem w ręce.
shenra - 23 Stycznia 2011, 17:51

Mocne :mrgreen: Szkoda :mrgreen:
Jedenastka - 23 Stycznia 2011, 17:52

Kasiek, a czy ktoś wam kiedyś powiedział, że tam, gdzie jest obsługa telefoniczna klienta, dobrze jest umieścić lustro naprzeciwko pracowników?
aniol - 23 Stycznia 2011, 18:35

http://fakty.interia.pl/r...-polski,1586942
komentarze pod tym artykulem i te wszystkie scierwa wypisujace stek bzdur o okupantach, najemnikach

Godzilla - 23 Stycznia 2011, 18:41

aniol, staram się nie czytać komentarzy na Onecie i innych takich stronach. Zwłaszcza jeżeli interesuje mnie temat artykułu. Od dawna staram się z rzadka zaglądać do niektórych wątków na tym forum. Rozumiem w**wienie.
Fidel-F2 - 23 Stycznia 2011, 19:12

aniol, Godzilla, ale o co kaman? Pojechali na wojnę i dziwią sie że ludzie giną? Normalna rzecz. Nie ma o czym gadać. Poza tym, dlaczego odmawiacie ludziom opinii. Taki sam ruch przynajmniej po części doprowadził do wyprowadzenia amerykańskich wojsk z Wietnamu.
Kasiek - 23 Stycznia 2011, 19:14

anioł, zwłaszcza, że wypowiadający się mają takie pojęcie o wojsku, misjach i żołnierzach, jak ja o wyższej matematyce. Niższej zresztą też. Daj spokój i nawet nie zaglądaj, ja tego nie robię, bo zaraz przeczytam, że jechali się nachapać piniondzów, mordować biedne talibskie dzieci, to wszystko wina PO, PiS, SLD i kogo tam jeszcze i że to są płatni najemnicy... Ech.
To są żołnierze i to żołnierze zawodowi. Jadą na misje tak, jak inni do Szczecina na konferencję. To jest wojna, więc niektórzy giną. Żal mi jak cho*era tych chłopaków, bo szkoda, że zginęli, na pewno zostawili bliskich, którzy w tej chwili czują smutek i żal, ale to jest niestety ryzyko tej pracy. Poza tym ja wiem jak to wygląda, jak ktoś jest w Afganistanie i Smsy typu: właśnie pieprz*ęli w nas rakietami, nic mi nie jest, grzecznie poszedłem do bunkra - miałam na porządku dziennym. Szkoda tylko, że czasem do armii zaciągają się ludzie, którzy tam nie powinni iść.

Godzilla - 23 Stycznia 2011, 19:35

Fidel-F2, doskonale wiesz o co chodzi. Los jest twardy, i jak kto służy w wojsku a na dodatek wyjedzie na wojnę, ryzykuje życiem. Żal, ale nie dziwne. Chodzi o to, co pisze Kasiek, że idioci biorą się za analizę, i wychodzi im że wszystkiemu winien Rydzyk i mohery, albo PIS / PO / albo że żołnierze są jak hitlerowcy, i inne takie dyrdymały. Ja nie odmawiam opinii. Ma klawiaturę jeden z drugim, wie gdzie się Enter wciska, to i pisze, a sieć mu to publikuje. Tylko lepiej nie czytać.

A na miejsce Amerykanów do Wietnamu wleźli komuniści. Zamienił stryjek siekierkę na kijek. Chyba siekierka była jednak lepsza.

Lynx - 23 Stycznia 2011, 22:15

migrena
Fidel-F2 - 23 Stycznia 2011, 22:54

Godzilla, ja tego nie czytuję, wiem że błoto jest wszędzie, drażnią mnie tylko czasem 'kampanie' medialno-polityczne po tym jak zginie jeden czy dwóch na wojnie. Na poligonach więcej rocznie ginie niż w Afganistanie.
A że wojna zmienia i demoralizuje to niezmienne jest od tysiącleci. I wojaki swoje za paznokciami mają. Tak było, jest i będzie.

Zgaga - 23 Stycznia 2011, 23:41

W nowych wagonach pociągu jest taki przycisk SOS. Kiedy się go naciśnie zaczyna brzęczeć alarm i zapala się czerwone światełko.
Kiedy jednak będziecie w potrzebie i naciśniecie ten przycisk, nie liczcie, że ktoś zareaguje. Chyba że kogoś zacznie denerwować nieustające brzeczęnie dzwonka.

Lowenna - 24 Stycznia 2011, 11:17

Od miesiąca jestem chora. A od kilku dni nie czuję zapachów. Zastanawiam się czy to wina choroby czy nowej, niestandardowej kuracji :(
Anonymous - 24 Stycznia 2011, 12:21

Rosjanie momentami są...dziwni. I wkurwiający, jeśli chodzi o robienie z nimi interesów. Dzisiaj chyba mi ciśnienie skoczyło, jak przeczytałem parę maili, bo dawno takiej głupoty nie czytałem. Oj, trzeba mieć z nimi cierpliwość do biznesu. I najlepiej osobiste kontakty.
dalambert - 24 Stycznia 2011, 12:23

Żerań napisał/a
I najlepiej osobiste kontakty.

Fakt łapówki najlepiej wręcza się osobiście ;P:



Partner forum
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group