Planeta małp - Co nas wk***wia, znaczy się, irytuje
ailiS - 12 Stycznia 2011, 22:13
| ketyow napisał/a | | Chal-Chenet napisał/a | | ailiS, zeżryj królika. |
Przeczytałem zerżnij... |
jednak nie...
miluśny jest
ketyow - 13 Stycznia 2011, 10:08
Zaraz wyjdę na dwór i zrobię sobie kebab z tego kota co mi wyje (a w zasadzie niemal szczeka) gdzieś pod oknem
Kasiek - 13 Stycznia 2011, 10:12
Jesteście straszni
Nie wiem, czy wkurzyło, czy może bardzie zażenowało... byliśmy wczoraj na gali Bene Meritus Terrae Lublinensi, którą organizuje firma Marcina. Po wręczeniu dyplomów zasłużonych odbywa się aukcja różnych przedmiotów na cel charytatywny. Aukcja była żałosna... śmietanka Lublina, dyrektorzy TV, Radia jednego i drugiego, właściciele gazet, politycy, właściciele firm... i licytacja na poziomie "300 zł mi szkoda"...
shenra - 13 Stycznia 2011, 10:27
Kasiek, no bo po co mają się dzielić?
Kruk Siwy - 13 Stycznia 2011, 10:33
| Kasiek napisał/a | | Aukcja była żałosna... |
ta sama Kasiek w sąsiednim wątku:
Cieszy mnie, że na aukcji na gali zebrano 10 tysięcy złotych na świetlicę dla dzieci.
qurka to się chyba nazywa rozdwojenie jaźni. Czy jest na sali psycholog może być terapeuta?
Kasiek - 13 Stycznia 2011, 11:22
Zebrano 10 tysięcy za kilkanaście przedmiotów... Jedna grafika poszła za 2500 zł bo żona zmuszała adwokata do licytacji i focha strzelała jak już kręcił głową, ze nie Fajnie to było oglądać, bo siedzieli rząd przed nami
Ale tak naprawdę ceny podbijał Mietek Jurecki - facet, który ofiarował statuetkę nagrody Budki Suflera z 1999 roku - licytował tak:
-Dwieście.
-Ale to pana statuetka!
-A no tak, to trzysta!
-Miał ją pan na półce, może jeszcze ktoś inny weźmie udział? Jest cenna...
-Cenna, potwierdzam, to dam sześćset!
-Proszę państwa, chyba nie dacie Mietkowi zabrać jej z powrotem? Czy usłyszę siedemset? (cisza, cisza)
-Tak, ode mnie! (znów Mietek Jurecki)
Jakby nie on, to większość by poszła za 200-300 zł. To żadne pieniądze jak na tych, co się zgłaszali i posiadali numerki. Jedną rzecz wylicytowała koleżanka Marcina z pracy za 300 zł (potem powiedziała, że było jej wstyd, ze wygrała tę licytację z własnym pracodawcą). Więc to było żałosne. Były naprawdę fajne rzeczy do wylicytowania, można było zebrać o wiele więcej pieniędzy. A najlepsze było to, jak ten, który prowadził licytację sam zaczynał licytować, bo nie było chętnych...
ketyow - 13 Stycznia 2011, 23:38
Ceny książek. Autostopem przez galaktykę dochodzi do 80 zł, Aleja potępionych 46 zł, Księga Sądu Ostatecznego 60 zł, Lodowa pułapka 80 zł. Szukałem czegoś jeszcze ostatnio i trafiłem na parę podobnych cen. Nakład wyczerpany, książki nie wznawiane często od lat, ma-sa-kra!
Nutzz - 14 Stycznia 2011, 02:08
Brak czasu by wejść na forum...
Ilość nieczytanych postów: 5691
ketyow - 14 Stycznia 2011, 08:41
Śnieg pada
Chal-Chenet - 14 Stycznia 2011, 11:09
Hahaha.
ailiS - 14 Stycznia 2011, 13:06
od 4 dni nie mogę się wyspać. Budzę się co godzinę albo półtorej, a tu wielkie zaliczenie się zbliża
ketyow - 14 Stycznia 2011, 13:42
ailiS, ja cieprpię na bezsenność od jakiegoś czasu to czytam książki po nocach. W dzień trochę jak zombie, ale nie ma chyba sposobu na to - tak przynajmniej wnioskuję po przeczytaniu części Bezsenności Kinga. A z zaliczeniami... cóż, nadużywam kawy.
| Chal-Chenet napisał/a | Hahaha. |
Bestio niewierna
BTW. Nie wierzę w ognie piekielne. Sądzę, że jeśli piekło istnieje, to pełne jest roztapiającego się śniegu i wyrastających spod niego stolczyków. Psich gówien znaczy.
Martva - 14 Stycznia 2011, 16:41
Zainwestujcie 3 zeta w krople walerianowe, chyba że rano musicie wstać na zajęcia czy coś Przed egzaminem nie radzę.
ketyow - 14 Stycznia 2011, 17:57
Ale burdel w tych bibliotekach, większości co jest w komputerze w rzeczywistości od lat nie ma, bo zaginęło, nie wiadomo co wypożyczone i kiedy wróci, fantastyka porozwalana po 5 kategoriach (niektórzy autorzy trafiali aż do czterech), na dodatek mimo zameldowania na 5 lat w Gdyni, jako nie rdzenny mieszkaniec pomorskiego, muszę płacić 20 zł kaucji za każdą pozycję wypożyczoną. W jednej z bibliotek udało mi się dogadać i to obejść, ale niestety straszna bieda jeśli chodzi o książki, niczego z szukanych nie znalazłem. W mojej wsi - to jest biblioteka!
Lynx - 14 Stycznia 2011, 22:57
ketyow, taka gmina...
A w temacie: czekam na maila.
ketyow - 15 Stycznia 2011, 00:13
Wybacz, zapomniałem. Twój nick za rzadko się przez forum przewija, było słać sms
fealoce - 15 Stycznia 2011, 09:00
Za oknem leje i ogólnie jest paskudnie a ja jestem po chorobie i w teorii powinnam w domu siedzieć :/ Nic to, mam zbyt fajne plany, żeby psuł je jakiś gupi deszcz
Pucek - 15 Stycznia 2011, 10:11
fealoce, ambitnie - a kajak/ponton masz?
Mnie też wkurza pogoda, i to że mam tylko kalosze. Z niską cholewką
Kai - 15 Stycznia 2011, 19:40
Mam się dopisać do pogody? Wczoraj wróciłam uświniona - jak to Agi mówi - po kokardę. Dzisiaj też. Poza tym może być.
ailiS - 15 Stycznia 2011, 21:01
| ketyow napisał/a | | ailiS, ja cieprpię na bezsenność od jakiegoś czasu to czytam książki po nocach. W dzień trochę jak zombie, ale nie ma chyba sposobu na to - tak przynajmniej wnioskuję po przeczytaniu części Bezsenności Kinga. A z zaliczeniami... cóż, nadużywam kawy. |
kawy pić nie mogę, a światło muszę oszczędzać
ale dzięki za wsparcie
Kai - 15 Stycznia 2011, 21:27
Mój router. Powinnam była doczytać, że jest tylko do 8 Mb. Teraz ma zadyszkę i działa z lekka przerywanie.
ketyow - 16 Stycznia 2011, 13:32
| Kai napisał/a | | Mój router. Powinnam była doczytać, że jest tylko do 8 Mb. Teraz ma zadyszkę i działa z lekka przerywanie. |
Holy shit, z taką prędkością to jest przesył bezprzewodowy w telefonach komórkowych teraz... Mam 10 letniego switcha i ma 100 Mb.
Kai - 16 Stycznia 2011, 15:20
ketyow, ale on ma prawie 7 lat! Switch to jednak co innego. Właściwie ciekawe, co ja mam w szufladzie, ale dostałam go w 2005.
Wtedy to chyba nawet nie wierzyli w prędkość > 8 Mb!
ketyow - 16 Stycznia 2011, 15:35
Wygląda na to, że cena licytowanej przeze mnie książki wyleci znowu poza skalę (a żadna Gdyńska biblioteka jej nie posiada). Jest już powyżej ceny z okładki. Jak ją nawet kupię, to po przeczytaniu będzie trzeba sprzedać. Errrgh, czemu nie wznawiają dobrych książek, albo wypuszczają małym nakładem?
Niektóre można zdobyć tylko w pirackiej wersji elektronicznej.
Kasiek - 16 Stycznia 2011, 19:19
Wkurzają mnie ludzie na facebooku, którzy ratują kolejne pieski i kotki, ba, całe schroniska, klikając w jakieś durne aplikacje i spamując konta innych znajomych z błaganiem o pomoc (czytaj: klikanie w kolejne aplikacje). Mój znajomy pracuje w schronisku: klikanie nic nie pomaga, sponsorzy nie dają nic za klikanie, robią sobie tylko darmową reklamę (albo dają o wiele mniej niż było ustalone). Żeby kupić paczkę karmy i zawieźć do schroniska to nie, klikanie jest lepsze. Poza tym, dopóki za ścianą będzie płakać matka małego sąsiada, który jest chory, wolę pomóc ludziom, niż klikać w bezsensowne linki.
Kai - 16 Stycznia 2011, 19:40
Kasiek, oni w to wierzą, a przynajmniej tak sądzę. Oczywiście, że te "akcje" są delikatnie mówiąc śmieszne i nieskuteczne.
Ja tam wolę pomagać zwierzętom, ale sama. Nie przez organizacje, bo to już przerabiałam.
A teraz, jak napisałam posta, to sobie poczekam, aż router załapie... wrrrr... Mogłabym kombinować, ale po co, skoro jutro będę miała nowy? Tym niemniej wkurza mnie to na maksa.
I wkurzają mnie ludzie, którzy w życiu widzą tylko to, że nie mają tyle co sąsiad. Jasna Anielka, przez ileś lat traktowałam kupno nowego kosmetyku jak święto i nigdy nie uważałam, że jest mi źle, skoro mnie na niego raz na pół roku stać, a koleś ma więcej na jedną osobę, niż ja na cztery i jeszcze mu źle.
Cóż, ale ja nie palę... to druga sprawa.
Kasiek - 16 Stycznia 2011, 20:06
Wczoraj na imprezie kolega Marcina miauczał, ze nie ma pieniędzy na nic. Po czym mówi, że miesięcznie wydaje ok. 300 zł na papierosy i co tydzień tak naprawdę pije na umór. Po czym Marcin stwierdził: stary, 300 zł to my mamy na wielkie zakupy na dwa tygodnie, do których dokupujemy tylko pieczywo, jakąś wędlinkę, czasem owoce. Płacz dalej i pal dalej
A, Kai, mnie nawet nie wkurza, że w to wierzą. Ja współczuję tym zwierzętom, naprawdę, ale może najpierw zajmijmy się starymi, biednymi ludźmi, dziećmi, które nie widzą nadziei na wyzdrowienie, czy życie poza domem, w którym panuje patologia, a potem pomagajmy zwierzętom?
Kai - 16 Stycznia 2011, 20:30
Kasiek, jak weźmiesz proporcje pomocy ludziom a zwierzakom to może nie będziesz aż tak ostra. Trochę przeszłam w kwestii finansowej i mniej więcej wiem, na co mogę wrzucać kasę,
Kasiek - 17 Stycznia 2011, 05:59
Chrapanie.
ketyow - 17 Stycznia 2011, 11:45
| Kasiek napisał/a | | Chrapanie. |
Jak się śpi na brzuchu/boku, to się generalnie nie chrapie. Pierwsza przeprowadzka moja w Gdyni była spowodowana chrapaniem jednego gościa, ale innego kiedyś w internacie nauczyliśmy, że ma nie spać na plecach. Kijem od miotły po nogach.
|
|
|