Planeta małp - Co nas wk***wia, znaczy się, irytuje
Kai - 29 Grudnia 2010, 14:54
Moja koleżanka też. A kolega właśnie stwierdził, że nie ma obowiązku dosiedzieć 8 godzin. W związku z tym jestem sama w pracy i nie wiem, co będzie dalej. Jutro to samo.
robert70r. - 29 Grudnia 2010, 17:33
Kai, współczuję. Sama tak siedzisz...
A mnie wkurza irytuje i przeraża jednocześnie instalka WSZYSTKIEGO no twardym od zera absolutnego... Ech...
Dziś jeszcze posiaduję na pożyczonym lapku...
hardgirl123 - 29 Grudnia 2010, 17:53
Powinnam się uczyć!!!
Ten koniec roku jest szalony :> Pomarańczka ssie na całego
ilcattivo13 - 29 Grudnia 2010, 18:15
nie mogę oddzwaniać na numery zastrzeżone. A czasami, tak jak teraz, bardzo pilnie muszę
Kai - 29 Grudnia 2010, 19:56
Bob1970r, dopóki nikt nic nie chce, jest Robin Cook albo King ale jak zaczynają chcieć czegoś, co jest fizycznie niemożliwe, to się robi trochę ciepło...
Ciekawe, jak się zachowają moi koledzy, kiedy poproszę o urlop 7, bo chcę po prostu odespać? Póki co, olewactwo kolegi spędza mi sen z powiek, dosłownie, dzisiaj do 2 spanie, potem coś a la drzemka/przebudzenie i koszmarki. Niektóre ładne, chyba powaliła mnie lokomotywa z genialnymi, cudownie falującymi wysięgnikami...
Lowenna - 30 Grudnia 2010, 10:41
Zapalenie krtani, antybiotyk, tydzień zwolnienia
Kasiek - 30 Grudnia 2010, 12:42
Lowenna, powiem tak: zapalenia nie zazdroszczę, zwolnienia jak najbardziej. Chyba potrzebuję chwili urlopu.
nureczka - 30 Grudnia 2010, 12:57
Wk***a mnie wszystko. Absolutnie wszystko i wszyscy.
dalambert - 30 Grudnia 2010, 12:58
nureczka, hej, hej co jest
nureczka - 30 Grudnia 2010, 13:13
W robocie reorganizacja, przerzucają mnie z działu do działu, nawet nie wiem teraz kto jest moim szefem, więc pewnie spodziewany awans szlag trafi, bo nowy szef raczej zadba o swoich.
Hindusi marudzą.
Worf nie chce jeść.
W chałupie zimno.
Nie daję rady z tłumaczeniem. Tekst nudny, słownictwo trudne, styl koszmarny (barokowy, zdania siedmiokrotnie podrzędnie złożone), termin tuż tuż.
Maleństwo mnie olewa. Reszta rodziny też.
W plecach mnie łupie.
Mogę tak jeszcze długo wymieniać...
Kai - 30 Grudnia 2010, 13:33
Tekst, w którym pół strony to przypisy.
Zapalenie ścięgna, które nie odpuszcza.
I ogólnie pojmowane ludzkie chamstwo. To ostatnie szczególnie. Chamstwo, bezmyślność, brak szacunku dla cudzej pracy i czasu.
nureczka - 30 Grudnia 2010, 13:36
Przypisy to ZŁO!
Kai - 30 Grudnia 2010, 13:42
nureczka, rację prawisz.
Hindusów współczuję, mnie marudzą głównie Egipcjanie
hardgirl123 - 30 Grudnia 2010, 13:48
Taka jedna z głową w chmurach z klapkami na oczach.
W mieszkaniu zimnica.
I jeszcze długo by wymieniać.
robert70r. - 30 Grudnia 2010, 23:16
Wk.. mnie cholerny antyvir z UPC (F-secure dla ścisłości). Doinstalować się maszkara nie kce...
ketyow - 31 Grudnia 2010, 11:38
Bob1970r, to czemu nie wrzucić czegoś innego?
Adon - 31 Grudnia 2010, 13:34
Złodzieje z poczty polskiej i moja matka, która książki wysłała listami zwykłymi, a nie poleconymi.
ketyow - 31 Grudnia 2010, 16:29
Nudze się! A serwer mistrzów leży.
robert70r. - 31 Grudnia 2010, 19:54
| ketyow napisał/a | czemu nie wrzucić czegoś innego?
|
Bo mam toto w pakiecie razem z internetem. Nic, i tak muszę zainstalować wsio od początku bo się totalnie maszyna zwiesiła, ale to potem. Chwilowo nie mam ani chęci, ani siły.
Wpieniają mnie osobniki beztrosko odpalające petardy mimo ostrzeżeń - z pominięciem wszelkich norm bezpieczeństwa i rozsądku.
Fidel-F2 - 31 Grudnia 2010, 20:04
| Bob1970r napisał/a | | Wpieniają mnie osobniki beztrosko odpalające petardy mimo ostrzeżeń - z pominięciem wszelkich norm bezpieczeństwa i rozsądku. |
robert70r. - 31 Grudnia 2010, 20:12
Fidel-F2, bo nie lubię petard, no... A petardy, o których mówię odplalły dzieciaki małe, podczas gdy tatusiowie stali sobie z boku i rozmawiali.
Fidel-F2 - 31 Grudnia 2010, 20:17
a niech sobie i w *beep* laskę dynamitu z zapalonym lontem wsadzą, co się ludziom w życiorys wkręcasz
robert70r. - 31 Grudnia 2010, 20:20
Właściwie... to masz rację.
Godzilla - 31 Grudnia 2010, 21:26
No tak, a ja na przykład widziałam poprzednim razem petardy odpalane pod samym budynkiem, pod balkonami. I tłumacz tu kretynom, że tu już nie o ich życiorys chodzi.
ketyow - 31 Grudnia 2010, 22:57
Właśnie, po sylwestrze w Nidzicy ze trzy lata temu, to nadal jestem w szoku - achtungi wybuchają koło gęby przypadkowym ludziom, inni przypadkowi dostają pustymi butelkami po szampanie w głowie - wieś, trzoda i masakra. Autentycznie bałem się, że mi ktoś czymś zaraz ryja rozp*erdoli.
Godzilla - 31 Grudnia 2010, 23:30
Po prostu petardy i inne takie to środki wybuchowe, i bez pomyślunku zabawa może się skończyć bardzo źle. Pamiętam taki wieczór, to nie był Sylwester: siedzieliśmy sobie wieczorem w domu, mogła być 10-11 w nocy, ogólnie spokój, i nagle ŁOMOT! Jak nie chromolnęło, aż błysk poszedł po osiedlu, potem cisza, a potem wrzask. No bo wyniosło dwóch takich petardę na szkolne boisko, i to pewnie jakąś wojskową, i ta petarda odpaliła im w łapach, wcześniej niż chcieli. Pogotowie potem ich zgarniało. Nie wiem co im zostało z tych łap.
Pucek - 1 Stycznia 2011, 00:12
Godzilla, na głupotę lekarstwa nie ma. Petardy czy samochody, skakanie na główkę...
Godzilla - 1 Stycznia 2011, 00:13
Byle na własną.
Pucek - 1 Stycznia 2011, 00:34
Słyszę głosy. Liczne.
"Sokoły" już były. Teraz coś o Legii, żeby strzelała...
Godzilla - 1 Stycznia 2011, 00:41
No to wesoło u was. U nas sobie postrzelali, chyba mniej hucznie niż w zeszłym roku, chociaż niektóre fajerwerki ładne były, a teraz przycicha.
|
|
|