Zadomowienie - powitania na forum - Dzień dobry, cześć i czołem...
dzejes - 23 Maj 2007, 10:29
| Adanedhel napisał/a | A czy nowy wątek jest potrzebny? I tak wszyscy ją wielbimy
|
A dużo was tam jest? Osobowość mnoga nieźle poddaje się leczeniu.
mBiko - 23 Maj 2007, 10:29
Niechęć w żadnym wypadku nie wchodzi w grę Gwyn.
Niestety muszę sprawdzić, czy mnie nie ma w pracy, więc do zobaczyska.
Adanedhel - 23 Maj 2007, 10:30
Z klasą licealną - oczywiście. Zwłaszcza po maturze Ale trzymałem się głównie piwa - niektóre spożywane przez innych preparaty miały więcej siarki niż jest w Tarnobrzegu
Gwynhwar, to wybierasz się na Polcon. Powiedz że tak. Potwierdź!!!
EDIT: dzejes - tak przynajmniej z pięć osób
hrabek - 23 Maj 2007, 10:31
Kruku, a ty tak chetnie szafujesz ta klasa, a jak byles w wieku licealnym to tez tylko z klasa piles, czy zdarzalo ci sie usnac w wannie, tudziez nad miska, hę? Bo cos mi sie widzi, ze zapomnial wol jak cieleciem byl
Ixolite - 23 Maj 2007, 10:33
Ale spamujecie, robaczki wy moje...
hrabek - 23 Maj 2007, 10:34
Ale przynajmniej dyskusja jakas jest, lepsze to niz 50 postow z rzedu "dobry" i "witam"
Kruk Siwy - 23 Maj 2007, 10:35
countissimo, dziś bez humorku? Zapodaję z pozycji spleśniałego dziada co jest dobre.
Ale nauczyłem się na własnych błędach w wannie i przytulony do tej wspaniałej formy ceramicznej... hihihi. Nauczyłem się i wiem, tedy młódź nauczam. Bez większych nadziei zresztą.
Gwynhwar - 23 Maj 2007, 10:38
Adanedhel, chyba nie mam wyjścia
Kruku, ty wbrew pozorom jestes swój chłop
Adanedhel - 23 Maj 2007, 10:39
To ja już zaczynam się stroić Trza przywitać tak szanownego gościa
hrabek - 23 Maj 2007, 10:42
Humor na zero (ale nie na minusie, wiec jestem generalnie obojetny), ale bardziej mnie filozoficznie natchnales do rozwazan, bo ja do mlodosci mojej mam o wiele blizej, wiec moze i wiecej bylem sobie w krotkim czasie przypomniec. Rozwazania te polaczone z retrospekcjami natchnely mnie do wyluszczenia tezy, ze klasa przychodzi z wiekiem i na poczatku trzeba swoje w wannie odespac, zeby pozniej stwierdzic, ze mozna pic nie konczac w ten sposob. Doszedlem do tego jakis czas temu i staram sie trzymac. Poki co wychodzi mi calkiem niezle, wiec imprezy wciaz sa fantastyczne, ale nie koncza sie w taki sposob.
Do tego dochodzi fakt, ze ze studentow wydajacych ostatni grosz na spole na najtansze pol litra zostalismy ludzmi sukcesu i stac nas na lepsze trunki, ktorymi troche nie wypada uwalic sie w trupa. A i po takim dobrym trunku kac na drugi dzien nie meczy.
Indy - 23 Maj 2007, 10:46
Czołgiem
Pako - 23 Maj 2007, 10:48
Siedzę przed kompem i nie nadążam za tym waszym twórczym szałem Jesteście nie do przebicia
Kruk Siwy - 23 Maj 2007, 10:48
Czas jakiś temu wypiłem cztery butelki zacnego sardyńskiego wina a wieczór zakończyłem flachą dwudziestoletniej Bushmills.
Zero kaca nazajutrz...
Ech.
Ile to człowiek świństwa w życiu wypił. Tylko politura mnie nie przechodziła i dykta...
Studnia - 23 Maj 2007, 10:53
Witajcie uwielbiający, uwielbiane, pijący z klasą, i pijących samotnie
Gwynhwar - 23 Maj 2007, 10:53
Pako, muahahaha! My jesteśmy debeściaki poprostu.
Adanedhel, oczekuję ciepłego przyjęcia
Adanedhel - 23 Maj 2007, 10:54
Możesz oczekiwać wręcz gorącego Tylko daj znać, kiedy się pojawisz. Zbiorę cały komitet powitalny
Kruk Siwy - 23 Maj 2007, 10:55
Miotacze płomieni, napalm i prąd 50 tys volt? Ale Gwyn już dawno nie jest małym gollumkiem...
Adanedhel - 23 Maj 2007, 10:57
Orkiestra, warta honorowa i samochód z obstawą
hrabek - 23 Maj 2007, 11:02
Pako teraz wie, jak my sie czulismy zanim studia zaczal. Ma wiecej postow niz ja i Kruk i Gwyn razem wzieci
Za to my mamy 3x wiecej palcow, wiec mozemy pisac o wiele szybciej
Ixolite - 23 Maj 2007, 11:03
Gwyn, który to dzień głodówki?
Gwynhwar - 23 Maj 2007, 11:06
Ixolite, ty mnie już nie lubisz paskudo!
Zjadłam dziś na śniadanie maślankę!
| Adanedhel napisał/a | | Orkiestra, warta honorowa i samochód z obstawą |
Przyda się, bo ja standardowo jestem zagubiona w stolycy
Studnia - 23 Maj 2007, 11:07
ja to bym podejrzewał raczej że Ix ma jakieś poważne problemy egzystencjonalne (trudne słowo)
Adanedhel - 23 Maj 2007, 11:10
To się da wyleczyć. Prądem go!
Gwyn - gratisowo mogę dorzucić mapę Warszawy. Ze wskazówkami, jak dojechać do Paradoxa
Ixolite - 23 Maj 2007, 11:10
Nie-e, Gwyn patologicznie zadowolna, to Gwyn głodna. Czy jakoś tak
Gwynhwar - 23 Maj 2007, 11:13
| Adanedhel napisał/a | Gwyn - gratisowo mogę dorzucić mapę Warszawy. Ze wskazówkami, jak dojechać do Paradoxa |
No wiesz co! Ja chcę osobistego przewodnika Albo znów będe musiała się uśmiechnąć do Aziego
| Studnia napisał/a | ja to bym podejrzewał raczej że Ix ma jakieś poważne problemy egzystencjonalne (trudne słowo) |
Pisze się "egzystencjonalnego" czy "egzystencjalnego"? Serio pytam, bo sama nie wiem o.o
| Ixolite napisał/a | ie-e, Gwyn patologicznie zadowolna, to Gwyn głodna. Czy jakoś tak |
You like me! You like me! You really like me!
Studnia - 23 Maj 2007, 11:13
A może Gwyn głodna to zadowolona?
Studnia - 23 Maj 2007, 11:14
| Gwynhwar napisał/a | | Pisze się egzystencjonalnego czy egzystencjalnego? Serio pytam, bo sama nie wiem o.o |
A skąd ja mam wiedzieć takie rzeczy?? Przeca napisałem że to trudne słowo!!
EDIT: ŁOOO JESU!!!! Podwójny post. Ja nie chciałem, naprawdę nie chciałem!!
Adanedhel - 23 Maj 2007, 11:15
Gwynhwar, kłaniam się. Mogę być Twoim przewodnikiem. Razem zgubimy się w Warszawie
I pisze się "egzystencjalnego".
Gwynhwar - 23 Maj 2007, 11:18
Zatem jak wytłumaczysz to, że jestem najedzona i czuję się wspaniale
Osobiście uważam, że to przez temperaturę- jest niższa. To raz, a dwa założyłam dziś krótkie spodenki, i wyglądam w nich znośnie! Wiecie jaka to radość dla kobiety po zimie!
Ixolite - 23 Maj 2007, 11:18
| Gwynhwar napisał/a | | You like me! You like me! You really like me! |
Że też śmiesz wątpić...
| Adanedhel napisał/a |
Razem zgubimy się w Warszawie |
Ja też, ja też
| Gwynhwar napisał/a |
Zatem jak wytłumaczysz to, że jestem najedzona i czuję się wspaniale |
Może to nie jest patologiczne szczęście?
|
|
|