Planeta małp - Co nas wk***wia, znaczy się, irytuje
Ziuta - 26 Grudnia 2010, 21:56
Moja mam leczy się od zawsze żołądkową gorzką. I mówi, że działa.
Kruk Siwy - 26 Grudnia 2010, 21:59
| nureczka napisał/a | | A widzisz! Jak zostaniesz dziadkiem, też będziesz robił. |
Wypluj te słowa! Jeszcze Fufutek przeczyta i zapała ochotą do robionych przeze mnie nalewek i nastojek!
Ziuta - nie neguję - ale żołądkowa gorzka przy leczniczej orzechówce na spirycie to jak pudelek przy amstafie.
mBiko - 26 Grudnia 2010, 22:52
Wolne się kończy, a stan zdrowia nic się nie poprawia.
ketyow - 26 Grudnia 2010, 23:37
Nie łączy mi się laptop z wifi jeżeli sieć zabezpieczona jest WPA. Za żadne skarby świata, przeinstalowywałem sterowniki milion razy i nic. A wszyscy teraz mają fioła na punkcie tych zabezpieczeń jakby miały one sens w domowej sieci/ograniczonym do kawiarni hotspocie i nigdzie z laptopem z neta nie mogę korzystać. Na stancji nawet muszę lapka kablem podłączać Być może działałoby pod linuxem, ale ubuntu też nie chce poprawnie z moim lapkiem działać i każde włączenie systemu to instalowanie od nowa karty wifi, bo na początku jej nie widzi, a żeby ją zainstalować, muszę najpierw przecież podpiąć kabel, bo linux bez internetu to jak herbata bez wody. I zainstalowałbym już tę przeklętą siódemkę, ale raz że drażni mnie ten system, dwa to szlag trafi instalację XPka i ubuntu, a jak pomyślę ile od nowa do instalacji to mnie krew zalewa. A przecież nie mam gwarancji, że na win7 będzie działać jak należy. Za to do wirtualnej maszyny trochę mało RAMu, bo tylko 2GB. Zresztą przy wyłączonym pliku stronicowania, mam wątpliwości czy starczy to dla siódemki odpalonej jako prawdziwy system. Ktoś może mi powiedzieć ile wżera mu siódemka fizycznej pamięci + pliku stronicowania przy samym systemie z podstawowymi programikami w tle (ale bez włączonych przeglądarek internetowych, bo one wżerają więcej niż większość gier)?
ilcattivo13 - 27 Grudnia 2010, 10:42
jeszcze w czwartek miałem dwie możliwości zakupienia "kablowego" internetu do domu. Bo ofert tepsy nie liczę. Dziś została tylko jedna, bo miła pani z Ery wytłumaczyła mi, ze nie mogę u nich wziąć pakietu telefon stacjonarny + internet, bo jestem abonentem Netii. Mało tego - nawet jak się skończy mi umowa z Netią, albo ją rozwiążę, to i tak figa. Bo taki pakiet można mieć z ERY tylko i wyłącznie wtedy, gdy ma się podpisaną umowę z tepsą. Więc jeśli naprawdę chcę podpisać umowę z Erą, to najpierw muszę na rok podpisać umowę z tepsą...
Ech... Dobrze, że przynajmniej wytargowałem w Netii rabat i będę płacił 88pln brutto za telefon z nielimitowanymi połączeniami na stacjonarne i sześciomegowy internet. A nie 130 - 140 jak teraz...
ketyow - na wsiach teraz mają centralki cyfrowe pozakładane i dają neostradę nawet tym, co do tej pory mieli telefon radiowy. Chyba do końca tego roku mieli unijny termin, żeby to zrobić w całym kraju, więc i u Ciebie powinno już być.
ketyow - 27 Grudnia 2010, 10:49
ilcattivo13, nie zrozumiałeś mnie. Linia u mnie jest, telefon stacjonarny miałem, ale z 6 czy 7 lat temu mama zrezygnowała. Możliwość podpięcia neo jest, ale jak się nie płaci abonamentu za stacjonarny, to jest opłata 36,6 zł za utrzymanie linii doliczana do abonamentu za internet. Wiem, bo w tepsie pracowałem. Opłata nie dotyczy tych, co płacą za abonament telefoniczny, więc absurdalnie można mieć abonament tańszy od samego utrzymania linii, ale to i tak zwykłe złodziejstwo. Ja chcę Multimedię!
ilcattivo13 - 27 Grudnia 2010, 11:07
ketyow - no to nie bierzcie telefonu, tylko neofon - wtedy wyjdzie taniej i nie będziecie musieli płacić za telefon (przynajmniej nie aż tyle).
shenra - 27 Grudnia 2010, 18:19
Sernik przesiedział na balkonie i qufa zamarzł
ilcattivo13 - 27 Grudnia 2010, 20:09
Powinnaś się cieszyć - na Wielkanoc jak znalazł
U nas zamarzły kwiatki. A raczej przymarzły. Do balkonu. Nawet świąteczna odwilż nie pozwoliła na ich uwolnienie. Mama się wkurza, ale ja mam jeden więcej powód, żeby się z niej nabijać (no i to kolejny argument przeciwko zielsku wyżerającemu zimą tlen z powietrza - za dużo badyli w domu, to i nie ma jak ich upilnować )
shenra - 27 Grudnia 2010, 20:12
ilcattivo13, weź mnie nie wkurzaj, wiesz ile się to badziewie robi, a jak się będzie tak zamarzać i odmarzać, to do wyrzucenia będzie
Kai - 27 Grudnia 2010, 20:28
| ilcattivo13 napisał/a | | Ech... Dobrze, że przynajmniej wytargowałem w Netii rabat i będę płacił 88pln brutto za telefon z nielimitowanymi połączeniami na stacjonarne i sześciomegowy internet. A nie 130 - 140 jak teraz... |
Ja w Tepsie mam 10-megowy i telefon za 99 zł. Pasuje mi bo jest bezawaryjny - tak naprawdę przez 6 lat dwie awarie, jedna grubsza, druga trochę mniej i kłopoty na początku z modemem. Od kupna rutera - jedwab!
A wku... mnie to, że wszyscy sobie te nędzne -8 biorą za usprawiedliwienie, że autobusy są niesprawne.
ilcattivo13 - 27 Grudnia 2010, 20:57
shenra - jak będziesz widziała, że idzie odwilż, to wsadzisz do zamrażalnika i się nie zepsuje Myśl pozytywnie
Kai - ja z tepsą miałem same problemy, omal się w sądzie nie skończyło. Internet i telefon znikły na dwa tygodnie, mnie w tym czasie w domu nie było, mama zapomniała mi powiedzieć, a jak przyszło co do czego, to i tak musiałem zapłacić ... Awarie były średnio raz na kwartał, poważniejsze co pół roku. Dwa razy w roku musieli "restartować mi łącze" (tak mówił spec z olsztyńskiej tepsy, co serwisował natenczas nasze linie). O problemach z modemem to już nawet mi się nie chce pisać.
Teraz mam netię i jak dotąd miałem jedną awarię w ciągu dwóch lat. Do tepsy wrócę, jak będzie koniec świata i wszystkich innych dostawców zabraknie
Lynx - 27 Grudnia 2010, 21:11
ilcattivo13, popieram. Tepsa to samo zuo. Odkąd mam netię, to żadnych awarii, cenniki do przyjęcia, rachunki przewidywalne i bez niespodzianek. Mjut bęzyna.
Kai mam 8 w netii + telefon i za całość płacę 98 zł. Ruter, 2 pc na kablach i netbook, oraz lapek na wifi.
ketyow próbowałeś internetu na kartę z orange?
ilcattivo13 - 27 Grudnia 2010, 21:14
Lynx ale najśmieszniejsze jest to, że netia "usługuje" na tych samych łączach co tepsa. I reszta sprzętu też jest tepsy. I "obsługa" jest nadal tepsy...
I tylko kultura obsługi już nie jest "tepsowa"
Lynx - 27 Grudnia 2010, 21:16
ilcattivo13, no właśnie da się.
ilcattivo13 - 27 Grudnia 2010, 21:17
a w ogóle, to netia powinna mieć slogan reklamowy - "taka lepsa tepsa"
Godzilla - 27 Grudnia 2010, 22:04
Myśmy też się z Sepsą rozstali po paru awanturach i listach poleconych za poświadczeniem odbioru, które dopiero przekonały ich, że nie zamierzamy dać się ordynarnie orżnąć. Mamy Netię.
Edit: Właśnie zaczynam trzeci antybiotyk. Na 10 dni z perspektywą wydłużenia do 14 jakby co. I są zmiany w płucach. Mam dosyć.
Agi - 27 Grudnia 2010, 22:13
Godzilla, trzymaj się! Przytulam.
ketyow - 28 Grudnia 2010, 00:19
Internety na kartę to dziadowstwo totalne. Jedyny plus to w (prawie) każdym miejscu, ale użytkowanie tego też doprowadza mnie do szału (korzystałem z plusa i ery - za wolne, limity). Już wolę wifi niż HSDPA
Matrim - 28 Grudnia 2010, 00:23
Ja tam się nie znam, ale u moich rodziców blueconnect śmiga z prędkością jakichś 200kB, a to mniej więcej tyle, ile do niedawna miałem na Neostradzie.
ketyow - 28 Grudnia 2010, 10:57
Hmm, to musiałbym sprawdzić ponownie, z ery dawno nie korzystałem (tam przy najmniej program prawidłowo naliczał ilość pobranych danych i wiadomo było kiedy kończy się limit). Natomiast plus działa tragicznie (przy ściąganiu bywa nieźle, ale przy ładowaniu stron strasznie się krztusi), nie ma zasięgu w Warszawie i oszukuje z ilością pobranych danych - bez zewnętrznego programu nie wiesz kiedy koniec limitu. A kolejny problem to sterczący kawał dziadowstwa z usb, co u kobiet skutkuje dość szybko powyrywanymi wszystkimi portami. Za lapka z modemem 3G natomiast trzeba słono zapłacić i jest to rzadka rzecz.
shenra - 28 Grudnia 2010, 11:15
Qufa, awaria wody gdzieś w okolicy i zakręcają kurek, a ja właśnie rudość poprawiam I co mam sobie to zlizać?!
Agi - 28 Grudnia 2010, 11:22
shenra, mineralnej użyj.
shenra - 28 Grudnia 2010, 11:23
Agi, wiesz ile mineralnej musiałabym zużyć? A mam tylko dwie butelki
Kasiek - 28 Grudnia 2010, 16:21
http://www.youtube.com/watch?v=XugIw1yTFWg to tak o TP. Genialne. Jak się na słuchawce nie pracowało, to się człowiek śmieje, bo myśli że to skecz. Ale on się chyba konsultował z kimś z TP...
Kai - 28 Grudnia 2010, 19:25
ilcattivo13, Lynx, widać mam szczęście bo mi te 10 włączyli tydzień przed terminem i ściąganie czegokolwiek nawet na dwa kompy śmiga
Kasiek - 28 Grudnia 2010, 20:12
Bardzo w temacie - praca.
Ratują jakieś roczne raporty, każą zostawać po godzinach, ewentualne zakończenie pracy o czasie bądź po 1 nadgodzinie za pisemną zgodą przełożonego. Zostałam godzinę wczoraj, zgodziłam się dziś na godzinę, po czym każą mi kolejną zostać. 10 godzin to przesada, zwłaszcza, że źle się czułam cały dzień, bo napieprzał mnie jajnik. Piszę do przełożonego, stwierdził, ze mam zostać, bo miałam 2 godziny nieodbierania. Jasne, bo w związku z wypadkiem z kolanem była dziś komisja BHP i musiałam protokół spisać. Według mojego szefa znaczy to chyba leżenie pod palmą. Poza tym jak lecą raporty to mógł monitoring ze mną omówić np. jutro, a nie kolejne pół godziny spędziłam u niego. W końcu się zgodził na moje wylogowanie, ale zawsze w takich przypadkach czuję się jak jakiś zapluty karzeł reakcji, okradający firmę i generalnie robiący łaskę, ze pracuje...
Kai - 28 Grudnia 2010, 20:28
Kasiek, ja się czuję odwrotnie - dostaję tekst (ca 8 stron) w mailu NA JUŻ - próbuję sformatować, oczywiście jak zwykle przeniesienie tekstu skutkuje tym, że wers jest podzielony jak mu się podoba... a potem się okazuje, że gość ten sam tekst ma w postaci normalnie sformatowanej, tylko... nie wpadł, żeby mi go przesłać...
Kasiek - 28 Grudnia 2010, 20:32
Ech... jak dobrze pójdzie to w marcu mnie już tu nie będzie i będę przylatywać tylko na konwenty :/
Lowenna - 29 Grudnia 2010, 09:44
Chora. Znowu. Mam dość
|
|
|