Planeta małp - Co nas wk***wia, znaczy się, irytuje
ilcattivo13 - 6 Grudnia 2010, 19:30
| Martva napisał/a | | ilcattivo13, <głask> |
dzięki, ale aby nie po guzie...
Kai - 6 Grudnia 2010, 19:36
| Agi napisał/a | Efektem spotkania z panią doktor są kolejne dwa tygodnie zwolnienia.
Chciała mi dać od razu do końca roku, w firmie mnie przeklną. | dla pani doktor, jak Cię tak rozłożyło, to nie ma zmiłuj, ja w tym roku mam dopiero zapalenie krtani (chyba) więc kolega odbiera moje telefony Miło z jego strony
A w temacie, to co za palant wymyślił solenie zamiast odśnieżania? Mam obie kostki powykręcane, nie można nawet wejść na chodnik, bo na krawężniku mulda pół metra.
ilcattivo13 - 6 Grudnia 2010, 19:39
Kai - CHODZENIE ZIMĄ ZABIJA! Zimą trzeba używać roweru, albo ew. biegówek
Jedenastka - 6 Grudnia 2010, 19:49
Najpierw paluszek, teraz główka a nawet ramię, łokieć i biodro...
Podpadłeś komuś?
Kasiek - 6 Grudnia 2010, 19:57
Roweru. Przy mojej pracy najpierw dostałabym zwolnienie od pani doktor, a potem zwolnienie z pracy za zbyt częste zwolnienia
Kai - 6 Grudnia 2010, 20:03
ilcattivo13, jak tam paluszek?
Mnie nic nie zabije, chyba, że bomba atomowa, a i to się zastanowi trzy razy...
ilcattivo13 - 6 Grudnia 2010, 20:04
| Jedenastka napisał/a | | Najpierw paluszek... |
paluszek to był przypadkiem, a poza tym już pisałem po sąsiedzku, że końcówka drzazgi wyszła (razem z ropą) i rana się ładnie goi.
| Jedenastka napisał/a | teraz główka a nawet ramię, łokieć i biodro...
Podpadłeś komuś? |
słuchałem płyt, a nawet kostki brukowej
Kasiek - Twój brak wiary zabija we mnie nadzieję, że ludzkość kiedykolwiek poleci w kosmos
EDIT: dopisek do "paluszka"
Jedenastka - 6 Grudnia 2010, 20:22
| ilcattivo13 napisał/a | | paluszek to był przypadkiem, a poza tym już pisałem po sąsiedzku, że końcówka drzazgi wyszła (razem z ropą) i rana się ładnie goi. |
A wiem, wiem, czytałam, bardzo dobrze... ale zastanów się nad serią, ekhm..., obrażeń ciała... Taki duży chłopiec i nie wie, że nie ma przypadków?
ilcattivo13 - 6 Grudnia 2010, 20:27
cholierka-choliereczka... myślisz, że mój rower jest opętany i jak nim nie jeżdżę, to napada go demoniczny syndrom odrzucenia?
Kasiek - 6 Grudnia 2010, 20:32
| ilcattivo13 napisał/a | Kasiek - Twój brak wiary zabija we mnie nadzieję, że ludzkość kiedykolwiek poleci w kosmos |
Nie, ja po prostu jadąc na rowerze nie potrafię oddychać przez nos. Jak bym się zziajała na rowerku, to murowane zwolnienia, a ja pracuję głosem niestety
Jedenastka - 6 Grudnia 2010, 20:38
| ilcattivo13 napisał/a | | myślisz, że mój rower jest opętany i jak nim nie jeżdżę, to napada go demoniczny syndrom odrzucenia? |
Ciekawa koncepcja ale nie jedyna.
Znajomi dali kiedyś znajomym prezent - książkę "Sztuka rzucania uroków".
Nie zapomnieli o dedykacji i dopisku:
Pamiętajcie, że my też mamy tę książkę...
ilcattivo13 - 6 Grudnia 2010, 20:41
Kasiek - w Policji pracowałem po 12h/służbę przy radiostacjach i telefonach i do roboty jeździłem rowerem. Wymyśl coś lepszego
Poza tym, to taka właśnie praca (jak obecna Twoja, albo tamta moja) bardziej rozwala gardło i okolice niż cokolwiek innego. Nigdy w życiu nie straciłem głosu, a na dyżurach miałem to przynajmniej dwa razy w ciągu czterech lat. O zwykłych anginach, zapaleniach gardła czy krtani nie wspominając.
Edit: Jedenastka - że niby ktoś miałby mnie nie lubić? Gupie gupoty gadasz, niemożliwe...
feralny por. - 6 Grudnia 2010, 20:53
Po za tym, jak sam zauważył, laski się na niego rzucały. Nie ma takich uroków.
Jedenastka - 6 Grudnia 2010, 22:30
| ilcattivo13 napisał/a | Jedenastka - że niby ktoś miałby mnie nie lubić? Gupie gupoty gadasz, niemożliwe... |
Ba... nie wszystko złoto, co się świeci...
Nie wszystko, co mądre - prawdziwe
mawete - 6 Grudnia 2010, 22:31
Pilną robotę mam, a dziecko mi się rozchorowało...
ilcattivo13 - 6 Grudnia 2010, 22:53
| feralny por. napisał/a | | Po za tym, jak sam zauważył, laski się na niego rzucały. Nie ma takich uroków. |
tzn. jedna z tych lasem miała urok i to całkiem niezły
Jedenastka - świecić się może jedynie moja łysina, bo jak wiadomo, mądrej głowy włos się nie trzyma
********************************
bardziej ontopicznie - idę jutro do laryngologa. I już sie wk***wiam Bo wystarczy, że pomyślę, że będę musiał walczyć w rejestracji o przyjęcie, potem siedzieć w ciasnym i ciemnym korytarzu (gdzie się nie da czytać) i pilnować kolejki, potem nie dopuścić do tego, żeby mi pani dohtor punkcję zrobiła, a na fajrant jeszcze lecieć do roboty ... ARGH!
Jedenastka - 6 Grudnia 2010, 22:58
| ilcattivo13 napisał/a | świecić się może jedynie moja łysina, bo jak wiadomo, mądrej głowy włos się nie trzyma |
Nie tylko Twoja
faralny por., oczywiście, że są takie uroki. Nie słyszałeś o lubczyku?
A może to nie laski były, tylko kije-samobije...
feralny por. - 6 Grudnia 2010, 23:06
Jedenastka, ojtam ojtam, jak mówię, że nie ma, to nie ma.
merula - 6 Grudnia 2010, 23:30
| ilcattivo13 napisał/a | | świecić się może jedynie moja łysina, bo jak wiadomo, mądrej głowy włos się nie trzyma |
spotkałam się z ciekawą koncepcją, że to nie łysina (czyli włosów utrata), tylko włosy rosną do wewnątrz.
ilcattivo13 - 7 Grudnia 2010, 14:30
| merula napisał/a | spotkałam się z ciekawą koncepcją, że to nie łysina (czyli włosów utrata), tylko włosy rosną do wewnątrz. |
i dlatego się ma kosmate myśli? Hmmm...
****************************************************
Ontopicznie:
Niniejszym chciałbym serdecznie i ze szczerego serca podziękować wszystkim, którzy w przeciągu ostatnich kilku tygodni życzyli mi zdrowia.
Dziś zacząłem pierwszy tydzień L4, całkiem prawdopodobne, że potem będzie kolejny, a potem operacyjne prostowanie przegrody nosowej i dalsze L4... Nie powiem, że to mi nie rozpiernicza planów życiowych na najbliższe tygodnie. O SKOFIE i jeszcze tegorocznym wypadzie do Krakowa mogę zapomnieć
Kai - 7 Grudnia 2010, 19:56
| ilcattivo13 napisał/a | | Nigdy w życiu nie straciłem głosu, |
Żałuj! uczucie genialne, troskliwość kolegów też
Właśnie jutro niestety chyba na spotkanie do Bierhali nie dotrę, co ta za urok jeśli słowa nie mogę wydać z siebie
ilcattivo13, to zależy, jak poważnie i do serca sobie to zwolnienie bierzesz...
ilcattivo13 - 7 Grudnia 2010, 21:53
| Kai napisał/a | | ilcattivo13 napisał/a | | Nigdy w życiu nie straciłem głosu, |
Żałuj! uczucie genialne, troskliwość kolegów też |
Kai... hejkum-kejkum Olo ratuj pisałem "Nigdy w życiu nie straciłem głosu, a na dyżurach miałem to przynajmniej dwa razy w ciągu czterech lat"...
Witchma - 8 Grudnia 2010, 09:39
Budzenie mnie telefonem z ofertą szkolenia przeciwpożarowego
Matrim - 8 Grudnia 2010, 11:12
Wszystko
dalambert - 8 Grudnia 2010, 11:13
Połowa
Matrim - 8 Grudnia 2010, 11:21
Szczęściarz...
Kruk Siwy - 8 Grudnia 2010, 11:33
Połowa na trzech jest mocno wkuwiająca.
dalambert - 8 Grudnia 2010, 11:35
Kruk Siwy,
Święte słowa
ketyow - 8 Grudnia 2010, 17:01
Robię uziemienie do wzmacniacza. Mam 90V~ na kaloryferze
A jednak nie. Kiedy mierzę napięcie z odłączonym wzmakiem, to między grzejnikiem a bolcem w gniazdku jest 3V. Kiedy podepnę wzmaka do bolca, między grzejnikiem a nim pojawia się 90V. To musi oznaczać, że na obudowie wzmacniacza odkłada się aż 90V, które nie jest uziemione, zaś jakiś elektryk odstawił fuszerkę i bolec w gniazdku nie jest do niczego przypięty, więc dostaje ten potencjał, który jest na wzmacniaczu. Wniosek z tego taki, że gdybym kiedyś przypadkowo dotknął jednocześnie wzmacniacza i kaloryfera, to by mnie zabiło Co ciekawe wzmacniacz nie ma w swojej wtyczce uziemienia, a jego metalowa obudowa jest pokryta grubą warstwą farby. Może te 90V na masie jest celowe i nie powinienem tego uziemiać, ale byłoby to trochę głupie, bo przebicie z obudowy i koniec, można się tym sprzętem zabić... I co teraz robić? Uziemić chciałem, bo sprzężeń strasznych dostaje z gitarą. Ech, nie wiem.
Martva - 8 Grudnia 2010, 17:05
Firefox fika, drań. Rozumiem wieszanie się wieczorem po mnóstwie godzin pracy, ale dziś od rana restartowałam go z pięć razy.
|
|
|