To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ


Planeta małp - Co nas wk***wia, znaczy się, irytuje

Martva - 30 Listopada 2010, 13:42

Mój pies. Uch, dawno nie miałam tak dzikiej ochoty mu wtłuc.
Ale juz jest dobrze, jest mi ciepło, uff.

dalambert - 30 Listopada 2010, 13:45

Martva, co ? pochasał sobie na psacerku po śniegu ?
ketyow - 30 Listopada 2010, 13:47

Kasiek, nie wiem na ile zmuszona jesteś tam pracować, ale jest sens? Nie ma lepszej roboty? Ja jak pracowałem dla jednego debilnego call center (na szczęście nie wisiałem na słuchawce), to dopiero w dniu w którym kończyła mi się umowa oznajmiłem wraz z pozostałymi pracownikami terenowymi, że następnego dnia nie przychodzimy do pracy. Ale był fun :mrgreen: Ten opad szczęk kierownictwa był po prostu bezcenny, kiedy się dowiedzieli, że nikt im nie został :twisted:
Martva - 30 Listopada 2010, 13:50

dalambert, nie mam nic do hasania, ale niech się potem cholerne bydlę da złapać, a nie odstawia numery z cyklu 'nie mam kagańca, to jestem głuchy'.
mawete - 30 Listopada 2010, 13:56

Ulubione buty mi szlag trafił... 500 PLN w plecy :evil:

//edit: żeby nie było, miał prawo trafić - przetrzymały 4 lata i łażenie po różnych dziwnych miejscach, ale szkoda.

Fidel-F2 - 30 Listopada 2010, 13:57

Martva napisał/a
a nie odstawia numery z cyklu 'nie mam kagańca, to jestem głuchy'.
szkolenia, szkolenia, szkolenia
Martva - 30 Listopada 2010, 14:00

Fidel-F2, tak, wiem, a Twoja psica blablabla.

Trzy razy go wcześniej łapałam na smycz na wszelki wypadek, bo raz mijaliśmy saneczkujące dziecko, a dwa razy innych spacerowiczów, zero problemów. Doszliśmy do początku naszej ulicy - pies ogłuchł. W międzyczasie mama wyszła do sklepu, dobrze że coś ją tknęło i zostawiła dom otwarty, bo oczywiście nie miałam ze sobą kluczy, to miał być krótki psacer.

dalambert - 30 Listopada 2010, 14:04

mawete napisał/a
przetrzymały 4 lata i łażenie po różnych dziwnych miejscach, ale szkoda.
To się zamortyzowały , nieprawdaż ;P:
Fidel-F2 napisał/a
szkolenia, szkolenia, szkolenia

Kropiatego :shock: żarty sobie stroisz :?:

Matrim - 30 Listopada 2010, 14:05

Martva napisał/a
Doszliśmy do początku naszej ulicy

I o to chodzi :) Jak jest taka fajna pogoda, to nie chciał wracać do domu :) To samo mam, biały się kładzie przed drzwiami i daje znać, że on by sobie jeszcze po zaspach poszurał nosem.

mawete - 30 Listopada 2010, 14:06

dalambert: niby racja, ale ciężko mi dobrać buty w których mi wygodnie, a najbardziej nienawidzę łażenia po sklepach i szukania...
Martva - 30 Listopada 2010, 14:08

Dalambert: nie no, są kropiate po szkoleniach, myślę że gdyby nasz kropiaty miał inną drogę życiową to może byłaby dla niego jakaś szansa nauczenia się czegoś, ale normalnie to już by mi wystarczyło gdyby podchodził blisko, jak go wołam, a nie na metr i odbiegał w stronę domu z malującym się na pysku 'zimno mi, chodźmy już, przecież trafię bez smyczy'.

Matrim, ale on własnie chciał iść do domu. Ja też chciałam, tylko najpierw chciałam go zasmyczyć, bo jednak puszczenie go luzem to jest ryzyko, nie wiadomo co mu do pustego łba strzeli.

Fidel-F2 - 30 Listopada 2010, 14:11

dalambert napisał/a
Kropiatego żarty sobie stroisz
a że, bo, ponieważ czemu niby?

Martva, a masz jakąś nagrodę jak już przyjdzie?

ketyow - 30 Listopada 2010, 14:12

Uwaliłem pierwsze koło, z prawa. Pewnie uwaliła wszystkich, którzy na jej wykłady nie chodzili. Ale po co mam chodzić na zajęcia idiotki, której o co bym nie zapytał, to nie wie? Nazwa przedmiotu to "ochrona własności intelektualnej i prawo pracy" a ona o jednym i drugim bladego pojęcia nie ma, a jeszcze ma czelność koło uwalić. Gdyby nie to, że wiem do czego to prowadzi i wojny nie wygram, poszedłbym i do dziekana walczyć o sprawiedliwość. Tej oczywiście na studiach nigdy nie było.
Martva - 30 Listopada 2010, 14:15

Fidel-F2, normalnie wystarczy głaskanie, ale on w sumie rzadko jest puszczany tak o. Jak ma kaganiec to przychodzi sam, chętnie, byle by mu paskudztwo szybko ściągnąć.
Fidel-F2 - 30 Listopada 2010, 14:23

Martva, miej zawsze jakiś przysmak, nie wiem co lubi, 1/64 parówki, kawałek papryki i jak grzecznie przyjdzie na komendę to mu zadaj tego przysmaku. Kłopoty z głuchotą odejdą w przeszłość. A komenda ma wyglądać = imię+hasło(czyli 'do nogi', 'do mnie', 'wróć' czy co tam wolisz). Oczywiście bez względu po jakim czasie wróci zawsze musisz być radosna jakby to była jedyna rzecz, której w życiu pragniesz.
illianna - 30 Listopada 2010, 18:01

Martva napisał/a
saneczkujące dziecko
biednych rodziców nie stać na pieluchy? ;P:
Martva - 30 Listopada 2010, 19:14

Ono miało z 5 lat, to już chyba nie pieluchują?

Kurdesz, uczyniłam nieśmiałą próbę przekształcenia plasterka agatu w wisior i ze smutkiem skonstatowałam że mam za mało rączek :(

illianna - 30 Listopada 2010, 19:17

Martva, taki żarcik posiadaczki kota, saneczkowanie kojarzy mi się jednoznacznie :mrgreen:
ketyow - 30 Listopada 2010, 19:29

Kobiety! Totalny egoizm konkretnie, nic nie można zaplanować, z połowy planów zrezygnuj, bo dama sama nie wie czego chce. W końcu ze wszystkiego rezygnujesz, żeby jej dogodzić, to ciach - obrażona. Ku*wa mać. Nawet bycie singlem bywa hardkorowe :roll:

- Przyjedź po mnie do Gdańska.
- O której?
- Nie wiem.
- A nie trafisz do Gdyni?
- Ale Ty robisz problemy.

Fuck, no nie wytrzymię!

Fidel-F2 - 30 Listopada 2010, 19:33

ketyow, dorosłym czlowiek jest wtedy gdy zrozumie, że po kobiecie można spodziewać się wszystkiego i że i tak zawsze będzie jego wina i zupełnie się tym nie przejuje
ketyow - 30 Listopada 2010, 19:39

Dlatego faceci nigdy nie dorastają? :lol:
feralny por. - 30 Listopada 2010, 19:53

ketyow, niektórzy dorastają.
mawete - 30 Listopada 2010, 19:58

feralny por.: Twoja wypowiedź zabrzmiała jak: "RATUJCIE!!!" ewentualnie "teraz to mam przeje..."
feralny por. - 30 Listopada 2010, 20:00

mawete, bywało lepiej, ale nie przesadzajmy, przejdzie mi.
Kai - 30 Listopada 2010, 20:53

Coraz bardziej boląca ręka - odpowiedź powinna brzmieć 2 tygodnie zwolnienia, a nie weekend pod naproxenem.

A obsługa MultiBanku, bogowie, jak ja się dzisiaj wywnętrzyłam, bo to nie moja wina, że panienka usłyszała dziewięć zamiast pięć:D

ketyow - 30 Listopada 2010, 21:00

Właściciel nam ogrzewanie zakręcił, nie ma to jak oszczędności, a rachunek pewnie po równo podzieli. Bo jedna rura z jego mieszkania przechodzi przez nasze i co? Gorąca...
mawete - 30 Listopada 2010, 21:05

francuza nie masz? :shock:
ketyow - 30 Listopada 2010, 21:10

Jeśli mam go bić, to nawet nie wiem jak wygląda, bo go na oczy nie widziałem. I za krótko tu mieszkam, nie wiem jak rachunki rozlicza, bo to on u siebie niby jakąś machiną steruje ogrzewaniem mieszkań, ale za zeszły miesiąc wyszło 300 zł, a kurna za ciepło to nie jest. No i ciepło jest kiedy on przekręci kurek, nie ja. Coś mnie tu nie halo, po kasę przyjdzie to nas rozmowa czeka.
mBiko - 30 Listopada 2010, 22:14

Z nosa mi cieknie, gardło boli, znaczy znowu jakaś zaraza się do mnie dobiera.
Kasiek - 30 Listopada 2010, 22:18

A mnie wkurza to, że nie mam dodatkowego dnia wolnego, żeby posiedzieć w Wawie i wracać z bratem samochodem.

A najbardziej to, że pokłóciłam się z Marcinem, to się zdarza, ale zabierając się od niego na trochę do siebie, zapomniałam o SFFiH, który gdzieś mi wcisnął, na pewno po to, żebym nie znalazła :evil: a jeszcze nie przeczytałam! :evil: :evil: :evil:



Partner forum
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group