To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ


Planeta małp - Co nas wk***wia, znaczy się, irytuje

Ellaine - 19 Listopada 2010, 10:34

Matrim napisał/a
Ewentualnie - zostaniesz woźnym. Tak też się mówiło ;)


Tak, albo: "Ucz się i pracuj, a garb sam ci wyrośnie". ((:

Godzilla - 19 Listopada 2010, 10:44

A ja pamiętam taką scenę: pracowałam w jednym z dużych wieżowców w centrum miasta. Obok budowali drugi ogromny wieżowiec. Przed oknami mieliśmy gigantyczny dźwig, co i rusz wwożący na wysokie piętra różne rzeczy: a to "toitojkę", a to cysternę z betonem. Jechała sobie ta cysterna na platformie ogrodzonej płotkiem, sto metrów do góry, a koło niej robotnik. Pogoda paskudna, zima, deszcz ze śniegiem wali taki, że ledwie widać dźwig od nas z okien, a robotnik sobie tak jedzie do góry w tym wietrze i deszczu ze śniegiem. Jeden z naszych fachowców, Amerykanin, patrzy na tę scenę i mówi: "Cieszę się, że mi się chciało do szkoły chodzić. Teraz to doceniam. Bo jest takie powiedzenie - nie chciało się nosić teczki, trzeba nosić woreczki".

To się niestety nie do końca sprawdza...

dalambert - 19 Listopada 2010, 11:11

Godzilla napisał/a
Bo jest takie powiedzenie - nie chciało się nosić teczki, trzeba nosić woreczki.

Tylko , ze u nas jest tak śmiesznie, że ten windujący w śniegu i deszczu robol ma 6k. na rękę, a ten co teczkę nosił wyje ze szczęścia jak ma 3k.

Matrim - 19 Listopada 2010, 11:13

dalambert napisał/a
ten windujący w śniegu i deszczu robol ma 6k. na rękę

Namiary! Kontakty!

dalambert - 19 Listopada 2010, 11:15

Matrim, Firmy budowlane i tyż trzeba fachowcem być. Betonowanie to nie klocki lego ;P:
Matrim - 19 Listopada 2010, 11:20

dalambert, wiem, wiem. Tylko są firmy i Firmy. Niektórzy budowlańcy i za 2k pracują.
dalambert - 19 Listopada 2010, 11:22

Matrim, oczywiscie, ale porządnego wieżowca w centrum Warszawy to firma "Krzak" raczej nie stawia.
Matrim - 19 Listopada 2010, 11:26

dalambert, ano nie :)
Lowenna - 19 Listopada 2010, 12:26

Zapalenie tchawicy :(
shenra - 19 Listopada 2010, 12:29

Lowenna, głask.
dalambert - 19 Listopada 2010, 12:30

Lowenna, biedactwo, to jeno piszesz, nie gadasz :( :?:
Martva - 19 Listopada 2010, 12:58

Gorączka mi spadła, za to reszta, czyli uszy, ząb i przede wszystkim gardło dają mi w kość jak nie wiem. Tata oświadczył rano że mam anginę jak byk, czy byki mają anginę?
dalambert - 19 Listopada 2010, 13:14

Martva napisał/a
czy byki mają anginę?

Mają BYCZĄ :!:

shenra - 19 Listopada 2010, 13:17

Martva, ciesz się, że to nie byczy katar :mrgreen:
Martva - 19 Listopada 2010, 13:20

Focza grypa/dżuma, to juz wiemy ;P:
Lowenna - 19 Listopada 2010, 13:32

dalambert, chciałabym. Niestety, terminy zobowiązują. Jutro prowadzę warsztaty.
Zapalenie tchawicy to u mnie nie nowość. Średnio 3-4 razy do roku :|

terebka - 19 Listopada 2010, 16:43

W temacie: aktualnie wszystko :evil:
Witchma - 19 Listopada 2010, 16:44

terebka, to niemożliwe, gdyż oznaczałoby to PMS ;)
terebka - 19 Listopada 2010, 16:45

Nie wykluczam, Witchma ;P:
Witchma - 19 Listopada 2010, 16:50

A to przepraszam :D
terebka - 19 Listopada 2010, 16:52

niezamaco
merula - 19 Listopada 2010, 16:57

zginęła gdzieś kopia spisanej przeze mnie polisy. prowizji niet na razie :evil:
Kasiek - 19 Listopada 2010, 17:45

W pracy do północy.

edit - facet ktory pol godziny mnie przekonywal, ze policja zarekwirowala mu telefony i wpuscila program do wybierania numerow specjalnych i konkursowych. Audioteks za 900 zł...

mBiko - 19 Listopada 2010, 20:51

Kontuzja łokcia.
Kasiek - 19 Listopada 2010, 21:18

Auć, mBiko, współczuję.

A mi się przerwy skończyły :(

mBiko - 19 Listopada 2010, 21:22

Kasiek, również współczuję.
merula - 19 Listopada 2010, 21:52

Martva mnie zaraziła zdalaczynnie.
Kai - 19 Listopada 2010, 23:30

Ludzie, którzy KONIECZNIE muszą wygadać swoje tysioncpińcet darmowych minut w miejscu publicznym (pociąg) na cały głos i jak wsiadłam to gadał, a jak wysiadałam po 25 minutach gadał dalej.
Kasiek - 20 Listopada 2010, 11:09

Kocham ludzi, którzy w korku dzielą się swoim życiem (jak najbardziej prywatnym). Rozumiem, że czasem trzeba wyciągnąć telefon i zadzwonić, czasem nawet odebrać rozmowę, ale można to załatwić szybko i bezboleśnie dla otoczenia.
Kiedy wyjątkowo nocuję u siebie w domu, jadę do pracy ok. 15 przystanków na Chodźki i to czasem zajmuje 20 minut, a czasem 55... i kiedyś właśnie podczas korków jakaś laska dzieliła się ze wszystkimi w autobusie wszystkim, aż w końcu jakiś chłopak nie wytrzymał i na cały głos: powiedz jej jeszcze kiedy miałaś ostatnio okres! Spaliła buraka i szybko powiedziała, że musi kończyć i że zaraz oddzwoni. W autobusie wszyscy w śmiech, jakaś starsza pani nawet zaklaskała w uznaniu dla chłopaka :D


Nie lubię późno wstawać, a właśnie się podniosłam z łóżka. Teraz to już tylko śniadanie i do pracy :(

dalambert - 20 Listopada 2010, 11:52

Kasiek napisał/a
Teraz to już tylko śniadanie i do pracy

A SŁONECZKO ;P: :!:



Partner forum
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group