To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ


Planeta małp - Co nas wk***wia, znaczy się, irytuje

shenra - 16 Listopada 2010, 12:57

Lynx, współczuję, znam doskonale ten ból, też tak raz miałam. Straszne uczucie. Trzymam kciuki za Mamę i tulę :!:
Lynx - 16 Listopada 2010, 13:00

Dziękuję Wam.
ketyow - 16 Listopada 2010, 14:14

Lynx, tulę mocno i życzę mamie zdrowia!
Martva - 16 Listopada 2010, 14:32

Lynx, trzymam kciuki.
merula - 16 Listopada 2010, 15:32

Lynx, trzymaj się i niech mama szybko zdrowieje.
Kasiek - 16 Listopada 2010, 16:56

Lynx, uściski. Będzie dobrze.

Mnie też gardło boli. I chyba wreszcie będę musiała wyrwać tę głupią ósemkę. Jakby nie mogła normalnie wyrosnąć jak trzy inne, maupa złośliwa.

Arya - 16 Listopada 2010, 17:26

Lynx, trzymam kciuki.
Kai - 16 Listopada 2010, 20:13

Lynx, OMG, trzymam kciuki, mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze.
Lynx - 16 Listopada 2010, 21:33

Jesteście strasznie kochani i fantastyczni. :) Mówił Wam to ktoś już kiedyś? :wink:
mBiko - 16 Listopada 2010, 21:59

Lynx, jeszcze raz przytulamy całym stadkiem.

Mnie z kolei irytuje powrót niemocy czytelniczej.

Kasiek - 16 Listopada 2010, 22:40

Kobieta, która po 25 minutach rozmowy o niczym, dzwoni po 10 kolejnych z kolejną bzdurą i tracę na tym 10 minut czytania książki!
ketyow - 17 Listopada 2010, 00:00

Paczka wysłana do mnie 6-go jeszcze nie dotarła i żadnej wieści o niej niet. WTF?
Lowenna - 17 Listopada 2010, 08:08

Zaczęło się od łaskotania w gardle w poniedziałkowe popołudnie. Końska dawna polopiryny+wit. C+ orofar + tabletki do ssania nie pomogły. Obecnie kaszlę, kicham, głos mi się załamuje i lada moment przestanę mówić. Wczoraj po dwóch godzinach nieustannego mówienia w poradni poddałam się i resztę par odwołałam. Ale jutro przez pół dnia prowadzę lekcje a wieczorem mam spotkanie z parą, której nie mogę odmówić. A w sobotę prowadzę warsztaty - cały dzień gadania :cry:
dzejes - 17 Listopada 2010, 08:14

ketyow napisał/a
Paczka wysłana do mnie 6-go jeszcze nie dotarła i żadnej wieści o niej niet. WTF?


Poczta ma 14 dni na doręczenie paczki.

Lynx - 17 Listopada 2010, 09:43

Przeziębiłam się. I deszcz pada.
Rafał - 17 Listopada 2010, 10:13

Przebijam. Przeziębiłem się i deszcz pada. Siedzę w robocie przy oknie. W ścianie pękła rura i cała ściana jest zalana od praktycznie sufitu do podłogi jak długa i szeroka. Wali wilgocią, okno musi być otwarte i ciągnie jak cholera. Kończę gardło, zaczynam katar.
Lynx - 17 Listopada 2010, 10:15

Rafał, dorzucam obowiązkowe spacery z psami i gorączkę.
Rafał - 17 Listopada 2010, 10:19

Hm, co ja tu mam w kieszeni, o! jest! Podbijam pobudką o 3 w związku z ... powiedzmy niedyspozycją żołądkową małej, 3 x zmiana pościeli, o 6 rano odstawienie wujka do szpitala do Świdnicy, aaaa psik. :evil:
Lynx - 17 Listopada 2010, 10:25

Ok, ja pasuję :twisted: idę pod kocyk się wygrzać.
Rafał - 17 Listopada 2010, 10:31

Ale ci dobrze :D
Kai - 17 Listopada 2010, 11:29

Wkurza mnie, że porządnych przypraw w normalnych sklepach nie można dostać. A na stronie firmy nie ma sklepu :(
ketyow - 17 Listopada 2010, 13:02

dzejes, mam tylko pewne obawy, że pewnego dnia dowiem się, że przesyłka wróciła do nadawcy, a poczta powie na to, że nie odebrałem. Nie wiem tylko na której poczcie szukać przesyłki w razie czego.

A swoją drogą - zaspałem na 13.15 ;P:

Martva - 17 Listopada 2010, 13:07

Już pal sześć że jestem chora, wszystko mnie boli i muszę leżeć w łóżku ale mam taaak wolny net i taaak wolny komp że jak napiszę posta to widzę go dopiero z 1,5 minuty później.
ketyow - 17 Listopada 2010, 13:37

Martva, mnie też net nie pociesza, szczególnie że w teorii są 4Mb, a w praktyce jest... wifi. Szczególnie po przesiadce ze 100 Mb. Laptop mi się w ogóle nie łączy, stacjonarny zresztą też, dopiero routerem jestem w stanie podpiąć się do adhoca i kablem ciągnę do komputerów. Tragedia.
Adon - 17 Listopada 2010, 13:41

Znowu jakieś grypsko usiłuje mnie złapać, trzeci raz tej jesieni. Najpierw aberdeeńskie, potem jakieś austriackie, teraz londyńskie. Noż....! :evil:
mawete - 17 Listopada 2010, 14:20

Czuję się winny choroby Marty, niefajnie.
Martva - 17 Listopada 2010, 14:28

E, to wygląda dość wirusowo, po wywleczeniu mnie w lubliński mróz powinnam się przeziębić najwyżej.
Ale nie róbcie tego więcej ;P:

mawete - 17 Listopada 2010, 14:31

DObra - nie będę Cię wyciągał rozebranej na ulicę :mrgreen:
Martva - 17 Listopada 2010, 14:34

Trzymam za słowo i idę szukać kropli do uszu, bo mam wrażenie że mnie ktoś dźga szydełkiem.
Martva - 17 Listopada 2010, 14:40

Się dziwię co mi tak zimno w tym łóżku, a towarzyszka rodzicielka przeprowadziła wietrzenie swoim zwyczajem, tj zostawiła otwarte okno na górze i poszła na dół. Brrrr.


Partner forum
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group