To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ


Planeta małp - Co nas wk***wia, znaczy się, irytuje

jewgienij - 13 Listopada 2010, 17:29

Jak już siądę przed TV i puszczę kanał komediowy, to trafiam na Kasia i Tomek.
Wtedy przełączam na sport albo kanały informacyjne. Nie toleruję.

Godzilla - 13 Listopada 2010, 17:30

A co to jest Kasia i Tomek?
jewgienij - 13 Listopada 2010, 17:33

Serial polski na licencji bodaj kanadyjskiej, pokazujący chyba parę moich przyjaciół, z którymi mieszkałem za granicą. Nawet fizycznie Brodzik podobna. Litości.
Sauron - 13 Listopada 2010, 17:37

Kai, sprytne...
choć moja mama odpowiedziałaby coś w stylu "Tak, ale ja to jem" i że muszę nauczyć się żyć w społeczeństwie i dostosować też do innych :roll:

Agi - 13 Listopada 2010, 17:45

Sauron napisał/a
muszę nauczyć się żyć w społeczeństwie i dostosować też do innych :roll:

A z drugiej strony, inni powinni uznawać Twoje prawa.

Sauron - 13 Listopada 2010, 17:52

a tam, mówimy o kolejności dodawania soli i pieprzu, nie o prawach człowieka :D
Witchma - 13 Listopada 2010, 17:52

Trzeba było wrócić z Warszawy. A tam było tak cicho i spokojnie :(
Godzilla - 13 Listopada 2010, 17:54

Sauron, współczuję. To znaczy że co, kiedy Ty właściwie jesteś dostosowana do społeczeństwa? Jak cicho siedzisz, nic nie robisz, potakujesz i udajesz że cię nie ma?

Pewnie nie pamiętasz takiego wierszyka Pietrzaka:

Tutaj nie wolno palić.
Tu pić nie wolno piwa.
To miejsce nie dla pana.
Zabrania się używać!

Tu pan nie będzie siedział!
Tam pan nie będzie stał!
Szkoda, że pan nie wiedział.
Miejsc wolnych u nas brak.

Limit już wyczerpany!
Zapisy zakończone.
Nic nie da się ustalić,
Chyba że z dyrektorem.

------------[coś, nie pamiętam co]
Termin ważności wygasł.
Pan uzupełni meldunek.
Pan mi nie będzie rozkazywał!

Tu się nie wolno kąpać.
Nie dyskutować, słuchać!
Jeszcze jedna pieczątka
I zdjęcie z lewym uchem.

W kartotece niestety taki nie figuruje.
Od podanej decyzji odwołanie nie przysługuje.

Nie używam, nie palę, ograniczam, wstrzymuję,
Nie odzywam się wcale, siadam, padam, pasuję,
Nie oddycham, nie chodzę, myśleć nie mam zwyczaju.
Ja, wolny obywatel w wolnym kraju.

Sauron - 13 Listopada 2010, 18:12

Rodzice twierdzą, że jestem niedostosowana do społeczeństwa, bo "ciągle tylko książki, a w szkole tróje", "inni to ciągle się uśmiechają, widziałam jak <nazwisko mojego wroga> zadbana, ładna, a ty to tylko władca pierścieni", "rozumiem, że ty to lubisz, ale trzeba powrócić do rzeczywistości" itd, itp.
Godzilla - 13 Listopada 2010, 18:21

Ech. Co zrobić, dobrze chcą, ale wykonanie pozostawia sporo do życzenia. Dawać jednemu młodemu człowiekowi drugiego jako wzór do naśladowania, niech no pomyślę jaki to może mieć efekt. Do tej pory zachodzę w głowę, jak moim się udało, że nie cierpię stroić się i kupować ciuchów, a na ich gadki wychowawcze reagowałam wysypką. Teraz sama mam dzieci, hmmmm...
Sauron - 13 Listopada 2010, 18:24

pff, może jeszcze zostanę nauczycielką fizyki jak oni :evil:
dobra, juz sobie ponarzekałam :) czas zająć sie czymś przyjemnym. Mam jedno rozgrzebane opowiadanie, szort napisany, za parę dni poprawki i wysyłam.

Godzilla - 13 Listopada 2010, 18:40

Że inni ciągle się uśmiechają, to pewnie im się wydaje. Nie ciągle. Poza tym częściej się uśmiechają chyba ludzie, którzy tego uśmiechania się nauczyli się w domu. Gdzieś czytałam, że człowiek albo genetycznie jest skłonny do optymizmu (lub nie), albo uczy się tego od najmłodszych lat, o ile ma od kogo. Dokładnie nie pamiętam.

Co do dbania o siebie, strojenia się itd, może to Ci zacznie smakować w chwili, kiedy zachce Ci się w to pobawić całkowicie dla siebie i dla własnej satysfakcji. Nie żeby mama się łaskawie uśmiechnęła, a tym bardziej aby "dorównać" nielubianej a "lepszej" koleżance. Bo w takim układzie człowiek strzyże się na chłopaka po czym zostawia włosy zaniedbane na pół roku, a ubiera się w powyciągane dżinsy i połatane swetrzysko.

Swoją drogą nie będzie źle, jak Ci się to spodoba. Bez odpałów i robienia z siebie wypindrzonej lali, ale dajesz ludziom sygnał, że nie rozmawiają z byle kim.

Sauron - 13 Listopada 2010, 18:42

nie mam w zwyczaju uzewnętrzniać emocji. Jestem pesymistką - introwertyczką.
Fidel-F2 - 13 Listopada 2010, 19:16

to po co Ci dwa rowery skoro nie możesz prowadzić nawet jednego?
aniol - 13 Listopada 2010, 19:27

rozwiazanie umowy o prace mnie wkurzylo...
Lynx - 13 Listopada 2010, 19:39

Kai, chyba nigdy nie gotowałaś z własną mamusią. Ja jestem potworem dla Pomiotu i jak to sobie uświadomiłam zaczęłam wychodzić z kuchni jak młoda coś pichci. Jeszcze gdyby nauczyła się po sobie DOKŁADNIE sprzątać to było by idealnie. :twisted:
Godzilla - 13 Listopada 2010, 19:58

Potwór Starszy umie sobie już zrobić kanapki i jajecznicę, a nawet jajko na miękko ugotować. Pochwalić nie zaszkodzi. Chodzi przecież o to, żeby potwory umiały sobie poradzić. Samodzielność dobra rzecz. Różnych rzeczy uczą się z doświadczenia. Na przykład, żeby uważnie wylewać jajko na patelnię, bo jak się nie wceluje, to potem paskudnie śmierdzi.
Kai - 13 Listopada 2010, 20:32

Sauron, no właśnie, niech się też zacznie dostosowywać, nie tylko Ty musisz.

Fidel-F2 napisał/a
to po co Ci dwa rowery skoro nie możesz prowadzić nawet jednego?

Starszy jest z czasów, kiedy jeździł mój śp Tato, nowszy z czasów, kiedy Młody miał napad jeżdżenia. Ja też jeżdżę i dobrze mi idzie, dopóki nie muszę oceniać odległości :)

Lynx, w domu ja gotowałam od 14 roku życia i Mama nie miała nic do powiedzenia :) A jak nie gotowałam, to choć doprawiałam. Tak jak ona nikt nie umiał sprzątać, ale kuchnia od zawsze należała do mnie :)

ketyow - 13 Listopada 2010, 21:04

Sauron, ja ten problem mogę rozwiązać i mięso przygarnąć ;P:
Sauron - 13 Listopada 2010, 21:38

:lol: wyślę pocztą.
Kiedy już dojdzie będziesz mógł sobie zbadać nowo powstały w nim ekosystem.

ketyow - 13 Listopada 2010, 21:40

To co żyje w zlewie w mojej kuchni wynalazło już koło i jest o krok od wiary w Boga ;P:



Sauron - 13 Listopada 2010, 21:56

daj jakimś biologom, na pewno się ucieszą.
ketyow - 13 Listopada 2010, 21:58

:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
Matrim - 13 Listopada 2010, 22:01

ketyow napisał/a
i jest o krok od wiary w Boga ;P:

Jakiś teolog też nie pogardzi, w końcu to coś przeskoczyło etap politeizmu ;)

ketyow - 13 Listopada 2010, 22:02

Szybko ewoluują, już krzyża bronią.
Matrim - 13 Listopada 2010, 23:12

Uuu, no to w takim tempie szybko skolonizują okoliczne planety, a przynajmniej kuchnia będzie czysta :)
terebka - 14 Listopada 2010, 11:16

Po wczorajszym, wieczornym błyskawicznym starciu z wirusem jakiś połamany wstałem, znaczy nic mi się nie chce, samopoczucie opadło poniżej kostek. Chyba powinienem wyłożyć się na wyrku i poczytać ale musiałbym wyłączyć komputer, wstać i przejść dwa kroki. Niechcemisie.
Kai - 14 Listopada 2010, 13:00

terebka, a wirus ludzki czy komputerowy? Bo jak ludzki, to wracaj do wyra, tego nie załatwisz AV.
terebka - 14 Listopada 2010, 14:46

Dziwnie to wszystko jakoś wygląda. Taki wirusowy blitzkrieg. W czwartek zawiozłem starszego siostrzeńca do przychodni. W piątek - młodszego (tu sprawa przedstawiała się najpoważniej, nawet skierowanie do szpitala dostał, gdyby nie przeszło). Wczoraj rano zdjęło rodzicielkę a wieczorem mnie. Objawy za każdym razem mniej więcej takie same - w przypadku młodszej części stada biegunka i nudności, w przypadku starszej - to drugie. Kilkanaście godzin i wsio w pariadkie. Dziwne. Małym już przeszło, rodzicielce też, po odleżeniu dwu czy trzech godzin i pochłonięciu kilku rozdziałów "Kiedy Bóg zasypia" autorstwa Naczelnego pewnego miesięcznika też nabrałem wigoru. I kilogramy Smecty. Smecta działa cuda!


ed. Doprecyzowałem

Kai - 14 Listopada 2010, 16:54

Objawy nader znajome. Aż mi się przypomina identyczna infekcja, do tego paranoja polskiej służby zdrowia, gdzie z domu do szpitala było jakieś 20 metrów a mimo to trzeba było wezwać karetkę, żeby dziecko mogło być zbadane i przyjęte. I zdumiewające, pomógł zastrzyk z luminalu. Też mdłości, wymioty, biegunka na drugi dzień, już po ustaniu wymiotów. I szybciutki powrót do formy.


Partner forum
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group