To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ


Planeta małp - Co nas wk***wia, znaczy się, irytuje

ilcattivo13 - 6 Listopada 2010, 19:32

a może właśnie pomogłoby odstawienie go "od cycka". Jakby sam musiał na siebie zarobić, sam siebie ubrać i nakarmić, sam spłacić swoje pożyczki, to może choć trochę by się poprawił?
Martva - 6 Listopada 2010, 19:42

No tak nie do końca, znalazł satysfakcjonującą go pracę polegającą na zmywaniu, i chyba umowa była taka że zarabia sobie na paliwo do pojazdu dwukołowego żeby jeździć do szkoły, a teraz się okazuje że mało jeździł a kasę pewnie przepalał.
Podejrzewam że dalsze odsuwanie od cycka sprawiłoby że poszedłby siedzieć za kradzież. Ale może przesadzam.

ilcattivo13 - 6 Listopada 2010, 19:47

trzeba mieć odwagę, żeby kraść.

Prędzej wszedłby w pożyczki, tak jak mój brat. Ciotka go już chyba spłaciła, ale w rejestrze długów ślad jest i facet ani kredytu, ani pożyczki prędko nie dostanie.

Martva - 6 Listopada 2010, 19:53

Jak się jest odpowiednio durnym, to nie trzeba. Grrr.
Kai - 6 Listopada 2010, 20:07

Chyba za mało roboty ma... Z drugiej strony, jeśli tak jest, jak piszesz, to już tylko odpowiedzialność za siebie pomoże. Jak mu się zwalą na głowę banki, operatorzy, a nie będzie nawet za co tego paliwa kupić to może, ale tylko może się opamięta. Wiele zależy od tego, jaki sam ma stosunek do siebie i życia. W przypadku tego mojego znajomego w grę wchodzi wybujałe ego, dzięki temu nie znosi upomnień i monitów, więc się stara. Jeśli ma to wszystko gdzieś, to będzie trudno.
ilcattivo13 - 6 Listopada 2010, 20:34

Martva napisał/a
Jak się jest odpowiednio durnym, to nie trzeba. Grrr.


ale nawet wyjątkowy idiota ma coś w stylu instynktu przetrwania, a jeśli Twój "przypadek" jest tak bardzo wygodnicki jak mój "przypadek", to więzienie jest tą rzeczą, której się najbardziej boi. Bo tam nie będzie mamusi/tatusia/dziadka, którzy wezmą pod obronę...

ketyow - 6 Listopada 2010, 23:46

Martva, mój rodzony brat ten sam przypadek.

A wnerwia mnie ogromnie, że PKS zlikwidował wszystkie połączenia z moją wioską (prywaciarze się pojawili a u nich bilety tańsze). Oczywiście do prywaciarzy nie ma ani numeru kontaktowego, ani strony internetowej, a rozkład ich busów został przez jakiegoś idiotę zerwany. To jak u diabła mam jutro dotrzeć do Olsztyna? No chyba na stopa będę jechał, tylko gorzej, bo z tobołkami...

Witchma - 7 Listopada 2010, 10:40

Jestem wściekła. Osoby, które mają zdecydowanie wygórowane mniemanie o sobie to zło. Wkurzają mnie nawet wtedy, kiedy mnie chwalą.
charande - 7 Listopada 2010, 17:51

Przed chwilą przy myciu naczyń nadtłukłam ulubioną ceramiczną miseczkę, z której zwykle konsumuję zupę, muesli i inne takie... Odkruszyły się trzy dość duże kawałki. Ktoś może wie, czy byłaby szansa czymś to skleić i czy po sklejeniu nadal byłoby można wykorzystywać miseczkę zgodnie z przeznaczeniem?

Martva, ilcattivo13 - jeśli ktoś konsekwentnie, nieuleczalnie kłamie i tak manipuluje otoczeniem, aby spełniano jego potrzeby, zachodzi podejrzenie, że może chodzić o osobowość socjopatyczną...

http://en.wikipedia.org/w...nality_disorder
http://www.mcafee.cc/Bin/sb.html

Typowe są bezczelne kłamstwa bez poczucia winy oraz działania wskazujące, że dla takiej osoby liczy się wyłącznie własna korzyść - inni istnieją tylko po to, aby nimi manipulować. Socjopaci zazwyczaj prędzej czy później wchodzą w konflikt z prawem.

Ozzborn - 7 Listopada 2010, 17:55

ej ja to umiem, bez bezczelnego kłamania i wchodzenia w konflikt z prawem ;P:
dzejes - 7 Listopada 2010, 18:11

charande napisał/a
Martva, ilcattivo13 - jeśli ktoś konsekwentnie, nieuleczalnie kłamie i tak manipuluje otoczeniem, aby spełniano jego potrzeby, zachodzi podejrzenie, że może chodzić o osobowość socjopatyczną...


Znacznie poważniejszym zagrożeniem jest diagnozowanie po przeczytaniu czterech postów. Mamy tu do czynienia z t.zw. osobowością diagnozującą.

Agi - 7 Listopada 2010, 18:28

Pralka odmówiła współpracy. Prawdopodobnie programator, a że najbliższy serwis tej marki jest w Bydgoszczy, zastanawiam się czy w ogóle warto naprawiać.
Chal-Chenet - 7 Listopada 2010, 18:34

Kolejorz znowu odpierdala fuszerkę w lidze... :evil:
Ziemniak - 7 Listopada 2010, 19:42

Agi napisał/a
Pralka odmówiła współpracy. Prawdopodobnie programator, a że najbliższy serwis tej marki jest w Bydgoszczy, zastanawiam się czy w ogóle warto naprawiać.


A tzw. "prywatna inicjatywa" ?

Agi - 7 Listopada 2010, 21:15

Ziemniak napisał/a
A tzw. prywatna inicjatywa ?

Jutro się rozejrzymy.

charande - 7 Listopada 2010, 22:06

Cytat
Znacznie poważniejszym zagrożeniem jest diagnozowanie po przeczytaniu czterech postów. Mamy tu do czynienia z t.zw. osobowością diagnozującą.


Diagnozowanie? Podrzuciłam tylko linka, niech już zainteresowani oceniają we własnym zakresie, czy objawy pasują, czy nie.

dzejes - 7 Listopada 2010, 22:20

Oczywiście.
Jedenastka - 8 Listopada 2010, 10:17

Agi napisał/a
Pralka odmówiła współpracy. Prawdopodobnie programator, a że najbliższy serwis tej marki jest w Bydgoszczy, zastanawiam się czy w ogóle warto naprawiać.

Może najpierw nureczkę warto zapytać?
Moją pralkę naprawiła jednym postem na forum, do tej pory jest ok :D .

Agi - 8 Listopada 2010, 10:19

Jedenastka napisał/a
Moją pralkę naprawiła jednym postem na forum, do tej pory jest ok :D .

Myślisz, że programator da się wymienić łączem internetowym? :mrgreen:

Jedenastka - 8 Listopada 2010, 10:22

Kto wie...
Być może nureczka jest przynajmniej w posiadaniu wiedzy tajemnej czy w ogóle warto naprawiać...

nureczka - 8 Listopada 2010, 10:34

Jedenastka, jestem w posiadaniu takiej wiedzy, ale odpowiedź jest pokrętna. Z tego co wiem, naprawa polega na wymienie programatora (ten element nie podlega naprawie). Warto zadzwonić do serwisu i zapytać ile sobie życzą za taką usługę i porównać otrzymany wynik z ceną nowej pralki.
Przerabiałam to własnej skórze i wyszło mi, że się nie opłaci naprawiać, ale dużo zależy od wieku i marki pralki.

baranek - 8 Listopada 2010, 10:41

Jedenastka, miałem tak samo jak nureczka. jak gościu zaczął naprawiać, to naprawiał, naprawiał... potem jeszcze trochę naprawiał. a potem się okazało, że gdybyśmy dołożyli ze stówę, to byśmy mieli nową pralkę. a jak już zaczniesz naprawiać, to będzie Ci żal tego co już wydałaś i będziesz grzęzła.
merula - 8 Listopada 2010, 10:44

dlatego najpierw trzeba zapytać o cenę. jakbyśmy tak zrobili przed naprawą pokiereszowanego samochodu, to jeździłabym zupełnie czym innym i może teraz nie byłabym skazana na komunikację miejską.
Jedenastka - 8 Listopada 2010, 10:50

baranek napisał/a
a jak już zaczniesz naprawiać, to będzie Ci żal tego co już wydałaś i będziesz grzęzła.

baranku, nie miałam pojęcia, że będę finansować naprawę pralki Agi :wink:

baranek - 8 Listopada 2010, 10:54

Jedenastka, bo mi się ręka omskła :oops: i Gosia mnie tyca.
xan4 - 8 Listopada 2010, 10:57

Zawsze jest też druga strona medalu. Zepsuł nam się programator w pralce marki Bosch, koszt nowego 500 zł. Nie opłaca się więc kupiliśmy nową, a w międzyczasie znależliśmy gościa w Pszczynie, znajomy znajomej, któremu przywiozłem zepsuty programator, on zlutował parę rzeczy i za 50 zł miałem drugą, tym uzywaną pralkę.
Agi - 8 Listopada 2010, 11:02

nureczka napisał/a
Z tego co wiem, naprawa polega na wymienie programatora (ten element nie podlega naprawie). Warto zadzwonić do serwisu i zapytać ile sobie życzą za taką usługę i porównać otrzymany wynik z ceną nowej pralki.
Przerabiałam to własnej skórze i wyszło mi, że się nie opłaci naprawiać, ale dużo zależy od wieku i marki pralki.

Pralka to 9-letni Siemens, do tej pory chodziła bez zarzutu, teraz zacina się na programie płukania - dochodzi do tego miejsca i staje, jak się przepchnie ręcznie na wirowanie, to wywiruje.
Czyli prosta diagnoza: programator.
W związku z wiekiem prali nie wiadomo, czy taki programator jeszcze się dostanie.
Rozpuściłam wici, mam namiary na fachowców, będę negocjować.
Jedenastka napisał/a
baranku, nie miałam pojęcia, że będę finansować naprawę pralki Agi :wink:

Jedenastka, nie śmiałabym zawracać Ci głowy takim drobiazgiem. :wink: :mrgreen:

Jedenastka - 8 Listopada 2010, 11:05

Ależ Agi, to nie drobiazg, to byłby zaszczyt :wink: :mrgreen:
Kai - 8 Listopada 2010, 19:03

Agi, tę samą awarię mam w moim Whirlpoolu już od dobrych parunastu lat. Czasem wręcz jest to wygodne. I mam wrażenie, że dokładnie w tym samym miejscu - to znaczy wypompowana woda, przed pobraniem do płukania i wirowania.

A wkurzona jestem, bo przez awarię sieci 5plus nie mam jeszcze mojego Satio... :twisted:

merula - 8 Listopada 2010, 20:51

Ja rozumiem, Kolej na kolej, to ekologiczne, tańsze itp, ale kurcze jak człowiek raz na jaki czas chce skorzystać z ich usług i sprawdzić połączenia to co? To przerwa techniczna...


Partner forum
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group