Planeta małp - Co nas wk***wia, znaczy się, irytuje
Kai - 21 Października 2010, 19:37
Śliczny masz, ale co to za plamki? Ooo, znowu się piło, jasne Jeszcze gardziołko proszę pokazać... uuuu... nie powiem, co widzę
ilcattivo13 - 21 Października 2010, 19:39
highauhki
Martva - 21 Października 2010, 19:41
| merula napisał/a | | Martva, różne obczajałam. |
Ale w tych różnych były SA też? Przejrzałam balkonetkę.pl pod katem staników sportowych i powiedzmy że nie robią obłędnego kształtu, ale placków też nie.
http://balkonetka.pl/kata...ax-sports-bra-4
http://balkonetka.pl/kata...-sports-level-4
http://balkonetka.pl/kata...absorber-b102-2
Ale w sumie stanikologia nie jest logiczna i na każdym biuście dany model może dać inny efekt. Sama znalazłam kiedyś sportowy stanik 65ff w lumpeksie, ale jakoś nie miałam odwago go przymierzyć, potem trochę żałowałam
merula - 21 Października 2010, 19:44
Ja na razie oglądałam to, co mogła, w realu przymierzyć. A wybór nie był zbyt wielki. I jakoś nie umiem się przekonać do zakupu stanika przez internet. Muszę zmierzyć i pomacać przed zakupem.
baranek - 21 Października 2010, 19:45
Kai, bo trochę się zagapiłem:
http://www.youtube.com/wa...feature=related
Martva - 21 Października 2010, 19:46
| Cytat | Warszawa: Li Parie, Mambra, Peachfield
Warszawa Wesoła : Magia Kobiet |
To są sklepy które jeszcze w maju miały w ofercie staniki Shock Absorber. Stacjonarne, wrzuc sobie je w googla w celu znalezienia strony (z asortymentem) i adresu, jeśli mają w ofercie coś ciekawego
Kai - 21 Października 2010, 19:49
baranek, mniamuśne Zaraz zapodam Młodemu... grrr skrzypiec jeszcze w domu nie było
baranek - 21 Października 2010, 19:52
Kai, Jelonek niezły jest. Na Woodstocku dał taki koncert, że klękajcie narody. W telewizji widziałem
Kai - 21 Października 2010, 19:57
Właśnie widzę, niech wróci z tego dorabiania w przejściu podziemnym to pokażę
joe_cool - 21 Października 2010, 20:19
merula, ja mam Shockabsorbera z linka drugiego i mimo, że kosztował majątek, to nie żałuję. Trzyma wszystko na miejscu jak beton. Nic nie lata, nic się nie majta, a to, że spłaszcza, to nawet lepiej, bo nic nie zahacza o łokcie ani inne takie Jest po prostu ge-nial-ny. A panie w Li Parie nawet mi przeszyły za darmo ramiączka, bo akurat za długie były...
merula - 21 Października 2010, 20:32
trochę one dla mnie za drogie.
nie mam pewności, że wena na bieganie potrawa u mnie wystarczająco długo, aby się to opłaciło
Kai - 21 Października 2010, 20:44
merula, ćwiczyłam aikido w minimizerze Triumpha i muszę powiedzieć, że sprawdzał się rewelacyjnie. Ogólnie, gdyby nie to, że akurat mam fazę na staniki normalne, a nie minimalizujące, spłaszczające itp pewnie bym z niego nie wylazła.
merula - 21 Października 2010, 20:48
ja na razie chciałabym jakąś tańszą opcję, ale chociaż w miarę trzymającą i nieuwierającą.
a zalinkowanych przez shenrę spodni w żadnym Decathlonie warszawskim nie nabędę.
mBiko - 21 Października 2010, 21:40
Stale i niezmiennie to samo.
Martva - 21 Października 2010, 21:43
Podstawową rzeczą w staniku do biegania jest mocny, stabilny, szeroki (w sensie na wysokość) obwód. Wszystkie staniki Triumpha z którymi miałam do czynienia były pod tym względem koszmarnie słabej jakości. A minimajzery to zło, a nawet ZŁO. Howgh.
merula, nie wiem jak to wygląda w Twoich okolicach rozmiarowych, ale może wystarczy wyżej/bardziej zabudowany stanik, tylko musi być trafiony rozmiarowo? Jak próbowałam biegać dawno temu, to wybrałam jakąś lekko usztywnianą balkonetkę, którą planowałam wcześniej pociąć, żeby jej obnizyć miskę, ale się bałam. Odrobinę spłaszczała, ale trzymała na mur, głównie z racji obwodu właśnie, to była jedna z moich pierwszych 65 i czułam się w niej naprawdę stabilnie.
merula - 21 Października 2010, 21:46
wszystko co mam ma fiszbiny, a tego w sprzęcie do ruszania się nie chcę. nawet jeśli nie faktycznie, to psychicznie uwiera mnie i odparza sama świadomość, że one tam są.
nic to, będę szukać dalej.
Kai - 22 Października 2010, 06:30
| Martva napisał/a | | A minimajzery to zło, a nawet ZŁO. | Etam. Jak się musi chodzić w ciuchu, gdzie góra jest zgrana rozmiarowo z dołem, a sylwetka ma inne zdanie to nie ma nic lepszego
A w temacie... albo te autobusy teraz jakieś mikre produkują, albo ci ludzie tak się porozrastali. Znów usiadł jakiś facet i okazało się, że nie tylko koło mnie, ale i na mnie
dzejes - 22 Października 2010, 08:40
joe_cool obcisłe rządzą. Serio serio. Żadne spodnie nie utrzymają tak ciepła. Różnica między spodniami, a czymś dobrze przylegającym do ciała jest dramatyczna.
Że pojadę artystą - ubierz się w obcisłe, bo to warto mieć styl
joe_cool - 22 Października 2010, 09:27
merula, niby w moim Decathlonie ich też miało nie być (szukałam przez guziczek sprawdź dostępność). Potem pomyślałam, że zobaczę, co w takim razie jest i - czary mary - spodnie nagle są.
dzejes, może przy -20 zdecyduję się na obcisłe, wtedy w parku i tak nikogo nie będzie Albo zakupię jakieś cienkie szorty, żeby oblec w to moje szlachetne cztery litery w getrach
A w temacie - wkurzają mnie ceny wysyłki w sklepie internetowym ze skarpetkami...
shenra - 22 Października 2010, 13:05
Zasrany listonosz, to już 4 awizo w tym tygodniu. Boi się, że jak domofon wciśnie to mu ręka uschnie, czy ki uj?
Witchma - 22 Października 2010, 13:10
shenra, u mnie na odwrót - listonosz zawsze do nas dzwoni, żeby mu otworzyć, po czym się okazuje, że nic nie przyniósł...
dalambert - 22 Października 2010, 13:10
shenra, stary numer listonoszy, nie nosi się pocztę , czy paczki, a wyłącznie awiza - jest lekko , szybko i przyjemnie
shenra - 22 Października 2010, 13:16
Frajer
dalambert - 22 Października 2010, 13:21
shenra, prdon - kto ? listonosz Witchmy, ?
tak dla ścisłości wywodu
Witchma - 22 Października 2010, 13:27
Nie zgadzam się, pan Tomek jest bardzo sympatycznym człowiekiem. I nawet to dzwonienie jestem mu w stanie wybaczyć
shenra - 22 Października 2010, 13:47
dalambert, prowokatorze No przeca nie jestem zła na listonosza Witchmy
dalambert - 22 Października 2010, 13:54
shenra, tak sobie właśnie pomyślałęm, Ty nasz blasku słońca w Chomika zaklęty
ihan - 22 Października 2010, 14:49
Miły człowiek, który wymyślił przetargi publiczne w warunkach polskich. Życzę mu by musiał wykonać tysiąc maili i telefonów by firmy raczyły złożyć ofertę, a potem drugie tyle by raczyły stanąć do przetargu. I życzę mu dyskusji z prawnikami na temat sytuacji, gdy jedyny producent nie ma polskiego przedstawicielstwa, po czym i tak prawnicy puszczają przetarg z obowiązującym językiem polskim. I życzę mu by w tej sytuacji spróbował załatwić z zagranicznym kontrahentem by złożył ofertę i wytłumaczył im, dlaczego nie mogą po angielsku. A najszczerzej mu życzę, by wszystko od napisania grantu o kasę unijną, przez pisanie SIWZów, ściąganie ofert itp. robił za darmo, oprócz swoich standardowych obowiązków, a potem się dowiedział, że i tak ze sprzętu może korzystać każdy z ulicy nieodpłatnie. I przekonał się, że tylko frajerzy cokolwiek w tym kraiku robią, bo mądrzy ludzie się nie przepracowują, bo zawsze można potem skorzystać z pracy innych, siedzących po nocach. W rezultacie większość firm nie chce stawać do przetargu i i tak w sumie kupuje się drożej niż na wolnym rynku, albo przez pośrednika sprowadzającego z zagranicy, który bierze do 30% wartości sprzętu. Bardzo, bardzo często myślę o tym miłym człowieku.
dalambert - 22 Października 2010, 14:53
| ihan napisał/a | | Bardzo, bardzo często myślę o tym miłym człowieku. |
Widzisz pan Palikot szefując Komisji "Przyjazne państwo' miał 3 lata by o tym miłym człowieku pomyśleć. ale widac myślał o kim innym
ihan - 22 Października 2010, 15:01
O widzisz dalambert, w zasadzie nie powinnam się denerwować, bo najważniejszymi problemami w tym kraju jest, wnioskując z mediów i tematów rozmów zaproszonych gości wypadek samolotu pod Smoleńskiem i "godność ludzkiego embrionu", więc czymże wobec tych problemów jest marnowanie pieniędzy podatników przez procedury przetargowe. A jelenie, co robią za darmo kosztem wolnego czasu zawsze się znajdą, kasę koszą tylko prawnicy, więc problemu nie ma.
|
|
|